daniela34 napisała: > Wolność wiary bądź niewiary wynika z tego, że to wolny kra > j. No nie. Wolność wiary bądź niewiary wynika z wolności człowieka. Kraj nie ma tu nic do rzeczy
Nie musisz pozwalać. Wolność wiary bądź niewiary wynika z tego, że to wolny kraj.
Wierzę jej czy niewierze...🤔 Oj tam.
Ale, że Teresa B. ma dziecko z Krystianem to ja w to niewierze... Pacjent łatwowierny 😆
W okresie oświecenia wiara w moc czarownic i czarowników wyrządzających krzywdę zaczęła zanikać na Zachodzie. Jednak powody niewiary różniły się od tych, które mieli pierwsi chrześcijanie. Dla pierwszych chrześcijan powód był teologiczny — Chrystus pokonał już moce zła. Dla chrześcijan po
bene_gesserit napisała: > To nie chodzi o niewiarę w śmierć, Pewnie, że nie o niewiarę. Chodzi o brak akceptacji, że śmierć jest częścią życia. Nawet samo słowa „śmierć”/„umrzeć” jest zastępowane przez „odejście”. A śmierć bliskich (a nawet sama myśl o niej) doprowadza do obłędu
To nie chodzi o niewiarę w śmierć, myślę. Raczej xianskie podejście do tematu. Bóg dał, Bóg tylko może odebrac.I że życie jest największą wartością, nawet jeśli wiąże się z niewyobrażalnym cierpieniem, bo trzeba nieść swoj krzyż. -- - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią? - Cóż
Jakoś post o (nie)wierze we własne kompetencje rodzicielskie nie jest dla mnie wzorcem dialogu.
ta gumka to chyba dla czytelników, żeby na przyszłość łatwiej im było naciągać dobrowolne zawieszenie niewiary ;-)
Samą niewiarą w coś, co jest poparte faktami, nie spowoduje się, że czegoś nie ma. Tyle na temat.
NIE na twojej wierze czy niewierze oczywiscie ! -- ------------------------------------------------------------------------ Nigdy nie pytaj kobiety o wiek, mezczyzny o zarobki, a Kaminskiego, czy byl trzezwy (A. Miauczynski)
głupi i nieudolny. Sad orzekajac oparl sie jednakowoz na twojej wierze czy niewierze, tylko na ustalonych faktach tak, wyraznie widac, ze probujesz poczuc sie lepsza. Stawka jest jednak zdrowie, bezpieczenstwo, zycie nie twoje, tylko dziecka
A kiedy człowiek przestaje być katolikiem? Przecież niewiarę w takie czy inne dogmaty można uznać za grzech. Grzesznicy nie są odrzucani ze wspólnoty,
olszak-przytycki napisał(a): > A kiedy człowiek przestaje być katolikiem? > Przecież niewiarę w takie czy inne dogmaty można uznać za grzech. > Grzesznicy nie są odrzucani ze wspólnoty, .... Ale to my odrzucamy wspólnotę. Jak można być katolikiem gdy ktoś uważa tezy katolickie
bmtm napisał(a): > Degradacja. Pytanie tylko czy dobrowolna czy wymuszona. Ucieczka. Niewiara w reelekcję wyborcza swojej partii a ktoś wyżej sugerował możliwe sprawy karne