Jak się zatrzaśniesz, to ściągną natychmiast - i nie sądzę, żeby w apartamencie było inaczej… Jak zamek w szafie ciężko chodzi albo nie ma ciepłej wody - to szczerze wątpię, by techniczny teleportował się w 5 min… -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy
rzeczy, które się zepsuły A Ty myślisz, że jak w hotelu zgłosisz w nocy, że klima słabo działa, to w 5 min rączo przygalopuje pracownik techniczny…? -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
, gdzies poza centrum to tez opportunity poznania zupelnie nieoczekiwanego oblicza miasta - akurat w Londynie to w sumie co tube station to inny swiat ;) No i, of course, jest kwestia kosztow - jednych stac na *****, innych not so much - tak krawiec kraje, jak materii staje :) Life. -- "There is a
- cenowo również, a nawet przede wszystkim. Chcesz poznać nieoczekiwaną stronę miasta, to szukaj tam zarówno atrakcji, jak i noclegu. Ale jak chcesz zwiedzać zabytki z gatunku Big Ben, Pałac Kensington, czy Muzeum Historii NAturalnej, to w tej okolicy szukaj noclegu. Wybierając tani nocleg daleko od
noclegi u samotnego nauczyciela, starszej pani (była diva operowa- w mieszkaniu miała zdjęcia m.in. z Jelcynem), raz nocowałam u starszej pary. Myślę, ze poza aspektem finansowym, fajnie było poznać tych ludzi.
. Trafiłam na noclegi u samotnego > nauczyciela, starszej pani (była diva operowa- w mieszkaniu miała zdjęcia m.in > . z Jelcynem), raz nocowałam u starszej pary. Myślę, ze poza aspektem finansowy > m, fajnie było poznać tych ludzi. Pewnie że fajnie. Ale jak długo mieszkałaś w tych
matka nie byłaby soba, gdyby nie wprowadziła elementu chaosu, więc ustaliła z panią właścicielką, ze sniadnanko bla, bla, bla. Zapłaciłam 50 albo 70zl x 6 osob. Dostaliśmy jakies pieczywo (nie bułki, nie rzemieślniczy bochenek), jajecznicę, jeden półmisek z serem i wędliną - a wszystko to w jadalni obsr
Jest też taka rewolucyjna idea, że ludzie jeżdżący budżetowo nie chcą „naciągać i udawać bogaczy”, tylko zwyczajnie chcą zwiedzić trochę świata na miarę swojego budżetu…. Akropol wygląda dokładnie tak samo, kiedy się go ogląda przyjechawszy z noclegu w hostelu, jak i z Hiltona. -- "Nie
lauren6 napisała: > > Wytłumacz mi proszę (ty, bo prostaczkę paskudek wygasiłam) w jakim celu zaprasz > a się do siebie na noc obcego faceta poznanego w podróży? Czy uważasz, że jest > to bezpieczne zachowanie? W celu przenocowania udzielenia schronienia, użyczenia
Tak, ryzykuję, zdaję sobie z tego sprawę. Ale ryzykuję *po coś* i staram się zachować przy tym niezbędne środki ostrożności (np. cały czas mam przy sobie telefon, z przebywającym w domu wykonawcą nie wdaję się w zbędne pogaduszki czy żarciki). Zapraszanie na nocleg przygodnie poznanego pana jest
Polska. Docieram ok 23 do hotelu Gołębiewski na konferencję, chyba Mikołajki to były 🤔. Jestem w 7 miesiącu ciąży. Pani w recepcji mów ze smutkiem, że nie maja mojej rezerwacji. Ani wolnych pokoi. Niedasię. Ja - kładę się na kanapie w lobby i mówię pani, ze w takim razie śpię tutaj. W każdym razie
Jeśli jako gospodarz organizujesz imprezę w miejscu o utrudnionym dostępie, to owszem, powinnaś o to zadbać (dojazd lub nocleg). Np przyjęło się, że jeśli urządzasz ślub i wesele na Malediwach, to kupujesz gościom bilety na samolot i opłacasz hotel, zamiast zrzucać ten koszt na nich i foszkac sie
>Matka by mnie widziała tylko na nocleg i nic >by z tym nie zrobiła. To się tak tylko Tobie wydaje… Chyba, że piszesz z perspektywy skrajnie zaniedbanego dziecka, które rodzice mieli w d… i nie obchodziło ich gdzie się szlaja nocami ich 16l - być może tak było w Twojej rodzinie, ale to nie
Spałam kiedyś w miejscu zwanym pieszczotliwie „stodoła”. Była to wiata zamieniona na „domek”. Warunki - w porównaniu z warunkami campingowymi- były spartańskie- nie, nie było mydełek, nie było ręczniczków, ekspresu ciśnieniowego tym bardziej, ale nie o to w tym noclegu chodziło :) Ci akurat chyba