szarmszejk123
03.02.26, 00:01
Tak się zainspirowałam, bo mąż właśnie wylądował w Finlandii i kluczyki do samochodu wziął sobie sam zza biurka Hertz, musiał tylko wybrać odpowiednią kopertę:p a dziewczyna ( można poznać, facet tak nie pisze:p) z obsługi wydawała się w mailach wręcz zirytowana, że ktoś mógłby oczekiwać, że "powinna" na niego czekać:p
Z góry zaznaczam, że w Finlandii nigdy nie byłam i nie znam zwyczajów:o mnie to rozbawiło, mąż się zirytował, ale on jest sztywniakiem generalnie :p
Macie jakieś anegdotki o rozjechanych oczekiwaniach/ śmiesznych sytuacjach / nieporozumieniach wyjazdowych? 🙂