Oszczędna. Mogę zapłacić 6 zł za parking, chociaż niechętnie, ale 5x6 to już nie. Czyli dla mnie maratony filmowe stały się nieopłacalne. Przy najdroższych biletach do kina przy okazji. Multikino bez łaski 16 zł za bilet i parking faktycznie na 4 h. Nie lubię bezsensownych opłat i inni klienci też
długość filmów z reklamami, plus jakieś małe zakupy, to naprawdę przestaje się opłacać robić tam zakupy. A bilety do kina cinema city ma najdroższe chyba ze wszystkich, w multikinie o 20 zł taniej bez łaski. Imho strzelili sobie w stopę tymi opłatami 6 zł za każdą rozpoczętą godzinę. Jak dla mnie
Marsa. Admin usuwa osoby i nazywa, prowadzi narrację, że to jedno konto. Natomiast widać wielu osobom usunęła konto za pisanie swojej opinii i przeforsowuje jedno Multikino cały czas jakby ktoś jej zapłacił za to dosłownie. Nigdy nie spotkałam się z takim brakiem profesjonalizmu i popieraniem agresji
Nie szkodzi, ode mnie do Janek jest bardzo blisko. Plus oczywiscie mamy własne Multikino na wsi. Ode mnie 15 minut szybkim krokiem.
Btw. W multikinie w Złotych place 16 zeta za bilety i dają mi parking za darmo. Czyli de facto do mnie dopłacają, bo ja w życiu nie wydam na popcorn i picie, jeśli nie dostanę go w jakiejś nagrodzie za darmo.
Taka wiec tu ciekawostka z mojego "podworka": jest sobie multikino (Cineplex), ktore zdycha juz od wielu lat, bo na filmy malo chetnych ale ... zarabia calkiem OK na birthday parties dla dzieci i (uwaga, uwaga!) pokazywaniem sfilmowanych OPER & BALLETS np. z MET czy innych swiatowych scen :D I na
, wspinaczka, bieganie). Do pracy i szkoły dojazd głównie własnym autem, korki nie jakieś upierdliwe. Zakupy, usługi wszelakie i podstawowe sieciówki jak wszędzie, nikt nie obnasza na co dzień do pracy torebek i stylówek od projektantów.. Taniej i spokojniej się żyje, to na pewno. Z reguły jakieś multikino
> olei Miglance musiały chadzać do teatru, bo chwalili występy Anieli w sztukach > boskiego Kala Amburki, no i bywali w Multikinie. Nowa ekranizacja "Ogniem i mi > eczem" była szeroko komentowana w bodajże "Tygrysie i Róży". No ale to są lata 90. Później masz tylko jeden wypad do kina, w
Anieli w sztukach boskiego Kala Amburki, no i bywali w Multikinie. Nowa ekranizacja "Ogniem i mieczem" była szeroko komentowana w bodajże "Tygrysie i Róży". A tak poza tym, to skąd Mila zaczęła pisać sztuki teatralne akurat? Zamknięta z dzieciakami w domu, gdzie pieniędzy wiecznie było mało, to miała na
Kupujemy voucher do kina za 30 zł (Multikino).
W Warszawie w Reducie ( multikino ale z innym cennikiem) przez chyba rok tak było. Jak się kupiło kilka dni wcześniej, to połowa ceny nawet mogła być. Teraz zostały wtorki za 10 zł
Multikino wprowadziło moim zdaniem bardzo fajne zasady z tym, że niższe rzędy są tańsze.
W Warszawie w weekend droższe miejsca w Multikinie (czyli wyższe rzędy) kosztuja 39 zł (normalny).
To ja przebiję, bo w listopadzie widziałam Siedem na dużym ekranie (dzięki, Multikino!😊). Istotnie, klasyk wiecznie młody. Tylko jak to możliwe, że w słonecznej Kalifornii przez tydzień padał deszcz?😄😄