Moje obiady składały się z: - drobiowych roladek nadziewanych suszonymi pomidorami i mozzarellą, szpinak na ciepło i piure ziemniaczane, -klopsy w sosie pomidorowo śmietanowych. I na jutro mam labę od gotowania.
. Taki bundz ze świeżym pomidorem, oliwą i bazylia to delicje, nieporównywalne z supermarketową mozzarellą w folii. Z Kleparza zawsze od lat wychodzę z wypełnionym po brzegi koszykiem. Obiady, kolacje i śniadania na parę dni gotowe. Tylko jeść i zapraszać gości.......”
. Taki bundz ze świeżym pomidorem, oliwą i bazylia to delicje, nieporównywalne z supermarketową mozzarellą w folii. Z Kleparza zawsze od lat wychodzę z wypełnionym po brzegi koszykiem. Obiady, kolacje i śniadania na parę dni gotowe. Tylko jeść i zapraszać gości.......”
Podobne, ale odpowiednio większe urządzenia oferowane są również do krojenia mozzarelli .
No i na razie zamówiłam mięso, białą kiełbasę, pasztet i pieczywo. Śniadaniowe menu to: zupa z pieczonych białych warzyw, sałatka z pomidorkow, mozzarelli, bazylii, spring rollsy, pólmisek wędlin i pasztetów, jajka przepiórcze i jajka kurze (może faszerowane), śliwki w occie Na poniedziałkowy
Jeśli dziecko Cię prosi o pomidorową, to raczej nie chodzi mu o krem z dojrzewających w słońcu, świeżych pomidorów, z papryką, mozzarellą, szałwią, truflą, mlekiem z dzikiego ptaka, tylko o tradycyjną pomidorową. A tradycyjna to prawdziwy rosół, z koncentratem i śmietaną. Ja dodałabym passaty, bo
latem ale z przypadkowej oliwy i sera typu mozzarella.
alpepe napisała: > A źródłem białka w tym twoim jedzenieu jest ta znikoma ilość mozzarelli? > a jak w jednym posiłku jest znikoma ilośc białka to co się dzieje z człowiekiem ? umiera ?
A źródłem białka w tym twoim jedzenieu jest ta znikoma ilość mozzarelli? -- Pracuj nad sobą, nie będę wiecznie na forum, by ci o tym przypominać.
Inne dodatki, nietradycyjne, ale używane współcześnie, zwłaszcza w kioskach, to: dynia i ziemniaki , kiełbasa, fricò (mieszanka bakłażana , cukinii , cebuli, papryki i pomidorów gotowanych na oliwie z oliwek), mozzarella i pomidory, gotowana szynka i mozzarella.
te 'grudk'i to pączki oregano a zolte, nosz przeciez pisalam, ze 1. nie mialam bialej mozzarelli i byla 'zolta' bo taka akurat mialam, starta na tarce 2. sos nie byl idealnie gladki, ma teksture od kawalkow pomidorow/papryki 3. swiatlo w piekarniku nie jest najlepsze do zdjec 4.nie chcialo mi sie