Dodaj do ulubionych

Dziecięce lęki nocne

12.03.25, 14:01
Może któraś emama/ebabcia zetknęła się z problemem i ma jakieś rady? Trzylatek, od kilku miesięcy wybudza się w nocy 2-3 razy, z krzykiem i kopaniem, nie daje się z nim nawiązać kontaktu, oczy otwarte ale nadal głęboko śpi i ewidentnie jest przestraszony. Zdrowy, z rutyną wyciszania i czytania przed snem, pediatra mówi o typowych dziecięcych lękach nocnych i w zasadzie radzi przeczekiwac, nie budzić, delikatnie przytulać i tyle. Tylko, że psychicznie to masakruje, kiedy nie można realnie pomóc wystraszonemu maluchowi. Może ktoś ma jakieś mądre rady poza "przeczekać"?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 14:06
      Pediatra ma rację.
    • dreg13 Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 14:13
      Pediatra ma rację. Miałam, typowe, minęło.
    • asia.sthm Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 14:13
      > jakieś mądre rady poza "przeczekać"?

      Ale czego oczekujesz? Faszerować dzieciaka tabletkami czy umieszczać w dźwiękoszczelnej kabinie.
      Pediatra ma rację.
    • misiamama Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 14:14
      To jest realna pomoc, nie budzić, przytulić, przeczekać. Z Twojego postu wynika, że czujesz się psychicznie niekomfortowo i to Ty potrzebujesz pomocy w związku z lękami nocnymi dziecka. Zidentyfikuj własny problem, a potem zastosuj adekwatne działanie. Może techniki relaksacyjne, może wzmocnienie wiary we własne kompetencje rodzicielskie, może to jakiś większy kaliber smile
      • kk345 Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 22:08
        Może i powinnam cos odpisać, ale nie warto podejmować dialogu.
        • trampki-w-kwiatki Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 22:24
          Ale ona ma rację. Takie nocne lęki u dziecka budzą u rodzica potworny dyskomfort. I nad tym warto się pochylić, żeby nauczyć się w spokoju z nimi mierzyć.
          • kk345 Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 22:36
            To przeczytaj swój post, jej post i znajdź różnice. Bo niby oba o tym samym, ale jakby nie całkiem.
            • cottonrose Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 22:46
              "Tylko, że psychicznie to masakruje, kiedy nie można realnie pomóc wystraszonemu maluchowi"

              Znaczy, psychicznie masakruje, kiedy maluch nie przestaje sie bac.
              Jak forumki napisaly wyzej, popracuj nad lepszym znoszeniem faktu, ze maluch sie bedzie bal 15-20 min.
              Tak to jest z lekami nocnymi.

              To nie dziecko wymaga zmiany.
            • misiamama Re: Dziecięce lęki nocne 13.03.25, 07:41
              Droga kk345, odebrałaś mój wpis jak atak personalny, mimo że niczego podważającego Twoje umiejętności nie napisałam, oraz mimo że kilka innych forumek również napisało, że warto żebyś zajęła się sobą - skoro płacz dziecka jest dla Ciebie masakrujący psychicznie, to Ty potrzebujesz pomocy.
              Dziecku już wiesz jak pomóc, powiedział Ci to pediatra.
              Uwierz mi, ja nie potrzebuję nikomu dokopywać, a już zwłaszcza nieznanej mi, młodej mamie, która stresuje się nocnymi lękami dziecka.
    • kamin Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 14:33
      U nas działało wybudzenie i puszczenie ulubionych piosenek w celu ponownego zaśnięcia. Bez wybudzenia płacz trwał w niskończoność.
      • kk345 Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 14:39
        Przy tym problemie dziecka nie da się wybudzić
    • kk345 Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 14:40
      Dziękuję za odpowiedzi, także te, które poprawiły nastrój odpowiadającym 😊
      • kk345 Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 22:07
        Czytając kolejne wpisy chcę szczególnie podziękować tym forumkom, którym udało się odpisać z pełnym zrozumieniem problemu a jednak bez dokopywania. Można? Można.
        • taje Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 22:16
          No ale ja nie widzę za bardzo wpisów, w których ktoś chce Ci dokopać. Po prostu większość forumek, które miały podobny problem nie ma innego rozwiązania oprócz przeczekania 🤷‍♀️ Ja Ci serdecznie współczuję, ale nie wiem co poradzić. Sama byłam podobno takim dzieckiem (nawet lunatykowałam z otwartymi oczami kiedy miałam 8-12 lat), ale nic z tego nie pamiętam.
          • kk345 Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 22:40
            Jakoś post o (nie)wierze we własne kompetencje rodzicielskie nie jest dla mnie wzorcem dialogu.
    • anglofillka Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 19:57
      Też przechodziłam to z synem, trwało ok 2 lat. Samo przeszło, choć syn jeszcze długo rzucał się w czasie snu, zdarzało się lunatykowanie, mówienie przez sen też jest w pakiecie - do tej pory (14 lat).
      Możesz próbować wyciszać dziecko melisą, ew. jakieś łagodne środki uspokajające na noc w konsultacji z neurologiem, jeśli faktycznie będzie taka potrzeba. Ale niestety, musi samo przejść.
      Współczuję, sama do dziś pamiętam koszmar tych nocy z wrzaskami, krzykiem...
    • milva24 Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 20:09
      Niestety trzeba przeczekać. Współczuję, dla mnie tez to była masakra.
    • eliszka25 Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 21:50
      Współczuję i niestety, pediatra ma rację - trzeba przeczekać. Aleee… ja bym też obejrzała dokładnie pokój. Może z perspektywy łóżka w nocy widać coś, co po ciemku wydaje się straszne? Mój młodszy syn bał się punktów światła, które widać było na komodzie. Światło lampy przed domem sąsiadów przenikało przez szparki na łączeniach żaluzji zewnętrznych i tworzyło świecące punkciki na komodzie. Pomogło przestawienie łóżka tak, żeby nie było tego widać. Lęki nie minęły, syn musiał z tego wyrosnąć, ale przestał budzić się aż tak przerażony.

      W ogóle u nas dobrze robiło rozmawianie z dzieckiem o jego lękach i traktowanie ich poważnie. Jak było trzeba, to przed położeniem syna do łóżka sprawdzałam, czy pod łóżkiem nic nie ma, przeglądałam szafki, rozdeptywałam potwory. Ja opowiedziałam też dzieciom historię o aniele stróżu, który całą noc pilnuje, żeby nic złego im się nie stało. To też trochę pomogło.

      To wszystko nie są sposoby na pozbycie się lęków. Obaj synowie musieli z tego wyrosnąć, ale trochę pomogło złagodzić intensywność.
    • taje Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 21:59
      Moje dzieci nie miały takich problemów, ale podobno ja w dzieciństwie i owszem. Wyrosłam z tego.
    • turzyca Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 22:28
      Tak typowe że podejrzewam, że wręcz ewolucyjne, jak wybiórczość pokarmowa w pewnym wieku.

      Bardzo pomagało wprowadzenie do wieczornego wyciszania opowiadania o dniu, który minął - coś jak zapis w dzienniku - co się kolejno wydarzało i w razie potrzeby także opowieść o uczuciach związanych z wydarzeniami. Przy okazji pomaga rozwijać język, dwie pieczenie przy jednym ogniu.
      Można również rozważyć rezygnację z czytania, żeby zmniejszyć ilość nowych wrażeń tuż przed snem, chyba że czyta się w kółko to samo. Niezły jest też powrót do kołysanek, jeśli były kiedyś śpiewane. Potem w nocy można je mruczeć, znajomy rytm pomaga w wyciszeniu.


      Dodatkowo w zależności od natężenia i poglądów rodziców:
      -Spanie z kimś w jednym pomieszczeniu, czasem jak gdyby sam oddech drugiej osoby uspokaja.
      -Spanie w oddzielnym łóżku ale w zasięgu ręki.
      -Wspólne spanie. Wtedy dziecko zazwyczaj nie siada z wrzaskiem w środku nocy tylko miota się w ramionach dorosłego. Co niektórym również może przeszkadzać w spaniu.
      • kk345 Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 22:37
        Dziękuję.
      • eliszka25 Re: Dziecięce lęki nocne 13.03.25, 03:56
        O właśnie o kołysankach zapomniałam. Śpiewałam w kółko te same kołysanki przed snem i potem w nocy, gdy się budzili i potwierdzam, że to pomaga. Przy śpiewaniu kołysanek zawsze też masowałam rączki czy głaskałam po buzi lub plecach i potem w nocy też tak robiłam. Przytulić nie zawsze się dało, bo była histeria i odpychanie, ale pogłaskać najczęściej już tak.
    • spirit_of_africa Re: Dziecięce lęki nocne 12.03.25, 22:37
      O rany przypomniałaś mi to. Moja córka starsza przez cos podobnego przechodziła. Tylko ona budziła sie z histerycznym płaczem i nie dało jej sie z tego wyrwać przez 45min do 2h. Nie dawała sie tez wtedy dotknąc. Faktycznie minęło z wiekiem, ale życie nam skrocilo o kilka lat. Ja byłam momentami tak zdesperowana, ze rozważałam wszystko: od diagnostyki zaburzeń rozwojowych, przez straszne choroby somatyczne, bo niby wiedziałam ze to możliwy etap rozwojowy ale trudno mi było uwierzyć , ze az tak to może wyglądać.
    • princesswhitewolf Re: Dziecięce lęki nocne 13.03.25, 00:12
      Night terrors sa zjawiskiem bardzo czestym u dzieci w tym wieku. Wyrasta sie z tego
    • headonshouldersbaby Re: Dziecięce lęki nocne 13.03.25, 10:57
      u nas pomogla na moje i dziecka koszmary modlitwa ale rozumiem jeżeli jesteś zbyt postępowa. Natomiast w momencie desperacji polecam na glos podczas ataku wymówić imię Jezusa i poprosić o pomoc - działa . Moj mial pare tygodni tez mi mówili ze normalny etap a później przypomniałam sobie co odgoniło moje koszmary i wypróbowałam smile)) koszmary spakowały plecaczek i dostępu nie maja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka