Coś czuję, ze Nocny Grabarz ,czyli Olek bedzie znowu mieć kłopoty.Spił się ,kazał jechać, potem okaże sie ze nie ma alibi ,a tu dyrektor szpitala poturbowany na smierc.Mariusz siedzi cicho, a Olka posadzą. -- czułe słówka
Ba! Osobiście znałem pana alkoholika robiącego za ochroniarza na recepcji budynków (głównie na nocnej zmianie). Ten jednak głównie sobie spał zmorzony alkoholem. No ale jednak tych ludzi zatrudnia zarządca, który odpowiada przed wspólnotą mieszkańców, również finansowo. Ofc wszystko jest możliwe
swoje. Zapytacie dlaczego demokratyczny rząd, nie może tego szybko odwrócić? Ano dlatego, że PISbezpieczniki to ogromna zgraja wiernych (wysoko opłacanych) funkcjonariuszy, ich rodzin, skrytych agentów (patrz nocne spotkania) i zdegenerowanych popleczników, którzy za kasę zrobią wszystko. Dodam do tego
Maciejqqq Ja jak jeździłem z tatą praca od 14-22 to wstawałem ok 10-11 potem śniadanie i się kładłem na 1,2H i jakoś do tej 21,22 się dotrwało zanim przyjechał pracownik na nocną zmianę.
Zofia mi właśnie powiedziała ze jest zawsze chętna na takie 2 dniowe wyjazdy na zasadzie - jeden dzień w gorach, przyzwoity nocleg i powrót do domu. Ten byl idealny, wylot w piatek ok 5 rano, o 13 w Salonikach, dobry obiad w knajpie w ktorej w tym roku byłem juz 4 x, potem skok nad morze, kąpiel
.Nie wszystko co opisują jest prawdą. Najważniejsze,że jestem zadowolona. Kiedy tak sobie chodzę po domu,to wydaje mi się,że jest OK i dam radę, a potem szydło wyłazi z worka ;) Chciałam pisać ,że szaro ,słonka nie widać,a tu miła niespodzianka :) Księżyc od Wędrówki pomógł mi w nocnych wędrówkach :D
. Zima, 6.00 rano. Teściowa w lokówkach (bo potem > się z tego tapirowało idealny hełm), pikowanej podomce, koszuli nocnej i kapci > ach. Przecież co może się stać :> Kiedy wracała okazało się, że zabrakło be > nzyny. I darła z buta, tzn kapcia półtora kilometra przez osiedle w tej
A ile miało w '73? Moja matka wtedy zrobiła. I tu mi się przypomina teściowa mojego brata. Czasy talonów na paliwo. Teść wyjeżdżał w delegację do Czechosłowacji. Trzeba go było odwieźć z walizką na stację. Stacja niespeła 2km od domu. Zima, 6.00 rano. Teściowa w lokówkach (bo potem się z tego
nie dziala,nic nie pomaga. Robisz wszystko co zalecaja lekarze,psycholodzy a potem znajdujesz krew na jej poscieli, potem jedziesz na SOR bo dziecko chce umrzec....a wszedzie sciana! Jakby 12 l dziewczynki nie mialy prawa byc tak chore 💔. Rade jaka otrzymalismy to otoczyc miloscia i dac jej to co
wypuszczam. A potem o 3 w nocy latam po ogrodzie i wołam ja. To ona mi np. Z jeżem w gębie wraca. Krzywdy nie robi, zębów prawie nie ma, bo stara, przynosi jak piłkę, oczywiście ja zaraz wynoszę pod krzaczek. No życie szalone nocne na wysokim poziomie prowadzę!
Witam.Za oknem nawet +45 ale po nocnym wyziębieniu chatki to mam nawet za chłodno. Wiaterek jest więc domyslam się, że pogoda upalna ale znośna. Nie zamierzam dzisiaj wychodzić bo nogi nie pozwolą. Do południa sama wzięłam sie za naprawę tj połączenia drukarki z laptopem i chyba jest okey, bo