Myślę, że tak jest, w trwałych związkach ludzie poświęcają się dla siebie nawzajem i dla rodziny, ale ważne żeby to było z miłości i szacunku. Nie piszę o toksycznych związkach, przemocowcych. I wtedy to nie jest "gnicie", jak piszesz Yadaxad. Ale mówię to z obserwacji związków, które dobrze znam
Do bi dołóż 1% queer, bo oni też nie są tylko w związkach jednopłciowych. Czyli ponad 16 % z 22, powiedzmy 23 w zaokrągleniu nie jest zorientowane tylko na związek jednopciowy. Faktycznie wyginiemy przez lgbt 😆🤦♂️
Dlatego szybciej umierają - z nudów po prostu -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
Grzanie 4 liter na allin w ciepłych krajach to raczej domena emerytów, a nie ludzi w średnim wieku. Tacy będąc w tej Turcji czy Bułgarii wykupią sobie wycieczki fakultatywne, choćby dlatego, żeby nie usychać z nudów nad basenem. Riki po raz kolejny udowadnia, że ma mental starca.
oboje lubimy ten sport. Przezwyciężyliśmy nudę i rutynę które pojawiły się jak dzieci były małe. Znam ludzi którzy obywają się bez seksu,ale dla mnie to nie zdrowe. Uważam że chłop czasem musi z krzyża spuścić. Albo jest onanem,albo ma panią na boku,albo jest impotentem. Zdrowy facet musi...
ma się czas skakać ludziom na forum do gardła i dokładać drew do własnego stosu Btw napisałem jej, że emmy ją zniszczą, że to zły adres i podałem taki w którym może zasięgnąć profesjonalnych rad, tyle. Nie ma pewnie po co odpowiadać bo odp na odp to nie będzie kolejnych 300 gównoburzowych
U mnie to standardowo. Romanse i związki pracowe, wszystkie hetero, nuda
związku, gdy wszystko było nowe. Ja jestem w szczęśliwym 15-letnim związku. W naszym życiu nie ma czasu na nudę i pewnie dlatego nadal ze sobą jesteśmy, zadowoleni z tego, co mamy ;) Polecam próbować sobie urozmaicać życie intymne, choćby ciekawymi grami online dla par, jak np
ale żeby nie było tylko gorzko: ja Ci bardzo dziękuję, że założyłaś ten wątek. tutaj mamy jakiś realny życiowy problem, można się do niego na serio odnieść. ja generalnie mam w dupie te wątki o tym co dziś na obiad i piąteczek i jakie sobie zrobiłyście pazy albo te licytujące się, która więcej robi
Ludzie są różni, dla mnie piorun sycylijski to męka, bo byliśmy zbyt różni, mieliśmy różne systemy wartości i łączyłby nas jedynie piorunujący seks, który i tak się kiedyś kończy. Wolę spokój i nudę w związku, adrenalinę zafunduję sobie sama, w pracy, hobby czy pasji.
Czy nuda to zależy od indywidualnego zapotrzebowania na bodźce. To jak z urlopem: jednym wystarcza co roku pojechać na działkę, inni muszą mieć sporty ekstremalne - to oczywiście skrajności i większość ludzi jest gdzieś pomiędzy. Podobnie jest w związkach. Na przykład dla mnie brak stresu
trypel napisał: > Cytuje siebie > Nudy to raczej na tych skazonych > > A w północnych tez można znaleźć - Santa Maria del Mare . Żadnego hotelu. > Tylko wioski i knajpy. I plaża wzdłuż całej wyspy. I zero infrastruktury na sz > częście > Co jest skazone
netu. autorka pisze: "Jesteśmy związkiem z długim stażem." moze nuda i rutyna sie wkradla i faktycznie nalezaloby poszukac nowych bodzcow? facet, chyba juz szuka, i na razie dopiero daje sygnaly, ze czegos innego (nowego) potrzebuje. radzilabym dolaczyc do niego i poszukac wspolnie, zanim on wyjdzie