Zapraszam na stronę internetową www.gracc.pl, tam można pobrać pierwsze 100 stron mojej książki pt. "Mechanizm Leona Gracca
Powieść, raczej nowa, ten rok, av jak nowość to już super. Najchętniej polska, ale nie koniecznie. Obyczajowa, może być kryminał. Raczej ambitniejsza, pomóżcie
kallisto napisała: Rozpoczęłam wczoraj książkę „ Mocarz alkowy August II Mocny i kobiety”. W książce nie tylko opisane są miłostki ( oczywiście bez scen erotycznych których w książkach nie trawię!) ale historyczne fakty niesamowicie interesująco opisane przez autorkę. Pokochałam Iwonę Kienzler
Ciekawa alternatywa dla książek. Słuchałam audiobooków na YT, jednak wybór na tej platformie jest ubogi. Ważne jest też kto czyta i jakim głosem, nie każdy jest dla mnie do przyjęcia. Niemniej jednak zainteresuję się tematem po zaliczeniu ostatniej partii książek. Dziękuję Wędrówko za linki
No w miarę. Nie jest to pełnia formy, ale dramatu nie ma. Miniony tydzień był fajny: kilka książek, seriale i emotka. Jedzenie mi tylko przynoszono, a tak się z nikim nie stykałam, z powodu chronienia seniorów, których mąż sam w tej sytuacji obskakiwał.
Kocham grube książki, chociaż rzeczywiście trzyma się je źle. Ale gruba książka, najlepiej powieść, oznacza cały nowy Świat, w którym można się zanurzyć.
Jak się trafi coś ciekawego, to czytam , więc kilka takich po nawet koło 900stron na koncie mam, ale nie ukrywam, dla idealna książka, ma zdecydowanie 300-500 stron, wtedy są takie do połknięcia i się nie dłużą. Jaka jest najgrubsza którą przeczytałam nie potrafię powiedzieć, może któryś tom
Aha, na Allegro kupuję nowe. Używane rzadko, ostatnio kupiłam na vinted.
1/3 z szeroko rozumianej biblioteki zakładowej (w tym ebooki i audio) i klubu książki 2/3 z księgarni: polskie (i tu różnie, "stare" najczęściej w Tezeuszu, na allegro, nowe z księgarni wydawnictw, bonito, na festiwalach literackich) zagraniczne - przypadkowe księgarnie, eventy literackie
Taktyka sprzed dwudziestu lat, jak nie więcej, najwidoczniej nowe pokolenie nie zna. -- "If I was you, I wanna be me too!"
chatgris01 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Tak w ogóle to książka bardzo mi się podobała, pamiętam że się ubawiłam. > > Książkę uwielbiam, nawet się częściowo z Bridget identyfikowałam, będąc w tym s > amym czasie singielką tuż po trzydziestce
aandzia43 napisała: > Tak w ogóle to książka bardzo mi się podobała, pamiętam że się ubawiłam. Książkę uwielbiam, nawet się częściowo z Bridget identyfikowałam, będąc w tym samym czasie singielką tuż po trzydziestce. A dowiedziałam się w ogóle o tej książce z felietonu Anny Bojarskiej
A w książce Brzechwy był Adaś czy Ada? -- Czemu rozwody są takie drogie? Bo są tego warte.
Jak można "Chłopów" nie lubić? Jesteś pierwszą osobą, od której słyszę coś takiego. Ta książka to cud.
Właśnie wyszła nowa książka o XIX wieku i niezależnych kobietach: "Zuchwałe" Wężyk, ale nie czytałam, nie kartkowałam nawet, więc nie wiem, czy z czystym sumieniem mogę polecić.
"głupotki" - pierwsze, najstarsze książki Liane Moriarty, nową Jadowską (nie, jednak dla mnie to już "za zbyt"), a teraz czytam najnowszą Moriarty, tyle że w oryginale, bo po polsku wyjdzie za miesiąc chyba.