Była niedziela handlowa więc myjnie w centrach handlowych były czynne, przynajmniej u mnie jedna była otwarta bo akurat oddałam auto do mycia. Nie czekałabym do poniedziałku z obrzyganą tapicerką.
, bez jakichkolwiek innych atrakcji i, co istotne, bez parkingu. A ja dojeżdżam samochodem...więc podkulilam ogon i wróciłam do swojego ośrodka. Ja teraz wymagam jakiegoś podstawowego komfortu. Czasy, kiedy jeździłam pod namiot, z konserwami, i myłam się w jeziorze czy ogólnej myjni, bezpowrotnie minęły
Sama sprzątam, myję okna, bo uważam, że sama zrobię to najlepiej. Sama też zrobię wszystko przy samochodzie, łącznie ze sprawdzaniem poziomu oleju i dopompowywaniem opon (kilka lat robiłam to regularnie), ale pamiętam, że kiedy kupiłam pierwszy samochód, to nie wiedziałam, jak korzystać z myjni
no ja na przykład na myjnię nie jeżdżę. raz pojechałam na samoobsługę i jedyne co zrobiłam to polałam wodą, wróciłam w zaciekach i po myciu. po prostu płynnie przeszłam od etapu auto myje chłop do etapu jeźdzcie chłopaki na myjnię i umyjcie auto (synowie korzystają z auta, więc nic im nie ubędzie
wrzucasz wszystko do jednego worka, co jest duzym uproszczeniem. Technicznie oba systemy uzywaja proszku ale roznica miedzy nimi jest taka, jak miedzy myciem samochodu na myjni bezdotykowej a szorowaniem go piachem! Tradycyjne piaskowanie: Ziarna maja ok. 40–65 mikronow. Sa ostre i twarde. Moga
zajechałam na myjnię umyć auto. Mój mąż był na łowisku ale nic nie było i mocny wiatr nie pozwalał na rzucanie wędką:(
Mam klaustrofobię. Wolę mieć brudny samochów, niż korzystać z myjni, w której trzeba być w samochodzie (tunelowe). Jeżdżę na myjnię ręczną, mimo że nie myją podwozia:(
W myjni automatycznej zawsze siedzę w aucie :) choć czasami też wysiadałam:)
Po necie krazy taki filmik. Facet mówi, że musi umyć samochód. Myjnia jest 100 m od domu. Pyta czata czy ma iść czy jechać autem. Dostaje odpowiedz że ma iść bo zdrowie, ruch i takie tam. I to ma być dowód na głupotę czata. Tylko tu wiele osób nie rozumie jednej rzeczy. Czat odpowiada dokładnie na
hukers napisał: > Nie rozumiem konceptu umieszczania zapachu w samochodzie. Nigdy nie było i raczej nie będzie. Te z myjni oddawane są od razu albo wyrzucane przy pierwszej okazji. Albo jest czysto i wystarczająco świeżo, albo nie. A wszelkie chemikalia powdycha się i tak gdzie indziej
Były myjnie toples, to co by nie na moto.
Dużo przydatnych informacji znajdziesz w tym artykule zarabiajnawsi.pl/myjnia-samochodowa-biznes-na-wsi-krok-po-kroku/
to jest dobry pomysl jesli mialaby byc usytuowana przy hipermarkecie to jak najbardziej mialbys ruch. Pomijam te salony samochodowe ktore nie beda przyczyna ruchu