Dla mnie to trochę znak, że ludzie przestali frajerzyć i nikt nie chce robić za darmo na cześć i chwałę korporacji. Skoro youtuberzy i streamerzy są w stanie płacić swoim modom to dlaczego nagle gazeta nie może? I nikt tu nawet nie mówi o pełnym etacie. Ale za parę stówek miesięcznie chętni na
Pająk w mieszkaniu nieżywy - bardzo zła wróżba! Przeklęta jesteś i teraz już nie znajdziesz miejsca parkingowego wolnego przez najbliższy miesiąc. A do kompociku ze Starbunia za mało lodu ci będą wrzucać. -- Nikt nie pluje jadem, tylko komentuje, co widzi. Forum to jest. Komentarze dotyczą
głębszego kontaktu, codzienność ustawiona po jego potrzeby. Czyli związek można nazwać trwałym. Po jej szybkiej chorobie i śmierci był jak ryba wyrzucona na brzeg więc szybciutko, bez zbędnej zwłoki, zaczął szukać miodów gdzie indziej. Znalazł. Nawet dzieci nie mają złudzeń co do jego "miłości" do żony
życia. Dla mnie w pełni zrozumiałe, on żałobę po żonie przeżył pewnie dawno temu. Cioteczka najprawdopodobniej nie istnieje. -- "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
ale i w listopadzie bywają słoneczne dni, a nikt wtedy nie wspomina o upałach 😆 Dziś czeka mnie jazda na drugi koniec miasta, czyli błądzenie w Hucie, ale bardzo liczę, że może jutro uda się co w ogrodzie ogarnąć. Miłego Ps. Przygotowując wyprawki przedszkolne dla Maluchów - znalazłam niełamliwą
– Kartki z ostrzeżeniami o karach za nieprawidłowe segregowanie śmieci wiszą u mnie w klatce już niemal wszędzie – na drzwiach wejściowych do bloku, na tablicy ogłoszeń, w windzie, przy skrzynkach. Dobrze, że na lodówce mi jeszcze nikt tego nie powiesił! Tymczasem, żeby znaleźć informacje o prawidłowej
znalazł odpowiedni paragraf albo wcześniej go przepisał. Według pisowskiej logiki wszystko było w porządku, bo sami ustalali zasady, sami je interpretowali i sami pilnowali, by nikt ich nie rozliczał. To nie jest państwo prawa. To jest system, w którym podejrzany sam pisze kodeks, wybiera sędziego i
Nikt nie kłamał. Jak tylko znajdę w notatkach, wklejam.
pan.toranaga napisał: > > Łaciny na UJ już dawno nikt nie zna. > No już bez jaj. Podobnie jak znajomość łaciny, przynajmniej na poziomie uniwers > yteckim też jest zdecydowanie nieinfitezymalna. Tak sądzisz? To znajdź kogoś z innej katedry niż klasyczne języki, który
prowadzi „bardzo agresywną” politykę wobec Polski. Niestety, dziennikarstwo w Polsce jest na takim poziomie, iż nikt nie zapytał Czarnka o realne przejawy owej agresji ukraińskiej. A trzy dni później z patosem wzywał nas wszystkich, abyśmy wypełnili nasz „moralny obowiązek krzyczenia do wszystkich stolic
albo mają węża w kieszeni, albo relatywnie nowe auta, które szczotki potrafią po prostu obrzydzić (bo teraz lakiery są wodne, a nie nitrocelulozowe i dużo dłużej zajmuje im nabranie odpowiedniej twardości). Tak więc chyba dlatego nie opłaca się nikomu instalowanie bardziej wydajnych myjni