hej . < 3 no więc w mojej szkole została wprowadzona ustawa , że każda ocena będzie zaniżana o jeden . ale bez przesady , mam z chemii 4 , 4+ i 5 a wystawiła mi 3 na semestr! moja koleżanka nie ma żadnej 4 z wfu a ma na półrocze 4! co do chemii mam zamiar się kłócić, bo to jest mega
o kurczę, no to serio mega niesprawiedliwe! Ale bezsensowna zasada. I kłóć się o swoją ocenę! Wgl szkoły mają prawo zaniżać tak uczniom oceny na koniec? Wywalcz swoje i powodzenia, miau ; )
Nie wiem jak taka znaleźć. Szkoła odpowiadająca moim wartościom to byłaby szkoła, która dbałaby o to by uczniowie zdobywali w niej wiedzę a nie taka, gdzie przygotowuje się testy tak, by oceny były dobre. Od koleżanek, których dzieci uczą się w innych szkołach, słyszę, ze u nich jest jeszcze gorzej.
patrząc na obecną sytuacje w szkołach to już nie ma odwrotu! a miestety porognozy i zmiany dążą do tego by wzmocnić decyzyjność rodziców i ich wpływy na szkoły. niestety zostanie to wykorzystane (tak jak to obsereujemy w szkołach teraz) nie tak jak powinno być... starzy nauczyciele odejda na
jaka jest procedura gdy uczeń (szkoły podstawowej) uważa, że jest niesprawiedliwe oceniany? możl. egzaminu komisyjnego? droga przez kuratorium? jak to ugryźć? proszę o informacje
Taka możliwość jest zalezna od tego, czy WSO (wewnątrzszkolne przepisy dot. oceniania) dopuszczają tę formę. Nie w każdej szkole jest ona możliwa. Czyli: do dyrekcji lub wychowawcy , poprosić o WSO (ma obowiązek udostępnić), sprawdzić, czy jest punkt dotyczący egzaminu sprawdzającego.
Ee tam, da sie przestawic, ocenianie opisowe czy tez przy pomocy rozbudowanych skali ocen jest naprawde interesujace pod katem pedagogicznym, ale tez zwyczajnie rzetelniejsze i uczciwsze- zmniejsza ryzyko niesprawiedliwych ocen powstalych w zwiazku z humorem/ widzimisie/ zla forma nauczyciela, dla
boogiecat napisał(a): > Ee tam, da sie przestawic, ocenianie opisowe czy tez przy pomocy rozbudowanych > skali ocen jest naprawde interesujace pod katem pedagogicznym, ale tez zwyczajn > ie rzetelniejsze i uczciwsze- zmniejsza ryzyko niesprawiedliwych ocen powstalyc > h w
trzy oceny i dopuszczajacy na koniec roku. Jest to niesprawiedliwe wobec dzieci które ucza sie słabo ale przez cały rok i tez maja ocene dopuszczającą.
Przeszłam przez całą edukację w polskiej szkole i uważam, że jest kulawa i niesprawiedliwa. Jak nie lubię pisać testów bo mój mózg nie ogarnia więcej niż 20 pytań i pisania dłużej niż 15 min na takowe, tak uważam że u nas same testy winny być. Zawsze mnie wq... włazi dupy i biorący na litość a
nauczycieli, którzy wzbudzili w kimś poczucie niesprawiedliwej oceny, to nikt by się nie ostał. Polecieliby wszyscy, dobrzy i źli. Przez tyle lat tylko raz interweniowałam w szkole, bo były poważne podstawy i szansa na zmianę (gdyby nie było zmieniłabym dziecku szkołę). Wiedziałam po co to robię i co chcę
Ocena w szkole pełni wiele ról. Są o tym cale książki. Poczytaj zanim się odezwiesz. Nikt ci nie proponował, żebyś zajęła się czymś, o czym masz chociaż blade pojęcie (jeżeli jest coś takiego)?
fun88 napisał: > Ocena w szkole pełni wiele ról. Są o tym cale książki. Poczytaj zanim się odezw > iesz. > Nikt ci nie proponował, żebyś zajęła się czymś, o czym masz chociaż blade pojęc > ie (jeżeli jest coś takiego)? Czytając ten wątek / plus doświadczenie / wiem o
Jeśli czytasz, Rodzicu, cykl artykułów, więc chyba wiesz, że istotą problemu był fakt, że trzech uczniów otrzymało na komisyjnym egzaminie poprawkowym oceny niedostateczne. Członkiem komisji była również wspomniana dyrektorka i jej zastępca, które złożyły swoje podpisy pod protokołem, więc chyba
tzn za to że nie było mnie kilka dni w szkole bo byłem chory lub z innych powodów okazuje się że ponieważ w danym czasie nie było mnie lub kogoś innego w szkole w dzienniku znajduje się ocena niedostateczna -tak właśnie zdarzyło się ostatnio ,po powrocie do szkoły dowiaduje się że dostałęm 1 z
! i gdzie ta sprawiedliwość?! Od tego czasu zaczełam zauważać ze A... i inne dziewczyny dostają 5 i 6 za bogatych rodziców , którzy załatwiają im oceny głównie przychodzą do szkoły na pogawędkę o ocenach i na drugi dzień z dostatecznego jest bardzo dobry. Co myślą sobie tacy nauczycielowie? Że
Nie jest to jednak fair, bo to uczy rowniez te starajace sie dzieci, ze starac sie nie warto bo i tak skutek w postaci oceny (a o to w szkole chyba chodzi) jest taki sam. I jesli katecheta chce zachecic inne dzieci do pracy to wcale nie musi stawiac troj i dwoj. Ale na przyklad 4 to calkiem
aneta76 napisała: > Nie jest to jednak fair, bo to uczy rowniez te starajace sie dzieci, ze starac > sie nie warto bo i tak skutek w postaci oceny (a o to w szkole chyba chodzi) > jest taki sam. I jesli katecheta chce zachecic inne dzieci do pracy to wcale > nie musi stawiac