Cóż, ja nie będę rodzić w domu, jak planowałam - mięśniak 10 cm się pojawił i grozi krwotokiem poporodowym i przedwczesnym porodem. Mam tylko nadzieję uniknąć cc. Jest szansa, ale niewiele można przewidzieć. Mięśniaka nie chcę usuwać(po porodzie oczywiście), bo lekarka powiedziała , że mogę
:(tak sam sie nagle pojawil? czy byl wczesniej? trzymaj sie.
hej, termin mam na połowe grudnia. zastanawiam sie nad porodem w domu. bo na porodówkę ( podobno najmilszą w Wawie) nie chce wracać@! ?????
Znam kilka kobiet, które rodziły w domu. Żadna z nich nie jest Polką, są to mieszkanki znacznie bogatszych i bardziej cywilizowanych krajów niż nasz. Każdą z nich stać na luksusowy szpital. Jeżeli lekarze nie widzą przeciwwskazań, znajdziesz kompetentną położną to czemu nie!
Jeśli ciąża jest jak najbardziej prawidłowa, przyszła mama zdrowa i sprawna fizycznie, nawet bez dolegliwości ciążowych, to jej pierwsze dziecko i ewentualnie miałaby kilka minut do szpitala i męża z samochodem gdyby coś jednak było nie tak - rodzić w domu czy jednak w szpitalu? Może ktoś
Cudownie, pokaż mi tylko położną, która dysponuje jakimś sprzętem medycznym skoro w wielu szpitalach nie mają odpowiedniego wyposażenia? o czym ty kobieto mówisz?! Niestety brak wysokiej klasy wyposażenia cechuje również niektóre prywatne kliniki, bo są nastawione na szybki zysk i łatwe
Czytam to forum od dawna, trochę podzieliłam się z Wami swoimi przeżyciami z porodów. Cóż, nie każdy może rodzić w domu... Ale jakoś nie umiem odnaleźć się na forach, gdzie dyskutuje się o cc na życzenie, wyższości nacięcia krocza itp. Staramy się o trzecie dziecko. Wiem, że nikt się nie
a myślałam, że tylko mnie ciekawość zżera!
to mój syn byłby półsierotą!!!! Dostałam krwotoku i to nie małego. Po wszytskim położna sama do mnie powiedziała: " PORODU W DOMU NIE PRZEŻYŁABY PANI" -- JULEK i
. Dodam ze rodziła w Anglii. Mysle że Polska nie jest na to jeszcze gotowa. Do dziewczyn krytykujacych i straszacych: to trzeba przezyc dwa porody zeby docenic piękno i różnice miedzy szpitalnym a domowym. -- Okruszek
nie przesadzaj, że szpitale niepotrzebnie medykalizują czy naduzywają farmakologicznych cudactw... wszytsko ok, jak dzidziuś jest zdrowy i nic mu nie dolega, ale jeśli coś niestety jest nie tak, to nieraz te "farmakologiczne cudactwa" ratuja życie. I pewnie, kiedys kobiety rodziły tylko w
Myslę, że jest czego gratulować - przynajmniej dopóki poród w domu nie będzie czymś normalnym dla tzw. opinii publicznej, czymś, do czego kobieta /para ma prawo - dla położnych i lekarzy, i dopóki jego koszty nie będą refundowane. Nie sadzę aby był to heroizm, ale na pewno gotowość podejmowania
Koleżanka, która oczekuje dzidziusia niestety ze względów zdrowotnych nie może uczęszczać na Szkołę Rodzenia. Czy któraś z was nie wie przypadkiem, czy w internecie nie znalazłoby się coś co mogłoby jej to choć trochę zastąpić. Dzięki serdeczne Monika
Cześć! nie znam niestety stron z zajęciami ze szkoły rodzenia, ale znam kilka stron, na których można poczytać ciekawe artykuły na temat ciazy, porodu i opieki nad dzieckiem: http://www.rodzicpoludzku.pl/drugaramki.htm http://umamy.homestead.com/mapa.html http://epregnancy.com/ http
artykuł w nowym Dziecku :) dla mnie ok :) nie ocenię szczegółów, bo nie byłam przygotowywana do pd, ale artykuł konsultowany z panią Kasią Oleś, więc na pewno rzetelnie ;)
godzinie 16, po badaniu mnie i dziecka, wypisano nas do domu. Oczywiscie gdyby cos było nie tak, zatrzymano by mnie na oddziale. W ten sposób uniknęłam przebywania kilku dni w atmosferze, którą mało kto znosi dobrze, od początku mogłam karmić Jacka spokojnie, nie bojąc się, że płaczem obudzi drugiego
taki, że już w tej chwili można rodzić w domu, może teraz będzie łatwiej z organizacją. Można co najwyżej dyskutować, czy taka forma powinna być refundowana - oczywiście zależy to od analizy kosztów, ale nie sądzę, by miała być znacząco droższa niż poród w szpitalu.
A może nie mieszkasz w Polsce? Bo jeśli rodziłaś w polskim szpitalu, to pierwszą szczepionkę Twoje dziecko już dostało.