Masz zapewne rację. Ja sama miałam wrażenie, że dam rade sama. W końcu podglądałam instruktora jak moje dzieci trenował 😉 Teraz dzieci próbują dawać mi lekcje , zwłaszcza najmłodszy , po własnych zajęciach z instruktorem. Na początek musze wzmocnić lewa nogę, no bo w sumie skoro w prawo skręcam
Nie nauczyłam się mimo wielkich chęci i jazd pod okiem instruktora. Po prostu to nie moja bajka (maz i dzieci jeżdżą calkiem dobrze, wszyscy uczylismy sie w tym samym czasie). Ja mam coś z osrodkiem ruchu, nie jestem w stanie załapać, o co chodzi w tej jeździe (od razu sie wywalam albo jadę na
Volta2- przed chwilą zerknelam na stronę Flossleku i kremów na zimę jest wielkie mrowie🤗 Różne, rozniste...dla dzieci, dorosłych, z filtrem i bez.
apallosa napisał: > Gris_gris - polecasz ten Piz Buin? Tak, zawsze go używam na nartach, dzieci też. W zeszłym roku wersje z spf 30, bo zapomniałam kupić, i 50 nie było. Nie bieli!
Ja z żoną chyba od 8 lat wypożyczam w unlimited sports na Bemowie. Chłopaki starają się zawsze dobrać sprzęt jak należy i nie narzekamy, a dla dzieci wzięliśmy narty w systemie wymian i mamy spokój z dobieraniem na stoku.
Są organizowane w szkołach Waszych dzieci wyjazdy na narty? Jeśli są, może ktoś zna fajny ośrodek, z którego warto skorzystać, a który zajmuje się organizacją pobytu szkół.
sylwiastka napisała: > Bylam w zeszlym roku w hotelu Sonnenberg w Poludniowym Tyrolu (Wlochy) w Maranz > ie tuz kolo granicy z Austria. Hotel 4 gwiazdkowy Super sa takie hotele we Włoszech i w Austrii. Jeździłam tak kiedyś, z jednym dzieckiem i do kowidu. Potem podrożały 25-30 % i
panna_lila napisała: > Z ciekawości jak wygląda taki transfer z lotniska? Jak sobie to ogarniasz? Dok > ad przelot? Bardzo różnie, zależy, gdzie lece i dokąd jade, ile i w jakim wieku są dzieci. Jeździłam kiedyś z Innsbrucka transferem taxi, nie było zbiorczych, tylko indywidualny
jest pełno ofert z przejazdem w terminach ferii, również ze szkółką dla dzieci
My bylismy i polecamy Alpbach w Austrii (dla nas wazne ze byly latwe trasy dla dzieci). Poza tym slynne Livignio, Wlochy.
Gdzie kupujecie dobrej jakości? Na co zwrócić uwagę? No i dziecko mi się z nart przerzuciło na deskę. Czy te wielkie bluzy (pokazywał mi z 4 f takie z nazwą foob z przodu), są dobre? Czego szukać na snowboard?
Jego syn jest już dorosły, ale nie mieszkał z nami. Natomiast wszelkie święta, wyjazdy, ferie, wakacje były organizowane tak, żeby syn męża mógł wziąć w nich udział. Bardzo często spędzał u nas całe 2 miesiące wakacji. Mamy bardzo dobry kontakt do dziś. Syn męża jest dla moich dzieci po prostu
. Dzieci zawsze będą się przewijać...święta, koncerty, wyjazdy na narty. Nie oceniam..nie mówię czy źle czy dobrze, ale mnie chyba nie pasowałoby i chyba trochę ja rozumiem kiedy pyta się nas co myślimy o tym jak widzimy sytuację.. bo sądzę,że ja gdzieś już ona uwiera... Sądzę,że chciałaby być ona i facet
o tak, cos do picia koniecznie, ja zazwyczaj biore termos, a przy malym dziecku to nawet dwa - bo ja lubie gorace a dla dziecka ledwo cieple. Nawet jak sa dostepne restauracje, to czesto sa kolejki i sporo z tym zachodu - odczepic narty, sobie, dziecku, pojscw tych butach, odczekac w tloku i
Dzieci są dzielone według umiejętności i jak najbardziej bywały i zapewne w tym roku będą dzieci, które pierwszy raz miały narty na nogach i dopiero zaczynały naukę. - po prostu instruktorów jest kilkoro i pracują osobno z dzieci w zależności od ich poziomu
bardzo przasna, sama makieta ciekawa - dla osmiolatkow na pewno, jedenastolatki tez jeszcze mysle moga byc zadowolone. No i makieta jest tuz przy Starym Rynku wiec nie wymaga dodatkowego dojazdu. Mozesz dzieci zabrac do aquaparku na Malcie albo na narty na sztucznym stoku (plus tory saneczkowe), tez na
Enigma- fajne, pod Operę i wracamy na Rynek; jedzenie macie wówczas na Rynku albo w Browarze Dzień 2 - jeśli lubicie to narty na Malcie (sztuczny stok), spacer wokół jeziora Maltańskiego, Termy; niestety większość atrakcji Malty czynna jest latem, nie zimą, więc odpada Zoo i kolejka Maltanka Dzień 3