Dodaj do ulubionych

Obowiązki- nuda

25.06.25, 11:47
Mam ostatnio taki czas, że w sumie obowiązki, obowiązki i w kółko obowiązki. Nudne, męczące, powtarzalne i prawie zawsze dla innych, mało dla siebie. Mam już dość. I ciągle w niedoczasie. W związku z tym prawie w ogóle zadowolenia, a tylko zniechęcenienie i nuda. Macie jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 25.06.25, 11:50
      I nie wiem, czy ta nuda to jeszcze depresyjna, że nie chce mi się za coś zabrać, czy po prostu za dużo obowiązków i gdzieś podświadomie się buntuje przeciwko nim.
    • brightsun Re: Obowiązki- nuda 25.06.25, 12:00
      Łączyć obowiązki z czymś przyjemnym?

      Np do odkurzania dobra muza, do prasowania audiobook.

      Jeszcze jedna rzecz. Ja np jestem z tych dla których sen to nie odpoczynek, to za mało. Muszę mieć trochę przerwy między wykonaniem roboty a położeniem się spać. Muszę albo coś pooglądać albo posłuchać, musze się oderwać i mieć nie tylko kimono ale inne przyjemności

      Kolejna rzecz to wszystkie rozkosze cielesne które dobrze robią na napięcie w mięśniach. Sport, seks, kąpiel nie prysznic

      Ogólnie jestem za rozpieszczanie zmyslow, żeby na koniecznej do życia kanapce z hummusem ładnie pacnąć kiełki rzodkiewki, czytać w delikatnym świetle, a przed snem zapalić kadzidełko. Takie tam małe rzeczy
      • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 25.06.25, 12:17
        Właśnie zawsze tak miałam, trochę roboty, trochę przyjemności w postaci czytania książek. Teraz jakoś ciężko mi czytać, ale chyba trzeba do tego wrócić.
        I przed snem zawsze też mam coś dla siebie - jakieś podcasty do słuchania.
        Chyba problem też w tym, że nie wiem ile ta sytuacja z rodzicami może potrwać. Wczoraj kuzynka przesłała swoje zdjęcie - w oczekiwaniu na masaż, no żesz. Przyjaciółki zamieszczaja na fb zdjęcia z wyjazdów zagranicznych. A mi nawet trudno na 2-3 dni wyjechać za miasto.
        • brightsun Re: Obowiązki- nuda 25.06.25, 12:44
          Podcasty chyba nie mają funkcji odmóżdżającej
          • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 11:20
            brightsun napisał(a):

            > Podcasty chyba nie mają funkcji odmóżdżającej

            Ale dobrze się ich słucha, a po kilkunastu minutach dobrze zasypia :)
      • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 25.06.25, 12:18
        Z robieniem jedzenia to już masakra, tak mi się nie chce. A jeszcze zadbać, żeby było zdrowe, niskokaloryczne - to już mnie przerasta.
        • brightsun Re: Obowiązki- nuda 25.06.25, 12:44
          Niskokalorycznosc to zuuuuo w najczystszej postaci 😆
          Po co niskokalorycznie?

          Po co w ogóle coś teraz wielce robić. Lato jest, na talerzu leżą rzeczy gotowe tylko do gara włożyć. Im bardziej robisz tym jest właśnie wyżej kalorycznie

          Może za bardzo chcesz a żeby mieć moment dla siebie czea czasem odpuścić
    • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 25.06.25, 19:05
      Tak, zakochac sie 😉
      • afq Re: Obowiązki- nuda 25.06.25, 19:13
        wilczamia napisała:

        > Tak, zakochac sie 😉


        :-D
        • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 26.06.25, 13:36
          Milosc nigdy nie ustaje, ma charakter perpetum mobile ;)

          Acha i jeszcze trening tabaty jest dobry, ale nie az tak, no i miliard razy mniej przyjemny :D
          • ta Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 10:40
            wilczamia napisała:

            > Milosc nigdy nie ustaje, ma charakter perpetum mobile ;)

            Tiaaa, jednych opuszcza, do drugich przychodzi, taka to jej perpetualna mobilność ;)
          • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 11:17
            wilczamia napisała:

            > Milosc nigdy nie ustaje, ma charakter perpetum mobile ;)
            >
            Z miłością to różnie bywa i o ile to prawdziwa miłość
            • ta Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 12:55
              mona.blue napisała:

              > Z miłością to różnie bywa i o ile to prawdziwa miłość

              Co to jest „ prawdziwa miłość”?
              Miłość to miłość, zawsze jest prawdziwa (lub była, gdy odejdzie).
              Jeśli ktoś po latach twierdzi, że to co czul nie było miłością, to kłamał wtedy, lub kłamie teraz.
              Wiem, prowokacyjne ;)

              Masz chyba romantyczne wyobrażenie o miłości „ prawdziwej” - to ta co nigdy nie wygasa?
              Rozprawiłam się z romantyzmem dość wcześnie i dobrze mi to posłużyło.
              • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 13:09
                Wiedziałam, że ktoś zareaguje na "prawdziwa" miłość :)

                Chodziło mi bardziej o to, że można pomylić miłość z przywiązaniem lub pożądaniem, szczególnie kogoś wobec nas.
                • brightsun Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 16:35
                  Tak jak Ty pomyliłaś jak napisałaś że trudno o romantyzm przy mieszkaniu razem i dzieciach? 😆
                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 18:14
                    brightsun napisał(a):

                    > Tak jak Ty pomyliłaś jak napisałaś że trudno o romantyzm przy mieszkaniu razem
                    > i dzieciach? 😆

                    Takie mam po prostu doświadczenie życiowe, po zamieszkaniu razem po ślubie skończyły się wszelkie pozory milosci, a chyba nawet nigdy jej nie było, a zaczęła się kontrola, umniejszanie, a w końcu przemoc psychiczną. Dołączył się jeszcze nieleczony alkoholizm. Ale z mojej strony to też była pomyłka, po takim wspólnym zamieszkaniu chciałam się rozwieść już po 2 miesiącach.
                    • brightsun Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 18:19
                      Aleś mi wpisik wrzuciła.

                      Mam com chciał za to że zrobiłem Ci pocisk
                • ta Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 17:11
                  mona.blue napisała:

                  > Wiedziałam, że ktoś zareaguje na "prawdziwa" miłość :)

                  No ba! Temat jest bardzo ważny, powiem, że niemal priorytetowy :D

                  > Chodziło mi bardziej o to, że można pomylić miłość z przywiązaniem lub pożądani
                  > em, szczególnie kogoś wobec nas.

                  Nie oceniałam powodów i motywacji, gdy ktoś deklarował mi miłość. Nie wymagałam, nie wymuszałam, nie wypraszałam takich wyznań, więc zakładałam, że jeśli dobrowolnie i spontanicznie ktoś mówi, co czuje, to mówi prawdę. Nigdy też nie usłyszałam sprostowania :)
                  Nie mam pretensji do nikogo, w tym do siebie, że milość mija, bo bywa, że mija, ta „ prawdziwa” także.



              • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 13:29
                Ja sie nigdy nie rozprawilam z romantyzmem i nigdy nie rozprawie :)
                • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 14:06
                  O romantyzm chyba trudno, jak się mieszka że sobą i jeszcze są dzieci.
                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 16:37
                    O intymność trudno. Romantyzm to nie sprawa logistyki tylko uwaznosci
                • ta Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 18:03
                  wilczamia napisała:

                  > Ja sie nigdy nie rozprawilam z romantyzmem i nigdy nie rozprawie :)

                  Ponoć każdy tzw „porządny człowiek” w młodości był socjalistą i romantykiem.
                  Potem dla dobra swojego czas wyrosnąć, bo się przeskoczy w życiu uczuciowym do brazylijskich telenowel, wiecznego rozdarcia i rwania listków akacji - kocha, lubi, żałuje, nie chce, nie dba, żartuje…o nieeee :)

                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 20:16
                    Socjalista - z romantykiem to juz wymyslilas :D

                    Zycie bez milosci nie jest dla mnie, zbyt nudne. Kto raz tego tiramisu z dobrej pasticcerii sprobowal, ten nie zrezygnuje.

                    Ale ja mam dosc malo popularny poglad na milosc: uwazam, ze milosc jest jedyna jednoznacznie dobra rzecza, ktora po sobie zostawiamy, dokladamy do materii swiata. Wszystko inne, co robimy, obroci sie w pyl, rzeczy materialne sie rozpadna, sztuka w koncu ulegnie zapomnieniu, odkrycia naukowe przykryja albo zdezaktualizuja inne itd. To jest energia, ktora produkujemy i ktora czyni swiat lepszym. Jestem wdzieczna kazdemu mezczyznie, ktorego pokochalam, ze mi to kurde umozliwil :D

                    • ta Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 01:16
                      wilczamia napisała:

                      > Socjalista - z romantykiem to juz wymyslilas :D

                      Ależ socjalizm jest romantyczny :) ! Nie to co serwowano nam w PRL-u, jakąś pokraczność ustrojową zwaną socjalizmem. Socjalizm to opieka, wspieranie, dzielenie się, równość, braterstwo, jakież to naiwne i romantyczne ;)

                      > Zycie bez milosci nie jest dla mnie, zbyt nudne.

                      Gdzie powiedziano, że pożegnanie z romantyzmem to życie bez miłości?
                      Z miłością, a jakże, ale bez szczeniackich mżonek Tristana i Izoldy.

                      Można brzdąkać na mandolinie pod balkonem i pisać łzawe listy gęsim piórem ;) ale też
                      można z czułością, bez szemrania opiekować się przez lata kochaną osobą w ciężkiej chorobie, kiedy podawanie basenów czynnością romantyczną z cała pewnością nie jest, za to miłość jak najbardziej jest obecna.




                      • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 02:35
                        Jakos mam inne skojarzenia z socjalizmem, glownie kabaretowe 😀 I jak slucham tego syna Miry Nair na dobrej drodze, zeby zostac burmistrzem NYC, choc jest na lewo od Razem, to oczami wyobrazni widze te spozywczaki, co by niby mialy byc prowadzone prze miasto, jak ekspedientka krzyczy, ze to nie jest salon damsko-meski i ona tu mieso ma 😂

                        Nie, romantyzm to kompletnie nie to, co opisujesz. Ty opisujesz rzewny kicz.
                        • ta Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 11:00
                          wilczamia napisała:

                          > Nie, romantyzm to kompletnie nie to, co opisujesz. Ty opisujesz rzewny kicz.

                          Oj, oj. Tristan i Izolda to klasyka romantyzmu przecież, a jakiż to kicz ! :)
                          Tak, romantyzm to kicz troszkę wystylizowany i wylizany,
                          ale przede wszystkim oderwany od rzeczywistości jak bardziej nie można.
                          Owszem, przerysowuję, tnę, bo przecież eseju o romantyźmie pisać tu nie będę.

                          Romantyczna wizja miłości - dozgonna, wierna, wymagająca wydumanych i zupełnie niepotrzebnych poświęceń, pełna niebotycznych uniesień na fali dopaminy kształtuje ludzi krytycznie podatnych na narcystyczne uwiedzenie.

                          Nikt jak narcyz w fazie bombardowania miłością nie da tak spektakularnych, „romantycznych” doznań, nikt inny piękniej nie przekona cię o twojej wyjatkowości, nikt lepiej nie wykorzysta ludzi wychowanych na wizji miłości romantycznej. Będzie podawał niebiańskie tiramisu, jakiego żaden inny mistrz cukierniczy nie byłby w stanie wykonać. Wszystko po to, by z równą mocą zaserwować po okresie miodowych miesięcy (zawsze!) odrzucenie i upokorzenia z piekła rodem.

                          I dlatego te wszystkie „romantyczne” baju baju uważam za nie tylko nieprzystające do świata tu i teraz, ale wysoce szkodliwe. To są wielkie, czerwone flagi, ale cóż, w fazie uwodzenia widać tylko to, że pięknie na wietrze łopocą…


                          • brightsun Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 11:51
                            Heh, ale wiesz że narcyzi w populacji to raczej wyjątek nie reguła?😆
                            • ta Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 15:00
                              brightsun napisał(a):

                              > Heh, ale wiesz że narcyzi w populacji to raczej wyjątek nie reguła?😆

                              Kilkanaście lat temu szacowano, że narcyzów jest w populacji ok 3-4%,
                              Obecnie, gdy diagnostyka jest dostępniejsza i wiedza na ten temat powszechniejsza, oraz wobec zmian obyczajowych, które pozwalają partnerom śmielej mówić o doznawanej udręce oraz uwolnić się z tych przemocowych relacji i o ich przebiegu podzielić się z terapeutami uważa się, że nawet kilkanaście procent, nawet do 20 całej populacji to narcyzi. Tak więc całkiem niemało, a wobec cierpień jakie nieuchronnie przynoszą innym ludziom wokół - rodzinie, znajomym, współpracownikom to jest to liczba bardzo duża, a szkody społeczne, jakie wyrządzają są ogromne.

                              Jeśli temat cię interesuje posłuchaj wykładów prof. Sama Vaknina, światowej sławy specjalisty w wąskiej dziedzinie zaburzeń osobowości wiazki B. Prof. jest zdiagnozowanym klinicznym narcyzem, więc jego punkt widzenia jako osoby z tym zaburzeniem osobowości oraz naukowca zajmującego się tą dziedziną jest wyjątkowo cenny.
                              Pan profesor mnóstwo swoich wykładów publikuje w Youtube i trzeba przyznać, są świetne.

                              Jest też prekursorem tezy, że zaburzenia osobowości wiązki B : antyspołeczna (psychopatia), narcyzm, borderline, histrioniczna nie powinny być opisywane jako oddzielne formy zaburzeń osobowości.
                              Wg Vaknina cechy przypisywane tym zaburzeniom występują u wszystkich osób z zaburzeniem osobowości wiązki B tylko w różnym procencie i natężeniu tworząc indywidualną mozaikę.



                              • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 09:01
                                Dziękuję za wykładzik, no ale ciągle nie nawiązywanie relacji bo może trafisz na npd czy bpd jest mega dziwne

                                Ok można mieć słabe doświadczenia ale przekładanie romantyzmu aż tak wyłącznie na wiązkę b to świadczy też o czymś
                                • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 09:09
                                  Znaczy się facet robi Ci super kolację a Ty masz narcyzm alert?
                              • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 09:25
                                Mógłbym z Tobą podyskutować czemu uważam że nie powinno się złączyć w jedność wiązkę b i dlaczego prekursorem tego jest akurat facet który sam ma npd, ale nie wiem czy mi się chce
                                • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 10:05
                                  Jeszcze coś, jak tych narcyzow jest 20 % populacji to jam jest prekursor tego żeby przestać nazywać to zaburzeniem 😆

                                  Te prognozy to jest poppsychologia, która podpowiada kobietom że jak mają faceta przemocowca to narcyz a facetom że jak mają przemocowa dziewczynę to borderke

                                  To jest bullshit

                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 10:11
                                    Chociaż dla sprawiedliwości czea sobie powiedzieć że npd są niedoszacowani bo oni rzadziej się doprosza o to żeby wymagać pomocy.

                                    Ha, jeden z powodów dla których nie powinno się łączyć w jedną kupę całej wiązki b
                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 10:24
                                    Przecież nie ma jakiejś zerowej osobowości, każdy ma jakieś cechy, na które psychologia ma nazwę. Ale one się między sobą kontrolują. Problem zaczyna się tam, gdzie coś zaczyna dominować ubezwłasnowolniając refleksję przyzwoitości i empatii.
                                    • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 10:31
                                      No i na moje oko to jest dobre jak się wie co dominuje, a wiadomo że nie znaczy że reszty nie ma

                                      Ja wiem że narcyza i historionika we mnie w ch ale wiem że nie to jest największym źródłem jazd

                                      Jakby mi to ktoś spłaszczył do jednego trudniej byłoby mi zajarzyć o co come on
                                      • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 10:39
                                        Dla mnie rozróżnienia mają o tyle sens że nie tyle mówią co mam jaki jestem, ale mówią mi co mnie pogrąża, który komponent jest tym wyniszczającym
                                        • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 10:55
                                          Z ta to się ciężko gada bo okopany w czymś człek ale te rozróżnienia też mega dobrze robią w pracy z pacjentem

                                          Do mnie na totalu przemówiły słowa że zazdroszczę npd I sobie cechami npd łatam bpd. Nie to żebym coś z tym zrobił bo widać 😆 ale do myślenia mi to dało, że się za tym chowam
                                          • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 11:07
                                            To jest w ogóle mega

                                            No bo jakby mi ktoś powiedział że o pan to ma duże predyspozycje żeby się związać z kimś z kopnięta wiązką b to co mi to mówi? Nic

                                            A jak wiem, że border kocha narcyza to rozumiem doskonale czemu, bo przewodnika sobie szuka, bo chce podziwiać, uczyć się wysokiego funkcjonowania, bo chce przemocowca który go ukarze i da skrajne emocje, zdyscyplinuje. I to wariactwo może jakoś istnieć.

                                            Czemu border z borderem nie może jak to ta sama wiązeczka?
                                            A no dlatego że to co innego
                                        • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 11:05
                                          Nie jest się stagnacyjnie jakimś, bo osobowość cały czas się zmienia, w końcu nie wszystkim nastolatkom potrzeba terapii, by weszły w dorosłość tylko dojrzewają automatycznie własnym rozumem odbierając rzeczywistość, która daje im materiał do myślenia.
                                          • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 11:17
                                            I komuś zawsze jakiś rys się wybija, a zaburzenie wtedy jak wybija za mocno, staje się groźne

                                            Jeszcze jest sprawa objawów. Słyszysz o ma pani pierdolniecie na wiązce b i co?
                                            Nic nie rozumiesz. Nie czaisz czemu kolo profesor ma ta samą diagnozę a Ty w Żabce robisz. Nie jarzysz czemu on cycuś glancus a Ty uda masz poharatane żyletką i ważysz 300 kilosów albo 30
                                            • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 11:38
                                              A i jeszcze jedno pani ta

                                              Dla tych u których nie ma wyraźnie wybijającej się patologii a wiele w tym samym stopniu robi jazdę tak że są jakimś tam spektrum jak najbardziej jest określenie w dsm. Czy się to diagnozuje jak to jest na jednej wiązce to 🤷‍♂️ ale coś takiego jest
                                              • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 12:06
                                                Ojoj, pani ta była ale tu nie zajrzała, zbyt trudno, merytorycznie?

                                                Trzeba było ratować sprawę, pójść gdzie łatwiej, tam się nastroszyć a tu udać, że nie jej poziom dyskusji 😆
                                                • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 17:22
                                                  No i co? Okazuje się ta, że tematy psychologiczne Cię nie interesują 😆
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 20:40
                                                    No dopszsz, ponieważ mówiłaś że jak mnie temat interesuje to zapraszasz to tak trochę zobaczyłem, okazało się że już kolesia słuchałem. On ma sporo trafnych rzeczy ale realizuje taką pułapkę większości youtuberów od psychologii i w taki sposób zaczyna się bawić w poppsychologie

                                                    Co to znaczy? Nie wgryzlem się jeszcze mocno ale podchodzę mega ostrożnie do youtuberów którzy szykują stos. Bo robią to najczęściej nie dla dobra sprawy tylko popularu.

                                                    A co daje im popular? Skrzywdzeni przez wiązkę b, którzy chcą się upewnić z jakimi zwyrolami mieli do czynienia.

                                                    Efekt jest słaby. W praktyce w ogóle nie prowadzi to do wiedzy, zrozumienia i wcale nie pomaga tym zranionym. Oni latami siedzą na yt pielęgnując krzywdy.

                                                    Takie pierwsze wrażenia
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 20:50
                                                    A no i ja nie neguję ich cierpienia tylko to nie jest rozwiązanie i oni zostają w błędzie poznawczym krzywdy i się okopują, już nie ma jak, dlaczego, po co, tylko zostaje tylko o ja skrzywdzony a to rozwoju raczej nie daje
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 22:14
                                                    A co uważasz, że powinno im się rozwinąć?
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 12:36
                                                    Nie chce żeby głupio zabrzmiało ale warto sobie przerobić dlaczego się w to weszło i w tym trwało. Bo w tym często coś jest, wiemy o tym
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 13:48
                                                    Podstawowa wiedza o zachowaniach, jak je oceniać i reagować, by się przydała w edukacji, bo ogólnie leży. Tak się ją zdobywa za wysoką cenę, bo po takiej konfrontacji, bez terapii się nie da. Większość przypadków, nie wpadając w kocioł, funkcjonowała by, nawet coś tam w przypadkach swojego życia konsultując, ale bez potrzeby egzoszkieletu po wypadku. Nie jest tak, że to na każdego sprowadza własne silne zaburzenie do naprawy.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 14:06
                                                    Że to robi zaburzenia to nie powiedziałem, ale ryje psyche równo i jeszcze człek po takim związku ma później często przesunięte granice. Albo sobie na za dużo pozwala albo ptsd mu robi tak że nie wejdzie w ważną ale trudną rozmowę ze zdrowym bo mu się włączy alarm, czytaj wspomniany tu przez jedną osobę narcyzm alert który jak się okazuje świece mogą wywołać 😆
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 14:11
                                                    No i też jak się przeczesze YT to materiału w cholere, ale tylko wiej, jak np moja żona szukała instrukcji jak uspakajać i gadać z bpd to już tak łatwo nie było. Jest to ale w dużo mniejszym stopniu
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 14:19
                                                    A prawda taka że na początku się nie wieje, nie slucha tylko szuka czy mój partner na pewno jest narcyzem.

                                                    Mnie to zastanawia właśnie od jakiegoś czasu bo jest mega trudno ustalić jaka powinna być narracja zaburzeń osobowości
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 14:24
                                                    No bo tak tak naprawdę ludzie z zaburzeniami to ofiary, psychologia o tym wie. No ale jak się z nich robi ofiary to tak jakby już nic nie musieli i jeszcze umniejsza się cierpieniu ich ofiar.

                                                    Bardziej pozytywna narracja by chyba doprowadzała do tego że mówiłbym o przepraszam, mam borderline
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:00
                                                    Mamy już mega fajną narrację o neurorozwojówkach i oni mogą spokojnie mówić przepraszam, mam adhd.

                                                    Osobowościówki tak nie mogą, bo to nie zawalenie sprawy tylko krzywdzenie. Z adhd można żyć, osobowościówka musi mieć jakiś ostracyzm i dlatego mega ciężko sensowną narrację niestygmatyzujaca stworzyć bo w sumie ta stygmatyzacja być musi
                                                  • ta Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 10:04
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > On [prof.Vaknin] ma sporo trafnych r
                                                    > zeczy ale realizuje taką pułapkę większości youtuberów od psychologii i w taki
                                                    > sposób zaczyna się bawić w poppsychologie

                                                    Na takie uznanie z twojej strony ( „sporo trafnych rzeczy”) pan prof.Vaknin szanowany w świecie nauki za pozycję światowego experta od zaburzeń osobowości czekał dziesiątki lat swojej pracy naukowej :)

                                                    > Nie wgryzlem się jeszcze mocno …

                                                    …można powiedzieć liznąłem próbkę próbki skrawka


                                                    >ale podchodzę mega ostrożnie do yo
                                                    > utuberów którzy szykują stos. Bo robią to najczęściej nie dla dobra sprawy tylk
                                                    > o popularu.

                                                    Vaknin nagrywa swoje wykłady akademickie, które prowadzi w realu na temat zaburzeń osobowości i publikuje niektóre w sieci, to wszystko. Popularu w realu ma po kokardkę.

                                                    Nie jest terapeutą, i nie w tym celu publikuje w sieci, nie przytula, nie gani, nie daje rad. Jest naukowcem.
                                                    Analizuje i opisuje zaburzenia osobowości i wg innych badaczy tematu robi to najlepiej.

                                                    Na marginesie, ale w związku :)
                                                    Pytano młodego człowieka, który nie czytał żadnych książek, ( cudem jakimś zdał maturę) dlaczego po nie nie sięga. Wałkowano temat, tańcowano od malucha wokół młodzieńca podsuwając najróżniejsze pozycje, zamierzonych rezultatów brak. Rodzina wokół mocno czytająca, a on nie czytał „ bo nie lubi czytać” i już i koniecikropka. Wykluczono dysleksję.

                                                    Wreszcie po latach sprecyzował:
                                                    „ Nie interesują mnie treści w książkach, bo nie JA je napisałem”

                                                    I bingo, połączono wszystkie sznurki…
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 11:26
                                                    Ta, psychologia nie jest nauka 😀

                                                    Tzw. nauki spoleczne nie sa naukami, to rodzaj religii czy filozofii. Bywa, ze poezji, jesli spojrzec na psychoanalize 😉

                                                    Tylko nauki scisle to nauki prawdziwe. Atomy i planety sa naprawde, klasyfikacje osobowosci tworzy czlowiek. To jest wytwor naszego umyslu, pewien rodzaj zabawy.
                                                  • ta Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 11:36
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Ta, psychologia nie jest nauka 😀
                                                    > Tzw. nauki spoleczne nie sa naukami.
                                                    > Tylko nauki scisle to nauki prawdziwe.

                                                    Oj, oj :) zabrać magisteria, doktoraty i profesury, wygnać psychologię z uniwersytetów świata tego i zakazać działalności tych pseudonaukowców migusiem. Postuluj.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 11:44
                                                    Masz sklonnosc do hiperboli vel histerii. Nie wyganiam malarstwa z uczelni. Po prostu mowie, ze to troche czary-mary diabel stary i nie nalezy tak stawac na bacznosc, jak Ty.
                                                  • ta Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 01:05
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Masz sklonnosc do hiperboli vel histerii. Nie wyganiam malarstwa z uczelni.

                                                    A skąd ci nagle malarstwo wyskoczyło?

                                                    Mam wiele paskudnych skłonności, tak paskudnych, że gdybym się spowiadała, jak się nie spowiadam,
                                                    to ksiądz wyrwałby z konfesjonału, bidula.
                                                    Niemniej zauważam różnice między psychologią, a malarstwem ale także hiperboliczne między nimi punkty styczne.

                                                    Dopiero teraz miałam czas przeczytać resztę dyskusji i nie zaskoczyły mnie (tu sobie pogratulowałam) twoje poglądy nt lgbt, dzietności. Smutne.

                                                    Zaskoczę?- podzielam w tym obszarze poglądy brightsuna właściwie bez zastrzeżeń
                                                    i gratuluję mu zachowania spokoju w tej dyskusji.



                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 02:31
                                                    OK, zalozylam, ze zlapiesz, sorry: nie wyganiam nawet malarstwa z uczelni, zalozenie jakoby nienauki nie mialy miejsca na uczelni jest absurdalne, zupelnie bez sensu z nim wyjechalas.

                                                    Twoje poglady nt lgbt sa mi prawde piszac obojetne. Nie rozmawiamy zreszta nt lgbt, do ktorych wyrazilam sympatie i szacunek, tak 20 lat temu, jak i teraz.

                                                    Rozmawiamy nt wplywu rozszerzania praw osob nieheteronormatywnych na rozwoj zjawisk takich jak popularnosc nieheteroseksualizmu. Tylko osoba calkowicie irracjonalna nie rozumie statystyk, ktore wrzucilam. Bywa, smutne, ale… spodziewalam sie, e-znamy sie nie od wczoraj 😉

                                                    Jesli ktos nie rozumie, ze zmiana paradygmatu w systemach normatywnych na rzecz zrownania homoseksualizmu z heteroseksualizmem spowodowala wzrost popularnosci homoseksualizmu a to wraz z jeszcze innymi czynikami kulturowymi obniza dzietnosc… well, nie mamy o czym gadac 😀

                                                    Znajda sie zapewne i ludzie, ktorzy nie lapia, ze dostepnosc antykoncepcji i aborcji tez obniza dzietnosc… co ja moge powiedziec? Logika nie jest mocna strona niektorych Polakow i Polek 😀
                                                  • ta Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 06:28
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > OK, zalozylam, ze zlapiesz, sorry: nie wyganiam nawet malarstwa z
                                                    > uczelni, zalozenie jakoby nienauki nie mialy miejsca na uczelni jest absurdaln
                                                    > e, zupelnie bez sensu z nim wyjechalas.

                                                    No nie łapię, ale miło, że przeprosiłaś za tę ad personam uwagę.

                                                    Ponieważ twierdzisz, że psychologia nie jest nauką, to założyłam, iż ty nie widzisz dla niej miejsca na uczelniach wyższych, załapujesz? Sorry.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:43
                                                    Ponieważ twierdzisz, że psychologia nie jest nauką, to założyłam, iż ty nie widzisz dla niej miejsca na uczelniach wyższych, załapujesz? Sorry.

                                                    Niestety nie ma to sensu, bo uczelnie sa pelne nie-nauki, wiec uznanie czegos za nie-nauke nie moze tego wykluczac z grona kierunkow do studiowania.

                                                    Nawoluje jednak do pewnej dyscypliny umyslowej, bo bez niej wzmozenie morlane sie nie obroni ;)



                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 07:42
                                                    Jasne że dostępność aborcji i anty zmniejsza dzietnosc, tego nikt nie neguje, neguje za to głupotę ilosciowosci zamiast jakosciowosci

                                                    Neguje to że zgwalcona dziewczyna ma urodzić, żebyś godną jesień życia miała
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:39
                                                    Przepraszam, że tak z zewnątrz, nieznajoma. Ale mam pytanie:

                                                    A ile ty sama, Wilczamia, urodziłaś dzieci?

                                                    Dzietność spada też w Indiach i Chinach, gdzie nie wystrzeliła tolerancja do lgbt. Z tymi udogodnieniami dla rodziców to nie prawda. Patrzysz się przez pryzmat bańki, człowieka dobrze opłacanego, którego stać na kredyt, z możliwością pracy zdalnej, gdy dziecko co dwa tygodnie przynosi z przedszkola wirusa. Często ludzie chcą mieć kolejne dziecko, ale w dzisiejszej rzeczywistości i kieracie jest to dla nich nieosiągalne, choćby logistycznie. Naprawdę ułatwień jest coraz mniej. 800 plus nie załatwi calej sfery organizacji opieki dla młodych od żłobka po wiek 9-10 lat.

                                                    Martwi Cię dzietność i jesteś za utrudnieniami dla ludzi, aby samodzielnie nie kontrolowali swoich możliowości i potrzeby rozrodczych. A takie utrudnienia powiększają nasze ziemskie ciepienie o cierpienie dzieci niechcianych. Dzieci to nie bioroboty, których głowną misą jest wyżywić starą ziemską gwardię.

                                                    Przepraszam, za najście w wątku. Zainteresował mnie tytuł wątku, po czym okazało się, że toczy się w nim ciekawa dyskusja swiatopoglądowa.

                                                    To ile Wilczamia masz dzieci? Chciałabyś sama doświadczyć utrudnień w pozyskaniu antykoncepcji.

                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:50
                                                    letnierefleksje

                                                    ciekawy głos, nie przepraszaj za to proszę :-)
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:42
                                                    nie odpowiadaj, domyślam się, że jesteś kobietą, matką, która przekazuje swoim dzieciom, swoim życiem prawdziwe wartości rodzinne, które były fundamentem dzietności
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 13:41
                                                    Juz odpowiedzialam na to w innym miejscu, wiec tu tylko w skrocie: moje wlasne wybory zyciowej lub ich brak (przeciez mozna nie miec dzieci w wyniku braku mozliwosci zajscia w ciaze, moge tez miec 19 lat) nie sa przedmiotem tej dyskusji szczegolnie, ze mam 12 dzieci i nie masz jak tego zweryfikowac. Dyskusja dotyczy zjawisk spolecznych, ich przyczyn wyobrazonych aka zaslony dymnej vs przyczyn faktycznych. Oraz skutkow.

                                                    Dopoki nikt mnie nie przekona (jestem otwarta na argumenty, ale nie anegdotyczne) pozostane przy zdaniu, ze to nie warunki sprowadzajace sie do finansowych oraz domniemana troska o jakosc rodzicielstwa powoduja dramatyczny spadek dzietnosci w cywilizacji Zachodu, tylko zmiana paradygmatu.

                                                    Czlowiek ma tak, ze bardzo lubi ukrywac przed soba samym prawdziwe motywy wlasnych dzialan, a psychika ludzka zawsze dazy do tego, zeby osiagnac poglad, w ramach ktorego bedzie o sobie mozna myslec, ze jest sie dobrym i rozsadnym czlowiekiem. Dlatego ludzie wlasny komort przebieraja w rozne takie pseudoracjonalne odzienie :)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:50
                                                    "Czlowiek ma tak, ze bardzo lubi ukrywac przed soba samym prawdziwe motywy wlasnych dzialan, a psychika ludzka zawsze dazy do tego, zeby osiagnac poglad, w ramach ktorego bedzie o sobie mozna myslec, ze jest sie dobrym i rozsadnym czlowiekiem. Dlatego ludzie wlasny komort przebieraja w rozne takie pseudoracjonalne odzienie :)"

                                                    Skąd to wzięłaś? Aaaa, no z tego, że ktoś zbadał i Ci to określił, czyli zajmował się działalnością NAUKOWĄ
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:55
                                                    no własnie nie zawsze tak jest, w całkiem licznych przypadkach psychika szuka sposobu by sobie naumniejszać i widzieć w sobie głupiego, złego czy nieudacznika

                                                    podobno powodem jest niskie poczucie własnej wartości
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 21:31
                                                    no własnie nie zawsze tak jest, w całkiem licznych przypadkach psychika szuka sposobu by sobie naumniejszać i widzieć w sobie głupiego, złego czy nieudacznika

                                                    Jesli jest to artykulowane, podszyte jest tym, o czym pisze: oczekiwaniem, ze ktos zaprzeczy, checia nazbierania glaskow. Jesli jest nieme: przyjemnoscia masochizmu.

                                                    Co do generalnej zasady jednak, ludzie przewaznie nie maja sily stanac oko w oko z brutalna prawda o sobie. To wymaga wielkiej odwagi, takie zagladanie pod podszewke wlasnych dzialan, odruchow, instynktow i faktycznych motywacji.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:58
                                                    "Czlowiek ma tak, ze bardzo lubi ukrywac przed soba samym prawdziwe motywy wlasnych dzialan, a psychika ludzka zawsze dazy do tego, zeby osiagnac poglad, w ramach ktorego bedzie o sobie mozna myslec, ze jest sie dobrym i rozsadnym czlowiekiem. Dlatego ludzie wlasny komort przebieraja w rozne takie pseudoracjonalne odzienie :)"

                                                    Skąd to wzięłaś? Aaaa, no z tego, że ktoś zbadał i Ci to określił, czyli zajmował się działalnością NAUKOWĄ


                                                    Wylogowalo mnie i zobaczylam Twoj post, to zdejmuje na chwile ignora i odpowiadam: pudlo. Nic mi o tym nie wiadomo, zeby takie bylo ustalenie nauki. To jest refleksja najinteligentniejszego czlowieka, jakiego w zyciu spotkalam, ktora padla w rozmowie miedzy nami i z ktora po wielu przemysleniach sie calkowicie zgadzam.

                                                    Tezy, ktore stawiasz sa zawsze nieprzemyslane, prostowanie tego jest dla mnie nudne. Nothing personal, zachecam do dyskucji z innymi, jesli oczekujesz odpowiedzi.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 15:06
                                                    Schlebiasz sobie jak myślisz że realnie piszę do Ciebie, obalam w bardzo przemyślany sposób Twoje bzdury przez które ktoś może dojść do wniosku że jakieś diagnozy psychologiczne to dyrdymały i nie warto po nie iść

                                                    Sprawa jest prosta. Nieważne czy mam pierdolony chad borderline czy coś jeszcze. Ważne jest że się nie odnajduję ze sobą i z ludźmi, mi jest ze sobą źle, mi jest źle z nimi, im jest źle ze mną i jeśli ktoś znalazł standardy na to jak można pomóc to nauka.

                                                    Zmienne w matmie też są i wzór na Polkę w towarzystwie innych narodów spokojnie na pewno jest
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 15:09
                                                    brightsun napisał(a):


                                                    > Zmienne w matmie też są i wzór na Polkę w towarzystwie innych narodów spokojnie
                                                    > na pewno jest

                                                    Gdzieś Ci się zgubiło, że matma opisuje świat a nie świat matmę.
                                                    To nawet ja jako humanista przyznaję ale pewnie dlatego że mam szacunek dla ludzi innych dziedzin w przeciwieństwie do Ciebie, znawczynio sztuki współczesnej.

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 06:58
                                                    Nooo zaskoczyłaś, fajnie że umiesz wyjść poza uprzedzenia, dzięki.

                                                    Psychiatrze czea pogratulować choć dzisiaj już niestety to chyba nie aż taka faza zen jak wczoraj 😆
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 03:54
                                                    wilczamia napisała:


                                                    > Tylko nauki scisle to nauki prawdziwe. Atomy i planety sa naprawde,

                                                    nasza ludzka osobowość też nie jest na niby
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:22
                                                    nasza ludzka osobowość też nie jest na niby


                                                    Czyzby?

                                                    Osobowosc nie jest niezmienna w czasie. Nie istnieje tez bez punktu odniesienia. Ta sama ja bede postrzegana jako gadatliwa, ekspresyjna i otwarta w srodowisku "Norwegow" i co najwyzej przecietna pod wzgledem tych cech wsrod "Wlochow". Jest takze modyfikowalna. W pewnym sensie "na niby", czy tez sztuka dla sztuki, sa proby jej klasyfikacji.

                                                    Umawiamy sie, ze pewien zespol cech czy zachowan bedziemy okreslac tak a tak, a potem to zmieniamy. Aspergera juz nie ma, spadl do rangi pktu na osi spektrum. Jakis konkretny zestaw zachowan kiedys widzielismy jako opetanie, potem chorobe, potem norme vel opcje. To wszystko jest zmienne w czasie silnie, zauwaz. Szasz blyskotliwie wrzucil, ze tzw. choroba psychiczna nie jest biologicznie choroba, tylko etykieta dla zachowan stanowiacych faktycznie brak przystosowania do oczekiwan spolecznych. Mozna powiedziec, ze po czesci pozostalo to bez echa ;) Ale.... homoseksualizm uwazamy dzis za niechorobe. Tymczasem faktycznie, obiektywnie, ani choroba nie jest ani nie jest niechoroba, nasz aktualny poglad, ze przechodzi do kategorii git, nie jest juz dysfunkcja, stanowi bezposredni wynik znanego glosowania w gronie 25 osob ;) Do dzis nie znamy mechanizmu powstawania tego zjawiska, sa tylko hipotezy.

                                                    Tymczasem Mars istnieje, czy my istniejemy czy tez nie i niezaleznie od istnienia innych planet. Ktos tu podonosil niedawno ciekawy watek, ze corka jest leczona farmakologicznie na zaburzenie, ktore bys moze jest jej fantazja. instynktownie stanelam po stronie naukowosci oceny lekarza, ale chyba oboje wiemy, ze jest to raczej pseudonaukowosc, jesli jej podstawa malaby byc subiektywne autorefleksja.

                                                    I tak dalej :)

                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:25
                                                    wilczamia napisała:


                                                    > Osobowosc nie jest niezmienna w czasie. Nie istnieje tez bez punktu odniesienia

                                                    ..ale nie jest na niby, w kazdym momencie swojej zmiennosci jest autentyczna
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:38
                                                    A w pokoju w polowie wypelnionym Wlochami i w polowie Norwegami jestem towarzyska czy nie? ;)

                                                    Jest wiele innych problemow z naukowoscia psychologii. Po pierwsze zajmuje sie zjawiskami subiektywnymi. Czuje cos, co definije jako duzy strach, ale w jakim sensie jest on duzy skoro to samo uczucie ktos inny sklasyfikowalaby jako niklo-sredni? Pod warunkiem, ze w ogole rozumiem slowo strach i dobrze go uzywam. Poziom mojego strachu nie jest obiektywnie mierzalny, a srednica Marsa tak.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:47
                                                    rozumiem twój punkt widzenia, jest dość powszechny u tzw. ścisłowców

                                                    a co myślisz o tym że zmienność jest stałą?
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:48
                                                    afq napisał:


                                                    > a co myślisz o tym że zmienność jest stałą?

                                                    dodam: którą da się badać i mierzyć
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 15:00
                                                    TAAAAK!

                                                    Nawet można zaryzykować że zmienność w tym kryteriów to najbardziej nauka, bo zmienność kryteriów bierze się ze zbadania czegoś, z postępu
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:54
                                                    Aaaaale pieprzenie

                                                    „Osobowosc nie jest niezmienna w czasie. Nie istnieje tez bez punktu odniesienia. Ta sama ja bede postrzegana jako gadatliwa, ekspresyjna i otwarta w srodowisku „Norwegow” i co najwyżej przecietna pod względamiedem tych cech wsrod „Wlochow”. Jest takze uznalna. W poznaniu znaczenia „na rozum”, czy teza sztuki dla sztuki, sa prawy jej nazwy.

                                                    Umawiamy sie, ze pewni zespol cecha zachowamy czy będziemy my okreslac tak, a potem to zmienimy."

                                                    I tym chcesz rozróżniać naukę od nienauki?

                                                    Czyli nauką nie jest astronomia bo Pluton przestał być planetą
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:57
                                                    nasza zmienność wcale nie jest wyjątkowa i przypisana jednostce
                                                    jest stałą cechą naszego gatunku
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:57
                                                    Tu już mylisz psychologie z psychiatrią

                                                    "Ktos tu podonosil niedawno ciekawy watek, ze corka jest leczona farmakologicznie na zaburzenie, ktore bys moze jest jej fantazja. instynktownie stanelam po stronie naukowosci oceny lekarza, ale chyba oboje wiemy, ze jest to raczej pseudonaukowosc, jesli jej podstawa malaby byc subiektywne autorefleksja."

                                                    Czyli psychiatra to pseudonauka???
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 15:05
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Tu już mylisz psychologie z psychiatrią

                                                    oj nie,
                                                    rozwój z wiekiem naszej osobowości to nie psychiatria
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 15:09
                                                    Diagnoza i wdrożenie farmakologii to psychiatra
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 15:26
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Diagnoza i wdrożenie farmakologii to psychiatra


                                                    tak ale nie o tym myślałem :-)
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 15:45
                                                    poza tym, jesli mówić o zaburzeniach osobowości np to jest jeszcze psychopatologia
                                                    ale to dalej psychologia nie psychiatria przecież
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 16:16
                                                    afq napisał:

                                                    > poza tym, jesli mówić o zaburzeniach osobowości np to jest jeszcze psychopatolo
                                                    > gia
                                                    > ale to dalej psychologia nie psychiatria przecież
                                                    >

                                                    Tak bo przy osobowościowkach nie bierzesz na to leków, jak coś to na objawy nie to

                                                    Ale borderline często w różnych miejscach jest nazywane chorobą i wcale nie randomowych tak samo jak chad jest z kolei często zaburzeniem nazywany, na tym zresztą się Wilczamia ciachnela bo napisała o stwierdzonym zaburzeniu a to nie zaburzenie tylko choróbsko chociaż są nad tym pewne dywagacje w kręgach
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 12:49
                                                    To że ktoś jest profesorem nie oznacza że musi mi się bezrefleksyjnie podobać, tytuł naukowy nie chroni przed opiniami ludu zwłaszcza jak ktoś poza akademickimi wykładami wrzuca na YT videopodcasty i shorty gdzie prosi o suby 😆

                                                    Zajmuje się głównie jednym zaburzeniem a nie zaburzeniami osobowości.

                                                    Jest w tym tak genialny i tak kształci zajebiscie ludzi że Ty stawiasz mi błędną diagnozę, chociaż ona jest na talerzu to uwazasz zwyczajnie że za dużo mi się dzieje 😆

                                                    Podpowiem Ci- to z racji diagnozy.

                                                    Na pewno się interesujesz tematem czy tylko profesorkiem?

                                                    Bo gdybyś interesowała się tematem to byłabyś właśnie ciekawa konfrontacji wykładów naukowych w formie shortow lub dłuższych z praktyką. Powiedziałbym Ci czemu nie mam diagnozy npd

                                                    Nie jesteś w stanie bo nie umiesz wejść w dyskusję czy wiązka b to spektrum
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 13:15
                                                    Może za dużo sama słuchasz o jednym zaburzeniu u profesora i przez to wydaje Ci się że masz wiedzę o zaburzeniach osobowości a tak serio to masz tylko o narcyzmie
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 13:31
                                                    A psychologia to nauka, to nie eksperymenty tylko wypracowane metody, poznane wzorce i odstępstwa
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 14:05
                                                    Jo, masz recht, niektorzy “wypracowanymi metodami” sa w stanie udowodnic istnienie 56 plci.

                                                    Letko jestem sceptyczna 😀

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 14:13
                                                    Ale tak Cię to dziwi? Jak się do sprawy płci włączy orientację to w ogóle nie dziwne
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 14:31
                                                    Ale ze co? Plcie sa 2, zenska i meska. Orientacje zreszta akurat tez: hetero i niehetero. Mozesz sobie niehetero klasyfikowac jak tam uwazasz, ale plcie sa dwie, psze pana.

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 14:42
                                                    Tu znowu się sprawa rozbija o rozumienie się przez ludzi. Jak dostają jakąś etykietę jak ona się dla nich znajduje to mają a ok, czyli to istnieje, to się zdarza, nie jestem walnięty.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 14:44
                                                    I przez to hetero i niehetero to jest za mało na złożoność sprawy
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:00
                                                    Albo masz tozsamosc zgodna ze swoja plcia albo nie - to jest fakt naukowy. Reszta to jest zmienna w czasie klasyfikacja, dzis masz 50+ zaburzen tozsamosci (w sensie odejscia od tozsamosci “biologicznej”), jutro 200 lub 12, zalezy jak sie dyskusja ulozy.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:02
                                                    Raczej jak się nauka ułoży do przypadków na jakie natknie
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:42
                                                    Raczej jak się nauka ułoży do przypadków na jakie natknie


                                                    Lub raczej jakie wykreuje publicystyka, zwana tez przez niektorych propaganda. Jak mialam tyle lat co Ty tez dawalam sie nabrac na rozne rzeczy, ktore pozniej padly w konfrontacji z rzeczywistoscia. Np. ze odsetek ludzi nieheteronormatywnych jest w spoleczenstwie staly ergo jest to wrodzone. Tymczasem wiecej niz podwaja sie co generacje na skutek luzowania norm obyczajowych ergo nie jest wrodzony :)

                                                    To, co napisalam, nie jest zadnym oryginalnym stanowiskiem. Nie mam czasu sie w to wdawac, ale jestem zaskoczona, ze to dla Ciebie nowosc. Tzw. nauki spoleczne opieraja sie na interpretacjach, slabo replikowalnych eksperymentach, psychologia jest etnocentryczna, yada, yada, yada... Dla mnie nauka to tylko nauki twarde.

                                                    Psychologowie zawsze beda bronic psychologii, bo z niej zyja. Szczegolnie z mody na bycie w terapii ;) Nie kwestionuje czesci interwencji, szczegolnie kryzysowych, natomiast generalnie mam coraz bardziej sceptyczny stosunek do efektow stosowania tej "nauki".
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:47
                                                    Jeeeezu, Wilczamia serio??? Serio serio?
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:54
                                                    Ekonomii rowniez nie uwazam za nauke - zeby nie bylo.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:51
                                                    Czyli czyjeś mało powszechne preferencje to publicystyka?

                                                    Czyli te wszystkie płcie i orientacje ktoś wymyślił z dupy żeby Sodomę i Gomore zrobić na świecie?

                                                    Wilczamia, kuźwa, serio?
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:58
                                                    No to jedziemy, napisałaś:

                                                    Np. ze odsetek ludzi nieheteronormatywnych jest w spoleczenstwie staly ergo jest to wrodzone. Tymczasem wiecej niz podwaja sie co generacje na skutek luzowania norm obyczajowych ergo nie jest wrodzony :)

                                                    Masz jakieś badania na to czemu się podwaja? NAUKI społeczne gdybyś im ufała by Ci odpowiedziały.

                                                    Nic się nie podwaja. Po prostu generację tenu geje żyli jak w Tajemnicacy Brokeback Mountain. Hajtali się, mieli żony, oni i one umierały nieszczęśliwi

                                                    Dlaczego orientację seksualna wiążesz z luzowaniem norm obyczajowych? Masz jakieś przekonanie że jako kobieta hetero jesteś obyczajna a lesbijka albo panseksualista to rozwiazli?

                                                    Rozwiązłość a orientacja dwie różne rzeczy
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:07
                                                    Napisałaś też:

                                                    To, co napisalam, nie jest zadnym oryginalnym stanowiskiem. Nie mam czasu sie w to wdawac, ale jestem zaskoczona, ze to dla Ciebie nowos

                                                    No niestety nie jest to oryginalne, homofobia ma się u nas wspaniale. Nie jest to dla mnie żadna nowość, ale jest to dla mnie bardzo bolesna rzecz zwłaszcza jako dla ojca.

                                                    Jest mi przykro że moje dzieci będą żyły w świecie w którym są ignoranci, jeszcze bardziej że w świecie w którym ignoranci się ignorancją szczycą.

                                                    Jest mi strasznie przykro że mogą kiedyś potrzebując pomocy przeczytać na forum psychologia że to nie nauka, terapia to moda, ich problemy są z tego że się za dużo naczytali o różnych rzeczach wymyślonych dla kasy i upadku obyczajów i im ogólnie żadna interpretacja bo to tylko to nie pomoże
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:19
                                                    Btw coś o malarstwie pisałaś, że nie nauka. No sztuka, nie nauka, ale każda sztuka jest oparta na nauce. Wiesz dlaczego jak idziesz na wystawę sztuki współczesnej to nie widzisz malowidel z Lascaux?

                                                    Bo współcześni malarze się nauczyli na nich jak oni to robili. Jak to opanowali to mogli się stać artystami.

                                                    Kiedyś może najlepszy malarz świata namalowal olej na płótnie, ale ch, szlag trafił, bo płótna nie zagruntowal. Żeby być malarzem musisz umieć to zrobić.

                                                    W malarstwie zachodzi też w cholere zjawisk chemicznych, reakcji, jak coś wybarwić, czego użyć to nauka, chemia. Jak uzyskać efekt na obrazie, jakim ruchem to fizyka.

                                                    Malarstwo to przede wszystkim warsztat. Nie masz warsztatu, w d sobie możesz wsadzić talent
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:36
                                                    każda sztuka jest oparta na nauce.

                                                    LOL co? :D

                                                    Nie na nauce, tylko na rozwoju techniki i jesli ma to zwiazek z nauka, to wlasnie ta prawdziwa, nie z psychologia ;)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:08
                                                    A rozwój techniki z czego wynika jak nie z nauki?

                                                    I weź kuźwa, zły teren. Po plastyku jestem, rok na rysunku i malarstwie siedziałem, zawodowo w tym siedzę, zły adres z takimi banialukami, serio

                                                    Bardzo zły bo teraz Ci powiem że wszystko co robię odbierasz na poziomie psychologicznym a ja jak coś tworzę to manipuluję wiedzą psychologiczna choćby kuźwa o czymś tak prostym, że zieleń Cię uspokoi. To, że coś zobaczysz w pierwszej sekundzie a 20 sekund później rzecz dodatkową to też są rzeczy związane z psychologią, Twoje działanie mózgu sprawi że najpierw zobaczysz to co czerwone a ja tego nie zrobię czerwonym przypadkowo bo ktoś to zbadał i mnie nauczył jak manipulować psychologicznie uwagą odbiorcy i jak działać kompozycja kolorystyką i techniką na Twój nastrój
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:22
                                                    Optyka, moja droga, czea mieć o niej duże pojęcie żeby osiągać w sztuce dobre i pożądane efekty
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:41
                                                    No, jak wilczarnia będzie tak się odkrywać w przekonaniu, a ty jej rzucać tłumaczenia, to się zrobi chlewik, nie wilczarnia. LGBT istniało od wieków zawsze, różnie funkcjonując w różnych kulturach, nic nie mając do tego o czym ona mówi. Teraz to też tylko sprawa praw ludzkich, a świat miał przy tych samych argumentach upaść od nadania praw innym rasom, nie analfabetyzmu kobiet, wykształcenia wyższego, czy praw wyborczych, braku posiadania człowieka jak przedmiotu.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:49
                                                    Pięknie to podsumowane

                                                    Straszne rzeczy robimy tym dzieciom gadając jak to nam na nich zależy, a tylko wycieramy sobie gęby pozornie dobrymi intencjami że to o dobro ludzkości idzie
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:58
                                                    Mogę Ci Yada zadać pytanie?

                                                    Czy ja dzisiaj jestem inny?
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 18:21
                                                    Aktywniejszy na forum, za aktywność cię zawsze mogą "ukarać". Ale mogło by cię bardziej spinać, a reagujesz łagodniej. Bo o inne poglądy cię nie podejrzewałam.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 18:23
                                                    No właśnie reaguję spokojniej 😯😯😯
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 18:23
                                                    Dzięki za odpowiedź
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 18:29
                                                    Na razie się wymeldowuję.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 03:58
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Optyka, moja droga, czea mieć o niej duże pojęcie żeby osiągać w sztuce dobre i
                                                    > pożądane efekty

                                                    optyka raz
                                                    a przeciez geometria, część matematyki
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 07:21
                                                    A weź, pieprzony kubizm 😆
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:37
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > A weź, pieprzony kubizm 😆

                                                    nie tylko
                                                    a klasyczna perspektywa malarska?
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:46
                                                    Brrrrrrrrr 😆
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:47
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Brrrrrrrrr 😆

                                                    haha
                                                    no ale była jest i bedzie! :-D
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:50
                                                    Niestety piekło nie pochłonie 😆
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:54
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Niestety piekło nie pochłonie 😆

                                                    ja tam nie narzekam
                                                    w innych dyscyplinach też jest do użycia, jest świetnym narzędziem
                                                    znając jej zasady można ja wykorzystać do stwarzania pożądanych efektów optycznych w przestrzeni
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:58
                                                    Nie no jasne ale błędy na tym są mega ciężkie do wyprostowania, to jest mega frustrujące
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:00
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Nie no jasne ale błędy na tym są mega ciężkie do wyprostowania, to jest mega fr
                                                    > ustrujące

                                                    no są, ale to nie wina perspektywy a naszego warsztatu czy upodobań :-D
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:35
                                                    Jeszcze piszesz, że interpretacje, że to wszystko tylko interpretacje.

                                                    No to tak, kompletną bzdurą jest to że każdy interpretuje inaczej. W humanistyce strasznie dużą rolę gra statystyka. Ludzie raczej interpretują podobnie, co wynika z działania mózgu.

                                                    Różnice wynikają albo z innego działania mózgu albo z nałożonego nabytego filtra np kulturowego, ale wciąż wykaza schemat, to się da bardzo logicznie wytłumaczyć bo statystycznie jest spójne, da się to opisać.

                                                    Ani ludzie nie są tak skomplikowani żeby interpretować zupełnie inaczej bo mózg to komputer z wgranym oprogramowaniem ani nie jest tak że roznica są z d

                                                    Ty po prostu uwznioslasz dziedziny humanistyczne bo Ci się wydaje że wena uniesienia uczucia. Czasem, ale rzadko

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:45
                                                    Tak naprawdę to wyrachowanie twórcy który wie jakie rzeczy działają a wie to bo m.in. psychologia

                                                    Jak siada ze mną terapeuta to też w wyrachowany sposób ze mnie wyciąga, nie dlatego że mu się uwidzialo, ale dlatego że statystycznie ktoś wcześniej zbadał że taki sposób na większość zadziałał i da mu teraz taki efekt jakiego chce
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:15
                                                    Niestety dane obalaja Twoje hipotezy, zmiany sa zbyt gwaltowne.

                                                    Ja w ogole nic nie napisalam nt moralne/niemoralne, a juz kompletnie nic nie pisalam o "rozwiazlosci", nie wiem, gdzie to wyczytales. Kiedys, i mam nadzieje, ze to dla Ciebie oczywiste, normy religijne i prawne trzymaly ludzi w ryzach, bylo silne cisnienie na heteroseksualizm. Teraz sie okazalo, ze im lepiej jest to powszechnie widziane, tym wiecej chetnych na alternatywny styl zycia. Przeciez to oczywiste.

                                                    Ulegamy mysleniu magicznemu, ze rzeczy dziaja sie same. Tymczasem tworzy je kultura. Czy jest samonapedzajaca sie kula sniezna czy z pomoca - malo mnie to, bo nie mam zadnych narzedzi sprawdzenia tego. Po prostu widze, ze z generacji na generacje jest nienormalny przyrost nieheteronormatywnosci i w efekcie rodzi sie coraz mniej dzieci. Jakis czas temu sama bylam zwolenniczka narracji, ze trzeba tworzyc warunki, to beda dzieci - ulatwienia, przedszkola... Dzis masz miejsce w przedszkolu dla kazdego dziecka, transfery pieniezne, a dzietnosc spada. Tlo tego jest absolutnie kulturowe.

                                                    Nie mam czasu, mam deadline.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:21
                                                    Dzietność Cię martwi, aha

                                                    Może ludzie się wahają przy takiej homofobii?

                                                    Mnie dziecko w Pl faktycznie przeraża, serio
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:05
                                                    Oczywiscie, ze tak vide Gallup. Az tak sie nie mutujemy. W nastepnym pokoleniu heterycy beda w mniejszosci.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:08
                                                    Nawet jeśli to co?
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:17
                                                    No nic, poza tym, ze wyginiemy, a jak Ty bedziesz w wieku emerytalnym, to mlodsze pokolenia wypowiedza umowe spoleczna, ze zapierdala sie na emerytury starszego, a potem kolejne pokolenie zapierdala na nas. Poniewaz zbyt mala ludzi bedzie musialo utrzymac zbyt wielu ludzi. A poza tym to nic, nie ma sprawy :D
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:24
                                                    Jezu, upadek systemu emerytalnego przez lgbt

                                                    Ej a Ty w ogóle czaisz, że bycie lgbt to nie jest niepłodność?

                                                    Ja nie jestem hetero, dwójkę bachorstwa mam
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:34
                                                    Ale z jakiego powodu piszesz o swoich dzieciach? :D:D:D Czego ma dowiesc ten dowod anegdotyczny, ze heterycy miewaja dzieci? Chyba sluznosci mojej tezy? :) Wsrod ludzi nieheteronormatywnych wspolczynnik rodzicielstwa jest nizszy z natury rzeczy, nie tak latwo do tego dziecka dochodzi.

                                                    To, ze dzieci sie nie rodza, nie jest zadnym efektem nieplodnosci, tylko decyzji o rezygnacji z dzieci. To jest elwement kultury, ktora znormalizowala niemanie dzieci, nie wiem, jak mozna tego nie lapac. Plus zabezpieczenia emerytalne, ktore zlikwidowaly koniecznosc posiadania dzieci w celu mania co do geby wlozyc na starosc, plus legalizacja aborcji i dostepnosc antuykoncepcji, ktore zagwarantowaly, ze ciaza nie musi sie konczyc dzieckiem plus oslabienie roli tradycyjnego swiatopogladu powiazanego z religia, ze "normalne jest" czy "powinno sie".

                                                    Może ludzie się wahają przy takiej homofobii?


                                                    LOL przeciez homofoabia spada, rosnie akceptacja dla zwiazkow niehetero, a dzieci bylo wiecej, kiedy faktycznie istniala? :D

                                                    Ide, bo musze.

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:47
                                                    Ciągle nic nie jarzysz, bo właśnie dla Ciebie homo i hetero to cały świat.

                                                    Lgbt to nie niepłodność, większość literek w lgbt ma kontakty z płcią przeciwną, moja sytuacja wcale nie jest anegdotyczna.

                                                    Jak zrozumiesz, że jest więcej niż dwie płcie i orientacje, to zobaczysz że problem dzietnosci nie ma dużego związku z lgbt chyba że gdzie?

                                                    Brawo, Polsce. Bądź gejem, zrób sobie dziecko. To przecież piekło z życia dla tego dziecka.

                                                    Wilczamia to Ty poglądami odpowiadasz za te małą dzietnosci lgbt. Odpowiada za to chore prawo oparte na homofobii w społeczeństwie.

                                                    Pewnie Ci się to we łbie nie mieści ale znam, nie z gazet jak to pisałaś mnóstwo homo, którzy mają dzieci.

                                                    Gdzie? Nie w Polsce
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:51
                                                    I halo, wilczamia, zobacz co napisałem. Ja nie potwierdziłem Twojej tezy, odwrotnie. Napisałem że nie jestem hetero i mam gnomstwo
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:01
                                                    Wilczarnia się uparła, że zajmowanie się umysłem, to nie nauka i humanistyczna wiedza nie istnieje, a bez niej by się nie miało powodu wchodzić w matematykę, fizykę, ani medycynę. A psychologię już "starożytni chińczycy", by mieć imperium taktycznie i strategicznie.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:17
                                                    Hahahaha, no właśnie, w ogóle nie da się opisać rzeczy ścisłych bez dziedzin humanistycznych
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:09
                                                    Zapewniem Cie, ze fizyka istnieje bez filologii ugrofinskiej.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:15
                                                    Hola, hola, nauka a wiedza to dwie odrebne rzeczy. Nie podwazam istnienia humanistyki. Podwazam jej naukowosc.

                                                    a bez niej by się nie miało powodu wchodzić w matematykę, fizykę, ani medycynę.
                                                    Coz za absurdalne zdanie. Zapewniam, ze rozwoj chemii istnieje bez historii sztuki i literaturoznawstwa. Nie mylic z bezsensem istnienia historiii sztuki i literaturoznawstwa. Natomiast znikniecie takiej np. filozofii postmodernistycznej nie szkodziloby niczemu i nikomu poza zarabiajacymi na niej pracownikami "naukowymi" ;)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:21
                                                    Jezu, bluźnisz Wilczamia. Filozofia kreuje ustroje, określa mentalność, wyciąga wnioski z zaszłości
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:24
                                                    Padla wyzej teza, ze bez humanisttyki nie ma twardych nauk, otoz sa, w oczywisty sposob.

                                                    Filozofia nie wyciaga zadnych wnioskow z zaszlosci, wspolczesna jest totalnym belkotem, wykreowala natomiast nowotwor. Poodbnie jak wspolczesna sztuka, ktora zzarla wlasny ogon i - niekiedy doslownie - wysrala go.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:40
                                                    wilczamia napisała:


                                                    > Poodbnie jak wspolczesna sztuka, ktora zzarla wlasny ogon i - niekiedy doslownie - wysrala go.


                                                    zdefiniuj sztukę - czym wg Ciebie jest?
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:06
                                                    kiedys w CSW w Ujazdowskim oglądałem wideopracę Zuzanny Janin
                                                    film
                                                    autorka staczała na nim bokserską walke w ringu z mężczyzną bokserem
                                                    pod koniec była cała krwawo obita
                                                    mozna powiedzieć durne, paskudne i w ogóle po co...
                                                    ale jesli sie chce przyjąć że autor coś chciał powiedzieć i się nad tym zastanowic co.. no to rózne odpowiedzi sie jednak pojawią
                                                    a nawet jesli nie, to definicja sztuki którą uznaję jest taka, że sztuką są emocje które się rodzą, nawet jeśli rodzi się obrzydzenie, zaskoczenie itd

                                                    jak o tym piszę to pomyślałem, że to ciekawe że ileś lat temu to nakręciła
                                                    a aktualnie toczą się dyskusje o płci zawodników w kobiecym boksie
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:13
                                                    rodzi mi się pytanie:
                                                    czy sztuka piękna ma być wyłącznie dosłownie piękna?
                                                    z twierdzeń że dziewczynki nie mogą się złościć a chłopcy nie mogą płakać świat już zrezygnował

                                                    innymi słowy - ludzie wilczamia srają i nie bójmy się tego powiedzieć :-D
                                                    również w sztuce
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 12:49
                                                    Nie widze zwiazku miedzy konceptem meskosci/zenskosci charakterystycznym dla waskiego wycinka czasu i przestrzeni, a definicja czy celami sztuki w ogole, nie wiem, czy sa definiowalne generalnie, bez zwiazku z czasem i przestrzenia :)

                                                    Wydaje sie, ze dzis wg niektorych celem sztuki jest przynoszenie przychodu poprzez wywolywanie skandalu. Mozesz oczywiscie przypisac jakies "co autor chcial powiedziec" wszelkim podartym kartonom i zwitkowi tasmy pakunkowej na srodku galerii, ale fakt, ze regularnie owa "sztuka" jest pomylkowo usuwana przez serwis sprzatajacy, swiadczy jednak przeciwko niej, mysle.

                                                    Czy ma byc piekna? Nie wiem, poczucia estetyki sie roznia i zaraz zadasz pytanie, co jest piekne. Mysle, ze definicja a tym samym cel sztuki nie sa constans w czasie i przestrzeni. Raczej jestem dzis osobiscie po stronie sprawiania przyjemnosci i wywolywania wzruszen, do dyskusji na temat problemow spolecznych nie potrzebuje sztuki, choc nie skreslam takiej jej funkcji. Ale spodziewam sie, ze to wywola temat kiczu ;)

                                                    Sztuka jako wywolywacz obrzydzenia - po co? Malo ci obrzydzenia w zyciu, kiedy obserwujesz swiat? :) Czy musimy koniecznie zaplacic z kasy publicznej za "sztuke wspolczesna" w formie filmu o tym, jak facet obija morde kobiecie do krwi, zeby wiedziec, ze dopuszczenie transplciowych kobiet do sporu kobiecego prawie gwarantuje im wygrana?

                                                    BTW, przechodzilam ostatnio wielokrotnie kolo MSN. Ta bryla komentuje zawartosc ;) Troche mnie bola zeby, kiedy tam przechodze, a przy Fosterze, Piano czy Calatravie nie. Ale nie podejme sie definicji. Nie wiem, czy w ogole jest potrzebna?

                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 14:05
                                                    wilczamia napisała:


                                                    > Sztuka jako wywolywacz obrzydzenia - po co? Malo ci obrzydzenia w zyciu, kiedy
                                                    > obserwujesz swiat? :)

                                                    mi potrzebne nie jest :-)
                                                    mnie po prostu to nie dziwi ze sie w sztuce pojawia
                                                    jesli sztuka ma budzic wszelkie emocje
                                                    a, jak wcześniej pisałem, taka definicja sztuki mnie przekonuje
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 21:36
                                                    Nie jestem przekonana, ze sztuka powinna budzic wszelkie emocje. Nie sadze, zeby zacnym celem sztuki bylo budzenie emocji negatywnych, np. nienawisci.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 06:59
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Nie jestem przekonana, ze sztuka powinna budzic wszelkie emocje. Nie sadze, zeb
                                                    > y zacnym celem sztuki bylo budzenie emocji negatywnych, np. nienawisci.


                                                    jesli juz, to zazwyczaj autor naraża się na nienawiść,
                                                    bo poruszył jakieś tabu
                                                    albo zwyczajnie tak dzielo zostało zinterpretowane

                                                    pamietasz taka instalace, papieża przywalonego skałą?
                                                    stosunkowo proste choć nieco wieloznaczne i to wystarczyło

                                                    twórcy biorą to często na siebie świadomie, nie piszą zażaleń
                                                    powiesz - bo robią to dla rozgłosu, byc moze, tego nie wiem
                                                    na pewno poruszają i wzburzają, i dobrze

                                                    kiedy istotą bytu było upolowac jelenia, malowano na skałach jelenie
                                                    kiedy istotą były podboje i wojny, rzezbiono całe wojenne epopeje
                                                    od jakiegos czasu glosno jest o naszych ludzkich wszelkich emocjach
                                                    i o tym ze albo sie od nich odcinamy, albo ich nie potrafimy rozróznic
                                                    albo i o tym ze nie rozumiemy ze kazda emocja jest normalna, naturalna, nie ma dobrych czy zlych
                                                    dobre lub złe są dla nas nasze odczucia w kontakcie z naszymi własnymi emocjami
                                                    dobre lub zle są nasze zachowania i postawy
                                                    a najlepsze/najciekawsze jest to, ze sie miedzy sobą tym róznimy
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 07:15
                                                    jestem za wolnością sztuki
                                                    jestem za wolnością interpretacji
                                                    ale jestem tez za prawem wyboru - czy ja chcę to czy tamto widzieć czy nie

                                                    i ostatecznie to ostatnie, każdy ma, ty też :-)
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 07:45
                                                    interpretując zupełnie wprost mozna śmiało powiedzieć - okropne
                                                    Salome z głową św. Jana Chrzciciela (obraz Lucasa Cranacha z 1526)
                                                    to nie jest cecha najnowszej sztuki współczesnej
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 07:59
                                                    kiedy patrzę na coś wstrętnego, najpierw szukam kontekstów
                                                    dopiero po tym, patrzę na to co czuję

                                                    tak też jest np w relacjach między ludźmi
                                                    najpierw mamy jakiś swój osobisty kontekst
                                                    dopiero z niego wynika emocja
                                                    a nie z nagich słów drugiego człowieka

                                                    pisałem gdzieś tam o wysprayowanym na murze haśle "tęsknię za tobą żydzie"
                                                    kontekst - teren byłego getta

                                                    gdyby te słowa włożyć w usta Hitlera, zmieniając kontekst
                                                    jak by to wybrzmiało i co by budziło?
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 08:06
                                                    PIĘKNO każdej sztuki polega wg mnie na tym,
                                                    że nasz indywidualny kontakt z nią,
                                                    jest odbiciem naszej indywidualnej rzeczywistości
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 10:26
                                                    Sztuka wizualizuje w skoncentrowanej formie. Jest jeden mały przedmiot, a można godzinę opowiadać na co odpowiada, czy napisać książkę. Taki psychiczny zip na odbicie różnych rzeczywistości. Jak mózg jest "odporny", to tego zipa nie rozwinie.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 12:11
                                                    a w tym zipie możliwa jest wielka przygoda
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 13:43
                                                    tak też jest np w relacjach między ludźmi
                                                    najpierw mamy jakiś swój osobisty kontekst
                                                    dopiero z niego wynika emocja
                                                    a nie z nagich słów drugiego człowieka


                                                    Ja uwazam, ze jest w tym raczej jakas magia. Instynktownie reagujesz na pewien set (w realu), w sklad ktorego wchodzi mnostwo elementow, to, jak ktos wyglada, jakim tonem mowi, cala ta energia w nim, ale wirtualnie masz tylko pisane slowa, wiec jest to jeszcze ciekawsze, zawezone i wyabstahowane, ale mechanizm jest ten sam. Te slowa tez niosa pewna energie obok samej tresci, lapiesz miedzy slowami swoje poczucie humoru czy wrazliwosc.

                                                    Wskoczyly mi wczoraj shorts z malutkimi dziecmi, ktore reaguja na spiewakow operowych. Te dzieci nie moga wiedziec, o czym jest spiewane, nie potrafia jeszcze mowic, a co dopiero rozumiec obca mowe, nie wiedza, kto to Pavarotti, aria nie odnosi sie do niczego w ich zyciu. Teoretycznie nie powinno ich to wzruszac, sa za male, zeby to obejmowac intelektualnie. A jednak sa zachwycone, w widoczny sposob poruszone pieknem.

                                                    Mam wrazenie, ze publicystyczna warstwa sztuki to jakis nowotwor. Piekno nie powinno sluzyc niczemu. Wole Pocalunek Klimta niz Salome.

                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 14:00
                                                    magia, tak, pewnie
                                                    ale świadomość, jeśli do niej sięgamy, mówi nam też ze ulegamy różnym mechanizmom i ulegamy pierwszemu wrażeniu
                                                    które szybko może się okazać błędem

                                                    łatwo jest ulec instynktowi i odwrócić się na pięcie kiedy ktoś burczy
                                                    ale świadomość mówi - ok, za tym burczeniem coś stoi
                                                    i za moją niechęcia również
                                                    jak dla mnie największa magia dzieje się po zauważeniu tego
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 14:58
                                                    Niektorzy ludzie maja wieksza intuicje i ich "pierwsze wrazenie" jest zawsze trafne.
                                                    Nawet jesli "daja szanse" i tak wszystko potem wraca do poziomu zero. Ilekroc w zyciu wioslowalam wbrew pierwszemu wrazeniu z jakichs przyczyn, czasem waznych, te magnesy zawsze sie w koncu ustawialy tak jak od poczatku to szlo... Ale qmam, ze nie kazdy tak ma.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 15:16
                                                    nie każdy, nie zawsze
                                                    nie chodzi raczej o robienie czegos wbrew pierwszemu wrażeniu, a raczej o więcej czasu zanim sie kurs obierze
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 18:00
                                                    To sie decyduje w ulamki sekund.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 18:03
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > To sie decyduje w ulamki sekund.

                                                    jak rozumiem przy tym wolisz pozostac
                                                    a ja wlasnie nie :-)
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 18:08
                                                    Wole, bo to sie sprawdza bez pudla.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 18:11
                                                    w sytuacji w której kogoś odrzucisz na pierwszy impuls i nie nawiążesz relacji
                                                    też bedziesz wiedziec że Ci się sprawdza? skąd?
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 18:17
                                                    a tak jeszcze zapytam, słyszałaś o efekcie halo? :-)
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 18:18
                                                    on po prostu tłumaczy swietnie jak Ci sie pierwszy impuls/pierwsze wrazenie potem sprawdza bez pudła
                                                    dokładnie o tym mówi
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 20:54
                                                    Fajne to, imo proces dewaluacji pokazuje. Że jak ktoś np powiedział Ci coś niefajnego to się zaczyna a w ogóle to on ma 500 kg, iq wszy i w ogóle to ma te wszy. 😆

                                                    Dobrze to rozumiem?
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 19:12
                                                    Slyszalam, ale postrzeganie cech jest wtorne do tego najpierwszego wrazenia, najnajpierwszej energii. Blyskotliwy czlowiek moje byc chujem, to nie to, naprawde.

                                                    Wiele razy bylam otwarta mimo ze blysnelo takies krociutkie nie zanim minela pierwsza sekunda, jest to wrecz konieczne w relacjach zawodowych, ale i prywatnych - sasiadow czy partnerow przyjaciol nie wybieramy. Pare lat juz zyje i jeszcze nigdy nie bylo tak ze nie mialam racji.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 19:17
                                                    ok, ale nie gniewaj sie, że troche w efekt halo, badania tego zjawska i replikacje jednak wierze :-)
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 21:11
                                                    ok, ale nie gniewaj sie, że troche w efekt halo, badania tego zjawska i replikacje jednak wierze :-)

                                                    LOL ja nie napisalam,ze nie wierze, wprost przeciwnie. Natomiast wiem, ze mam ponadprzecietna intuicje i potrafie praktycznie bezblednie wyczuc czlowieka blyskawicznie, sprawdza sie to w 100% przypadkow, nigdy po czasie nie zmienilam zdania, jedynie kiedy bardzo chcialam przekonac siebie, ze sie myle - i to wlasnie zawsze wracalo do oryginalne poziomu. Efekt halo to calkiem co innego.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 22:29
                                                    własnie dokladnie o tym mowi efekt halo jak to sie pierwsze wrazenia niby potwierdzaja, ale niewazne :-)
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 04.07.25, 22:54
                                                    Mysle, ze nie masz pojecia o czym mowie :)

                                                    Efekt halo, to proces intelektualny. Przelozenie jednych pozytywnych cech na inne (w przypadku ludzi), z czegos na cos. Zakup nowej czekolady marki Lindt, bo masz z marka dobre doswiadczenia, spodziewasz sie wiec, ze i ta prawdopodobnie Ci podpasuje. Poswiadome zalozenie, ze mily, ladny i usmiechniety kandydat do pracy bedzie lepszy/madrzejszy niz chamowaty albo hiperniepewny siebie, ocena tej madrosci czy kompetencji przez ten pozytywny pierwszy odbior tu akurat, powiedzmy, powierzchownosci. Nimb czegos udziela sie czemus. Kandydat po lepszej uczelni zaklada sie, ze jest inteligentniejszy, zdolniejszy od konkurenta itd.

                                                    Efekt halo ma to do siebie, ze sie zuzywa, blakinie pod naporem ewentualnych faktow przeczacych pierwszemu wrazeniu.

                                                    Nie ma to nic wspolnego z tym, o czym ja mowie.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 07:30
                                                    oczywiscie :-) masz racje
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 07:44
                                                    to dokladnie o ten proces intelektualny chodzi ktory przeprowadzasz po pierwszym wrażeniu
                                                    tak uważam
                                                    nazywasz to swoja ponadprzeciętna intuicją i ja Ci nie mam zamiaru tego deptać
                                                    po prostu inaczej to widzę
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 08:08
                                                    tak właściwie efekt halo działa do momentu w którym zaczynasz nazywać liczne dowody potwierdzające twoją intuicje
                                                    od tego momentu racjonalizujesz działanie efektu
                                                    tak to u nas wszystkich działa, co mozna jedynie ograniczać mając świadomość tematu

                                                    tak uwazam, ale to nie problem przecież
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 10:44
                                                    Mając dane komputer może działać błyskawicznie określając -typ- człowieka jakiego mamy przed sobą, równie błyskawicznie narzucić nam sposób komunikowania z nim, a że się to dzieje bez przemyślania, można w tym widzieć intuicję jako coś paranormalnego. Nawet szybko płacąc przy kasie rachunek dochodzi do takiej korelacji ze sprzedającym i nie analizujemy, czy wyskoczył nam przyjazny uśmiech, czy zdystansowana formalność. Ale ułożenie sobie z kimś relacji już ma wiele nawarstwiających się powodów do czego ją pchniemy.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 11:41
                                                    Ile razy powinnam jeszcze napisac, ze wielokrotnie w zyciu, w tym latami, staralam sie w odniesieniu do wielu ludzi intuicje kwestionowac i zawsze bylo to bledem? 😂

                                                    Ja nie mam rudych wlosow, ale to nie znaczy, ze one nie istnieja.

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 12:23
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Ile razy powinnam jeszcze napisac, ze wielokrotnie w zyciu, w tym latami, stara
                                                    > lam sie w odniesieniu do wielu ludzi intuicje kwestionowac i zawsze bylo to ble
                                                    > dem? 😂
                                                    >
                                                    > Ja nie mam rudych wlosow, ale to nie znaczy, ze one nie istnieja.
                                                    >

                                                    Wiemy że jeszcze setki razy napiszesz bo nie umiesz uznać, dobra, kij, nevermind, zostań przy swoim, odpuszczam. Nie umiesz odpuścić, uznać nie znam się albo bez sensu grać w ping ponga poglądowego. Dlatego już się wypowiedziałaś o wszystkim, bo o wszystkim musisz mieć zdanie, kontrolę i nawet jak Ci dyskutant zgłosi znam się to mu nie odpuścisz, o wszystkim musisz mieć opinię i to zabetonowana

                                                    Podziwiam Afq za dyskusję z Tobą o sztuce, że mu się chce. Akurat w tym temacie świat się nie zawali na istnieniu analfabetów. Z psychologią psychiatrią to już gorzej.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 13:58
                                                    wiesz, sztuka i to jak ją odbieramy jest niezwykle indywidualne
                                                    przytoczyłem fakt ktory zaprzecza twierdzeniu jakoby nagle sztuka nowoczesna stała się wstrętna,
                                                    a czy trzeba koniecznie pomimo wstrętu na coś się narażac? pewnie że nie
                                                    ja sam nigdy nie wiem czy kiedyś coś nie przekroczy mojej tolerancji i nie wyjde z muzeum zeby czegos nie oglądac
                                                    ale to dalej byłby wstręt - obudzona przez sztukę emocja :-) więc wszystko gra :-D
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 01:28
                                                    przytoczyłem fakt ktory zaprzecza twierdzeniu jakoby nagle sztuka nowoczesna stała się wstrętna

                                                    Nie ma to sensu, bo nikt takich tez nie stawia. Napisalam, ze w sporej mierze sztuka wspolczesna jest humbugiem i dopisze jeszcze, ze mamy obecnie do czynienia z jej slepym zaulkiem (a moze wrecz sie konczy?), bez wzgledu jak glosno i co beda wrzeszczec jakies leszczyki od murali, ktore z religijnym podziwiem klecza przed "znawstwem" ;) Przed Libeskindem i Ghery'm tez niektorzy klecza, przed Derrida, Baurdillardem i Lyotardem rowniez, to czemu nie przed Beuysem? ;)

                                                    Wszysko jest OK, poki nie oczekuja powszechnego kleku, a zawsze jakos tak dziwnie... oczekuja :D

                                                    Spoko, chodz sobie do galerii po wstret, skoro go cenisz. Wszystko jest mniej wiecej git, poki ktos chce to finansowac ze srodkow prywatnych. Gorzej jak srodki publiczne wydaje sie tak...:
                                                    www.trojmiasto.pl/kultura/Rydwan-za-150-tys-zl-nietypowy-zakup-miasta-Gdanska-n135679.html
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 07:11
                                                    wilczamia napisała:


                                                    > Wszysko jest OK, poki nie oczekuja powszechnego kleku, a zawsze jakos tak dziwn
                                                    > ie... oczekuja :D

                                                    a oczekują? moja percepcja tego nie spotyka
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 07:43
                                                    rydwanu nie rozumiem, i tyle
                                                    gminy, miasta, a nawet panstwo wydaja znacznie wieksze kwoty na dzieła sztuki typu przekop mierzei
                                                    bo poki co, to przestrzenna instalacja, ktora słuzy tylko temu ze jest
                                                    i wiele wskazuje na to ze tak pozostanie
                                                    czy mnie to oburza albo dziwi? no mogłoby, z powodzeniem
                                                    ale juz dawno przestalo, tak po prostu sie publiczną kase wydaje
                                                    lekko
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 15:27
                                                    rydwanu nie rozumiem, i tyle
                                                    gminy, miasta, a nawet panstwo wydaja znacznie wieksze kwoty na dzieła sztuki typu przekop mierzei
                                                    bo poki co, to przestrzenna instalacja, ktora słuzy tylko temu ze jest
                                                    i wiele wskazuje na to ze tak pozostanie
                                                    czy mnie to oburza albo dziwi? no mogłoby, z powodzeniem
                                                    ale juz dawno przestalo, tak po prostu sie publiczną kase wydaje
                                                    lekko


                                                    Slowem, nie przeszkadza Ci, ze ktos kradnie 150 kafli, skoro ktos inny kradnie wiecej. Ciekawe podejscie, obce mi kompletnie. Moze dlatego, ze ja place podatki, a bliscy mi ludzie musza wrecz na nie ostro zapierdalac, w czasie kiedy inni poieprza o dochodzie gwarantowanym, na ktory to nie oni beda sie zrzucac. Powiedzialabym nawet, ze dezynwoltura, z jaka traktujesz wydatki publiczne, spolecznie jest mocno szkodliwa.

                                                    Rozumiem, ze akceptujesz zakup tej sciemy pt. rydwan, ze srodkow publicznych, poniewaz panstwo ze swej natury nabywa za nasze wspolne pieniadze rzeczy nonsensowne, a Ty nie masz na to wplywu. Nie do konca nie masz - nadal sa urny wyborcze i, glosujac, kontrasygnujesz jakas skale zakupow i ich przedmiot. Stoje tez po stronie stanowiska, ze ze srodkow publicznych sztuka nie powinna byc finansowana.

                                                    Nie popieram przekopu mierzei, poniewaz malo, poza interesem politycznym PiS oraz interesem finansowym osob w sprawe zaangazowanych, to usprawiedliwialo. Analizy ekonomiczne mowily, ze to sie nie uda i nie udalo sie poki co. Dla rownowagi jednak: kiedy powstawal najwiekszy polski terminal kontenerowy 20 lat temu, tez budzilo to w szerokich gremiach gospordarczych odrzut, ze inwestycja chybiona, megalomanska i nie wygenerujemy takiego strumienia towarow, zeby to sie oplacilo. Za pare lat trzeba bylo go rozbudowywac... Wiec co z przekopem bedzie w dluzszej perspektywie - okaze sie dopiero.

                                                    Natomiast jest jedna kluczowa roznica rydwan-mierzeja. Mierzeja to infrastruktura. Mozna slusznie argumentowac, ze ten konkretny projekt nosil znamiona wiekszego bezsensu niz sensu, ale co do zasady infrakstruktura powinna byc przedmiotem zakupow panstwowych, sztuka oraz "sztuka" nie.

                                                    Piszesz, ze rydwanu nie rozumiesz, czyli dopuszczasz, ze jest to byc moze dzielo sztuki, na zrozumienie ktorego brakuje Ci zasobow. Ja twierdze, ze jest to humbug warty tyle, co materialy, z ktorych zostal wykonany. Nie ma absolutnie zadnej wartosci. Ktos te kase zwyczajnie zajumal. Narracja, ktora miala to usprawiedliwic, brzmiala: to jest wielce cenne dzialo sztuki, ktorego pospolstwo nie rozumie. Wlasnie dlatego uwazam znaczna czesc sztuki wspolczesnej za oszustwo. Za cos w rodzaju slomianego misia z Misia.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:01
                                                    Mierzeja jako instalacja artystyczna, buahaha, oooo, cudowne!!!!🤣
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:11
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Mierzeja jako instalacja artystyczna, buahaha, oooo, cudowne!!!!🤣

                                                    dziwie sie ze nie ma jeszcze wielu zachwytów na tym dziełem
                                                    bo często jest tak, że im droższe dzieło tym więcej zachwyconych :-D

                                                    może nawet kiedyś znajdzie się kolekcjoner który będzie chciał dzieło nabyć
                                                    duże, drogie, wyjątkowe

                                                    aa haha
                                                    spotkałem sie też z takim podejściem, ze duzy obraz moze byc drogi, ale mniejszy powinien byc tanszy :-D
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:19
                                                    afq napisał:

                                                    > brightsun napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Mierzeja jako instalacja artystyczna, buahaha, oooo, cudowne!!!!🤣
                                                    >
                                                    > dziwie sie ze nie ma jeszcze wielu zachwytów na tym dziełem
                                                    > bo często jest tak, że im droższe dzieło tym więcej zachwyconych :-D
                                                    >
                                                    > może nawet kiedyś znajdzie się kolekcjoner który będzie chciał dzieło nabyć
                                                    > duże, drogie, wyjątkowe
                                                    >
                                                    > aa haha
                                                    > spotkałem sie też z takim podejściem, ze duzy obraz moze byc drogi, ale mniejsz
                                                    > y powinien byc tanszy :-D
                                                    >
                                                    >

                                                    🤣
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:21
                                                    Logiczne, nie? Jak Ci ściany malują to cena jest za m2 😂

                                                    No czea przyznać że te humanistyczne rzeczy serio pozbawione są logiki 😆
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:22
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Logiczne, nie? Jak Ci ściany malują to cena jest za m2 😂
                                                    >
                                                    > No czea przyznać że te humanistyczne rzeczy serio pozbawione są logiki 😆


                                                    mierzysz to czym innym
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:26
                                                    No przecież kpię 😆
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:32
                                                    Z tego konfliktu, to też raczej kpisz, no chyba, że na poziomie szkoły podstawowej gdzie szóstka za wyrecytowanie wierszyka, to nie to co tabliczka mnożenia. Jedno i drugie wykorzystuje swoje modele, by coś ruszyć.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:38
                                                    Nie nie kpie, to na serio było, denerwują mnie te antagonizmy i przerzucania co ma większą wartość ,różnicowanie i myślę że to na dzieciory ma wpływ. Jest takie coś trochę, oessssu, chłopak i humanista, ja coś takiego czułem. A co w tym do cholery złego
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 19:05
                                                    afq napisał:

                                                    > aa haha
                                                    > spotkałem sie też z takim podejściem, ze duzy obraz moze byc drogi, ale mniejsz
                                                    > y powinien byc tanszy :-D

                                                    serio, autentyk
                                                    tak myślę, że tak właśnie wygląda kupowanie sztuki przez genetycznych księgowych
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 19:07
                                                    afq napisał:

                                                    > afq napisał:
                                                    >
                                                    > > aa haha
                                                    > > spotkałem sie też z takim podejściem, ze duzy obraz moze byc drogi, ale m
                                                    > niejsz
                                                    > > y powinien byc tanszy :-D
                                                    >
                                                    > serio, autentyk
                                                    > tak myślę, że tak właśnie wygląda kupowanie sztuki przez genetycznych księgowyc
                                                    > h
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                    🤣
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 19:22
                                                    serio, autentyk
                                                    tak myślę, że tak właśnie wygląda kupowanie sztuki przez genetycznych księgowych


                                                    Tak wyglada kupowanie sztuki przez debili, a nie ksiegowych, genetycznych czy nie. Jest to dokladnie to samo, co zakup "rydwanow".
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 11:25
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > s
                                                    > ztuka wspolczesna jest humbugiem i dopisze jeszcze, ze mamy obecnie do czynieni
                                                    > a z jej slepym zaulkiem (a moze wrecz sie konczy?), bez wzgledu jak glosno i co
                                                    > beda wrzeszczec jakies leszczyki od murali, ktore z religijnym podziwiem klecz
                                                    > a przed "znawstwem" ;)

                                                    Ożesz….

                                                    Wszyscy chyba wiedzą w kogo strzał.

                                                    Pewnieś ciekawa czy boli

                                                    No boli wykurrr punkt dla Ciebie Wilczamio. Już bardziej jebbb nie mogłaś ewidentnie i tanio. Szukasz mnie! Szukasz sposobności i wykorzystujesz, a niby ignor. Grateczki! Dawaj piątala albo żółwia, udało Ci się!

                                                    Nie powiem, że uczysz się w tym od najlepszych, bo jesteś lepsza. Mało finezyjna w technice, ale mocna. Masz to!!! Niech Ci będzie. Ty potrafisz udawać, że nic nie boli, skubana!

                                                    Ale wiem, że boli, bo znam tę grę. Wiem, bo za mocna Twoja defensywa a ona bywa bardziej wyczerpująca niż ofensywa. Defensywa to zniszczenie związku, zniszczenie zawodu. Słabe, żadne wykorzystanie swoich rzeczy tylko wykorzystanie czyichś, ale wciąż gratki za manewrowanie informacjami, też sztuka pewnie szóstki Ci pomogły w jej uprawianiu. Takie te szóstki, zachowanie pewnie było wzorowe 😝

                                                    Pytałem Cię czemu Napoleon. Nie odpowiedziałaś. Pojechałaś Napoleonem bo wyczytałaś, ze mam kompleks wzrostu a duże mniemanie, wykorzystałaś moje wpisy. Pojechałaś przedwczesnym wytryskiem, teraz leszczykiem od murali. I to był chwyt najmocniejszy- poszło poniżej pasa. Jebb znowu prosto w jaja. Celnie! To Twoja pasja? No pochwal się. Wait już się pochwaliłaś.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 11:30
                                                    Ale uważaj.

                                                    Nie uważam, że jesteś lepsza ode mnie. Lepiej funkcjonujesz niż ja, czasami Ci faktycznie zazdroszczę co też wykorzystałaś, bo o tym napisałem. Ale posłuchaj, wy wampiry karmiące się ciągle ludźmi jesteście gorsi, do ludzi nie chcecie nawet należeć wali was człowieczeństwo a mnie jednak na przynależności do człowieczeństwa zależy. Ja mam min szansę być człowiekiem. To nas odróżnia.

                                                    Wasza era się kończy z tym pokoleniem, póki się leczyć nie zaczniecie będziecie mieć wymówioną umowę społeczną, słusznie się obawiasz. Mnie też wiele wypowiedziano czas na wypowiedzenie Tobie.

                                                    Twoje taktyki manipulacji są słabe, łatwe do rozgryzienia, nie złamię się.

                                                    Bardzo chcesz, żebym Cię zwyzywał Wilczamio.

                                                    No to masz!!!

                                                    Wilczamio! Wilczamio!!! Ty… Wilczamio!!!

                                                    No sorry, tylko tyle, bo ciągle mnie nie doceniasz!

                                                    Powiedziałbym Ci karm się mną, bądź moją hubą, ale chyba słaby ze mnie żywiciel, nie wyżywię Cię, więc trochę podnieś oczekiwania, bez sensu jeść to czym gardzisz. A może jednak podziwiasz, dlatego się tak dobierasz

                                                    Wytrzymam. Cię. Nie zjesz mnie, nie dasz rady każdy kęs Cię zatruwa, ciezkostrawne toto mega
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 11:37
                                                    jesteś bardzo Człowiekiem, brightsun
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 11:38
                                                    NIE DAM CI SIĘ SPROWOKOWAĆ, NIE ZASLUGUJESZ NA MÓJ GNIEW
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 11:42
                                                    Tylko jednej rzeczy nie wzięłaś i nie wykorzystałaś, wiem że czekasz z nią do końca więc wyjmuję Ci te kartę z rąk, nie nie będzie miało efektu świeżości jak powiem o co chodzi

                                                    Ostateczne starcie ma pójść na byciu damskim bokserem, wiem o tym.

                                                    Spóźniłaś się
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 11:45
                                                    Wiedz też że nigdy nikt nie zdołał i nie zdoła mi za to wystarczajaco przypierrr
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 11:46
                                                    Szkoda pięści serio
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 12:06
                                                    I jeszcze raz Ci Wilczamko dziękuję za tę wymianę. Chciałaś zrobić mi źle, zrobiłaś mi cholernie dobrze 🤷‍♂️
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 14:34
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Wiemy że jeszcze setki razy napiszesz bo nie umiesz uznać, dobra, kij, nevermin
                                                    > d, zostań przy swoim, odpuszczam. Nie umiesz odpuścić, uznać nie znam się albo
                                                    > bez sensu grać w ping ponga poglądowego. Dlatego już się wypowiedziałaś o wszys
                                                    > tkim, bo o wszystkim musisz mieć zdanie, kontrolę i nawet jak Ci dyskutant zgło
                                                    > si znam się to mu nie odpuścisz, o wszystkim musisz mieć opinię i to zabetonowa
                                                    > na

                                                    przypisywanie sobie wyjątkowych cech też ma swoja nazwę, ale już dam spokój
                                                    zwłaszcza, że może to w ogóle nie to i ja nic nie wiem o wilczamii
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 16:12
                                                    przypisywanie sobie wyjątkowych cech też ma swoja nazwę, ale już dam spokój
                                                    zwłaszcza, że może to w ogóle nie to i ja nic nie wiem o wilczamii


                                                    Niewatplwie, szostki z matematyki na wszystkich moich swiadectwach licealnych to takze BTAE ;)

                                                    Zastanawiam sie, dlaczego masz taki problem akurat z tym, ze ludzie maja rozny poziom intuicji, skoro raczej powszechnie wiadomo, ze drastycznie roznia sie miedzy soba inteligencja, seksapilem, rozmaitymi cechami charakteru...
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 16:24
                                                    problem? nie mam problemu

                                                    mówie tylko że intuicja to potoczna nazwa a rzecz jest zbadana i nie jest nazywana intuicją
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 16:26
                                                    szóstki z matematyki to szóstki z matematyki
                                                    gratuluję osiągnięć :-)
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 16:27
                                                    mówiłem, ścisłowiec :-D
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 23:36
                                                    Dzieki, ale nie jest to moja zasluga, ze wylosowalam takie geny. Do szostek z matematyki i polskiego. Chodzilo mi o to, ze ludzie nie tylko "przypisuja sobie cechy", tylko obiektywnie je maja, szczegolnie jak sa mierzalne.

                                                    Wg Ciebie kwestia intuicji jest rozstrzygnieta na nie i "wytlumaczona" przez (pop)psychologie, ja te wszystkie "wytlumaczenia" znam i wiem, ze sa rownie prawdziwe jak jeszcze niedawna psychologiczna, nabozna naukowa wiara w wykrywacz klamstw. To ze nauka, a tym bardziej pseudonauka, stoi na jakims stanowisku, oznacza jedynie, ze stoi na jakims stanowisku, obecnie, a nie ze to jest prawda. Intuicja jest przedmiotem zainteresowaniu wielu dyscyplin naukowych. To, co ja pisuje, to nie jest przyspieszona, oparta na ekonomii behawioralnej ocena calosci na podstawie uswiadomionych sobie przeslanek. Dopiero kiedy cokolwiek osiagniemy na polu innego centralnego dla wspolczesnej nauki tematu, swiadomosci, kwestie zwiazane z intuicja zaczna byc rozumiane. Jestes w zlobku, ale nie musisz mi oczywiscie wierzyc, nie jest to obowiazkowe :)

                                                    Rozmowa z niewidomym o kolorach ma oczywiscie ograniczony sens. Sorry, ze w ogole sie wdaje i zabieram Ci czas, skoro skutek jest latwy do przewidzenia :D

                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 07:23
                                                    ooooo tak próbujesz :-D
                                                    kompetencji społecznych w genach nie dają? :-D

                                                    nic nie kapujesz
                                                    co konkretnie zrodziło moje wątpliwości?
                                                    twoje twierdzenie ze potem juz tylko wszystko się potwierdza w tym co momentalnie zobaczyłas w pierwszym kontakcie
                                                    to ma nawet slodki urok ze predzej czy pozniej wyleje sie z Ciebie cos takiego :-)
                                                    ja ci prawa do intuicji nie odbieram, ale to ci nie wystarczy, by ciebie nakarmic trzeba dac ci duuuuzo wiecej, kiedy tego nie dostajesz, zaczyna sie twoja frustracja, a przyjmuje forme nieudolnego oceniania i umniejszania :-D

                                                    zapytałem cie czy twoja mama pracowała czy wrecz przeciwnie, mysle ze juz tez mam oczywista odpowiedz :-D

                                                    no ja tez nie przytule, sorry
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 07:32
                                                    duzo ciekawiej jest kiedy atakujesz problem, powaznie :-D
                                                    a tak, to niestety predzej czy pozniej sprowadzasz siebie do poziomu tupiącej dziewczynki, szkoda

                                                    jakoś znajde zrozumienie dla twoich deficytów
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 07:57
                                                    jestem pewien ze ten post cie nie dotknie i że go totalnie ocenisz
                                                    caly komentarz jaki tu wrzucisz bedzie o TWOICH personalnych wjazdach
                                                    ktore prędzej czy później uprawiasz tu wobec różnych rozmówców

                                                    to co pomyślisz jest tym co myslą inni ludzie kiedy usiłujesz ich kłuć :-)
                                                    rozumiesz? masz małe lusterko ode mnie
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 08:04
                                                    wierz lub nie, ale najciekawiej jest kiedy atakujesz problem/temat
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 09:03
                                                    gdyby jednak zastrzeżenia różnych użytkowników i zaproszenie do autorefleksji ci nie wystarczyło
                                                    to przeczytaj uważnie i od deski do deski poniższy dokument, żeby potem nie było żali
                                                    powtórzę raz jeszcze - na przyszłość - atakuj temat, ciekawie będzie dyskutować :-)
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 09:32
                                                    Jak ktoś tak bardzo się stara, by nie zostawić miejsca na "intuicję", to chyba ciekawiej nie będzie.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 09:34
                                                    nie do końca mam jasność co chcesz przekazać
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 09:41
                                                    Podała taką kawę na ławę.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 09:44
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Podała taką kawę na ławę.

                                                    a..
                                                    niemniej jednak mnie zaciekawiają różnice po prostu
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 10:02
                                                    a jakieś takie personalne wylewy kompletnie nie
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 09:42
                                                    dla mnie intuicja to konkretne procesy
                                                    można je wrzucać w jedno pudełko o takiej nazwie
                                                    nie mam zamiaru jej "wygumkować"
                                                    nie widzę tylko zawsze obecnego równania między intuicją a faktami
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 10:27
                                                    Nie o niezajmowanie się jakimś tematem chodzi.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 10:39
                                                    Ona sobie robi żenujące rykoszety argumentacją i trudno by je ominąć wchodząc w polemikę. Jak na razie tego ruszać mi się nie chce, bo to wcale nie jest ciekawe.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 10:47
                                                    myślę że przestrzeń na żenadę się skończyła
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:47
                                                    to co pomyślisz jest tym co myslą inni ludzie kiedy usiłujesz ich kłuć :-)
                                                    rozumiesz? masz małe lusterko ode mnie


                                                    To do mnie? Jezeli tak, to wiedz, ze jest mi absolutnie obojetne, co czujesz Ty czy ten ejaculatio praecox. Nie jestem odpowiedzialna za niczyje uczucia, tak jak nikt nie jest odpowiedzialny za moje. Poki nie szafujesz agresywnie qrwami, wszytko jest OK. Jesli zaczniesz - dostaniesz ode mnie ignora.

                                                    Rozumiem, ze te polajanki o netykiecie tez do mnie :D Jest to o tyle komiczne, ze Twoj nibypodopieczny od miesiecy zalewa forum blotem swojego belkotu, lamiac kazdy z poczatkowych jej punktow. Czyli uzywasz jej w sposob wybiorczy i manipulacyjny - bardzo nieladnie :)

                                                    Nie bylo Cie tu, kiedy byli tu ludzie intelektualnie i osbowosciowo o niebo ciekawsi od Ciebie, przyszedles dopiero w peletonie, wiec wielu rzeczy nie wiesz. M.in. ze takie sprawy dawno byly tu wydyskutowane i na kims takim jak ja tego typu uwagami nie jestes w stanie zrobic zadnego wrazenia :)

                                                    To nie jest przytulek dla nieprzytulanych do publicznego przytulania sie. To jest forum internetowe.

                                                    no ja tez nie przytule, sorry


                                                    Oh mon dieu, mam nadzieje! Przytulanie obcych kobiet bez zachety jest karalne! Skad mysl, ze Twoje przytulenie jest dla kogokolwiek poza Twoja ewentualna zona wartoscia czy przyjemnoscia? :D

                                                    Radzilabym sie uspokoic. Nie jestes w swoim pseudoterapeutycznym gabinecie, a my nie jestesmy zadnymi znajomymi ;)

                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 07:47
                                                    wilczamia napisała:


                                                    > Chodzilo mi o to, ze ludzie nie tylko "przypisuja sobie cechy", tylko obiektywnie je maja, szczegolnie jak sa mierzalne.

                                                    no pewnie
                                                    ja nie twierdze ze tylko sobie przypisują
                                                    ale wątpliwości się rodzą kiedy się zastanowić czym te cechy sami sobie mierzą
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:32
                                                    ale wątpliwości się rodzą kiedy się zastanowić czym te cechy sami sobie mierzą

                                                    Jesli za kazdym razem, kiedy sni Ci sie ktos, kogo od lat nie widziales, nastepnego dnia go przypadkiem spotykasz, to znaczy, ze masz intuicje w stopniu wiekszym od innych ludzi i w sensie innym niz efekt halo, ktory opisujesz.

                                                    Jesli za kazdym razem, kiedy z bliska Ci osoba dzieje sie cos zlego, czujesz sie, jakby kamien wpadl do praliki, pomimo ze np. mieszka ona daleko i brak racjonalnych przeslanek, to znaczy ze masz intuicje w stopniu wiekszym od innych ludzi i w sensie innym niz efekt halo, ktory opisujesz.

                                                    Jezeli wiecznie jest tak, ze kiedy do pracy przychodzi ktos nowy i Ty wiesz od pierwszego ulamka sekundy, ze bada z nim klopoty i wykleci, mimo ze caly zespol traktuje go neutralnie, a nastepnie sa z nim klopoty i wylatuje, pomimo ze Twoj styk z nim jest akurat zaden, wiec nie masz okazji swojej opinii weryfikowac, to znaczy ze masz intuicje w stopniu wiekszym od innych ludzi i w sensie innym niz efekt halo, ktory opisujesz.

                                                    Tak to sie wlasnie mierzy.

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:10
                                                    W ogóle to ta odwieczna walka ścisłowcy kontra humaniści to jest jedna z najgorszych plag edukacji
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:13
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > W ogóle to ta odwieczna walka ścisłowcy kontra humaniści to jest jedna z najgor
                                                    > szych plag edukacji

                                                    wiesz co, plaga nie plaga
                                                    to naturalne, żyją w różnych układach swoich predyspozycji
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:17
                                                    Życie w równych układach by zakładało zgodę a my mamy w tym ciągle udawadnianie wyższości Wielkanocy na BN

                                                    To źle wpływa bo później dzieciaki humanistyczne się próbują nagiąć bo czuliby się gorsi po studiach humanistycznych. To kompleks robi mlodym i też sprawia że olewają humanistyczne
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:26
                                                    nie mam pewnosci czy tak jest
                                                    ale nawet jesli
                                                    to ten trend sie odwróci
                                                    bo wszystko co scisłe, oparte na logice i algorytmie
                                                    moze byc zastąpione prze AI, jesli nie teraz juz to za jakis czas
                                                    to co humanistyczne nigdy do konca nie bedzie mogło byc
                                                    i to zacznie byc widoczne coraz wyrazniej
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:31
                                                    Już trochę jest bo właśnie te wszystkie zapaści psychiczne, juz po prostu widać zaniedbania i to od dawna

                                                    Ale ja bym właśnie nie licytował tylko uznał tak samo ważne

                                                    Ja z dostania się na studia byłem mega dumny ale te pytania ojej ale co po tym będziesz robił były beznadziejne

                                                    Btw mówiłem- będę malował ściany 😆
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:36
                                                    A nie?
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:38
                                                    Zgubiłem się, o co pytasz?
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:42
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > A nie?

                                                    haha :-D no tak, właściwie brightsun nie raz spełniłeś tą obietnicę :-D hahah
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:45
                                                    Mogą mówić a nie mówiliśmy 😆
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:50
                                                    Ale tak tbh to nie maluję, bo przecież nikt mnie na razie i pewnie wcale wyżej niż na drabinę nie puści
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:53
                                                    a ja właśnie przestaję projektować, choć bardziej z własnej decyzji
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:00
                                                    Cóż z racji nie wyżej niż drabina mnie też czeka przekwalifikowanie. Na nic,bo mi mówią że na razie widzą tylko dorywcze rzeczy

                                                    Mam się zająć leczeniem
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:07
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Mam się zająć leczeniem

                                                    to może być słuszna koncepcja
                                                    w którymś momencie bywałem w ośrodku 4x w tygodniu
                                                    nie z nakazu jakiegoś tylko sam umawiałem sobie tak sesje jesli była mozliwosc
                                                    praca zeszła na drugi plan bo uznalem ze wystarczy ze zarobie na rachunki
                                                    ale priorytetem jest zdrowienie
                                                    bez tego aktywnosc zawodowa bedzie kuleć
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:10
                                                    afq napisał:

                                                    > brightsun napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Mam się zająć leczeniem
                                                    >
                                                    > to może być słuszna koncepcja
                                                    > w którymś momencie bywałem w ośrodku 4x w tygodniu
                                                    > nie z nakazu jakiegoś tylko sam umawiałem sobie tak sesje jesli była mozliwosc
                                                    > praca zeszła na drugi plan bo uznalem ze wystarczy ze zarobie na rachunki
                                                    > ale priorytetem jest zdrowienie
                                                    > bez tego aktywnosc zawodowa bedzie kuleć
                                                    >
                                                    >

                                                    Dlatego że o tym już wiem, histerię zrobiłem wczoraj z każdego innego powodu ale nie tego 😆
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:57
                                                    Ja całkiem serio.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:02
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Ja całkiem serio.

                                                    Kurde, my się już cytować musimy, bo ja nie lapie już co czego dot
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:06
                                                    To było do Afq.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:08
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > To było do Afq.

                                                    a, no wiem
                                                    uśmiałem się bo fakt, murale to malowanie ścian, no pewnie! :-)
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:09
                                                    technicznie na tym to polega :-D
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:14
                                                    afq napisał(a):

                                                    > nie mam pewności czy tak jest

                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > A nie?

                                                    taki był ciąg?
                                                    nie mam pewności
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:26
                                                    Malowanie na ścianie nie jest ewenementem.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:29
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Malowanie na ścianie nie jest ewenementem.

                                                    czyli to do tych humanistycznych studiów było, dobrze rozumiem?
                                                    no nie mam pewności czy tak jest bo niektóre humanistyczne kierunki są dość popularne jednak
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:34
                                                    afq napisał:

                                                    > yadaxad napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Malowanie na ścianie nie jest ewenementem.
                                                    >
                                                    > czyli to do tych humanistycznych studiów było, dobrze rozumiem?
                                                    > no nie mam pewności czy tak jest bo niektóre humanistyczne kierunki są dość pop
                                                    > ularne jednak
                                                    >
                                                    >

                                                    Ja już serio nie rozumiem co się w tym wątku dzieje 😆
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:39
                                                    np nabór na psychologię na Uniwersytecie Łódzkim w zeszłym roku przyniósł 15 osób na jednio miejsce
                                                    trzy lata temu na matematykę na Uniwersytecie Warszawskim przypadało niecałe 3 osoby na miejsce
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:45
                                                    Noooo psychologia ponoć jest szaleństwo teraz
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:48
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Noooo psychologia ponoć jest szaleństwo teraz

                                                    no właśnie, a jednak humanistyczny kierunek
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:54
                                                    Ale ja nie twierdziłem że mało ludzi idzie na humanistyczne tylko bardziej że przez to są często hm, stygmatyzowani za duże słowo no ale pogardliwie traktowani przez inzynierstwo szacowne
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:58
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Ale ja nie twierdziłem że mało ludzi idzie na humanistyczne tylko bardziej że p
                                                    > rzez to są często hm, stygmatyzowani za duże słowo no ale pogardliwie traktowan
                                                    > i przez inzynierstwo szacowne

                                                    zrozumiałem ze to ma zniechęcac do humanistycznych kierunków

                                                    btw
                                                    a co ja mam począć, dla inzynierów jestem artystą dla artystów inzynierem :-D
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:02
                                                    afq napisał:

                                                    > brightsun napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ale ja nie twierdziłem że mało ludzi idzie na humanistyczne tylko bardzie
                                                    > j że p
                                                    > > rzez to są często hm, stygmatyzowani za duże słowo no ale pogardliwie tra
                                                    > ktowan
                                                    > > i przez inzynierstwo szacowne
                                                    >
                                                    > zrozumiałem ze to ma zniechęcac do humanistycznych kierunków
                                                    >
                                                    > btw
                                                    > a co ja mam począć, dla inzynierów jestem artystą dla artystów inzynierem :-D
                                                    >
                                                    >
                                                    Bo ja chyba złego słowa użyłem, o coś trochę innego mi chodziło o taką rzecz że jest se człek który sobie ładnie radzi z jednym i drugim, ale dlatego że panuje większy szacunek do inżynierskich i przekonanie że w nich jest więcej kasy i pracy to taki dzieć wybierze inż nawet jak lubi humany
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:08
                                                    brightsun napisał(a):


                                                    > większy szacunek do inżynierskich i przekonanie że w nich jest więcej kasy i
                                                    > pracy to taki dzieć wybierze inż nawet jak lubi humany

                                                    no tak, ale statystyka nie wiem czy by to potwierdziła

                                                    "W roku akademickim 2024/2025 na studia informatyczne zgłosiło się 35 716 kandydatów, co plasuje ten kierunek na drugim miejscu pod względem popularności, zaraz po psychologii. Oznacza to, że informatyka cieszy się dużym zainteresowaniem wśród osób planujących studia.
                                                    Szczegóły:
                                                    Psychologia: była najpopularniejszym kierunkiem z 39 701 zgłoszeniami.
                                                    Informatyka: zajęła drugie miejsce z 35 716 zgłoszeniami.
                                                    Kierunek lekarski: uplasował się na trzecim miejscu, z 28 685 zgłoszeniami.
                                                    Zarządzanie: miało 26 618 zgłoszeń.
                                                    Prawo: zamykało pierwszą piątkę z 23 488 zgłoszeniami. "

                                                    źródło MEN
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:19
                                                    Wiesz, umówmy się ja w sumie gadam o czasach sprzed 11 lat i pewnie poszedłem w uogólnienia bo jak jest teraz serio nie wiem, musiałbym się sis zapytać
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:21
                                                    ale nie,
                                                    pogrzebałem głębiej w danych
                                                    8% studentów ogółem to studenci kierunków humanistycznych

                                                    no to już wiem, słusznie prawicie :-D
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:24
                                                    źródło, GUS
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:31
                                                    Mit zarobków stawiam.

                                                    Bo to mit że po humanistycznych nie można dobrze zarabiać
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:37
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Mit zarobków stawiam.
                                                    >
                                                    > Bo to mit że po humanistycznych nie można dobrze zarabiać

                                                    pewnie tak
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:41
                                                    Zainteresowanie też jest z nieświadomości, że to wcale nie takie, że każdy głupi podoła.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:43
                                                    a no tak, od tej strony też może być faktycznie
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:43
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Zainteresowanie też jest z nieświadomości, że to wcale nie takie, że każdy głup
                                                    > i podoła.

                                                    True
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 18:03
                                                    afq napisał:

                                                    > brightsun napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ale ja nie twierdziłem że mało ludzi idzie na humanistyczne tylko bardzie
                                                    > j że p
                                                    > > rzez to są często hm, stygmatyzowani za duże słowo no ale pogardliwie tra
                                                    > ktowan
                                                    > > i przez inzynierstwo szacowne
                                                    >
                                                    > zrozumiałem ze to ma zniechęcac do humanistycznych kierunków
                                                    >
                                                    > btw
                                                    > a co ja mam począć, dla inzynierów jestem artystą dla artystów inzynierem :-D
                                                    >
                                                    >

                                                    To świetne 😆

                                                    "btw
                                                    a co ja mam począć, dla inzynierów jestem artystą dla artystów inzynierem :-D"
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:35
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Malowanie na ścianie nie jest ewenementem.

                                                    Powiedzialbym nawet że bardzo powszechne 😆
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 16:41
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Ja z dostania się na studia byłem mega dumny ale te pytania ojej ale co po tym
                                                    > będziesz robił były beznadziejne

                                                    ta, znam te pytania
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 17:33
                                                    wiesz co, plaga nie plaga
                                                    to naturalne, żyją w różnych układach swoich predyspozycji

                                                    LOL. "Bo ja jestem humanista" bredzili w szkole ludzie niechetni do opanowania matematyki i fizyki na niezbyt wyrafinowanym poziomie szkoly sredniej. Na co moja polonistka, legenda i wybitna dydaktyczka przedmiotu zreszta, odpowiadala: podstawa i substancja tworczosci jest zawsze mysl, jesli folgujesz sobie na matematyce, nigdy nie nauczysz sie myslec, a jesli nie nauczysz sie myslec, nigdy nie stworzysz nic wartosciowego.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 13:03
                                                    nie wiem ile razy masz pisac, tyle ile potrzebujesz, ile to jest nie wie i nie wnikam :-D

                                                    pisałem, ty myslisz swoje ja to widze inaczej i co z tego :-D
                                                    tak jak mam w stopce - nie oczekuje ze mi przyznasz racje :-D
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 05.07.25, 12:16
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > ok, ale nie gniewaj sie, że troche w efekt halo, badania tego zjawska i repl
                                                    > ikacje jednak wierze :-)

                                                    >
                                                    > LOL ja nie napisalam,ze nie wierze, wprost przeciwnie. Natomiast wiem, ze mam p
                                                    > onadprzecietna intuicje i potrafie praktycznie bezblednie wyczuc czlowieka blys
                                                    > kawicznie, sprawdza sie to w 100% przypadkow, nigdy po czasie nie zmienilam zda
                                                    > nia, jedynie kiedy bardzo chcialam przekonac siebie, ze sie myle - i to wlasnie
                                                    > zawsze wracalo do oryginalne poziomu. Efekt halo to calkiem co innego.

                                                    😂
                                                    Byłoby śmiesznie gdyby nie było strasznie.

                                                    A ten lol jest tak passive aggressive że o jaaaaa!
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:56
                                                    Ludzie nie mają dzieci a ludzi coraz więcej, nigdy nie było ich tyle co dziś, no pacz pani cuda 😆

                                                    Ale klimatu na dzieci nie ma właśnie z powodu konserwatyzmu. Nie chciałbym mieć córki bez dostępnej od ręki aborcji
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:57
                                                    Czy Ty wiesz, co to jest wspolczynnik dzietnosci w ogole? 😆😆😆
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:16
                                                    Wiem, wiem czemu w pl jest tak niski. Dużo moich znajomych to wiek rozrodczy, my też, wiem co gryzie znajomych, wiem czemu my się drapalismy, wiem czego się boimy
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 18:13
                                                    Może Wilczamia należałoby się zastanowić czy to lgbt odpowiada za słabą dzietnosc czy raczej skurwysyny walące bombami w domy gdzie śpią dzieci .a może nie oni, oni to też często dzieci, które odpowiadają na to że tamci spuścili bombę na ich dzieci

                                                    Serio zastanowmy się poważniej nad światem i nie na poziomie tematów zastępczych
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 19:19
                                                    Znasz?

                                                    youtu.be/o2JUFe9sND4?si=on3NIr7F4IQyjMpc

                                                    Masz bardzo ścisłą sztukę, każde słowo idealnie dobrane. I to są myśli pokolenia rozrodczego i młodszego, serio serio

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 19:33
                                                    Jeśli mamy mówić jeszcze o dzietnosci to moja żona cały miesiąc musi pracować na poród w komfortowych dla niej warunkach, w teorii powinna mieć do niego prawo, ale w sumie loteria,więc miesiąc ona lub ja musimy na to zarabiać

                                                    Dzieci to jest w ogóle teraz największy luksus, najdroższa fanaberia
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 19:55
                                                    Tak, i karete oraz tone pomaranczy dla kazdego. Nie przesadzaj, kobiety rodza w publicznych szpitalach, a kiedy warunki byly gorsze, dzieci bylo wiecej. Kolejna klamliwa narracja, ze jedynka, konsultacje psychologiczne, polozna na wylacznosc i wanna dla kazdej rodzacej kobiety polepszy dzietnosc. To jest nieprawda. Po prostu chcialbys miec wykon w publicznej sluzbie zdrowia jaki masz za kase, na koszt ogolu zamiast Wasz. NIE MA NA TO KASY. I nigdy nie bedzie. Prywatna sluzba zdowia za kase bedzie zawsze oferowac bardziej komfortowe warunki.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:11
                                                    Zapewniam Cię że ona nie ma nadmiernych oczekiwań i jedynka to się jej powinna należeć a nie no to zależy.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:16
                                                    Nie rozumiem, co napisales, czytaj, zanim opublikujesz.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:19
                                                    Którego wpisu nie zrozumiałaś? Zacytuj to go odplączę 😀
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:25
                                                    jedynka to się jej powinna należeć a nie no to zależy.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:30
                                                    Sala jednoosobowa powinna się jej należeć a nie tak że jej mówią "no wie pani, to zależy "
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:47
                                                    Nie ma na to pieniedzy, zeby kazdy pacjent w Polsce w publicznej sluzbie zdrowia lezal w pojedynczej sali. Nie wiem, jak mozesz tego nie rozumiec. Nie mamy kasy na leczenie nowotworow i innych chorob, a Ty sie domagasz jedynki dla zony na porod...
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:57
                                                    Nie domagam się, nie robię awantury, postanowiliśmy na to zarobić ale jest mi przykro że ją to spotyka
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:03
                                                    Domagasz sie w sensie, ze uwazasz, ze panstwo powinno za to zaplacic. A ja Ci mowie, ze kasa nie jest z gumy. Jesli kobiety na NFZ dostana jedynki i te inne rzeczy, za ktore zabulicie, ktos umrze szybciej, bo nie bedzie dla niego na leki. Zwiekszenia skladki zdrowotnej tez bys nie chcial, pierwszy bylbys przeciw, wiec o czym jest ta rozmowa.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:07
                                                    Aaaa tu się mylisz, jestem za zwiększeniem choć w sumie wystarczyłoby żeby nikt nie kradł i była lepsza organizacja.

                                                    Np wiesz co? Jak wszystko będzie ok to sorry ale moja żona nie potrzebuje lekarza do porodu. Wystarczy jej położna i nie patrzenie na inne mamy
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:21
                                                    Zwiekszenie dystrybucji zawsze oznacza kradzieze, a lepszej organizacji nikt nigdy nie przeprowadza, bo choc idzie sie po wladze z takimi haslami - nie jest to faktyczna przyczyna siegania po wladze.

                                                    Niewazne lekarza czy nie lekarza potrzebuje czy czegos innego akurat ona. Placicie x tysiecy, poniewaz taki jest koszt tych rzeczy, ktore za ta kwote kupujecie. Panstwa nie stac, zeby kazdej rodzacej dac te kilka tys. w formie takich warunkow na NFZ. Bo dlaczego ja mam fundowac Twojej zonie niepatrzenie na inne kobiety, skoro te pieniadze sa potrzebne komus np. choremu na raka. Kasy jest za malo. Byc moze Ciebie akurat stac na zwiekszenie skladki, ale jestes wyjatkiem.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:24
                                                    Bo jest po raku piersi, właśnie dlatego. Nie chce pytań, nie chce patrzyć jak karmią inne.

                                                    Domyślam się że dla Ciebie to nic skoro dzieci to trzeci filar
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:27
                                                    Tak dokładnie podwójnej mastektomii.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:39
                                                    Podnosisz dyskomfort psychiczny jako argument, ze panstwo ma wyskoczyc z kasy. Ktos inny potrzebuje jedynki ze wzgledu na zaburzenia lekowe etc. Kazdy czegos potrzebuje, tylko problem jest taki, ze potrzeb mamy za tysiaka, a do podzialu stowke.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:51
                                                    No i spoks, nas stać, ale inna dziewczyna w sytuacji mojej zony po prostu się na dziecko nie zdecyduje.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 22:42
                                                    Nikt nie zrezygnuje z dziecka z powodu 2-osobowej porodowki, jesli chce miec dziecko, zapewniam Cie. Nie w skali populacji. nie dlatego kobiety nie rodza dzieci, ze porodowki nie sa jedynkami. Nie rodza, bo im sie zycie bez czy z jednym podoba bardziej niz z dwojka czy trojka.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 06:38
                                                    Ja Ci coś powiem Wilczamia. Ja żyję w lewicowej bańce, Ty w swojej. Fajnie, że gadamy, fajny to wgląd daje. I z powodu tej bańki mówisz, że czegoś nie ma

                                                    Mam kumpelę, która była już po jednej ciężkiej ciąży. Stać by ją było na usunięcie gdyby coś było nie tak, ale przez prawo aborcyjne powiedziała nie, nie zachodzę, bo gdyby coś było nie tak i bym usunęła ten kraj mnie by wpędziłby za to w poczucie winy za mądrą ale bardzo trudną decyzję.

                                                    Więc tak, moja żona nie zdecydowałaby się, to był jej warunek. Tak, to istnieje w przyrodzie.

                                                    Powody pozorne też są, albo nieszczere, ale nie jest tak, że nikt nigdy by z jakiegoś powodu tak albo nie. Nigdy nie mów nikt, nigdy nie mów nigdy
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:52
                                                    Zdrowie psychiczne a nie dyskomfort. Tańsza ta jedynka niż leczenie depresji poporodowej
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:04
                                                    I moja żona to nie każda, ma swoje powody i nie jest nimi roczczeniowosc.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:03
                                                    Nikt w Polsce nie wali bombami w domy z dziecmi. Ludzie przestali musiec miec duzo dzieci i przestali chciec, poniewaz dominujaca narracja normalizuje brak dzieci, a tak jest wygodniej i przyjemniej. Serio tego nie pojmujesz, ze 2-3 pokolenia wstecz nie bylo wyboru i dlatego byla wysoka dzietnosc, mimo ze ludzie byli biedniejsi i porody byly straszne? No coz.

                                                    To nie jest "wina" ludzi nieheteronormatywnych, tylko kultury, w ktorej zyjemy. Posiadanie dzieci stalo sie opcja, wiec zainteresowanie sie naturalnie zmniejszylo. Wiecej heterykow nie ma, bo nie ma presji na manie, wiecej ludzi eksperymentuje z orientacja, poniewaz jest to dozwolone i wrecz mile widziane w srodowiskach wielkomiejskich.

                                                    Nigdzie w krajach o progresywnych wzorcach zachowan nie ma zastepowalnosci pokolen.

                                                    Jesli tego nie widziesz - coz. Wierzysz w gusla.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:08
                                                    Oszukujecie sie. M.in. ze gdybyscie mieli wiecej kasy... Starsze pokolenia mialy znacznie mniej, w tym gorsze warunki lokalowe, a sie mnozyly. My mamy aspiracje materialne i dotyczace poziomu przyjemnosci: chcemy podrozowac, miec ciekawe i wygodne zycie, a nie tylko sie uzerac z dziecmi i poswiecac na to gigantyczna kase, niejako skladac swoje zycie na oltarzu ich zycia. Kiedys w ogole nie bylo kwesti, dzieci mial kazdy poza osobami bezplodnymi i duchownymi, w tym geje w zwiazkach przykrywkach. Teraz dziecko ma ten, kto chce i bardzo rzadko ktos chce miec 3.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:18
                                                    Nie, nie oszukujemy się. Moi zwłaszcza jeden krocie wydam na jego normalność nie mówiąc o swojej.

                                                    Ja rozumiem co chcesz powiedzieć i się poniekąd zgadzam ale nie można kłaść ludzi i ich życia na ołtarzu swojego systemu emerytalnego. To nie jest jakoś to będzie.

                                                    Głupio w moim przypadku to brzmi ale mimo pewnej beztroski.

                                                    Dzieci nie mogą nam gwarantować naszej przyszłości. A jak mają to tym bardziej powinny mieć zdrowie i nie poryte łby
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:30
                                                    Dzieci nam gwarantuja przyszlosc, tak dzialaja systemy emerytalne. Bez dzieci nie bedzie emerytur. Mozna wpuscic wielu emigrantow, o ile w ogolnie nie potraktuja nas jak przystanku na Zachod, ale wykreuje to wiadome problemy z ich integracja, cudow nie ma. Mozna cofnac te wszystkie "prawa czlowieka", dac zamordyzm, zdelegalizowac aborcje, ale wiadomo: to sie nie uda, bo kto raz zyl wygodnie, nie odda tego. Mozna sprobowac wykreowac mode na dzieci, ale nikomu sie to jeszcze nie udalo. Mozna zaczac dzieci produkowac fabrycznie, ale nie mamy jeszcze sztucznej macicy, a efekty tego sa nieznane.

                                                    No i mozna zaakceptowac koniec naszej kultury i ze nasze miejsce w tym zakatku swiata przyjda muzulmanie. Tylko, z ejak przyjda, to bedzie jakis kalifat, jak osiagna wiekszosc w spoleczenstwie, wiec byc moze bedziesz jeszcze musial nosic brode i gelabije.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:32
                                                    Ale serio sprowadzasz macierzyństwo i tacierzynstwo do emerytur?

                                                    Ja Cię proszę, dzieci nie lokaty, to ludzie z potrzebami, pragnieniami, emocjami
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:41
                                                    Jezu... co znaczy "sprowadzasz"??? Ja mowie, ze jak nie bedzie ponad 2 dzieci na kobiete, system emerytalny runie. Nie zajmuje sie zyskami czy tez stratami emocjonalnymi z tytulu rodzicielstwa. Mowie o spoleczenstwie: co bedzie konsekwencja kultury, ktora wytworzylismy. Tegoroczne doplaty do ZUS to bedzie zdrowo ponad 100 mld PLN.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:35
                                                    Wilczamia, co Ci chodzi po głowie? Skąd Ty to bierzesz?

                                                    Muzułmanów się boisz ale z pewnością mówisz że wojny nie ma

                                                    Ja Cię zapewniam że niestety prędzej moje chłopaki dostaną do rąk karabin z rozkazem strzelaj niż ja gelabiję będę musiał nosić
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:46
                                                    Boje sie? Ja sie malo czego boje. Po prostu wiem, jak wygladaja dzielnice muzulmanskie w miastach zachodnioeuropejskich, jakie tam panuja stosunki spoleczne i nie akceptuje ich. Panstwo w panstwie. W UK tradycyjnie rady rodzicow mja ogromny wplyw na szkoly. Pare lat temu pojawil sie problem: zdominowane przez muzulmanow w spolecznosciach zdominowanych przez nich zaczely ograniczac dziewczynkom dostep do okreslonych dyscyplin sportu, w publicznych szkolach... To jest poczatek, ale kierunek tych zmian jest jasny.

                                                    Strzelanie w wykonaniu Twoich synow nie rozwiazuje problemu drastycznie zbyt malej liczby urodzen w Europie.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:29
                                                    Popatrz, popatrz właśnie przyznałaś że homoseksulizm był tylko ukryty 😀

                                                    Serio uwazasz że ilościowe podejście a nie jakościowe do dzietnosci jest ok?

                                                    I nie, nie tylko o podróże chodzi, można podróżować z ogonem. Chodzi np o karierę. W NL jest chyba całkiem niezła dzietnosci jak na zachód z tego co kojarzę.

                                                    Wiesz czemu? Bo są cząstki etatu, bo mnóstwo kobiet zajmuje się rodziną bo faceci potrafią utrzymać rodzinę

                                                    W Pl ciąża to najczęściej wyrwa
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:38
                                                    I jestem za powrotem tego ukrytego homoseksualizmu, jak i ukrytej aborcji. Za niekaraniem, cichym tolerowaniem, ale nie promocja. Slowem: za utrudnieniem takiego wyboru. Jesli sie na to nie zdecydujemy, nasza kulture czeka kres. Nie ze jestem przeciw generalnie, kazda sie kiedys konczy, z tym ze ci na koncowce beda mieli chujowo.

                                                    Jakosciowe podejscie do dzietnosci przepiekna sprawa, tylko ze musi byc powyzej 2 dzieci na pare, zeby byla zastepowalnosc. Malo kto tego sam z siebie chce, a musi tego chciec kazdy statystycznie.

                                                    Wszystko jedno kariera czy rozrywki czy czytanie ksiazek. Chodzi o zycie, w ktorym dzieci nie ma, badz jest ich malo. To jest dzis wybor ludzi w cywilizacji Zachodu.

                                                    Dzietnosc w Holandii: 1,4, grubo ponizej zastepowalnosci pokolen.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:52
                                                    Bo nie ma czasu na te dzieci.

                                                    Mój brat to jest taki typ dziecioroba 😀 On by sobie czwarte dorobił z miejsca, ale musi się cieszyć trójka i być happy że im z in vitro wyszedł podwójny miot 😀

                                                    Moja sis, dwójka i finito w dosyć dużym odstępie bo ma taki zawód że tylko na własnej firmie, a firmę trudno zamknąć i wskrzesić by się od nowa zaczynało a dzieci muszą jeść

                                                    Moja żona choćby chciała jeszcze jednego to już nie może

                                                    Mamy niestety tak skonstruowany świat że na dzieci trzeba czasu i pieniędzy, to jest giga ciężko połączyć

                                                    Moi rodzice mieli nas 3,widzą że jest inaczej niż kiedyś, że np teraz szkoła strasznie dowala
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:58
                                                    Nieprawda, poprzednie pokolenia mialy materialnie mniej, a dzieci rodzilo sie wiecej.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:10
                                                    Miały mniej materialnie ale też mialy znacznie mniej pracy. Ile par dziś stać na to żeby ktoś nie robił kariery?

                                                    Czy te pary nie miałyby mniej niż poprzednie pokolenia nawet gdyby nie zapier?

                                                    Nie. Te pokolenia mają więcej bo pracują. Nie da się mieć 12 dzieci, przejść 12 ciąż, pologow, macierzyńskich, mieć pieniądze pracę czas
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:16
                                                    Nie przesadzaj, wiekszosc Polakow jest na etatach, jest to 40 h tyg., tak jak dawniej. Ci ludzie tak samo nie maja dzieci jak i pracujacy po godzinach.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:21
                                                    Wilczamia a co Ci ludzie którzy mają podobno jak dawniej mają zrobić z dziećmi w czasie wakacji?

                                                    Nie rozumiesz zmian społecznych

                                                    Ja sobie mogę pozwolić na dzieci bo wszyscy jesteśmy firmowi, to nam tylek ratuje
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:32
                                                    Kiedys w czasie wakacji mnostwo dzieci przebywalo na podworku. Wakacje trwaly ponad 2 mies, oboz czy kolonie 2 tyg, ewentualnie wczasy z rodzicami drugie dwa.

                                                    Nie rozumiesz, ze zmiany spoleczne sa efektem przejscia na okreslona filozofie, swiadomiego wyboru tej filozofii czy tez ulegniecia propagandzie - efekt ten sam, niewazne. Muzulmanki na Zachodzie nadal maja duzo dzieci, choc ich brazowi mezowie srednio maja nizszy dochod niz biali w tym samym miescie, ich dzieci nie jezdza na nartach, nie graja w tenisa i nie spedzaja lata w tropikach, To jest wybor stylu zycia, on determinuje dzietnosc.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:39
                                                    Przebywały u babci albo na podwórku, jasne. Widzisz jakieś podworka w patodeweloperce? Nikt by policji nie wezwal że dzieci same, żaden sąsiad by się nie wkurwial że głośno

                                                    Tak, zmienia się filozofia nie zostawia się dzieci na podwórku na 10 godzin przez dwa miesiące

                                                    A teraz se sprawdź koszt najtańszej dwutygodniowej kolonii, pomnóż razy 3 i nie wypadnij z butów.

                                                    A to jeszcze pomnóż razy 3,bo wakacje trwają dalej 2 miesiące a przecież całego urlopu się nie bierze bo to ryzykowne
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:44
                                                    Nie ma podworek, bo tak chcemy, bo chcemy samochodow, ktore potrzebuja parkongow i mieszkan o znacznie wiekszej powierzchni niz kiedys. To jest powierzchniochlonne.

                                                    Wlasnie o tym mowie, jesli wybierasz pewien rodzaj komfortu, np. ze dziecko ma w ten miesiac zamiast podworka (czy raczej siedzenia przed kompem albo u babci) jechac na 2 obozy, jeden sportowy, drugi naukowy, to jasne jest, ze nie styknie kasy na kolejne. Na tym to wszystko polega: mamy wiecej kasy i kupujemy co innego: pewien komfort czy poziom zycia. Aspirujemy in gremio do takiego, z edzieci robi sie za malo.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:49
                                                    Jprdl, Wilczamia ludzie nie kupują sobie patodeweloperki bo im się podoba. Nie stać ich na podwórka.

                                                    Orientujesz się w cenach nieruchomości? Wiesz ile czea mieć kasy na rodzinę 2 plus trzy. Bez majątku do 50 będziesz tracisz na wkład własny i zdolności do czegoś takiego, dlatego najpierw wkład, zdolność potem dzieci ale potem czea to spłacać więc pracować czasu na dzieci brak
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 22:40
                                                    Nie, ludzie kupuja wieksze mieszkania niz mialo pokolenie ich rodzicow, bo taka jest ambicja. Tak jak w czasach popularnosci franka brali kredyty we frankach, zeby dostac za te same przychody wieksze mieszkanie. Norma bylo kiedys 2-3 dzieci w jednym pokoju, sytuacje kiedy rodzina mieszkala w kawalerce nie byly ewenementem. Nie mowie, ze bym tak chciala czy komus zycze. Mowie, ze wybralismy swiadomie inny standard i zrezygnowalismy z alternatywy, wiec dzieci jest malo.

                                                    Trzeba wprowadzic rozwiazania, ktore beda polepszaly produktywnosc i konkurencyjnosc polskiej gospodarki. Czy wiesz, ze w podstawowkach nadal na informatyce uczy sie Painta, a atrakcyjnosc wuefu jest taka, ze gros dzieci ma zwolnienia lekarskie i na wycieczce w Tatrach po godzinie marszu umiera, a socjalistyczna ministerka pracuje nad "problemami" typu ukrainski dla rosyjskojezycznych dzieci w polskich szkolach czy na ktorej godzinie religia? Czy w iesz, ze taka intormatyka to niekonkurencyjna gospodarka a taki wuef to zapasc zdrowotna w niezbyt dlugiej perspektywie?
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 06:53
                                                    Mieszkania w pl wiesz kto głownie kupuje? Mieszkania w pl kupuje się głownie za gotówkę. Co to znaczy? Ze mamy w ch majętnych ale na drugim biegunie masz ludzi bez zdolności i oni nie kupują nieruchomości większej od poprzednich pokoleń.

                                                    Chcesz ciekawostkę? Sam miałem wybudować wielki metraż, wiesz czemu? Bo to tańsze od mieszkania i to jest wykurwiście duży problem ekologii, bo to się tak kończy, że chciałaś mieć sensownie, rozsądnie, ale nie wiadomo czemu ta rozhulana wolnorynkowa kompletnie niekontrolowana gospodarka wolnej amerykanki tak szaleje, że kredytu nie dostaniesz na 100 m, ale na 300 m już tak, bo sa tańsze, tylko paliwo będziesz codziennie wypalać

                                                    Wilczamia, to normalne nie jest, ludzie mają większe metraże bo kupują krezysi albo się okazuje, że tańsze 300 m od 100, więc kostkujesz mrówki chociaż na początku priorytetem było mieć wszystko blisko

                                                    Chory świat

                                                    Dalej piszesz o pl szkole. Nie wydaje Ci się że pl szkoła to coś co ludzi powstrzymuje? Moja szwagierka jak usłyszała, że my w ciązy, to powiedziała, że sobie zrobiliśmy dziecko, bo nasze jeszcze nie poszły do szkoły, bo jakby byli w niej byli to by się nam odechciało. Bo oni mają dwójkę chłopaków na diagnozie teraz i to były mocne akcje.

                                                    Mój stary ma najstarsze 40letnie dziecko i 19latenie i sam mówi, że szkołą nigdy specjalnie nie była dla rodzica sprzymierzeńcem, ale teraz to już jest wrogiem, oddycha z ulgą, że mu ostatnia z tego systemu wyszła
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:18
                                                    Sprawdź ile kobiet wtedy zostawało w domu a ile zostaje teraz?

                                                    Kogo dzisiaj stać na 3 i żeby rodzinę utrzymywał jeden pracujący?

                                                    Znam jednych takich. Mój brat dzieciorob. Dziany gość. Ch by miał gdyby nie to że pochodzi z dzianej rodziny.

                                                    Aktualne pokolenie rozrodcze to w większości ludzie bez majątku. I w takim układzie jest dziko trudno żeby 1 robił na całą rodzinę
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:27
                                                    Kiedys 3 dzieci z jednego etatu oznaczalo przewaznie nader skromne warunki zycia. Ale dziecko bylo priorytetem, czy wymuszonym priorytetem, wszystko jedno. Dzis potencjalne dziecko konkuruje o srodki z wakacjami 2 x w roku, ladniejszym mieszkaniem, samochodem, roznymi materialnymi rzeczami, wyjazdami weekendowymi, kosztownymi sportami. Po prostu ludzie nie chca schodzic nizej pewnego poziomu dobrobytu, zeby miec kolejne dziecko, przyjemnosc z jego mania przegrywa z innymi przyjemnosciami. W bardzo biednych krajach ludzie maja najwiecej dzieci. Relatywny dobrobyt ostrzy w nas apetyt na awans finansowy, dzieci zostaja z tylu.

                                                    Taka jest prawda, kijem Wisly nie zawrocisz.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:30
                                                    Te kraje są biedne bo mają dużo dzieci Wilczamia. Nie ma czasu na pracę

                                                    Kompletnie nie łapiesz przemian, spłycasz

                                                    Boże święty, ja mam dzisiaj anielska cierpliwość 😇😆
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:31
                                                    I ja nie chcę zawracać Wisły kijem. Niech będzie jak jest, dobrze jest
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:37
                                                    Nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji zapasci ekonomicznej, jestes ofiara lewicowej narracji. Socjalizm jeszcze nigdy nigdzie sie nie sprawdzil.

                                                    Nie rozumiesz, ze kiedy bedziesz w wieku emerytualnym, mlodsze pokolenie wypowie umowe spoleczna, bo bedzie ich tak dramatycznie malo, ze na Wasze emerytury beda musiali zaiwaniac jak wsciekli, nie mowiac o wydatkach medycznych starzejacego sie spoleczenstwa. Malo liczne mlode pokolenie wytworzy za malo i bedziesz robil do 80-tki. Moze Ty akurat dasz rade, wielu nie.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:45
                                                    Socjalizm w wielu krajach przez lata się sprawdza choć to nie socjalizm a socjaldemokracja

                                                    Ty rozumiesz że jesteś ostatnim pokoleniem które wierzy w emeryturę? Dlatego zapier i mało kto ma przy tym czas na dzieci. A jak się też tak zapieprza, to coś z życia też się chce mieć.

                                                    Wątpię, żebym dożył 80, to u mnie mało prawdopodobne. Myślę że najpewniej mogę mieć problem z dozyciem emerytalnego, a wtedy państwo to sobie ukradnie co wpłaciłem.

                                                    Faktycznie wykurwisty system 😆
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 22:16
                                                    Osobiscie w zadna emeryture nie wierze, natomiast takze w pokoleniu dzisiejszych studentow wiekszosc bedzie sie opierac na systemie ubezpieczen spolecznych, o ile dotrwamy do czegos takiego. Jestesmy w czarnej dupie, bo jego niewydolnosc bedzie dramatycznie narastac, co doprowadzi do silnego konfliktu pokolen. Przeciez nie chodzi o literalnie Ciebie, tylko innych 80-latykow z Twojego rocznika.

                                                    Socjalizm nie sprawdzil sie nigdzie, wszedzie doprowadzil do zapasci spolecznej, dlugow, spadku produktywnosci, rozkradania sum zebranych do redystrybucji, kryzysu migracyjnego, wyksztalcenia systemu wartosci, ktory jest fajny i mily, tylko ten rosnac dlug...
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:48
                                                    Od tego, że się naprodukuje dzieci, których warunki sprawią, że będą dorosłymi, którzy obciążają państwo, a nie oni karmią państwo, dobrobytu nie przybywa. A jeśli państwo sprawia, że posiadanie dzieci jest ryzykiem we wszystkich aspektach, to trudno żeby rozumni ludzie byli napaleni na radosne rozmnażanie się.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:49
                                                    👏
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:57
                                                    Właśnie, zobacz Wilczamia ja mniej dokładam niż zabieram. Ktoś mnie urodził, spartolil i bulisz teraz za 4 szpital w półtora roku
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 21:59
                                                    Dzieci rodzone dla systemu a zaniedbane tylko system przeciąża dlatego ilościowo nie ma to sensu
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 22:10
                                                    Dzieci w przeszlosci nie byly zaniedbane - brak tenisa, nart, tropikow, 3 jezykow to jeszcze nie zaniedbanie. Zmienily sie priorytety na skutek dostepnosci regulacji prokreacji, akceptacji dla tego dzialania, oslabienia roli religii i w ogole znaczenia rodziny itd. itp.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 07:50
                                                    Tak, tak, nigdy nie było zaniedbanych dzieci, never 🤦‍♂️
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:19
                                                    Tak, tak, nigdy nie było zaniedbanych dzieci, never 🤦‍♂️


                                                    Nikt nic takiego nie napisal. Napisalam, ze dzieci w przeszlosci nie byly zaniedbane w odpowiedzi na Twoja sugestie, ze wieksza dzietnosc laczy sie jakos z wiekszym zaniedbywaniem dzieci. Mysle, ze byly wrecz bardziej zadbane niz sa dzis - slysze powszechnie ze srodowisk szkolnych, ze rodzice ceduja dzis proces wychowawczy na szkole. Nie wiem, jak to jasniej napisac: to, ze w dzieci dzis sie wklada wiecej kasy, dostarcza im wiecej rozrywek, edukacji i pseudoedukacji, nie oznacza jeszcze wiekszego zadbania. Nawet fizycznie sa bardziej zaniedbane: niesprawne i otyle.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:33
                                                    Ty zadbanie traktujesz tylko w kategorii materialnej, Ty, ciągle o tym czy był własny pokój albo czy jest szkółka narciarska.

                                                    Nie dziwi mnie to ale zaniedbania emocjonalne to dla Ciebie abstrakcja. Wiesz czemu? Za dużo matmy w szkole, za mało rzeczy miękkich.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:54
                                                    "Nie wiem, jak to jasniej napisac: to, ze w dzieci dzis sie wklada wiecej kasy, dostarcza im wiecej rozrywek, edukacji i pseudoedukacji, nie oznacza jeszcze wiekszego zadbania. Nawet fizycznie sa bardziej zaniedbane: niesprawne i otyle."

                                                    no właśnie, odbiera sie rodzicom warunki do wychowywania dzieci, przy dziesiejszej presji społecznej i kulcie matki pędzącej "z wywalonym językiem".
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:07
                                                    Nie jest prawda, ze matki niepracujace sa lepszymi matkami - wprost przeciwnie.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:16
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Nie jest prawda, ze matki niepracujace sa lepszymi matkami - wprost przeciwnie.

                                                    Nie chodzi o wybór pomiędzy dwoma skrajnymi stylami życia: niepracującej, zależnej i pracującej niezaleznej, ale chodzi o ułatwiania dla kobiet, aby mogły realizować sferę zawodowej przy jednoczesnej dostępności i uważności na dzieci. Kobiety same sobie ten kompromis wypracowały rodząc jedno dziecko, które musi im wystarczyć dla zaspokojenia instynktów macierzyńskich.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:24
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Nie jest prawda, ze matki niepracujace sa lepszymi matkami - wprost przeciwnie.

                                                    rozumiem że tu:

                                                    "Nie wiem, jak to jasniej napisac: to, ze w dzieci dzis sie wklada wiecej kasy, dostarcza im wiecej rozrywek, edukacji i pseudoedukacji, nie oznacza jeszcze wiekszego zadbania. Nawet fizycznie sa bardziej zaniedbane: niesprawne i otyle. "

                                                    opisujesz dzieci matek niepracujących. Bo pracujące są lepszymi?

                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:36
                                                    Nie. To, ze dzieci sa dzis puszczone samopas vel zaniedbane jest efektem zlozonych procesow spoleczno-kulturowych, na prewno nie pracy zawodowej kobiet. Na co bezposrednim dowodem jest to, ze w przeszlosci, kiedy umowna polowa dzieci miala matki niepracujace, nie byla to polowa bardziej zadbana. Na oko wrecz przeciwnie. Zadbanie to nie obiad na 3 dania.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:44
                                                    nie zechcesz nie odpowiadaj, ale ciśnie mi się pytanie,
                                                    Twoja mama pracowała? czy wręcz przeciwnie?
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:30
                                                    Nie chcesz wyjawić czy sama nie przyczyniasz się do spadku dzietności. A coś mi sią wydaje, że jesteś osoba, która sama korzysta na przemianach obyczajowych, żyje własną wolnością, a innym byś tego zabroniła.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:43
                                                    1. Nie czytasz co zostalo juz napisane i pytasz o rzeczy ktore juz padly w tym watku

                                                    2. Zarzucasz mi poglady, ktorych wcale nie prezentuje

                                                    3. Mylisz rozmowe o procesach spolecznych z pogaduszkami ze znajomymi nt jak tam zycko

                                                    Moge napisac, ze mam 17 dzieci albo zero, ma to zadna wartosc poznawcza dla Ciebie.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 11:09
                                                    Ależ mi się odwinęłaś. Sądziłam, że to rozmowy o żyćko w Twojej bańce i chciałam zabłysnąć informacją, że poza nią istnieje świat alternatywny. Nikt tu nie zakwestionuje wartości pracy zawodowej kobiet, ale jest to podstawowy czynnik powodujący spadek dzietności, bo nie da się mieć pod kontrolą wychowawczą kilkoro dzieci i jednoczesnie znaczną część dnia pracujac, potem sie po tej pracy regenerując. Obecny system to uniemożliwia. Stąd też spadek dzietności, zwłaszcza, ze wzrost świadomości kieruje nas na jakość emocjonalną.

                                                    Bodajże w latach 60, gdy nastąpiła emancypacja kobiet w USA wzrosła przestępczość, bo kobiety ruszyły do pracy a dzieci zostały pozbawione kontroli rodzicielskiej. Potrzeby kobiet to skomplikowany temat, i tak jak przy jednym dziecku można jeszcze być samowystarczalną, tak przy większej ilości trzeba umieć ufac, czy systemowi, czy partnerowi a i często pozbawić się części własnych potrzeb.

                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 11:28
                                                    Warto jest promować takie podejście, że przerwa w pracy na wychowanie dziecka/dzieci, nawet kilkuletnia nie pozbawia kobiet ani talentu, ani ambicji, ani żadnych predyspozycji zawodowych. A jak okaże się podczas tej przerwy, ze partner nie był godzien zaufania, to i tak sobie poradzi jak i w każdej innej trudnej sytuacji, która nagle może spaść. Bardzo mi imponują kobiety, które potrafiły w pewnym momencie życia postawić priorytet na dziecku, a potem wracały na rynek pracy i realizowały się zawodowo z pasją.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:05

                                                    3. Mylisz rozmowe o procesach spolecznych

                                                    Ty nie rozmawiasz o procesach społecznych, Ty je oceniasz. Zabrałabyś prawo do wolnej miłości osobom homoseksualnym, aby ich dzieci pracowały na Twoją emeryturę i Twoją wolną miłość, bo ja mniemam Twoja własna dzietność nie zapewni Ci emerytury. Mają ją wyprawcować geje w nieszcześliwych związkach.

                                                    a o procesach i przyczynach wzrostu adhd, autyzmu, nieheteronormatywnosci chetnie bym porozmawiała może kiedyś
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:33
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Nie jest prawda, ze matki niepracujace sa lepszymi matkami - wprost przeciwnie.

                                                    czyli uwazasz ze matki niepracujące są gorszymi matkami?

                                                    zastanawiające...
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 22:15
                                                    A tak przy określaniu płci, to Y ma w sobie tendencję zanikającą, co prawda w naturalnym rozłożeniu w czasie, by się to naszej cywilizacji nie tykało, gdyby nie umiała tak przyspieszać destrukcji.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 07:50
                                                    To mam zasługi dla świata 😆
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:07
                                                    A tak odchodzac na moment od podwatku w watku... jak tam ci ludzie, w ktorych wjechales pod wplywem, zapierdalajac, jak twierdzisz, zyja? Bo widze, ze dobry humor nie opuszcza...

                                                    Mnie by nie w glowie bylo pisanie na forum w takiej sytuacji, myslalabym o odpowiedzialnosci karnej, ciekawe...

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:14
                                                    Jessssu, Ty też nie zrozumiałaś metafory 🤦‍♂️

                                                    Dżizas, w nikogo nie wjechałem, prze-nośnia.
                                                    Dwa tygodnie temu wykręciłem chorą akcję która ciągle ma konsekwencje i obawiałem się że się strasznie niefajnie dla mnie skończy bo poturbowalem swoim zachowaniem żonę i dzieci.
                                                    Prze-noś-nia

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:15
                                                    I to odejście slabe Wilczamia. Taka brzydka dyskredytacja wiesz?
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 22:21
                                                    Nie, materialne warunki do posiadania dzieci mamy lepsze w dzisiejszej Polsce niz kiedykolwiek w historii. Nie chcemy ich miec, poniewaz nasze materialne i inne aspitracje zyciowe przegonily wzrost dobrobytu. Najwiecej dzieci bylo po wojnie, kiedy zycie bylo materialnie relatywnie najtrudniejsze, ale nie bylo jeszcze zbyt dobrych mozliwosci sterowania swoja rozrodczoscia. Wszedzie na Zachodzie "posiadanie dzieci jest ryzykiem". Sprowadza sie ono glownie do obnizenia statusu zyciowego. Nie oceniam tego w kategoriach moralnych, stwierdzam fakt. Dzisiejsi licealisci gremialnie odpowiadaja, ze nie chca miec dzieci, bo to kosztowne i niezbyt pociagajace. A wyborcy Razem zyja mitem rzekomo dzietnej Holandii... Dzieci nie ma i nie bedzie, bo z nich zbiorowo zrezygnowalismy.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 22:30
                                                    Wg mnie to aspiracje materialne, wygoda, brak mieszkań, trudno o elastyczne godziny pracy, pół etatu. I co mnie dzisiaj zaskoczyło, w najnowszym badaniu ludzi, wchodzących w dorosłość, najczęstszą podawana przyczyną tego, że nie chcą mieć dzieci jest to, że nie lubią dzieci (38 %}.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 23:35
                                                    I też wartości chrześcijańskie, tak naprawdę przeżywane skłaniają do posiadania dzieci. Tak to obserwuje w pokoleniu moich córek, wśród corek i synow moich przyjaciółek ze wspolnoty i tych spoza. Pewnie zaszokuje, ale córka jednej z moich przyjaciółek ze wspolnoty ma 5 dzieci, druga 4.A w moim pokoleniu jest nawet więcej takich malzenstw z 4,5 czy nawet 6 dzieci.
                                                  • c2h3oh Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 00:28
                                                    Ciekawe czy wartości chrześcijańskie, tak naprawdę przeżywane, powinny obecnie nadal skłaniać do posiadania dzieci, a zwłaszcza więcej niż 2.
                                                    Chociaż na naszym kontynencie tak bardzo tego nie widać to podobno 1/4 - 1/3 populacji ziemi umiera z głodu i pragnienia.
                                                    Bóg polecił ludziom zaludnić tą ziemię, a nie ją przeludnić.
                                                    Może więc należałoby zatrzymać się trochę, obejrzeć się na tych, którzy nie nadążają już za życiem i nie dokładać większego obciążenia infrastruktury, która coraz bardziej nie wyrabia.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 02:52
                                                    Wszystko pieknie, tylko jesli postanawiamy zdepopulowac Ziemie przy pomocy depopulacji Europy, bedzie to mialo ciekawe konsekwencje: w Europie zamieszkaja przedstawiciele innych kultur, zdominuja ja i to my bedziemy musieli dostosowac nasze obyczaje.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:19
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Wszystko pieknie, tylko jesli postanawiamy zdepopulowac Ziemie przy pomocy depo
                                                    > pulacji Europy, bedzie to mialo ciekawe konsekwencje: w Europie zamieszkaja prz
                                                    > edstawiciele innych kultur, zdominuja ja i to my bedziemy musieli dostosowac na
                                                    > sze obyczaje.

                                                    Z tym się zgadzam, istnieje takie niebezpieczeństwo.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:32
                                                    w Europie zamieszkaja prz
                                                    > edstawiciele innych kultur, zdominuja ja i to my bedziemy musieli dostosowac na
                                                    > sze obyczaje.

                                                    wystarczy przyjmowac ich na naszych warunkach. Chcecie mieszakac w bezpieczym miejscu, szanujcie zasady nowego domu. O tym mówiła prof. Senyszyn podczas kampanii. Niech wyślą córki i synow do europejskich szkół i pozwola im na wgranie nowych przekonan, zamiast ichnich, których konsekwencje spowodowały ucieczkę z ich własnego kraju. Pomóżmy im się zasymilować, nie dyskryminujmy.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:45
                                                    wystarczy przyjmowac ich na naszych warunkach. Chcecie mieszakac w bezpieczym miejscu, szanujcie zasady nowego domu. O tym mówiła prof. Senyszyn podczas kampanii. Niech wyślą córki i synow do europejskich szkół i pozwola im na wgranie nowych przekonan, zamiast ichnich, których konsekwencje spowodowały ucieczkę z ich własnego kraju. Pomóżmy im się zasymilować, nie dyskryminujmy.

                                                    Lubie Senyszyn, ale opowiada duby smalone. Skoro nie udalo sie to w zadnym kraju zachodnim i w kazdym powstaly muzulmanskie getta, inteligentny czlowiek zapyta: jak to sie stalo? Wszak byly programy asymilacyjne? A moze to jest naturalny proces wbrew temu, co chcemy myslec? Ponadto, jesli sie zasymiluja i przyjma "nasz" system wartosci, ich dzietnosc spadnie do naszej, wiec co pokolenie trzeba by bylo tego specyficznego importu z deetnicyzacja dokonywac.

                                                    Smialy projekt, powatpiewam w realnosc.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:50
                                                    Ja też powątpiewam.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:51
                                                    "Skoro nie udalo sie to w zadnym kraju zachodnim"

                                                    Udało się w stanach. Tam każdy wiesza sobie amerykańską flagę i chce śnić amerykański sen. Z nich nalezy brac przykład.
                                                  • c2h3oh Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:54
                                                    Jak dotąd to emigranci zalewają Europę w wyniku jej przeludnienia prowadzącego do coraz większej bezwładności systemu i chciwości tych, którzy czerpią z tego zyski.
                                                    Rozmnażanie dokłada tylko do tego kolejnych ofiar.
                                                    Mam nadzieję, że jesteście tego świadomi.
                                                    Poza tym nie wiem, jak znajdujecie tutaj swoje rozmowy, kto mówi i kto Wam odpowiada.
                                                    U mnie na ekranie jest tylko jedna bardzo długa lista, która w dodatku potwierdza to, co napisałem na początku.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 21:53
                                                    Jak dotąd to emigranci zalewają Europę w wyniku jej przeludnienia prowadzącego do coraz większej bezwładności systemu i chciwości tych, którzy czerpią z tego zyski.
                                                    Rozmnażanie dokłada tylko do tego kolejnych ofiar.
                                                    Mam nadzieję, że jesteście tego świadomi.


                                                    Europa sie wyludnia, nie przeludnia, wszedzie mamy wspolczynnik dzietnosci grubo ponad zastepowalnosc pokolen. Podnoszenie wieku emerytalnego przewaznie idzie tragicznie, bo kazdy polityk funkcjonujacy w demokracji boi sie, ze zostanie po czyms takim uwalony w kolejnych wyborach. Przy tym dlugosc zycia sukcesywnie rosnie. Dla przykladu, 2 dekady temu przecietny czlowiek korzystal z systemu emerytalnego circa 9 lat, teraz 20 (dane dla PL). A schemat pozostal ten sam: nasze skladki finansuja obecnych emerytow, a nas beda finansowac mlodsi. Kazdy, kto ma troche wyobrazni, czuje, jak dramatyczna sytuacja jest za rogiem. Idiota - tanczy na Titaniku i kibicuje pomyslom typu pracujmy mniej i krocej.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 07:46
                                                    Nooo i obejrzy na te dzieci które szyją dla naszych dzieci
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:22
                                                    Europa nie jest przeludniina, a jest obecnie zalewana przez muzulmwnskich migrantów. Co do problemu głodu, to uważam, że państwa bogatego Zachodu powinny w dużo większym stopniu zaangażować się w pomoc krajom, które cierpią na klęskę głodu.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 23:42
                                                    Tak, nielubienie dzieci stalo sie powszechnie akceptowana opcja. Strefy wolne od dzieci, prawo do nieobcowania z dziecmi, wesela, knajpy, hotele bez dzieci etc. Nie oceniam tego, stwierdzam fakt. Sama w samolocie biore miejsce daleko od niemowlat... W czasach mojej szkoly sredniej to byl oryginalny eksces twierdzic, ze sie nie lubi dzieci. Dzis to mainstream. Psy zastapily dzieci w wielu domostwach, zostaly schumanizowane i sa w gruncie rzeczy latwiejsza i tansza wersja dziecka.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 07:48
                                                    I tu się zgadzamy, wykurzylismy dzieci z przestrzeni publicznej
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:18
                                                    Zajrzałam właśnie do raportu Stan Młodych, który opisuje wnioski z wczorajszej konferencji ekspertów i młodymi ludźmi (18-30). Wg samych młodych, jako najważniejsze przyczynyntego, że boją się posiadać dzieci podano niechęć do dzieci i niechęć do zmiany stylu zycia. Znaczące jest też obawa, że ciąża może być czymś niebezpiecznym w Polsce (zapewne restrykcyjne prawo aborcyajne). Biorąc pod uwagę ogół ankietowanych nie chce mieć dzieci teraz ani w przyszłości 18% młodych dorosłych.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 06:23
                                                    Buahaha dzisiejsi licealiści, plizzz, wilczamia, rozsądek!
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 22:30
                                                    A kto mowi o obciazaniu panstwa? Ja nie popieram szerokiej redystrybucji. Przeciwnie - musimy o 2/3 zredukowac np. liczbe rencistow oraz wymusic na ludziach nieuchylanie sie od pracy, w tym kobiet I co znaczy "naprodukowac"? Nie chodzi o dzietnosc na pozimie 5/kobieta tylko 2+/kobieta. Mamy 1, musimy miec minimum 2,1. Nie ma jak tego zrobic.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 22:34
                                                    Chcesz "cudownie uzdrowić" 2/3 rencistów? Przez ostatnie lata skutecznie uprawiano takie uzdrawianie, nie wiem, czy jest jeszcze potencjał :/
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 23:50
                                                    Wiem, jaki jest odsetek disability benefits na Zachodzie, 1/3 naszego. Przy tak duzym odsetku niepelnosprawnych i niskim wieku emerytalnym nie wydolimy. Musimy postawic na profilaktyke chorob cywilizacyjnych.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 06:16
                                                    Zastanowiłaś się czemu tak jest? Bo ja chyba wiem. Gdybyś uznała psychologie za naukę to też byś wiedziała. To właśnie ilościowość nie jakościowość. Czy ja Ci muszę mówić, że jako naród to my straszne rzeczy przeżyliśmy? Chyba nie. Całe to pokolenie tak liczebne o którym gadasz, to powojenne to pokolenie traumy dziedziczonej, sporo w nich alkoholików. Mamy straszne problemy z emocjami, dużo chorób cywilizacyjnych wynika z uzależnień, a one mają swoje podłoże. To pokolenie które pochwaliłaś że liczebne ono to zrobiło. Masz tę liczebność i brak kontroli urodzeń

                                                    Ja już trochę czaję z różnych rzeczy. Moi starzy jedno i drugie to są tak strasznie splątani ludzie w swoich emocjach i w tym co im zrobili ich starzy że ja pieprzę, oni nie mogli być wydolni. Potem jest moje poryte rodzeństwo i jestem ja. A w domu na mnie czeka niespełna siedmioletni alkoholik i narkoman, może chadowiec i borderline. Moją żonę kopie kolejny taki. Dlatego ja tak rozsądnie nie powinien się decydować, zdecydowałem się min dlatego, że nas stać na prostowanie, bo na państwo nie liczę.

                                                    Nie dziwi się, że ludzie świadomi często chcą tą sztafetę przerwać albo ich nie stać na przerwanie a nie chcą spaprać niewinnej osoby i dać geny chorób właśnie, żeby to niepełnosprawni byli

                                                    Sztafeta deficytów emocjonalnych ma się u nas świetnie, deficyty emocjonalne to alkohol, alkohol to choroba, choroba to renta

                                                    Dlaczego ja jestem tak trudnym pacjentem? Bo chlałem i ćpałem, a czemu? Bo choruję. A choruję na coś, co ma podłoże genetyczne środowiskowe. Czemu na to choruję? Bo mi powiedzmy teraz metaforycznie nie zapewniono jednosoosbowej sali w szpitalu i to ma swoje skutki

                                                    Gadasz dokładnie z takim człowiekiem który z dużym prawdopodobieństwiem ten system wydrąży całkiem albo wyciśnie jak cytrynkę i czemu tak się stało?

                                                    Z zaniedbań rodzicielskich.

                                                    Pisałem Ci, ja żeby być wydolnym wychowawczo ojcem wydam krocie, a potem nawet jak mi się to uda to swoich będę musiał stawiać za krocie, mieć dla nich czas i pieniąde to jest giga wyzwanie

                                                    Ja prokreacji powinien powiedzieć stop i takich jest znaaaacznie więcj, chwała im za to

                                                    Bo dziecko nie może być egozimem i fanaberią rodzica, bo szklanka wody na starość i trzeci filar. U mnie jest i w sumie tym bardziej podziwiam tych, którzy się powstrzymują od zachcinek.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 06:29
                                                    Uchalanie się kobiet od pracy???

                                                    W rozrodczym pokoleniu nie ma prawie kobiet uchylających się od pracy.

                                                    Chcesz żeby średnia była 2 dzieci na parę i jeszcze żeby Polki pracowały więcej, serio to ja nie wiem skąd Ty bierzesz poglądy ale ich niespójność jest aż szokująca
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:08
                                                    W rozrodczym pokoleniu nie ma prawie kobiet uchylających się od pracy.


                                                    Taka sama prawda jak wysoka dzietnosc w Holandii. 20% nie pracuje. Nie moje poglady sa niespojne, tylko Twoja wiedza o swiecie ma luki.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:16
                                                    Tak, tak przyjmijmy. Nie chcę z Tobą dłużej rozmawiać jak idziesz w tanie chwyty erystyczne.

                                                    Mogę Ci tylko podziękować, to była jedna z nielicznych sytuacji u mnie kiedy nie pękłem pierwszy i to nie ja pierwszy po to sięgnąłem i jestem z siebie mega dumny. Dzięki Tobie czuję się ze sobą naprawdę dobrze
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:46
                                                    "Starsze pokolenia mialy znacznie mniej, w tym gorsze warunki lokalowe, a sie mnozyly"

                                                    bo nie miały wyjścia, jak i kobiety nie miały wyjścia i musiłay trwać w nieudanych związkach. To źle, że mamy dziś wyjście? Zlikwidowałabyś emancypację, która jest głównym czynnikiem obniżającym dzietność?

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 16:37
                                                    Ludzi na tej zmęczonej planecie jest dość. Że dziwnie rozmieszczonych to już inszosc i wielka polityka i wielkie pieniądze.

                                                    Zapewniam Cię, wyginiemy na pewno, przez szmaty z Temu, wpierdalanie modnego awokado, domy 500 m na dwóch mieszkańców i suvy jako miejskie autka dla żon na dojazdy do biura.

                                                    Nie lgbt to zrobi, a Twoja i moja kolejna niepotrzebna szmata i paliwo wypalone bo zaspaliśmy i autem zapieprzamy dwie ulice dalej żeby odstawić dzieci których pokoje to wysypisko plastikowych śmieci
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 03:00
                                                    Nie, ubrania nas nie zabija 😀 Smieci spalimy, konsumpcje mozna ograniczyc relatywnie latwo, natomiast nie zmienimy faktu, ze pary jednoplciowe nie rozmnazaja sie naturalnie. Dlatego jedynie 24% par lesbijskich ma dzieci i jedynie 8% gejow. Wbrew zabobonnemu mysleniu, ze nie ma to znaczenia 🙂 Jezeli dzis 1/4 mlodego pokolenia jest niehetero, a za moment bedzie to 1/2, to naturalna konsekwencja jest dramatyczny zjazd dziernosci w dol.

                                                    Ja rowniez popieram “moralnie” gejow. Tylko ze promowanie tego typu kultury jak widac ze statystyk nakreca zjawisko, a to nakreci depopulacje w naszym kregu kulturowym. Nie ma od tego odwrotu, albo albo.

                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 04:06
                                                    w zasadzie to historie na oddzielny wątek
                                                    czy to w temacie obowiązki-nuda ? :-)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 06:40
                                                    U mnie w kategorii nuda na maaaaaxa 😆
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 07:38
                                                    Wilczamia ja Ciebie bardzo bardzo proszę, logika. Nauka ścisła. Dział matematyki

                                                    Pierwsze zriserczuj sobie patologie rynku odzieżowego i zdaj plizzz sprawę że im więcej ludzi w tym dzieci tym więcej szmat które szyją dzieci tych dzietnych narodów żeby rodzeństwo wyżywić. Pomyśl o ropie w oceanie za transport i mikroplastik z barwienia. I o tym że jak chcesz żeby się skończyło to za bluzę dla dziecka z rodzimej szwalni nie z fast fashion musisz dać pińcet nie 50 a trudno tak ubrać 2 czy 3 rosnących ludzi. Nie ograniczysz konsumpcji przy dużej dzietnosci.

                                                    Przestań z tym hetero, nie hetero. Piszesz o gejach i lesbijkach że mało dzietni i że lgbt mało dzietne. No mało jak tylko L, G bierzesz. T pewnie najsłabiej, ale B i Q - tu stawiam że dzietnosci podobna do hetero, serio. I wiem o czym mówię

                                                    Lgbt to nie są pary jednopłciowe tylko. Jak 1/4 młodych mówi, że jest lgbt to część z nich w ogóle przejdzie 😆, a u wielu będzie tak, że będą w relacji z płcią przeciwną, ich deklaracja że są lgbt oznacza tyle że nie wykluczają związku z tą samą płcią albo odwrotnie-są w związku homo ale nie wykluczają płci przeciwnej. W ogóle nie kumasz o co chodzi z lgbt
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:16
                                                    Wilczamia ja Ciebie bardzo bardzo proszę, logika. Nauka ścisła. Dział matematyki


                                                    Jestes ostatnia osoba, ktora powinna do tego nawolywac :D Nie umiesz czytac statystyk, pomoge pozniej. Temat dzietnosci vs lgbt mozemy kontynuowac wieczorem, mikroplastik i szwalnie mnie nie interesuja.

                                                    Wytlumaczysz w miedzyczasie, jak to sie stalo, ze po wazektomii spodziewasz sie dziecka? ;) To dosc oryginalne, zeby tak drastycznie zmienic decyzje, na dodatek w Twojej sytuacji zdrowotnej i w realiach bardzo mlodego zwiazku. Wybacz smialosc, ale zwazywszy temat podwatku i wczesniejsze oskarzenia Tej, postanowilam jednak zapytac z ciekawosci :)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:21
                                                    Ależ proszę, żaden problem

                                                    Wazektomie zrobiłem w lutym. Dziecko będę miał w drugiej połowie września.

                                                    Reszty tłumaczyć Ci chyba nie chce przy sposobie w jaki to wykorzystujesz. Napisałem tu zresztą że to była decyzja-nie decyzja bardzo zuchwala w naszym przypadku, mam tego świadomość
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:23
                                                    o, to jeszcze prostrze wyjasnienie
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:22
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Wytlumaczysz w miedzyczasie, jak to sie stalo, ze po wazektomii spodziewasz sie
                                                    > dziecka?

                                                    wyręczę kolegę, bo aż mnie same już nudzi nawracające bzdurne pytanie "jak to możliwe?!"

                                                    Skuteczność wazektomii
                                                    Aby określić czy przeprowadzony zabieg jest skuteczny, Pacjent powinien po 3 miesiącach od jego wykonania wykonać badanie nasienia. Jeśli w badaniu nie występują plemniki (azoospermia), uznaje się pełną skuteczność zabiegu.
                                                    Do czasu potwierdzenia skuteczności Pacjent i partnerka powinni stosować inne metody antykoncepcji. Ryzyko samoistnej rekanalizacji i pojawienia się plemników w nasieniu ocenia się na ok. 1,5% w ciągu pierwszych 5 lat po zabiegu.

                                                    źródło: parens.pl/profilaktyka/plodnosc-po-wazektomii/
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:24
                                                    Prawda, ale my zdążyliśmy pyknąć jeszcze przed 😆
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:31
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Prawda, ale my zdążyliśmy pyknąć jeszcze przed 😆


                                                    no no, nie wiedziałem, ale to tym bardziej prosta sprawa
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:34
                                                    No, to pewnie i 5 lat po zabiegu trafi sie dzieciak z Twoim talentem do niesamowitych zbiegow okolicznosci ;)

                                                    Po prostu w Twojej narracji jest duzo dziwnych rzeczy, niczego nie wykorzystuje - pytam. Zastanawia mnie tez, ze w trakcie wyprawy poslubnej pisales na forum, wydaje mi sie to gleboko - wybacz - nienormalne. W sumie jest mi ganz egal, ale pozwol, ze zachowam dystans do "dowodow anegdotycznych", ktore przytaczasz i nie bede na takie watki "z zycia wziete" w ogole odpowiadac.

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:42
                                                    Strasznie to jest słabe co piszesz Wilczamia. Mogłaś to napisać wtedy a tak wychodzi że po prostu nie byłaś ze mną szczera.

                                                    Nie chce mi się tłumaczyć co to wtedy było nie wiem czy jest sens bo może psychiatria to też tylko interpretacje nie żadna nauka
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:57
                                                    Nie, po prostu skumulowalo sie. Pare razy dalam Ci kredyt zaufania mimo watpliwosci. Jak wczoraj wjechala podwojna mastektomia, bo akurat jakos tak pasowala na argument, to cos mi zatrzeszczalo w intuicji.

                                                    Jeden z najwybitniejszych psychiatrow XX wieku uwazal, ze choroby psychiczne nie istnieja, wiec nie rozpedzaj sie. Ufam, ze wiesz kto, masz ewidentne zainteresowania psychologiczno-psychiatryczne, znacznie ponad poziom przecietnego czlowieka :)

                                                    Istnieja rozne zaburzenia, mozesz miec specyficzna forme syndromu pewnego barona - nie wiem, nie moja sprawa w sumie, nie moj problem, szczerze zycze powodzenia.

                                                    Ale tez przestrzegalabym Cie przed traktowaniem zbyt serio rozmow z nickami, nie jestesmy znajomymi. Nie jestem Ci winna szczerosci ani w ogole niczego. Jestes tylko nickiem. Opowiadasz pewne rzeczy o sobie, ktore moga byc prawda, moga kompletna konfabulacja. Mam do tego dystans, niestety rosnacy. Ale netto wychodzisz na to samo - zdaje sie, ze Tej zmalal ;)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:08
                                                    Skumulowało Ci się 😆

                                                    Nie skumulowalo, używasz chwytu erystycznego i to ciosanego siekierą

                                                    Na temat już nie gadasz bo po co jak chwytem erystycznym można powalić czyjeś poglądy żeby swoje wydobyć jako słuszne
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:11
                                                    Sprawdz sobie, co to erystyka, zanim napiszesz cos glupiego.

                                                    Twoje poglady nie trzymaja sie kupy, zabiore sie za nie wieczorem. Nie winie Cie - jestes ofiara falszywej narracji, ktora apeluje do wspolczucia, wiec trafia w czuly punkt, prawie wszyscy na jakims etapie sie na to lapiemy.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:17
                                                    Dżizas Wilczamia, coraz niżej, coraz niżej, serio,podwyższ lot bo zaraz wyrzniesz o glebę
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:24
                                                    I po co masz się odnosić do moich poglądów? Aaa żeby wygrać, już sporo w tym kierunku zrobiłaś, ch że nie fair

                                                    Ja tu nie gadałem żeby wygrać nie był to sparing

                                                    Ale też walkowerem nie oddam i Ci napiszę: już przegrałaś więc się nie trudź
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:39
                                                    I choćbyś nie wiem jakie mi statystyki wstawiła nie namówisz mnie na
                                                    -homofobie
                                                    - islamofobię
                                                    -faszyzm
                                                    -szowinizm
                                                    -mizoginię
                                                    - przedmiotowe traktowanie kobiet i dzieci
                                                    - ignorancję kulturową
                                                    - ignorancję wiedzowa

                                                    No way!
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:04
                                                    I powiadasz, ze ktytyka rzadu Netanjahu jest antysemityzmem? :D

                                                    "ignorancja wiedzowa" - to cos jak demokracja ludowa :D
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:13
                                                    Powiadam że warto być przyzwoitym i też szczerym ze sobą bo w ch naszych uprzedzen jest głęboko zakorzenionych i warto je sobie zdiagnozować, przyznanie się do nich to pierwszy krok do przyzwoitości
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:16
                                                    I po co masz się odnosić do moich poglądów? Aaa żeby wygrać

                                                    Nieeee.... to oczywiste, po prostu zycie dowodzi, ze lewicowa narracja jest humbugiem. Nie mozna tez niczego wygrac, to nie loteria - kazdy i tak rozejdzie sie w poczuciu, ze ma racje, poniewaz rozum jest najsprawiedliwiej rozdzielona rzecza na tym swiecie, kazdy uwaza, ze ma go dosc.

                                                    Prawda jest wrecz trywialna. Pisze, bo ktos mi powiedzial, ze bardzo lubi czytac, nie wszystko sie kreci wokol Ciebie, choc niewatpliwie trudno Ci w to uwierzyc :D

                                                    Czy nie sprawiloby Ci klopotu, gdybys powsciagnal emocje i na 1 komentarz odpowiadal raz w sposob kompletny zamiast tej serii z karabinu? Po prostu przy tak dlugich watkach Twoj modus operandi powoduje klopot z czytelnoscia. Nie wiadomo, czego sie tyczy to, co piszesz.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:25
                                                    Aaaa, pięknie, przepięknie dyskredytujesz

                                                    Wilczamia prawda taka że jakby Ci zależało na wymianie poglądów to nie robiłabyś tu btw, skąd masz dziecko i nie rzucalabys powsciaganiem emocji. To wszystko to są zagrania którymi albo mnie zgasisz albo sprowokujesz

                                                    Dopóki nie dzieliły nas poglądy nie pisałaś mi że piszę w nienormalny sposób
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:52
                                                    bo już miałeś być przyłapany, a się okazało że jednak się nie dało
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 10:56
                                                    Tak, miał być as wyjęty z rękawa, teraz zaczynają się nerwy
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 11:36
                                                    W przyszłość się nie widzi, czego dowodzi łamanie sobie głowy, że logicznie Paryż zostanie zasypany końskim nawozem. Bum powojenny nie ma nic wspólnego z luksusami materialnymi, bowiem nastanie pokoju było luksusem nad inne i budowaniem, co obiecywało optymizm i materializm, a nie ginięcie, podczas kiedy dzisiaj przyszłość ma rozwiązywać zagrożenia, a nie pruje do otwartej świetlanej przyszłości. W latach PRL ludzie tak samo dążyli do luksusu, a raczej nie mogli go porównywać z dzisiejszym, by być szlachetniejsi. Wakacje w Bułgarii są równoważne z dzisiejszą Dominikaną, tą samą emocją chcieli mieć meblościankę, Rubina i Fiata. Jeśli nie mieli dylematu, czy mieć "rubina", czy dziecko, to dlatego, że nie było w tym korelacji. Dziś jest kupa "rubinów", które trzeba w dziecko zainwestować, bo dziecko bez nich jest wręcz serio karalne. A na odwrót się tego nie powiąże, nie ma możliwości by ludzie po coś nie sięgali, bo nie są rozmnożeni. Bo by pracować na państwo muszą mieszkać, mieć zasoby materialne, żyć w pewnym zadowoleniu.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:46
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > No, to pewnie i 5 lat po zabiegu trafi sie dzieciak

                                                    jest to mozliwe jak widać
                                                    lubisz statystykę więc widzisz że to zwyczajnie mozliwe :-)
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:00
                                                    Mozliwe, dlatego pisze, ze mozliwe ;) Mozna sie tez urodzic z dwiema glowami, takie przypadki rowniez nauka zna, ale podejrzewam, ze jak brightsun napisze teraz, ze wlasnie tak sie sklada, ze ma dwie glowy, to jednak nie wejdziesz w dyskusje serio nad wadami i zaletami tego rozwiazania ;)))
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:07
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Mozliwe, dlatego pisze, ze mozliwe ;) Mozna sie tez urodzic z dwiema glowami, t
                                                    > akie przypadki rowniez nauka zna,

                                                    jednak nie 1,5 dziecka na 100 urodzeń ;-)
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:13
                                                    jednak nie 1,5 dziecka na 100 urodzeń ;-)

                                                    Fakt, ale to przeciez nie wyklucza 2 glow u brightsuna ;)
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:14
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > jednak nie 1,5 dziecka na 100 urodzeń ;-)
                                                    >

                                                    > Fakt, ale to przeciez nie wyklucza 2 glow u brightsuna ;)

                                                    zależy
                                                    dosłownie czy w przenośni ;-)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:25
                                                    Hahahaha, ja na stówę mam przynajmniej dwie, moze od wczoraj trzecią odkrywam. No Hydra jak się patrzy 😆

                                                    Zaraz coś tu zostawię, a propos sztuki, a propos lgbt, a propos tożsamości, dlaczego czea czasem usłyszeć kim się jest, jakie to wsparcie jak się ma etykietę i wie i godzi z czym się czea pożegnać mimo strasznego przywiązania i lęku kim się będzie jak się to zostawi. Piękna złożoność lgbt, wiązki b, mnóstwa rzeczy
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 09:27
                                                    youtu.be/vskbBZ1h6ls?si=ON2nXLNunUoywPYp
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 11:31
                                                    A teraz Ci demagoga zrobię i przeanalizuję te tabelkę którą chciałaś coś udowodnić i Ci pokażę manipulacje.

                                                    Nie 1/4 zetek się identyfikuje jako lgbt tylko blisko 1/4, uczciwie by było tam gdzie o tym pisałaś wskazać że zaokraglasz

                                                    Tam też jest total lgbtq÷ czyli les, gej, bi,trans, qeer. A Ty o gejach i lesbijkach że dzietnosci nie sprzyjają związki jednoplciowe podczas gdy...

                                                    I tu mamy najlepsze- ponad 15 % z lgbt total deklaruje się jako bi więc wcale nie gadamy o dzietnosci. Znalazłaś sobie coś co Ci racjonalizuje homofobie
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 11:44
                                                    Do bi dołóż 1% queer, bo oni też nie są tylko w związkach jednopłciowych. Czyli ponad 16 % z 22, powiedzmy 23 w zaokrągleniu nie jest zorientowane tylko na związek jednopciowy.

                                                    Faktycznie wyginiemy przez lgbt 😆🤦‍♂️
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 11:51
                                                    A T oni też nie są jednolici w tym i T też nie oznacza niepłodności póki nie dochodzi do tranzycji
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 11:54
                                                    Nikt się nie dziwił, że dziesięciolatek się z resztą dzieci sam bawi na podwórku, a jak spadł z trzepaka, miał wstrząs, czy złamał rękę, to sąd rodzinny się tym nie zajmował. Dziś obciążenie jednym dzieckiem, we wszystkim czego wymaga "inwestycyjnie" we wszystkich sferach, by wyszło na ludzi jest jak dawniej nawet nie jak dwa, ale prędzej trzy.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:03
                                                    Jednoczesnie dzieci te wcale nie wychodza na ludzi 2 lub 3 razy bardziejszych od tamtych ludzi, a nawet mozna sie pokusic o hipoteze, ze znacznie gorszych - np. ze slabszymi wieziami z rowiesnikami, z plaga problemow psychicznych wymagajacych interwencji, z gorszym zdrowiem fizycznym.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:08
                                                    Zrozumiałabyś te mechanizmy gdybyś miała dużo dzieci i wnuków obok siebie 😆

                                                    Ja podejrzewam że masz tezy z mchu i paproci bo nie masz za wiele do czynienia z pokoleniem rozrodczym, młodymi dorosłymi i nastolatkami.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:35
                                                    LOL, masz niemal 3 dzieci ponoc wokol siebie i chodzaca reklama rozumu i rozumienia procesow spolecznych nie jestes, wiec teza sie chwieje :D

                                                    Ja podejrzewam że masz tezy z mchu i paproci

                                                    Tak tak, podobnie jak Gallup :D
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:36
                                                    Hohoho, już po bandzie
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:40
                                                    rozważam utworzenia wam wątku "ring"
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:43
                                                    😆🥊
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:24
                                                    rozważam utworzenia wam wątku "ring"


                                                    Nie chce byc bezczelna, ale to zawodnik nie mojej wagi ;)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:02
                                                    Jesteś bezczelna
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:30
                                                    Proszsz, dajesz czemu zawodnik nie Twojej wagi. Jak już tak pojechałaś, to uzasadnij
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:48
                                                    A po co ci to? Jest przecież całkowicie już przewidywalne jakim sposobem wilczrnia pociągnie. Chcesz jechać po bandzie? Ani jej to nie dokształci, ani tobie nie pomoże w opanowywaniu. Jest rozmowa ze wszystkimi i bardziej do sprecyzowania własnej deklaracji, a jak komuś coś da, to wartość dodana.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:00
                                                    Dużo powodów i je znasz, ale może chcę sprawdzić swoją wytrzymałość jak bardzo się przesunęło, czy zniosę
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:11
                                                    No dobra, to pewnie nie są prawdziwe powody
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:09
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Nie chce byc bezczelna, ale to zawodnik nie mojej wagi ;)

                                                    czy to może duża autoakceptacja? :-D
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:11
                                                    afq napisał:

                                                    > wilczamia napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie chce byc bezczelna, ale to zawodnik nie mojej wagi ;)
                                                    >
                                                    > czy to może duża autoakceptacja? :-D

                                                    gratuluje :-)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:38
                                                    Nie broń mnie Afq, muszę się nauczyć nie szukać sobie poplecznikow
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:09
                                                    Bo właśnie warunki posiadania dziecka i wymagania, zadania wewnętrzne i zewnętrzne do pokonania, które spadły na rodziców i dzieci, są takie że nawet z jednym dzieckiem się je trudno pokonuje. Plus wszystkie inne zagrożenia, wynikające ze złej pomocowości.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:31
                                                    Prawa lgbt stoją od tego równie daleko jak twierdzić, że uznanie czarnych za ludzi i ich prawo do tworzenia związków, a nie kierowanie ich życiem jak własnych psów, niszczy małżeństwa baptystów, bo już im na związku nie zależy, jak go mają i tacy inni. Co mają do twojego związku i czego potrzebujesz ze swoim partnerem mieszkańcy sąsiedniego bloku z rodzinami. Odmówisz zakładania własnej rodziny, bo sąsiedzi ubierają się w stylu, który tobie nie odpowiada?
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:43
                                                    Plus wszystkie inne zagrożenia, wynikające ze złej pomocowości.

                                                    Co to zla pomocowosc? W krajach z pomocowoscia (np. Finlandia) sytuacja demograficzna jest identyczna, czyli wbrew lewicowej narracji to nie pomocowosc determinuje poziom rozmnazania sie. Gdyby jakos determinowala, po 800+ coskolwiek by drgnelo, choc mikroskopijnie.

                                                    Kazdy kraj ma na swoim terenie taka sama pomocowosc dla wszystkich. A jednak rozne grupy spoleczne rozmnazaja sie na roznym poziomie. Mona podala przyklad gleboko religijnych wspolnot, w ktorych naped stanowi religijny nakaz, ze to jest dobre. Ci ludzie nie dostaja wiekszych zasilkow, nie maja wiekszej szansy na przedszole etc. Mozna wrecz zalozyc, ze moga byc mniej zamozni niz liberalna wielkomiejska wyzsza klasa srednia. A jednak dzieci maja duzo wiecej.

                                                    Znamienny jest przypadek Izraela, w ktorym dzieje sie identycznie. Sa grupy z zietnoscia 6-7 (ortodoksi), 3-4 (religijni) i do 2 (zlaicyzowani).
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:50
                                                    To już nie jesteśmy katolickim krajem i wierni to tylko grupki "sekciarzy"? Kto ma tych dzieci dużo więcej jak ich ogólnie nie ma?
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:18
                                                    To już nie jesteśmy katolickim krajem i wierni to tylko grupki "sekciarzy"? Kto ma tych dzieci dużo więcej jak ich ogólnie nie ma?

                                                    Pewnie ze nie, patrz praktykowalnosc. Dzietnosc zachowala sie w grupach, ktore reprezentuja tradycyjne etyki (u nas katolicka we wspolnotach odwolujacych sie do poczatkow chrzescijanstwa, typu neokatechumenat, w Izraelu ortodoksi, w przypadku muzulmanow sa to cale kraje, poniewaz rzady te muzulmanskosc zawsze wspieraja - minus te trzy, w ktorych celowo prowadzono polityke antynatalistyczna).

                                                    Wyrwy, ktora powstaje po odrzuceniu tradycyjnej etyki prourodzeniowej nie jest w stanie nadrobic zadne narzedzie o lewicowym charakterze, zadna redystrybucja zasilkami czy niematerialne dzialania typu promocja urlopow tacierzynskich, elastycznych godzin pracy dla kobiet etc.

                                                    Jezeli jest, to poprosze o przyklad.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:27
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > To już nie jesteśmy katolickim krajem i wierni to tylko grupki "sekciarzy"?
                                                    > Kto ma tych dzieci dużo więcej jak ich ogólnie nie ma?

                                                    >
                                                    > Pewnie ze nie, patrz praktykowalnosc. Dzietnosc zachowala sie w grupach, ktore
                                                    > reprezentuja tradycyjne etyki (u nas katolicka we wspolnotach odwolujacych sie
                                                    > do poczatkow chrzescijanstwa, typu neokatechumenat, w Izraelu ortodoksi

                                                    Dokladnie. I nie są to wcale grupy "sekciarskie", tylko uznane przez Watykan.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:53
                                                    Nie ma tradycyjnej etyki, etyka jest momentalna. I rozwijająca się, w jakim kierunku różnie bywa, ale nie zawraca i jest podporządkowana istniejącej sytuacji. Pro dzietna etyka może powstać. Ale nie zawracaniem osiągnięć rozwojowych siłą, jakikolwiek by komuś odpowiadały indywidualnie, nawet w grupach. Chyba, że rozwój upadnie i na radzeniu sobie ze zgliszczami tworzy się sytuacyjna etyka. Ceausescowe rozumowanie się nie sprawdziło i ponownie się nie sprawdzi. Represyjność nigdy nie zwiększa chęci do życia i prędzej istnienie tęczowych rodzin da lepsze nastawienie do istnienia rodzin w ogóle, niż represyjność do kształtu rodziny zwiększy chęć do posiadania jej.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:36
                                                    I tu się różnimy, etyka dla mnie nie jest momentalna, najważniejsze przykazania - prawa moralne są niezmienne. I nie pisałam o narzucanej siła pro dzietnej etyce, tylko takiej, która ktoś przyjmuje jako swoją.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:50
                                                    zła pomocowość - oparta wyłącznie na wsparciu materialnym,

                                                    idealnie to ilustrujesz przykładami ze wspolnot religijnych ktore przytoczyła mona i podobnymi z Izraela, gdzie w ogole nie chodzi o kase, a o czynniki kulturowo-religijne, normy moralne czy poczucie sensu wynikające z przekonań wspólnotowych, poczucia bezpieczeństwa polegającego np na tym, że po urodzeniu i odchowaniu bedziesz mogła wrócić do pracy itd itd
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:07
                                                    Zła pomocowość jest w dodawaniu szczęścia, a nie ograniczaniu nieszczęścia.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:16
                                                    "Jednoczesnie dzieci te wcale nie wychodza na ludzi 2 lub 3 razy bardziejszych od tamtych ludzi, a nawet mozna sie pokusic o hipoteze, ze znacznie gorszych - np. ze slabszymi wieziami z rowiesnikami, z plaga problemow psychicznych wymagajacych interwencji, z gorszym zdrowiem fizycznym. "

                                                    może dlatego, że rodzice nie pokazali im jak się buduje trwałe, wieloletnie lub dozgonne więzi, od jakiegoś czasu relacje międzyludzkie przypominają bary szybkiej obsługi, przyjemność konsumpcji bez konieczności zmywania naczyń i kolejny bar
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:27
                                                    Piszę to z cynizmem, bo dla mnie niech każdy żyje jak chce. Po prostu nie trawię, gdy ktoś ubolewa nad upadkiem tradycyjnych wartości, gdy sam tym wartościom powiedział "nie". Każdy zasługuje na miłość jakiej potrzebuje. No i znikam chyba, bo natłok obowiązków wzywa. Nie są cięzkie ani nudne, ale do zrobienie kilku na raz bardzo często, a w tym nawet AI nie pomoże.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 11:59
                                                    Nie trzeba byc w zwiazku jednoplciowym, zeby nie miec dzieci. Taki drastycznie redukuje prawdopodobientwo rodzicielstwa (o prawie 80% w przypadku kobiet i 92% w przypadku mezczyzn), dla kazdej formy relacji innej niz tradycyjna, stala hetero dzietnosc jest wyraznie mniejsza.

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 12:04
                                                    HOMOFOBIA
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:23
                                                    HOMOFOBIA


                                                    Nie ma zbyt wielkiego sensu wrzucanie pojedynczych slow, co do ktorych nie wiadomo, co mja konkretnie komentowac.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:29
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > HOMOFOBIA

                                                    Nie homofobia, ale fakty.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 13:38
                                                    Nie 1/4 zetek się identyfikuje jako lgbt tylko blisko 1/4, uczciwie by było tam gdzie o tym pisałaś wskazać że zaokraglasz

                                                    Absurdalne zdanie zwazywszy, ze sama te tabelke pokazalam. Gdybym sie odwolywala do danych, ktorych nie pokazuje, to zdanie mialoby sens. Chyba chodziles na wagary z matematyki, co? :)

                                                    Tam też jest total lgbtq÷ czyli les, gej, bi,trans, qeer. A Ty o gejach i lesbijkach że dzietnosci nie sprzyjają związki jednoplciowe podczas gdy...

                                                    Juz na to odpowiedzialam - jednoplciowe nie sprzyjaja drastycznie. Inne formy, poliamorie, zmiennosc zwiazkow wynikajaca z plynnosci tozsamosci itd. - to takze sa typy relacji nie promujacych rodzicielstwa. Wszystkie te opcje rosna z generacji na generacje, tylko heteroseksualizm sie kurczy.

                                                    Toniesz, wiec zaczales wrzeszczec "homofobia", choc zadeklarowalam sympatie dla lgbt. Rozumiem, ze sobie nie radzisz ze swiadomoscia, ze odsetek rosnie tak drastycznie, dla mnie takze byl to szok. Ale nie kazdy, kto krytykuje rzad Izraela jest antysemita. Choc to ich ulubiony argument ;) I nie kazdy, kto nie popiera polityki Kijowa jest ruska onuca, choc to wytwor tej samej umyslowosci, ktora prezentujesz.

                                                    20 lat temu goraco popieralam legalizacje zwiazkow lgbt. Zlapalam sie na retoryke, ze "to jest wrodzone", wiec odsetek sie nie zmieni. Zycie zweryfikowalo negatywnie ten zabobon o w gruncie rzeczy religijnym, irracjonalnym charakterze. Chcialam zeby odsetek pozostal staly i chcialam, zeby bylo wrodzone, poniewaz powodowalo mna wspolczucie dla osob, ktore nie maja tego, co ja.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:00
                                                    "20 lat temu goraco popieralam legalizacje zwiazkow lgbt. Zlapalam sie na retoryke, ze "to jest wrodzone", wiec odsetek sie nie zmieni."

                                                    To tak jakby powiedzieć popierałam rozwody, sądząc, ze zawsze bedzie jakiś stały odsetek par, którym się nie udaje, bez większego związku na tradycyjne postrzeganie rodziny. A tymczasem coraz więcej kobiet odchodzi od mężów. Musimy wziąc na klatę pewne procesy i zastanowic się jak w tym wszystkim ratować normalnosc i jednoczesnie prawo do szczęścia. Pewnie też warto rozróżniać nieheteronormatywność od dewiacji, która jest wynikiem trudnych doświadczeń w dzieciństwie, których może coraz więcej. Coraz więcej ludzij jest autystycznych, a autyzm może powodować problemy z tożsamością płciową. Nie wystarczy zakazać, trzeba szukać przyczyn.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:11
                                                    Pomylenie pojęć. Prawo do szczęścia nie ma nic wspólnego z rozwodami. To zapobieganie nieszczęściu.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:23
                                                    "To zapobieganie nieszczęściu."
                                                    Być może można zapobiegac nieszczęsciu dbajac o małżeństwo tak, aby nie doprowadzić od rozwodu. Nie wiem. Trwałe udane związki to dla mnie nieznany temat, a chciałabym wierzyć, ze są możliwe bez większego poświecania siebie. Bo mam wrażenie, ze te wszystkie znane mi trwałe opierają się na tym, że ludzie potrafili poświęcić siebie dla dobra trwałej rodziny. Nie mówię o tych czasach, gdy byli zwyczajnie zmuszeni przez światopogląd, ale wtedy kwitło zycie "na boku".
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:31
                                                    Gnicie jest zawsze toksyczne, a kto się złożył w ofierze, ten umarł.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:03
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Gnicie jest zawsze toksyczne, a kto się złożył w ofierze, ten umarł.

                                                    Sądzisz, że istnieją ludzie, którzy będąc w związku nie czują pokus? Związek to zawsze kompromis a kompromis to oddanie część pragnień w ofierze. Ludzie są w trwałych związkach nie dlatego, ze nie mają pokus, ale dlatego, że przyjmują takie ustawienia mentalne, aby im nie ulegać. A pewnie często zazdroszczą tym którym dane było ponownie się zakochać.

                                                    Do tego dochodzi tolerancja cudzych irtytujących nawyków i inne aspekty które wpływają na to że tworzenie rodziny nie jest łatwe. Ale gdy widzę znajomych, którzy swiętują sukcesy syna rodzinnie w towarzystwie dziadków z jednej i drugiej strony czuję, że rodzina to siła. Chociaż jestem przeciwna temu, aby trwała ona z przymusu.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:42
                                                    Myślę, że tak jest, w trwałych związkach ludzie poświęcają się dla siebie nawzajem i dla rodziny, ale ważne żeby to było z miłości i szacunku. Nie piszę o toksycznych związkach, przemocowcych. I wtedy to nie jest "gnicie", jak piszesz Yadaxad.
                                                    Ale mówię to z obserwacji związków, które dobrze znam, w przeważającej większości że wspólnot. Innych nie miałam okazji tak blisko poznać, poza kilkoma.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:01
                                                    Jak ludziom nie zależy na sobie, to żadnej trwałości nie ma. Jak się wzajemnie krzywdzą dla trwania związku, to tylko dbają o trwanie zła. Jakie rodzinne wartości to przyniesie z wzorca takiej rodziny. Musi być pozytywne przywiązanie nawet jak są kłopoty. Przecież z miłości dba się o starego psa i rozwiązuje jego wiekowe problemy, choć pokochało się go jako radosnego szczeniaka.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:05
                                                    Obecnie poświęcenie jest dyskredytowwne, a nie musi być krzywda. Może być rezygnacja z części wygody, z kawałka egoizmu, dla dobra drugiej osoby, dzieci czy związku.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:14
                                                    "poświęcenie (...) a nie musi być krzywda"

                                                    mysle, ze tak ma prawo napisac jedynie osoba, która sie poswieciła w zwiazku i jest szczesliwa z tym, i faktycznie wie, że jest to do zrobienia. A na tym forum chyba nie ma ludzi w parach, którzy mogliby być autorytetem w kwestiach związków "i nie opuszczę cie aż do śmierci"
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:23
                                                    Trochę to niespójne z tym, co napisałaś wcześniej, że w trwałym związku trzeba złożyć jakaś ofiarę że swoich pragnień.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:45
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > Trochę to niespójne z tym, co napisałaś wcześniej, że w trwałym związku trzeba
                                                    > złożyć jakaś ofiarę że swoich pragnień.

                                                    To do Letnierefleksje było.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 16:41

                                                    > Trochę to niespójne z tym, co napisałaś wcześniej

                                                    bo tyle, że związek to pośwęcenie to wiem, ale że poświęcenie nie musi być krzywdzące to nie wiem. W małżenstwach bywają takie po wzlotach upadki, że mozna mieć emocje zwiazane z poczuciem krzywdy, bo czasem trzeba zainwestować wiecej, schowac dumę w kieszeń, przetrwac okres głodu emocjonalnego
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:25
                                                    Nie chodzi o ustępstwa i kompromisy, bo nawet ze sobą się je miewa, a co dopiero w grupie. Jak ktoś się czuje zniszczony, to wcale żadnego trwania związku nie ma, nawet jak zostaje na papierze.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:28
                                                    Chyba inaczej rozumiemy poświęcenie. Poświęcając się nie trzeba być zniszczonym, można się poświęcić z miłości, czuć radość czy satysfakcję z dawania.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:31
                                                    Że słownika synonimów :

                                                    poświęcenie » w kontekście uczuciowego związania z czymś

                                                    afekt,czułość,dbałość,lojalność,miłość,namiętność,oddanie,opieka,pieczołowitość,pociąg,pożądanie,przychylność,przytroczenie,przywiązanie,staranie,sympatia,troska,troskliwość,uczucie,uwaga,zainteresowanie,zajęcie,życzliwość,
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:32
                                                    To zależy co z Twoim dawaniem zrobi druga strona
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:39
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > To zależy co z Twoim dawaniem zrobi druga strona

                                                    No tak, jeżeli jest wzajemne, a nie wykorzystywane.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:47
                                                    Ja nie lubie slowa "poswiecenie". Kojarzy mi sie z niepotrzebnym gestem, cierpietnictwem, strojeniem sie w piorka prawie ofiary. Poswiecenie to jest poniesienie straty. Poswiecam swoj czas, zeby zrobic cos, o co prosi mnie ktos obcy, bo chce pomoc. Ale to slowo mi nie lezy w relacjach milosnych. Technicznie rzecz biorac poswiecam swoj sen, zeby wstac wczesniej i ukochany mezczyzna mial niespodzienka w postaci goracych nalesnikow na sniadanie, poswiecam czas na wybor prezentu dla niego itd. ale skoro to jest sama radosc, czyli zysk dla mnie, cos mi zgrzyta z tym slowem...
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:43
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Nie chodzi o ustępstwa i kompromisy, bo nawet ze sobą się je miewa, a co dopier
                                                    > o w grupie. Jak ktoś się czuje zniszczony, to wcale żadnego trwania związku nie
                                                    > ma, nawet jak zostaje na papierze.

                                                    A ustępstwo czy kompromis nie jest forma poświęcenia "swojego"?
                                                    I nie pisze o tym, że koniecznie coś za coś, bo to już transakcja.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:48
                                                    Niepotrzebnie zapętliłam dyskusje. Po prostu dla mnie zycie w realcji opiera się na poświeceniu, jak faktycznie kazda przynależnośc do grupy. Jednak nie mam na myśli toksycznego poświecenia, gdy sa przekraczane granice to z jednej to drugiej strony. Parze B może wyjśc małżenstwo nie dlatego, że im się udało dobrze na siebie trafić, ale dlatego, ze potrafili lepiej dbac o małżenstwo niż para A, która miała inne wzorce dbania lub niedbania wyniesione z domu. Znana mi rodzina wiem, ze miała swoje zakręty, a jednak wszystkie pary ze sobą trwają: znane małżenstwo plus rodzice/teściowie. Trudno powiedzieć czy zyski są wieksze niż poczucie straty, frustracje. Mnie trochę przeraza że dążymy do unicetswienia instytucji rodziny. Że jak człowiek ma wybór, to jednak tworzenie tradycyjnej rodziny okazuje się bardzo trudne. Choć to podobno wynika z tego, ze mało z nas ludzi potrafi kochac siebie, a co tu mówić drugą osobę.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:59
                                                    letnierefleksje napisała:

                                                    > Niepotrzebnie zapętliłam dyskusje. Po prostu dla mnie zycie w realcji opiera si
                                                    > ę na poświeceniu, jak faktycznie kazda przynależnośc do grupy. Jednak nie mam n
                                                    > a myśli toksycznego poświecenia, gdy sa przekraczane granice to z jednej to dru
                                                    > giej strony.

                                                    Też tak właśnie myślę.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 16:49
                                                    O to chodzi, że utrudnianie rozwodów nie poprawia trwałości związków. A tkwienie w destrukcyjnym układzie, nie tworzy ani związku, ani trwałości, ani poziomu mentalnego społeczeństwa, wychowywanego w takich układach. A zdolność wzajemności z innymi, bliskimi i mniej, jest nie w restrykcyjnych modelach, bo albo tak, albo nie istniej.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 17:36
                                                    O to chodzi, że utrudnianie rozwodów nie poprawia trwałości związków

                                                    Nie do konca. W nastepnym zdaniu przechodzisz do destrukcyjnego ukladu, tymczasem nie kazda chec rozwodu powodowana jest destrukcyjnym ukladem, nienaprawialna sytuacja itd. na co nalepszym dowodem jest to, ze niektorzy ludzie wycofuja papiery rozwodowe w toku, ida na jakies terapie, dogaduja sie i z perspektywy to jest tylko kryzys.

                                                    Gdyby "trudnosc" rozwodu byla bez znaczenia, mozna by bylo zrownac rozwody latwoscia ich dokonywania z zawieraniem malzenstwa: idziesz z kwitami, deklarujesz wole, zalatwione z automatu.

                                                    Tymczasem w kazdym panstwie jest tak, ze panstwo zanim rozwodu udzieli, sprawdza, czy to na serio, bada rozklad pozycia. A juz szczegolnie przy dzieciach.

                                                    Nie postuluje utrudniania rozwodow, ale nie popieram liberalizacji tego procesu.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 18:00
                                                    "Nie postuluje utrudniania rozwodow, ale nie popieram liberalizacji tego procesu."

                                                    A co Ciebie interesuje fakt, że ludzie mieliby pochopnie podejmować decyzje o rozwodzie? Ich sprawa.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 18:09
                                                    letnierefleksje napisała:

                                                    > "Nie postuluje utrudniania rozwodow, ale nie popieram liberalizacji tego proces
                                                    > u."
                                                    >
                                                    > A co Ciebie interesuje fakt, że ludzie mieliby pochopnie podejmować decyzje o r
                                                    > ozwodzie? Ich sprawa.

                                                    Bo lubi być materacem i jest tak pyszna, że daje sobie prawo do osądów. To buta, pycha i megalomania
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 18:24
                                                    Zresztą nie chodzi o ułatwienie rozwodów jako takich, bo warunki życia, współżycia, mentalność będą czyniły rozwody skomplikowanymi najczęściej, tylko o istnienie takiej opcji, dla tych, gdzie naprawdę nie ma nad czym dywagować. A tego pozorować się nie da. I wałkowanie bezpodstawne takiego rozwodu to zbyteczne marnowanie różnych zasobów.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 18:43
                                                    "Zresztą nie chodzi o ułatwienie rozwodów"

                                                    Rozwodów nie ułatwiają dzieci, jeżeli ktoś ceni wychowanie dzieci w pełnej rodzinie. Oczywiście mówię o sytuacji, gdy związek jest jako taki naprawialny. W tej sytuacji nawet nie ma znaczenia, czy jest papierek czy związek nieformalny. A i mając papierek, w sensie być w formalnym związku ludzie potrafią żyć oficjalnie w nowych związkach nie posiadając rozwodu. Także uniemożliwianie rozwodu nie musi zapobiegać w fizycznemu oddaleniu. Pewnie chodzi o jakąś tam hipokryzję, że jest normalnie a w rzeczywistości produkujemy w tej iluzji pokolenie młodych, którzy już sami nie wiedzą co jest realne a co nie realne, jakim prawdom zaufać, a może jednak ziemia jest płaska a płci 100.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 19:45
                                                    Nikt nie mowi o uniemozliwianiu rozwodu, panstwo go uniemozliwia jedynie w rzadkich, specyficznych sytuacjach, kiedy np. w gre wchodzi razaca krzywda jednej strony typu ciezka choroba.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 19:41
                                                    Bo lubi być materacem

                                                    Hmmm... smialo jak na pacjenta psychiatryka.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 19:58
                                                    Och Wilczamia, Wilczamia.. Nie trafiło w moment, nie mam dziś kompleksu chorego psychicznie.

                                                    Błąd strategiczny, na moje 3/10, właśnie zrobiłaś tak obyczajowo 10/10.

                                                    Ale powiem Ci że dokładnie na te słowa czekałem 💪
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:41
                                                    Ciesze sie, ze sprawilam Ci radosc :D
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 19:39
                                                    A co Ciebie interesuje fakt, że ludzie mieliby pochopnie podejmować decyzje o rozwodzie? Ich sprawa.

                                                    LOL interesuje mnie, zeby panstwo stosowalo korzystna spolecznie legislacje. Gdyby to byla niczyja sprawa, jak napisalam wyzej, nalezaloby wprowadzic rozwody np. via email, dostepne rownie szybko jak przelew.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:08
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > A co Ciebie interesuje fakt, że ludzie mieliby pochopnie podejmować decyzje
                                                    > o rozwodzie? Ich sprawa.

                                                    >
                                                    > LOL interesuje mnie, zeby panstwo stosowalo korzystna spolecznie legislacje. Gd
                                                    > yby to byla niczyja sprawa, jak napisalam wyzej, nalezaloby wprowadzic rozwody
                                                    > np. via email, dostepne rownie szybko jak przelew.

                                                    A czy korzystne społecznie jest gdy matka seryjnie oddaje się przelotnym miłostkom? Można obejść "korzystne" legislacje i po prostu tych miłostek nie legalizować i nie ma problemu z decydowaniem przez państwo czy potomstwu służy kolejna nowa miłość matki. Może zakazać wolnych związków?

                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:19
                                                    Ciekawe, ze na jednym oddechu wymieniasz wolny zwiazek i milostki, tak jakby to byly synonimy.

                                                    Panstwo nie reguluje calosci ludzkich zachowan, nie wszystko co ewentualnie niekorzystne spolecznie jest penalizowane, bo z kolei niewola jednostki nie jest korzystna spolecznie. Sa jeszcze inne systemy normatywne regulujace ludzkie zachowania. Np. religia czy normy etyczne.

                                                    Ale juz matka oddajaca sie "przelotnym milostkom" moglaby miec problem z usyskaniem opieki czy wylacznej opieki nad potomstwem w przypadku rozwodu. W sensie, ze gdyby sprowadzala do chalupy kochanka za kochankiem i druga strona by to podniosla. Nie widze nic zdroznego w tym procesie. Celem legislacji i potem stosowania prawa jest wazenie racji, takich jak wolnosc jednostki i interes np. dziecka.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:50
                                                    "Panstwo nie reguluje calosci ludzkich zachowan,"

                                                    Rozumiem, państwo ma regulować te swobody obyczajowe, które nie dotyczą Ciebie. Dla mnie miłostki to też zmieniania partnerów co kilka lat. To są moje standardy, których nikomu nie narzucam, ale jako matka nie wyobrażam sobie zmieniać partnerów co kilka lat.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:20
                                                    Rozumiem, państwo ma regulować te swobody obyczajowe, które nie dotyczą Ciebie.

                                                    Panstwo nie reguluje swobod obyczajowych. Przeciez jasno wyzej napisalam, ze w spoleczenstwie instnieja inne systemy normatywne, ktore m.in. takie swobody reguluja. Jesli rozstanie sie po kilku latach z partnerem to dla Ciebie milostka - gratuluje braku empatii.

                                                    Panstwo natomiast reguluje np. warunki, pod jakimi mozesz zawrzec malzenstwo: musisz byc w pelni wladz, niepijana, niezamezna, pelnoletnia etc. Mozesz to zrobic tez nie z kimkolwiek, tylko z osoba wykazaujaca powyzsze cechy plus niebedaca krewnym ani kobieta.

                                                    Panstwo reguluje wiele rzeczy, na ktorych "trace" jako jednostka w zakresie swobod, taka jest istota panstwa. Odbiera mi prawo jezdzenia bez pasow, naklada na mnie podatki, sankcjonuje np. palenie ognisk w lesie, zabrania mi sikac na ulicy, sypiac z niepelnoletnimi lub ze zwierzetami, wyciagac ludziom portfele z torebek, wchodzic na niektore tereny, posiadac bron bez zezwolenia, przerywac ciaze bez ograniczen, zaniedbac dziecko, a nawet chodzic nago po ulicach itd. itp. Wszystko to nazywa sie interes spoleczny, owo panstwo w okreslony sposob definiuje, gdzie moja wolnosc wchodzi w kolizje z interesem ogolu lub innych jednostek.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:33
                                                    "dla Ciebie milostka - gratuluje braku empatii"

                                                    A widzisz jak przykro, gdy ktoś odbiera Ci prawo do życia według własnych potrzeb, choćby wynikały z deficytów i zamiast tolerować moralizuje.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:42
                                                    "dla Ciebie milostka - gratuluje braku empatii"

                                                    A widzisz jak przykro, gdy ktoś odbiera Ci prawo do życia według własnych potrzeb, choćby wynikały z deficytów i zamiast tolerować moralizuje


                                                    O czym Ty piszesz? LOL ja nie pisze o sobie.

                                                    Widze, ze niewiele zrozumialas z tej wymiany zdan. Nie deprecjonuje zwiazkow osob homoseksualnych - tak jak Ty zrobilas to z kilkuletnimi zwiazkami innych osob nazywajac je pogardliwie milostkami (ktore nota bene w powszechnym odbiorze milostkami nie sa, nie tylko w moim). Nie odmawiam gejom prawa do milosci, co przeciez napisalam, piszac, ze popieram tzw. status osoby najblizszej. Nie uwazam homorelacji za milostki, co zdajesz sie mi imputowac.

                                                    Natomiast nie uwazam, ze w interesie spolecznym jest, zeby osoby tej samej plci wchodzily w zwiazki malzenskie. Przeciwnie, jest to zdecydowanie wbrew interesowi spolecznemu. Czego dowodza dane Gallupa, ktore wrzucilam.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:54
                                                    "Natomiast nie uwazam, ze w interesie spolecznym "

                                                    W interesie społecznym seryjna poligamia też nie jest, a akurat ją gloryfikujesz tu na forum bezustannie, gdyż z całej puli zmian obyczajowych tę jedną przygarnęłas do swojego życia.

                                                    Ja celowo zdewaluowałam związki, które wypalają się po kilku latach, aby zobaczyć twoją reakcje na uderzenie w zmiany obyczajowej, które ci przypasowały.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 00:29
                                                    W interesie społecznym seryjna poligamia też nie jest, a akurat ją gloryfikujesz tu na forum bezustannie, gdyż z całej puli zmian obyczajowych tę jedną przygarnęłas do swojego życia.


                                                    Po raz kolejny imputujesz mi bezpodstawnie okreslone zachowania w zyciu. Czy w odpowiedzi mam napisac, ze jestes prostytutka albo faszystka? Mialoby to takie same podstawy jak i Twoje zdanie, ze jestem seryjna poligamistka.

                                                    Zmian obyczajowa zwana rozwodem liczy sobie juz ponad sto lat. Juz sie wypowiedzialam, jestem za zachowaniem status quo, ktore sie dobrze sprawdza: nie liberalizowac, nie utrudniac. Nie jest prawda, ze nie jest w interesie spolecznym - przeciwnie, brak rozwodow jest przeciw interesowi spolecznemu. Jestem za brakiem zmien w tej kwestii, podobnie jak za brakiem zmian w kwestii malzenstw, zwiazkow kobiet z mezczyznami, tak jak definiuje to polskie prawo, z Konstytucja RP na czele.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:28

                                                    >
                                                    > Po raz kolejny imputujesz mi bezpodstawnie okreslone zachowania w zyciu. Czy w
                                                    > odpowiedzi mam napisac, ze jestes prostytutka albo faszystka? Mialoby to takie
                                                    > same podstawy jak i Twoje zdanie, ze jestem seryjna poligamistka.

                                                    Przecież zrobiłaś dokładnie to co zarzucałaś, z Refleksji zrobiłaś lesbijke. 😆

                                                    Jprdl jaki odpal. Już kompletnie nie panowalas nad tym zarządzeniem kryzysem 😆
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:55
                                                    Tak patrząc na losy małżeństw hetero i stosunków ich rodzin, to też by należało ich zabronić. Bo czegóż to się człowiek o nich , co chwila, dowiaduje.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 00:38
                                                    Interes spoleczny jest taki, zeby spoleczenstwo trwalo, tzn. rodzily sie dzieci w liczbie wystarczajacej dla zastepowalnosci pokolen. Malzenstwa hetero temu celowi generalnie sluza, dlatego panstwo wspiera ich trwalosc (do momentu, kiedy staje sie to bezscelowe, nastepuje trwaly rozklad pozycia). Malzenstwa homo temu celowi nie sluza, bo dzieci nie produkuja, dlatego panstwo nie ma w nich interesu. A symboliczne przynanie zwiazkom homo statusu rownego zwiazkom hetero poprzez przyznanie im nazwy malzenstwo, sugeruje, ze taki zwiazek jest tak samo dobry/wartosciowy/pozadany z pktu widzenia panstwa. No nie jest. Wolimy, jako panstwo, zeby biseksualisci pobierali sie z plcia przeciwna na przyklad i w tym stadle produkowali potomstwo, niz decydowali sie na swoja plec i nie produkowali.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 08:05
                                                    A symboliczne przynanie zwiazkom homo statusu rownego zwiazkom hetero po
                                                    > przez przyznanie im nazwy malzenstwo, sugeruje, ze taki zwiazek jest tak samo d
                                                    > obry/wartosciowy/pozadany z pktu widzenia panstwa. No nie jest. Wolimy, jako pa
                                                    > nstwo, zeby biseksualisci pobierali sie z plcia przeciwna na przyklad i w tym s
                                                    > tadle produkowali potomstwo, niz decydowali sie na swoja plec i nie produkowali
                                                    > .

                                                    Dość! Masz popierdolenie przydatności społecznej takie, że to na terapię.

                                                    Dzieci jako lokata, matki do roboty, niepełnosprawni też i jeszcze się obawiasz że młodzi Ci wypowiedzą umowę społeczną dot. emerytury, roznicujesz relacje ludzkie podatkowo.

                                                    Równe popierdolenie, jakiś mocno w czymś zasadzony problem. Musisz się strasznie bać utraty zdrowia, pracy.

                                                    DOŚĆ!
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:38
                                                    Dzizas, się pogubiłem czy to już ruszyłem ale to harde

                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Malzenstwa homo te
                                                    > mu celowi nie sluza, bo dzieci nie produkuja,


                                                    Auuuuć! Zrozumiałbym takie coś z przekąsem, humorem ale tu go brak


                                                    > eresu. A symboliczne przynanie zwiazkom homo statusu rownego zwiazkom hetero po
                                                    > przez przyznanie im nazwy malzenstwo, sugeruje, ze taki zwiazek jest tak samo d
                                                    > obry/wartosciowy/pozadany
                                                    z pktu widzenia panstwa. No nie jest.


                                                    Auuuuuuuuuuuuuuuua!

                                                    Jprdl, jest tak samo wartościowy. Nie wszystko mierzy się interesem, jest jeszcze przyzwoitość konieczna, żeby istniało państwo i emerytury.

                                                    Przestaję się dziwić że się boisz ze młodzi Ci wypowiedzą umowę społeczną, prosisz się 🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️
                                                    > .
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:51
                                                    Podobno 100tys dzieci wychowuje się w związkach tęczowych, będąc zagrożonych sieroctwem społecznym bez uregulowania statusu. Do tego jakoś mało są znęcone, bo raczej by trąbiono na najwyższej nucie, że poszkodowanym dzieckiem zajmowali się homo.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:58
                                                    Bez przesady z tym zagrozeniem sieroctwem, sa nim identycznie "zagrozone" jak dzieci w nieformalnych zwiazkach, kiedy partner matki/partnerka ojca nie jest biologicznym rodzicem, co jest raczej powszechniejsze niz rodzina teczowa.

                                                    Skadinad uwazam, ze kazdy partner rodzica ze statusem osoby najblizszej, i homo i hetero, powinien byc w sytuacji faktycznej smierci rodzica biologicznego rozpatrywany przez sad jako opiekun dziecka i potencjalny rodzic adopcyjny.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 15:10
                                                    To już odjazd. I nic nie odróżniasz i bajki przedstawiasz, których wprowadzeniu jeszcze jesteś przeciw.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 15:17
                                                    Tak, bajkopisarko postmodernistyczna, tak :)

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 12:18
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > "dla Ciebie milostka - gratuluje braku empatii"
                                                    >
                                                    > A widzisz jak przykro, gdy ktoś odbiera Ci prawo do życia według własnych potrz
                                                    > eb, choćby wynikały z deficytów i zamiast tolerować moralizuje

                                                    >
                                                    > O czym Ty piszesz? LOL ja nie pisze o sobie.
                                                    >
                                                    > Widze, ze niewiele zrozumialas z tej wymiany zdań

                                                    LOL to też Twoje wysokie emocjonalne C, to zresztą moment kiedy już ostro plynęlas nie tylko na mnie ale też na innych.

                                                    Znowu wysmianie, dyskredytacja, bo "nic nie zrozumiałaś " a do tego straszliwy błąd strategiczny.

                                                    Jak napisałem że ludzie mogą nie mieć siły na pudrowanie trupa to od razu przypisalas ten pogląd mojej osobistej sytuacji, skomentowałaś jakim jestem mężem.

                                                    Jak Refleksje zaczęła bronić praw lgbt to od razu przypisalas jej bycie les a tu LOL, ja nie o sobie, phi

                                                    Miałaś wielki oburz że ktoś śmie Twoje poglądy przypisywać Twoim osobistym doświadczeniom i sytuacji co w ogóle Ci nie przeszkadzało projektować to na innych

                                                    To było aż chamskie i nie była to gra fair bo każdy kto się odsłonił to to wykorzystałaś, sama nic nie dałaś ze swoich doświadczeń. I spoko tylko po co wtedy wikłasz innych w coś takiego?

                                                    Mocno syfiaste

                                                    Btw osobiste doświadczenia - jasne, nie zweryfikujemy na poziomie dowodów ale możemy mieć podejrzenia co do wiarygodności tak jak Ty masz wobec mnie

                                                    Ale tak szczerze to jestem dużo bardziej wiarygodny niż Ty i prędzej ktoś z moich poglądów coś weźmie niż Twoich.

                                                    Czemu?

                                                    Bo poglądy nic nie znaczą póki ktoś nie wie co je ukształtowało, jaka historia, doświadczenia. Nie dowiedlibysmy czy nam dajesz prawdę ale moglibyśmy tak jak Ty na mnie robisz badać jakąś tam spójność

                                                    Ty nic nie dałaś, wszystko wzięłaś. Nieładnie
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 18:26
                                                    To, że związek jest naprawialny nie oznacza że ludzie mają ochotę lub siłę do naprawiania przystępować
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 18:32
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > To, że związek jest naprawialny nie oznacza że ludzie mają ochotę lub siłę do n
                                                    > aprawiania przystępować

                                                    W tym znowu dehumanizujesz bo nie bierzesz pod uwagę że ludzie mają różne zasoby emocjonalne- ZNOWU!
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 18:43
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    >
                                                    > W tym znowu dehumanizujesz bo nie bierzesz pod uwagę że ludzie mają różne zasob
                                                    > y emocjonalne- ZNOWU!

                                                    W tym jest wyższość moralna i kompletny brak zaufania do ludzi i ich dojrzałości
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:00
                                                    > To, że związek jest naprawialny nie oznacza że ludzie mają ochotę lub siłę do n
                                                    > aprawiania przystępować

                                                    W tym znowu dehumanizujesz bo nie bierzesz pod uwagę że ludzie mają różne zasoby emocjonalne- ZNOWU!


                                                    Strasznie jestes egocentryczny, kiepski material na meza.

                                                    To, ze Ty nie masz ochoty, jest malo wazne, jesli masz dzieci. Kiedy je robisz, bierzesz za nie odpowiedzialnosc. To one, w przypadku rozwodu, sa dla sadu na pierwszym miejscu, Twoje ochoty na drugim. Dopiero kiedy sad uzna, ze nie rokujesz jesli chodzi o powrot do roli ojca w pelnym stadle, orzeka rozwod. Rozwod to nie jest cos a la carte, co sobie kurwa zamawiasz, placisz i wymagasz wykonu. Bo nie chodzi w nim o Ciebie, nie jestes najwazniejszy.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:07
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > > To, że związek jest naprawialny nie oznacza że ludzie mają ochotę lub
                                                    > siłę do n
                                                    > > aprawiania przystępować
                                                    >
                                                    > W tym znowu dehumanizujesz bo nie bierzesz pod uwagę że ludzie mają różne zasob
                                                    > y emocjonalne- ZNOWU!

                                                    >
                                                    > Strasznie jestes egocentryczny, kiepski material na meza.
                                                    >
                                                    > To, ze Ty nie masz ochoty, jest malo wazne, jesli masz dzieci. Kiedy je robisz,
                                                    > bierzesz za nie odpowiedzialnosc. To one, w przypadku rozwodu, sa dla sadu na
                                                    > pierwszym miejscu, Twoje ochoty na drugim. Dopiero kiedy sad uzna, ze nie rokuj
                                                    > esz jesli chodzi o powrot do roli ojca w pelnym stadle, orzeka rozwod. Rozwod t
                                                    > o nie jest cos a la carte, co sobie kurwa zamawiasz, placisz i wymagasz wykonu.
                                                    > Bo nie chodzi w nim o Ciebie, nie jestes najwazniejszy.

                                                    Hahahaha, tryb belfer na pelnej petardzie, yeah 🔥🧨🪀

                                                    Odpaliłem, yeah!
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:25
                                                    > >
                                                    > > Strasznie jestes egocentryczny, kiepski material na meza.
                                                    > >
                                                    > > To, ze Ty nie masz ochoty, jest malo wazne, jesli masz dzieci. Kiedy je r
                                                    > obisz,
                                                    > > bierzesz za nie odpowiedzialnosc. To one, w przypadku rozwodu, sa dla sa
                                                    > du na
                                                    > > pierwszym miejscu, Twoje ochoty na drugim. . Ro
                                                    > zwod t
                                                    > > o nie jest cos a la carte, co sobie kurwa zamawiasz, placisz i wymagasz w
                                                    > ykonu.
                                                    > > Bo nie chodzi w nim o Ciebie, nie jestes najwazniejszy.
                                                    >
                                                    > Hahahaha, tryb belfer na pelnej petardzie, yeah 🔥🧨🪀
                                                    >
                                                    > Odpaliłem, yeah!

                                                    Jednak mocny przeciwnik 😆 Yada mi jebnie. Ty nie wiesz Wilczamia co tu się stało i nie wiem czy zrozumiesz, ale Yada, szlag, będzie wiedziała 🤦‍♂️


                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:38
                                                    Strasznie sie podniecasz ta yada w kazdym komentarzu :D
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 21:04
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > > To, że związek jest naprawialny nie oznacza że ludzie mają ochotę lub
                                                    > siłę do n
                                                    > > aprawiania przystępować
                                                    >
                                                    > W tym znowu dehumanizujesz bo nie bierzesz pod uwagę że ludzie mają różne zasob
                                                    > y emocjonalne- ZNOWU!

                                                    >
                                                    > Strasznie jestes egocentryczny, kiepski material na meza.
                                                    >
                                                    > To, ze Ty nie masz ochoty, jest malo wazne, jesli masz dzieci. Kiedy je robisz,
                                                    > bierzesz za nie odpowiedzialnosc. To one, w przypadku rozwodu, sa dla sadu na
                                                    > pierwszym miejscu, Twoje ochoty na drugim. Dopiero kiedy sad uzna, ze nie rokuj
                                                    > esz jesli chodzi o powrot do roli ojca w pelnym stadle, orzeka rozwod. Rozwod t
                                                    > o nie jest cos a la carte, co sobie kurwa zamawiasz, placisz i wymagasz wykonu.
                                                    > Bo nie chodzi w nim o Ciebie, nie jestes najwazniejszy.

                                                    Btw mylisz rozwód z ustaleniem opieki
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 21:06
                                                    "Bo nie chodzi w nim o Ciebie, nie jestes najwazniejszy.'

                                                    Jako to nie? Jego emerytura jest najważniejsza.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:07
                                                    Btw mylisz rozwód z ustaleniem opieki


                                                    Zdaje sie, ze nie orientujesz sie, ze brak dzieci jest warunkiem orzeczenia rozwodu na pierwszej rozprawie.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 05:32
                                                    wilczamia napisała:


                                                    > Zdaje sie, ze nie orientujesz sie, ze brak dzieci jest warunkiem orzeczenia roz
                                                    > wodu na pierwszej rozprawie.

                                                    nie prawda
                                                    przy dzieciach też tak może być
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 07:38
                                                    OK, czyli jest latwiej niz bylo, kiedy taki rozwod pare lat temu byl w moim otoczeniu, nie bylo to mozliwe na pierwszej mimo pelnej zgodnosci stron, co do rozwodu, braku win, alimentow etc. Tak czy tak skoro kolezance rozwodu odmowiono na pierwszej rozprawie, strony musialy byc w sporze co do czegos i widocznie wymagalo to dalszych etapow. Nie widze powodu, dla ktorego mialoby to byc latwiejsze niz jest. Zgodnie z litera prawa, sad ustala czy i dlaczego nie poszlo, czy na pewno itd. I bardzo dobrze, to nie McDonald's.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:24
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > OK, czyli jest latwiej niz bylo, kiedy taki rozwod pare lat temu ...

                                                    no ja pisałem o swoim własnym rozwodzie z 2002 roku..
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:51
                                                    Kiedy moj kuzyn sie rozwodzil chyba w 2016, nie dostali na pierwszej, choc wszystko bylo dogadane i do dzis sie kumpluja, czyli zakladam, ze jednak nie walczyli na sali. Widocznie co sad, to zdanie, jak daleko isc w badaniu faktycznosci rozkladu pozycia.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 14:00
                                                    Nie chodzi o trafienie na akurat takiego sędziego. Nie od ich woli to zależało.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 15:18
                                                    Nie chodzi o trafienie na akurat takiego sędziego. Nie od ich woli to zależało.


                                                    Logika Twoich wypowiedzi pozostawia wiele do zyczenia.
                                                  • afq Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 23:28
                                                    a, i mialem juz wtedy syna
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 08:27
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > > To, że związek jest naprawialny nie oznacza że ludzie mają ochotę lub
                                                    > siłę do n
                                                    > > aprawiania przystępować
                                                    >
                                                    > W tym znowu dehumanizujesz bo nie bierzesz pod uwagę że ludzie mają różne zasob
                                                    > y emocjonalne- ZNOWU!

                                                    >
                                                    > Strasznie jestes egocentryczny, kiepski material na meza.
                                                    >
                                                    > To, ze Ty nie masz ochoty, jest malo wazne, jesli masz dzieci. Kiedy je robisz,
                                                    > bierzesz za nie odpowiedzialnosc. To one, w przypadku rozwodu, sa dla sadu na
                                                    > pierwszym miejscu, Twoje ochoty na drugim. Dopiero kiedy sad uzna, ze nie rokuj
                                                    > esz jesli chodzi o powrot do roli ojca w pelnym stadle, orzeka rozwod. Rozwod t
                                                    > o nie jest cos a la carte, co sobie kurwa zamawiasz, placisz i wymagasz wykonu.
                                                    > Bo nie chodzi w nim o Ciebie, nie jestes najwazniejszy.


                                                    Pierwsze primo. Prawo do oceniania jakim jestem męzem daję

                                                    1. Żonie

                                                    2. Żonie

                                                    3. Żonie

                                                    4. Żonie

                                                    5. Żonie

                                                    6. Żonie

                                                    7. Żonie

                                                    8. Żonie

                                                    9. Żonie

                                                    10. Żonie

                                                    11. Żonie

                                                    12. Żonie

                                                    13. Jej rodzicom

                                                    14. Jej rodzeństwu

                                                    15. Jej przyjaciołom

                                                    16. Swoim rodzicom

                                                    17. Swojemu rodzeństwu

                                                    18. Moim przyjaciołom

                                                    19. Wspólnym przyjaciołom

                                                    20. Sobie

                                                    Nie pytaj gdzieś jest na tej liście, nie ma Cię. Nie mieścisz się, sama mówiłaś że zawodniczka wagi ciężkiej. 😆

                                                    To było pierwsze primo, drugie primo, zastosowałaś manipulację, której się bardzo spodziewałem. Tak strasznie się na mnie nakręciłaś, że uznałaś, że ja o sobie piszę, bo masz już obsesję. Ja pisałem ogólnie o parach, a jeśli odnosiłem do siebie, to bardziej do swojej żony niż do siebie.

                                                    Wiem, że może być tak zmęczona, że może jej się nie chcieć i naprawdę reanimowanie trupa nie jest czasem dobre w widoku dla dzieci. Już przez to przeszła. Rozwód wzięła nie korelując go z dzieckiem, dla siebie, bez konfliktów, bo po prostu wygasło. Dobre i złe, na stówę dyskusyjne, z tego co sam znam z podwórka, najmniej pokiereszowane dziecko zostało wychowane na nieudawaniu szczęsliwej familki i rozstaniu się bez reanimacji, walki, bo jest dziecko, chyba tak lepiej jak wnoszę po swoich przeżyciach niż czekać na wybuchy bomb.

                                                    Nasze rodzicielstwo a nasz związek zostaną w sądzie dokładnie rozdzielone słonko. Żaden sąd nie uzna, że jeśli jestem dobrym ojcem to mogę wrócić do żony, która mnie nie chce jak idiotycznie zasugerowałaś. I odwrotnie. Nie, nie od tego jakimi jesteśmy starymi będzie zależał rozwód. Moja żona też nie może ze mną być tylko ze względu na dzieci, bo jest człowiekiem, jej potrzeby mogą być inne niż dzieci. Wiem, Sodoma.

                                                    Prawo do opieki, kontakty z dziećmi z rozwód dwie różne rzeczy.

                                                    Zastanów się, gdzie masz w swoich poglądach kobiety. Mega mega poważnie, skoro chcesz im wpuszczać facetów, których nie chcą, bo są dobrymi ojcami. Tak napisałaś to, skorelowałaś to.

                                                    Pierdolisz od dwóch dni o dzietnosci, walisz w pracę kobiet a tematu problemu ze ściąganiem alimentów nie ma, poważnego w tej dyskusji o dzietnosci. No ale to o facetach byłaby rozmowa, nie kobietach, lgbt, dzieciach, niepełnosprawnych.

                                                    Nie obronisz, przejelrzelismy Cię

                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 16:04
                                                    Pisaliśmy tu o dzietności, a wcześniej jest właśnie problem ze strachem czy niechęcią do zakładania rodziny. Myślę, że trudno się decydować na posiadanie dziecka, szczególnie kobiecie nie mając zabezpieczenia w postaci malzenstwa.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 16:34
                                                    "Pisaliśmy tu o dzietności..."

                                                    nie sądzę, że powodem jest życie w nieformalnych związkach, bo i w małżeństwach rodzi sie mniej dzieci. Powodem jest brak zasobow finansowych lub/i logistycznych (są ludzie, którzy chcieliby wiecej dzieci, ale nie moga sobie pozwolić) część nie chce rezygnowac z wygodnego życia, a część po prostu nie ma potrzeb rodzcielskich i to tez jest ok. No i moda na bycie homo ;)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 16:39
                                                    To pewnie od banki znowu zależy.
                                                    W jednej bańce ważny symbol, w drugiej czyste interesy, czasem i to i to
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:09
                                                    "Jak ludziom nie zależy na sobie, to żadnej trwałości nie ma. "

                                                    Zeby nie przestało zależeć trzeba tez się starać. Miec dobre wzorce.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:17
                                                    Mamę tata też bił, a się kochali.
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:24
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Mamę tata też bił, a się kochali.

                                                    Nie pisze o związkach, które są przemocowe, zaznaczyłam to na początku.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:05
                                                    Zeby nie przestało zależeć trzeba tez się starać.

                                                    To dziala odwrotnie. Starasz sie, bo Ci zalezy, bo jest w Tobie energia dla tego kogos.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:21
                                                    Kluczowa kwestia: czemu panstwo zajmuje sie udzielaniem malzenstw i zadzoruje ich ewentualny rozpad? W ramach uslug dla ludnosci, ktore maja ja uszczesliwiac?

                                                    Chyba nie.

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 18:02
                                                    Wilczamia wiem w czym problem.

                                                    Nie w Twoich poglądach jako tako, ale w tym że chcesz na ich podstawie meblować ludziom życie, w globalnym patrzeniu kompletnie Ci umyka podmiotowość jednostki, dziwnym zbiegiem okoliczności grup często dyskryminowanych- lgbt, niepelnosprawni, kobiety, młodzi.

                                                    Umyka Ci jednostka bo umniejszasz humanizmowi. Masz tylko cyferki. Globalne spojrzenie niby z troską o cywilizacje jest odwrazliwianiem.

                                                    Brak wrażliwości na maksa Ci zarzucam, bo ja bym nawet zrozumiał Twoje poglądy, ale za nimi stoi coś innego niż troska o cywilizacje, bo jakby ona była to byłabyś ciekawa wglądu w inne poglądy i inne banki, a Ty ich rozterki nazywasz falszywymi albo przesadą. Nie chcesz rozmawiać, nie uznajesz istnienia innego świata, uważasz za głupi, od razu zarzucasz roszczeniowosc i idziesz w skrajności szkółek tenisowych, odpierasz istnienia czegoś pomiędzy. Mówiłaś o wielkomiejskich fanaberiach. To świat który istnieje tak samo jak Twój, może jest mniejszy ale nie nieistniejący i też ma prawo mieć swój pryzmat. No chyba że się nie chce żeby on przypadkiem przejął władzę stał się większością 😆

                                                    Kilka pytań. Czy przez słabą dzietnosc system emerytalny się załamie za Twojego życia? Sama będziesz gryzła tynk bo lesbijka nie zdecyduje się na dziecko? Czy serio uważasz że dożyjesz momentu w którym burkę Ci każą założyć? Czy serio uważasz że dożyjesz wyginięcia ludzkości?

                                                    Dlaczego przepraszam martwią Cię rzeczy które raczej w ogóle nie będą Cię dotyczyły i chcesz w imię nie wiadomo czyjego bo nie swojego nawet dobra meblować życie potomnym, kiedy to oni z tym życiem umeblowanym przez Ciebie będą żyć bez Ciebie?

                                                    Pisałaś o moich 80 urodzinach. Co Cię obchodzi czy będę już też w grobie, czy będę tyrał na dwa etaty? Wcale jakoś nie jestem Ci drogi a te moje problemy nie będą Cię dotyczyły nawet interesowaly skoro nie interesują Cię inne banki.

                                                    Przestań z udawana troską. O wladze Ci tylko chodzi, o wpływ. O wyższość, o utrzymanie status quo żeby przypadkiem nie stać się mniejszością bo mniejszosc nie ma władzy.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 18:16

                                                    >
                                                    > Kilka pytań. Czy przez słabą dzietnosc system emerytalny się załamie za Twojego
                                                    > życia? Sama będziesz gryzła tynk bo lesbijka nie zdecyduje się na dziecko? Czy
                                                    > serio uważasz że dożyjesz momentu w którym burkę Ci każą założyć? Czy serio uw
                                                    > ażasz że dożyjesz wyginięcia ludzkości?
                                                    >
                                                    > Dlaczego przepraszam martwią Cię rzeczy które raczej w ogóle nie będą Cię dotyc
                                                    > zyły i chcesz w imię nie wiadomo czyjego bo nie swojego nawet dobra meblować ży
                                                    > cie potomnym, kiedy to oni z tym życiem umeblowanym przez Ciebie będą żyć bez C
                                                    > iebie?
                                                    >

                                                    Tylko w jeden sposób mogłabyś uwiarygodnic że to troska a nie zadza władzy. Jakbyś napisała jak w Twojej bańce jest, co Twoje dzieci na to, wnuki.

                                                    A wszystko co piszesz brzmi nie jak doświadczenia tylko jakiś esej o dzietnosci z netu albo program wyborczy
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:21
                                                    > Dlaczego przepraszam martwią Cię rzeczy które raczej w ogóle nie będą Cię dotyc
                                                    > zyły


                                                    Bo obchodzi mnie dobro moich bliskich, czego nie mozesz najwyrazniej powiedziec o sobie, skoro zadajesz takie pytanie.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:28
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > > Dlaczego przepraszam martwią Cię rzeczy które raczej w ogóle nie będą
                                                    > Cię dotyc
                                                    > > zyły

                                                    >
                                                    > Bo obchodzi mnie dobro moich bliskich, czego nie mozesz najwyrazniej powiedziec
                                                    > o sobie, skoro zadajesz takie pytanie.

                                                    Zmrok nie nastał a już pokaz fajerwerków 😆
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 10:02
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > > Dlaczego przepraszam martwią Cię rzeczy które raczej w ogóle nie będą
                                                    > Cię dotyc
                                                    > > zyły

                                                    >
                                                    > Bo obchodzi mnie dobro moich bliskich, czego nie mozesz najwyrazniej powiedziec
                                                    > o sobie, skoro zadajesz takie pytanie.

                                                    Szczypalem Cię wczoraj bo z Twoich poglądów mi wybijała wyższość. Dlatego wiedziałem że w końcu nie wytrzymasz i zacznie się "czego nie możesz najwyraźniej powiedzieć o sobie", w końcu gdzieś się pojawi szpital, epitety jak pierdolniety.

                                                    W ten sposób Cię obnazylem i pokazałem że czujesz się lepsza, bardziej władna do ocen czegoś

                                                    A teraz merytorycznie

                                                    Zarzucanie mi że mi nie zależy na bliskich jest chamskie. Mam zwyczajnie inne podejście.

                                                    Nie mam zamiaru moim dzieciom meblować świata, muszą dostać pałeczkę, niech kształtują, nie jestem typem apodyktycznego ojca, moja rola kiedyś się skończy, to będzie wtedy ich kawałek ziemi a oni muszą układać świat wedle tego co im wpoiłem w sprawie wartości i o czym sami się przekonają.

                                                    Zamierzam ich słuchać, nie forsować swoje, bo moje będzie, sorry stare, w piz się zmieni w tym czasie, moje wymysły okaza się nieaktualne, glupie, szkodliwe, niepotrzebne a ja nie uważam, że jak stare to mądre

                                                    Dlatego nie zawracam sobie głowy emerytura prawnuków a nie dlatego że mi na bliskich nie zależy. Brzydką manipulacje zrobiłaś
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 14:07
                                                    Współczucie wobec jakiejś grupy najczęściej jest formą dyskryminacji, bo zakłada że Ty masz lepiej ona gorzej
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:22
                                                    Współczucie wobec jakiejś grupy najczęściej jest formą dyskryminacji, bo zakłada że Ty masz lepiej ona gorzej

                                                    czyli geje nie maja gorzej, ze sie nie moga hajtac i nie musimy legalizowac ich slubow?
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:36
                                                    Potrzebują prawa a nie współczucia, współczucia przy nich jest tylko okazywaniem przez Ciebie wyższości, to jest ooo jak Ci współczuję, ja mam lepiej
                                                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:38
                                                    Uważam, że współczucie jest pozytywna emocja, to litosc jest z wyższością.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:50
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > Uważam, że współczucie jest pozytywna emocja, to litosc jest z wyższością.

                                                    W sumie. No to niech sobie Wilczamia odpowie czy dałaby to prawo bo się należy, bo zasługują czy ze względu na współczucie czy litosciwie by przydzieliła
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 15:54
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > mona.blue napisała:
                                                    >
                                                    > > Uważam, że współczucie jest pozytywna emocja, to litosc jest z wyższością
                                                    > .
                                                    >
                                                    > W sumie. No to niech sobie Wilczamia odpowie czy dałaby to prawo bo się należy,
                                                    > bo zasługują czy ze względu na współczucie czy litosciwie by przydzieliła

                                                    Szczerze to wątpię bo za często ma na ustach różne oskarżenia o roszczeniowosc
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 16:36
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > brightsun napisał(a):
                                                    >
                                                    > > mona.blue napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Uważam, że współczucie jest pozytywna emocja, to litosc jest z wyżs
                                                    > zością
                                                    > > .
                                                    > >
                                                    > > W sumie. No to niech sobie Wilczamia odpowie czy dałaby to prawo bo się n
                                                    > ależy,
                                                    > > bo zasługują czy ze względu na współczucie czy litosciwie by przydzielił
                                                    > a
                                                    >
                                                    > Szczerze to wątpię bo za często ma na ustach różne oskarżenia o roszczeniowosc

                                                    I trochę za często jest-geje to by dobrzy byli jakby ich było 200, 200 pierwszym dajmy małżeństwa, od 201 niech robią dzieci. Inaczej kultura hetero zaniknie
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:33
                                                    W sumie. No to niech sobie Wilczamia odpowie czy dałaby to prawo bo się należy, bo zasługują czy ze względu na współczucie czy litosciwie by przydzieliła

                                                    Nie mam pojecia, o co pytasz - co mam przydzielac? Ja niczego nie przydzielam po pierwsze. Podejmujemy zbiorowo decyzje, jak ma byc umeblowane panstwo, via wybory, wskazujac tych, ktorych wizja jest mozliwie najblizsza naszej.

                                                    Jestem przeciwko malzenstwom homoseksualnym. W potencjalnym referendum zaglosuje przeciw. Nie widze racjonalnego powodu, dla ktorego panstwo mialoby chronic zwiazek 2 osob homoseksualnych. Poniewaz jestes pierdolniety i nie umiesz czytac, od razu tez napisze, ze jestem zdecydowanie przeciw czynnemu zwalaczaniu przez panstwo homoseksualizmu, jakiemus karaniu, zabranianiu, utrudnianiu zycia razem. Popieram status osoby najblizszej dla partnerow, ktory ulatwia jakies kwestie medyczne, dziedziczenia etc.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:37
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > [i]W sumie. No to niech sobie Wilczamia odpowie czy dałaby to prawo bo się nale
                                                    > ży, bo zasługują czy ze względu na współczucie czy litosciwie by przydzieliła[/
                                                    > i]
                                                    >
                                                    > Nie mam pojecia, o co pytasz - co mam przydzielac? Ja niczego nie przydzielam p
                                                    > o pierwsze. Podejmujemy zbiorowo decyzje, jak ma byc umeblowane panstwo, via wy
                                                    > bory, wskazujac tych, ktorych wizja jest mozliwie najblizsza naszej.
                                                    >
                                                    > Jestem przeciwko malzenstwom homoseksualnym. W potencjalnym referendum zaglosuj
                                                    > e przeciw. Nie widze racjonalnego powodu, dla ktorego panstwo mialoby chronic z
                                                    > wiazek 2 osob homoseksualnych. Poniewaz jestes pierdolniety i nie umiesz czytac
                                                    > , od razu tez napisze, ze jestem zdecydowanie przeciw czynnemu zwalaczaniu prze
                                                    > z panstwo homoseksualizmu, jakiemus karaniu, zabranianiu, utrudnianiu zycia raz
                                                    > em. Popieram status osoby najblizszej dla partnerow, ktory ulatwia jakies kwest
                                                    > ie medyczne, dziedziczenia etc.

                                                    No no, fiu fiu, nawet nie wiedziałem, że aż tyle potencjału z Ciebie da się wykrzesać.

                                                    Dobra, stop, już, nie będę się dłużej znęcać, więcej nie trzeba.

                                                    Uległaś manipulacji, prowokacji
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:40
                                                    LOL Prowokator :D
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 21:03
                                                    Brightsun, masz tolerancyjne i empatyczne podejście do różnych grup społecznych, do dzieci. Nie daj sobie umniejszyć. Jesteś dobrym człowiekiem.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 21:10
                                                    letnierefleksje napisała:

                                                    > Brightsun, masz tolerancyjne i empatyczne podejście do różnych grup społecznych
                                                    > , do dzieci. Nie daj sobie umniejszyć. Jesteś dobrym człowiekiem.

                                                    Dzięki i wzajemnie. Choć ja taki dobry nie bardzo, bo zastawiłem na Wilczamię pułapkę 😆, co gorsza mam satysfakcję i po uszach dostanę za to
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 21:16
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > letnierefleksje napisała:
                                                    >
                                                    > > Brightsun, masz tolerancyjne i empatyczne podejście do różnych grup społe
                                                    > cznych
                                                    > > , do dzieci. Nie daj sobie umniejszyć. Jesteś dobrym człowiekiem.
                                                    >
                                                    > Dzięki i wzajemnie. Choć ja taki dobry nie bardzo, bo zastawiłem na Wilczamię p
                                                    > ułapkę 😆, co gorsza mam satysfakcję i po uszach dostanę za to

                                                    To zresztą mega zabawne. Kilka dni temu Wilczamia mi to samo pisała, no ale jak się okazało, żem lewak...😆
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 21:26
                                                    Wilczamia jest inspirująca osobą w wielu tematach. Jednak jako polityk byłaby niebezpieczna. Wymagałby życia według standardów, których raczej sama nie stosuje.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 21:28
                                                    Ale zwykle ludzie, którzy nie żyją według standardów, których wymagają od innych, tłumacza się, że akurat ich sytuacja była wyjątkowa.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 21:44
                                                    Wszystkie nasze fobie, przed obcym, przed wysokością są naszymi odruchami pierwotnymi zapisanymi w kodzie genetycznym. Jeżeli w kulturze pierwotnej ktoś nie bał się obcych, to mógł stracić życie z rąk człowieka z innego plemienia, jeżeli nie bał się wysokości, mógł spaść. Nie ma fobi, które powstałyby w późniejszych czasach. Nie ma na przykład lęku przed nożem. Lęk przed obcymi jest oswajany, gdyż coraz bardziej się mieszamy. Bo jak najskuteczniej walczyć z niepotrzebna fobia? Wystawiać się na delikatna ekspozycję. Te stare nasze lęki, przetrwałe z czasów pierwotnych, są też powodem czemu jesteśmy nadal tak zalęknionym społeczeństwem. Ilu z nas boryka się z napadami paniki i innymi różnego rodzaju lękami.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:05
                                                    Wszystkie nasze fobie, przed obcym, przed wysokością są naszymi odruchami pierwotnymi zapisanymi w kodzie genetycznym. Jeżeli w kulturze pierwotnej ktoś nie bał się obcych, to mógł stracić życie z rąk człowieka z innego plemienia, jeżeli nie bał się wysokości, mógł spaść. Nie ma fobi, które powstałyby w późniejszych czasach. Nie ma na przykład lęku przed nożem. Lęk przed obcymi jest oswajany, gdyż coraz bardziej się mieszamy. Bo jak najskuteczniej walczyć z niepotrzebna fobia? Wystawiać się na delikatna ekspozycję. Te stare nasze lęki, przetrwałe z czasów pierwotnych, są też powodem czemu jesteśmy nadal tak zalęknionym społeczeństwem. Ilu z nas boryka się z napadami paniki i innymi różnego rodzaju lękami.

                                                    Obawiam sie, ze pomylilas watki :D
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 11:59
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Wszystkie nasze fobie, przed obcym, przed wysokością są naszymi odruchami pi
                                                    > erwotnymi zapisanymi w kodzie genetycznym. Jeżeli w kulturze pierwotnej ktoś ni
                                                    > e bał się obcych, to mógł stracić życie z rąk człowieka z innego plemienia, jeż
                                                    > eli nie bał się wysokości, mógł spaść. Nie ma fobi, które powstałyby w późniejs
                                                    > zych czasach. Nie ma na przykład lęku przed nożem. Lęk przed obcymi jest oswaja
                                                    > ny, gdyż coraz bardziej się mieszamy. Bo jak najskuteczniej walczyć z niepotrze
                                                    > bna fobia? Wystawiać się na delikatna ekspozycję. Te stare nasze lęki, przetrwa
                                                    > łe z czasów pierwotnych, są też powodem czemu jesteśmy nadal tak zalęknionym sp
                                                    > ołeczeństwem. Ilu z nas boryka się z napadami paniki i innymi różnego rodzaju l
                                                    > ękami.

                                                    >
                                                    > Obawiam sie, ze pomylilas watki :D

                                                    Tanie wyśmianie kogoś, emocje weszły to i strasznie często:D się zaczęło powtarzać
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 12:19
                                                    Tym bardziej, że fobia na homoseksualizm tu jest, przekonanie, że jak ich dotyczyć będzie pełne człowieczeństwo, to katastrofa. Jakaś -osoba najbliższa- ma załatwiać sprawy rodzinne, to im tyle załatwia co mówienie, że jak ktoś potrzebuje psa pasterskiego do ochrony stada, ty masz tylko prawo do kota, to ci sprawę załatwia, bo kot też się nastroszy jak poczuje, że wilk się kręci. A zwierzątko masz. W Gdańsku się toczy przeciw gangsterom i ich notariuszom wyłudzającym mieszkania na 20% pożyczki od osób z problemem alkoholowym i nie byłoby sprawy kryminalnej, bo gangusi by to w najbliższym sobie załatwili. A już widzę zdolność pozwów cywilnych.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:15
                                                    Tym bardziej, że fobia na homoseksualizm tu jest

                                                    Widze, ze masz problem z rozumieniem tekstu pisemnego i czytasz go przez pryzmat ideologii, ktora wyznajesz. Bywa.

                                                    Wyobraz sobie, ze uwazanie jakiegos zjawiska za spolecznie niekorzystne nie oznacza fobii. Jedzenie cukru tez jest niekorzystne. To dobra analogia, bo nie jestem za delegalizacja slodyczy, ale nie popieram promowania zarcia cukru i martwi mnie, ze ludzie jedza go coraz wiecej, poniewaz ma to jasne negatywne skutki. Z tego jeszcze nie wynika, ze sie cukru boje. Po prostu uwazam, ze powinno byc go jak najmniej, bo nie jest w naszym interesie.

                                                    Dla mnie probiezem intencji jest stosunek do ustawy o osobie najblizszej. Twoja gwaltowna awersja do tego rozwiazania pokazuje Twoje faktyczne intencje: masz gejow w dupie i nie chcesz, zeby mieli lepiej. Ty chcesz walki o prawa gejow. Uzywasz jej, zeby sie spozycjonowac jako okreslona osoba: rzekomo empatyczna, nowoczesna, otwarta itd.

                                                    Nawet jesli popierasz homomalzenstwa, doskonale wiadomo, ze ich w Polsce nie bedzie, poniewaz jest ku temu silny sprzeciw spoleczny i polityczny, i to rosnacy. Dlatego powinnas popierac rozwiazanie, ktore zalatwia czesc postulatow, raczej waznych zyciowo dla tych osob. Nie wiem, kim trzeba byc, zeby byc przeciwko dostepowi do danych medycznych zyciowejgo partnera itd. Na takie rzeczy jest zgoda, wiec trzeba to brac. Kto twierdzi, ze geje powinni nie miec dostepu do informacji o ukochanej osobie w szpitalu, skoro nie maja tez prawa do adopcji dzieci, z tym - sorry - jest cos nie tak. Zapytajmy moze bezposrednio zainteresowanych, czy sie z Toba zgadzaja. Mysle, ze watpie.

                                                    że jak ich dotyczyć będzie pełne człowieczeństwo,

                                                    Geje sa w pelni ludzmi. Szczytem pychy jest uwazac, ze nie sa i dopiero zmiana definicji malzenstwa im je nada. To moze w takim razie osobom poliamorycznym czlowieczenstwo nada mozliwosc wstepowania w wieloosobowe malzenstwa? Nikt jakos nie potrafi mi odpowiedziec, dlaczego malzenstwo mialoby dotyczyc jedynie dwoch osob.

                                                    Tak jak osobie bez prawa jazdy zakaz prowadzenia pojazdow nie odbiera czlowieczenstwa, tak osobie homoseksualnej czy poliamorycznej nie odbiera go zasada, ze malzenstwo jest zwiazkiem jednej kobiety i jednego mezczyzny.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 21:46
                                                    letnierefleksje napisała:

                                                    > Ale zwykle ludzie, którzy nie żyją według standardów, których wymagają od innyc
                                                    > h, tłumacza się, że akurat ich sytuacja była wyjątkowa.

                                                    Ooooo taaaaak
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:04
                                                    Wilczamia jest inspirująca osobą w wielu tematach. Jednak jako polityk byłaby niebezpieczna. Wymagałby życia według standardów, których raczej sama nie stosuje.


                                                    czy mozesz wskazac jakis dowod na to, ze wymagam od kogos zycia wg jakichkolwiek standardow, a co dopiero takich, ktorych ja nie stosuje?
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:28

                                                    "czy mozesz wskazac jakis dowod na to, ze wymagam od kogos zycia wg jakichkolwiek standardow"

                                                    Żyjesz z ojcem swojego dziecka? Przystąpiłas do związku małżeńskiego w okresie młodości i trwasz w nim do dziś? Czy może na drodze życia był rozwod, ale to zupełna inna sytuacja?
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:50
                                                    Żyjesz z ojcem swojego dziecka? Przystąpiłas do związku małżeńskiego w okresie młodości i trwasz w nim do dziś? Czy może na drodze życia był rozwod, ale to zupełna inna sytuacja?

                                                    Zadajesz bardzo wscibskie pytania, jak na pierwszy dzien nawet nie znajomosci. To po pierwsze. Juz napisalam, ze nie zamierzam sie podzielic niczym z mojego zycia prywatnego (na to trzeba po pierwsze zasluzyc i nie bedzie sie to dzialo publicznie) ani analogicznie nie interesuje mnie Twoja historia. M.in. dlatego, ze sa one dla nas wzajemnie niesprawdzalne, a napisac mozna absolutnie wszystko. Ale nie tylko dlatego - nie jest to rozmowa o zycku, tylko o spoleczenstwie, tym, co i dlaczego jest dla niego korzystne. Jesli nie umiesz rozmawiac na takim poziomie abstrakcji, sugeruje zmiane rozmowcy :)

                                                    Czy dobrze odczytuje sens Twojego pytania i zdajesz sie sugerowac, ze jestem przeciwko rozwodom? Jezeli tak, to sugeruje zmiane rozmowcy, nie zrozumialas nic z tego, co napisalam.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 23:01

                                                    "Zadajesz bardzo wscibskie pytania"

                                                    Zawsze tak jest, że jak ktoś uzurpuje sobie prawo, do wchodzenia w cudze łóżka to jest dopytywany o obyczaje we własnym. Nie narzucaj innym jak mają żyć, a nikt nie będzie rozliczał ciebie z twojego życia. Nie będę już tutaj pisać, gdyz rozmowy z Wami choć ciekawe to mam też inne ciekawe sprawy i mniej ciekawe obowiązki. Dziś już zrobiłam sobie dyspensę na total wirtualne życie. Wybacz wścibskie pytania
                                                    To wszystko było prowokacyjnie. Żyj jak chcesz i bądź szczęśliwa i pewnie jesteś.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 23:26
                                                    Zawsze tak jest, że jak ktoś uzurpuje sobie prawo, do wchodzenia w cudze łóżka to jest dopytywany o obyczaje we własnym.

                                                    Oj, manipulantko, manipulantko... to, ze nie zgadzam sie na malzenstwa homoseksualne, nie oznacza ze wchodze w cudze lozko. Nie interesuje mnie kto z kim sypia i jasno zaznaczylam, ze jestem przeciwko jakiemukolwiek karaniu za homoseksualizm. Rozumiem, ze masz tak emocjonalny stosunek do tematu, ze az osleplas i wydaje Ci sie, ze chce Ci dyktowac, jak masz zyc, ale Twoj homoseksualizm nie jest w ogole przedmiotem mojego zainteresowania. Zyj jak chcesz, sypiaj z kim chcesz, zawsze stane po stronie Twojego prawa do bycia lesbijka i popre rozwiazania, ktore pozwola Ci na dostep w szpitalu do partnerki itd.

                                                    Natomiast nie popre rozwiazan, ktore w sposob ewidentny wykazaly, ze odsetek osob lgbt w spoleczenstwie nie jest staly, przeciwnie, zmienia sie szybko in plus pod wplywem liberalizacji prawa ergo nie jest jedynie stanem "od urodzenia", jak to podnosiliscie prawie 20 lat temu. Uwazam tak gwaltownie rosnac odsetek posaw nieheteronormatywnych za szkodliwy spolecznie i dlatego bede glosowala na politykow, ktorzy rozumieja, ze malzenstwa homoseksualne okazaly sie fiaskiem w kontekscie calosci.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 23:53
                                                    A może Ty sama jesteś lesbijką stad homofobia i widzenie wszędzie lesbijek? I nieumiejętność stworzenia dłuższego związku z mężczyzną, aby zauważyć, że gdy mija stan się zauroczenia to okazuje się, że związek w pewnym stopniu wymaga poświęceń.

                                                    Mam emocjonalny stosunek do każdego rodzaju wykluczeń. I do przedmiotowego traktowania dzieci.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 00:07
                                                    Politycy, którzy mają największy problem ze zwiększeniem praw osób homoseksualnych, czyli ci na których głosujesz, podejrzewani są o kryptohomoseksualizm... Ale tacy pasują do Twoich standardów, gdyż jeden z nich powiedział, że homoseksualizm nie jest niczym złym, aby tylko nie żyć w miłości homoseksualnej. Więc unieszczęśliwić kobietę udawanym podnieceniem.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 00:23
                                                    Politycy, którzy mają największy problem ze zwiększeniem praw osób homoseksualnych, czyli ci na których głosujesz, podejrzewani są o kryptohomoseksualizm...

                                                    A ja Ciebie podejrzewam o glupote, ma to mniej wiecej taka sama wartosc poznawcza :) Jest roznica miedzy homofobia, czyli deklarowaniem niecheci do osob homoseksualnych (za co faktycznie moze, choc w stopniu marginalnym, odpowiadac czyjs wypierany homoseksualizm) a sprzeciwem wobec malzenstw jednoplciowych. Jestem tez przeciwko malzenstwom osob nieletnich, czy w zwiazku z tym jestem dzieciofobka? :D

                                                    Więc unieszczęśliwić kobietę udawanym podnieceniem.

                                                    Widze, ze bardzo sie interesujesz cudza seksualnoscia. Ja nie i nie interesuje mnie, co jakis polityk wygaduje nt cudzego seksu. Interesuje mnie, jaki ma stosunek go legalizacji malzenstw jednoplciowych. Zycie obalilo moja otwartosc sprzed 20 lat, poniewaz okazalo sie - chyba ze 100 razy juz to napisalam - ze legalizacja de facto promuje takie postawy i nie sa one wrodzone, jak wczesniej myslelismy. A ich popularyzacja nie jest spolecznie korzystna.

                                                    To wszystko, dobranoc :)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:23
                                                    Chyba nie muszę mówić, że to totalne apogeum prawda?

                                                    wilczamia napisała:


                                                    >
                                                    > A ja Ciebie podejrzewam o glupote, ma to mniej wiecej taka sama wartosc poznawc
                                                    > za :)


                                                    >
                                                    > Widze, ze bardzo sie interesujesz cudza seksualnoscia.

                                                    Zycie obalilo moja otwartosc sprz
                                                    > ed 20 lat, poniewaz okazalo sie - chyba ze 100 razy juz to napisalam - ze legal
                                                    > izacja de facto promuje takie postawy i nie sa one wrodzone, jak wczesniej mysl
                                                    > elismy. A ich popularyzacja nie jest spolecznie korzystna.
                                                    >
                                                    > To wszystko, dobranoc :)
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:27
                                                    A psychologia ludzka jest tak debilnym tematem, że badania się teraz w współpracy z całym światem, przeprowadza przy tym locie.
                                                  • c2h3oh Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 15:56
                                                    Domyślam się, że ww. afazja wynika wprost z kompulsji odpowiedzi.
                                                    A tak po polskiemu to co miałaś na myśli?
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 00:08
                                                    A może Ty sama jesteś lesbijką stad homofobia i widzenie wszędzie lesbijek?

                                                    LOL, Ty to jeszcze nie "wszedzie" :D

                                                    Reagujesz bardzo emocjonalnie i irracjonalnie na moj logiczny wywod, stad moje podejrzenie, ze rzecz dotyczy Ciebie osobiscie. Juz sam fakt, ze nazywasz homofobia brak akceptacji dla malzenstw homo o tym swiadczy.

                                                    Zadeklarowalas tu brak doswiadczen zwiazkowych, wiec mysle, ze nie powinnas pouczac nt zwiazkow osob, ktore maja na koncie relacje dlugie jak historia tego forum, tym bardziej ze napisalas wierutna bzdure :) Zycze Ci, zebys miala sie w zyciu okazje przekonac, ze kiedy sie kogos naprawde kocha, niczego co sie dla niego robi, nie odczuwa sie jako poswiecenia, ani tez zauroczenie de facto nie mija.

                                                    Mam emocjonalny stosunek do każdego rodzaju wykluczeń.

                                                    Bzdura. Dla wybranych wg wlasnego widzimisie. Nie masz emocjonalnego stosunku do wykluczenia dzieci z zakupu alkoholu czy mezczyzn z wizyt w damskiej szatni. A jesli masz, to entuzjastyczny.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 00:32

                                                    "Zadeklarowalas tu brak doswiadczen zwiazkowych"

                                                    Zadeklarowałam brak umiejętności stworzenia udanego związku na całe życie, stad między innymi mój odzew na pomysł utrudniania rozwodów. Umiejętność tworzenia trwałych, wiernych, od młodości do starości związków dana jest nielicznym.
                                                    Czytając przelotnie czasem forum trafiałam często na fragmenty, w których chwaliłas się częstymi porażeniami piorunem nowej namiętności, stad mój wniosek, że nie jesteś stała w uczuciach, albo nie wiem, może wierna w takim razie. Nie istotne. Po prostu nie pasowałas mi do roli moralizatorki w kwestii stałości małżeństw.

                                                    "Nie masz emocjonalnego stosunku do wykluczenia dzieci z zakupu alkoholu czy mezczyzn z wizyt w damskiej szatni."

                                                    Przeczytaj definicję wykluczenia społecznego
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 01:03
                                                    Zadeklarowałam brak umiejętności stworzenia udanego związku na całe życie, stad między innymi mój odzew na pomysł utrudniania rozwodów.

                                                    A, czyli tak jak myslalalm - interesuje Cie tylko czubek wlasnego nosa, zeby Tobie bylo wygodnie, bo Tobie sie nie udalo, wiec ma byc latwo, najlepiej na pierwszej rozprawie. Jesli sie oboje zgadzacie co do rozstania i podzieliliscie majatek, tak wlasnie jest, na pierwszej, bez zbednej zwloki. Jesli macie dziecko - tak byc nie moze, bo sad bada interes dziecka, ktory nie musi byc tozsamy z Twoim.

                                                    Czytając przelotnie czasem forum trafiałam często na fragmenty, w których chwaliłas się częstymi porażeniami piorunem nowej namiętności, stad mój wniosek, że nie jesteś stała w uczuciach, albo nie wiem, może wierna w takim razie. Nie istotne. Po prostu nie pasowałas mi do roli moralizatorki w kwestii stałości małżeństw.

                                                    Mylisz mnie z kims, nigdy sie nie "chwalilam" (co to w ogole za powod do chwaly? chwalic sie mozna tylko czyms, co od ciebie zalezy, co osiagnelas), a juz na pewno nie czestymi, jest dramatycznie odwrotnie. Nie mowiac juz o tym, jak nielogiczne jest zakladania, ze coup de foudre zawsze przechodzi w zwiazek. Podejrzenie o niewiernosc tu juz ssanie palca do krwi, to Ty twierdzisz ze zauroczenie szybko mija.

                                                    Nie jestem tez zadna moralizatorka w kwestii malzenstw, bajkopisarko. Nie popieram jednoplciowych malzenstw, jak miliony innych ludzi zreszta. To nie jest moralizatorstwo, napisalam jasno dlaczego ich nie popieram i nie popre. Nie potepiam w ogole zwiazkow homo, jasno to napisalam. Natomiast nie uwazam, ze zwiazki jednoplciowe musza byc podnoszone do rangi malzenstw, nie widze ku temu racjonalnego powodu.

                                                    Wykluczenie społeczne (ang. social exclusion) to proces, w którym jednostki lub grupy społeczne są marginalizowane i odcinane od pełnego uczestnictwa w życiu społecznym, gospodarczym, politycznym czy kulturalnym. Oznacza to, że osoby dotknięte wykluczeniem mają utrudniony dostęp do:

                                                    ✅ edukacji,
                                                    ✅ rynku pracy,
                                                    ✅ opieki zdrowotnej,
                                                    ✅ mieszkań,
                                                    ✅ życia społecznego i politycznego.


                                                    Jak Ci sie udalo z tego wywiesc, ze malzenstwo musi byc opcjonalnie jednoplciowe - pozostaje zagadka wszechswiata. A co z ludzmi w poliamorii? Dlaczego chcesz ich wykluczac spolecznie? Dlaczego wlasciwie malzenstwo musi byc zwiazkiem 2 osob? :D
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 08:36
                                                    "Jak Ci sie udalo z tego wywiesc, ze malzenstwo musi byc opcjonalnie jednoplciowe - pozostaje zagadka wszechswiata. "

                                                    Wątek długi, dużo czytania i może Ci się pomyliło. Nie walczyłam w tym wątku o małżeństwa jednoplciowe, bo mam ogólnie dreszcze na słowo małżeństwo. Na samym początku dyskusji mnie poruszylo, gdy napisałaś że ludzie homo kiedyś zakładali rodziny, płodzili dzieci i po 20 latach stwierdzasz, że te pozory były dobre społecznie. A ja w tym widzę ogromne cierpienie jednostki, która całe życie musi udawać kogoś kim nie jest..Odebrana jest jej miłość, autentyczność, swoboda. Poruszył mnie też pomysł ograniczania dostępu do antykoncepcji, a więc w konsekwencji płodzenia niechcianych dzieci. Dziś ludzie nie boją się mówić, że nie chcą dzieci i nikt ich nie szkaluje, że nie mają. To jest dobrą społecznie zmiana. Wystarczy cierpienia dzieci chcianych a i tak krzywdzonych przez szkodliwe przekonania rodziców.

                                                    Napisałaś, że jestem głupia, bo i faktycznie głupie było że zaczęłam wywlekać fragmenty z Twojego życia, które zinterpretowalam inaczej niż wygląda w realu. Z resztą wczoraj sporo rzeczy napisałam już prowokacyjnie a nie to, co właściwie myślę. Zawsze Cię odbierałam jako osobę wiodącą bardzo udane życie.

                                                    Przyczepiłas się Brightsuna, że pisał w trakcie podróży poślubnej. To forum dla wielu osób było momentami grupą wsparcia, deską ratunku, kroniką smutków. Mnie to nie dziwi. Po to są fora pomocowe. Wszystko co mu pomaga, warto aby stosował. Bardzo za niego trzymam kciuki.

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:56
                                                    To sobie Wilczamia powinnaś przeczytać, żeby zobaczyć jaka jest różnica między Tobą a Twoimi rozmówcami.

                                                    letnierefleksje napisała:

                                                    >
                                                    > Napisałaś, że jestem głupia, bo i faktycznie głupie było że zaczęłam wywlekać f
                                                    > ragmenty z Twojego życia, które zinterpretowalam inaczej niż wygląda w realu.

                                                    >
                                                    > Przyczepiłas się Brightsuna ... Bardzo za niego trzymam kciuki.
                                                    >

                                                    Bardzo dzięki Refleksje!🫶
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 15:49
                                                    A ja w tym widzę ogromne cierpienie jednostki, która całe życie musi udawać kogoś kim nie jest...

                                                    Musi, nie musi, brak malzenstwa nie byl nielegalny. Wybieralo sie je z wygody, dla swietego spokoju itd. Iwaszkiewicz byl szczesliwy z zona, choc sklanial sie wyrazniej ku mezczyznom, splodzil tez dzieci. Wcale nie jest powiedziane, ze gdyby zyl dzis na Zachodzie i hajtnal sie z facetem oraz w efekcie nie mial dzieci, bylby szczesliwszy. Poczucie (nie)szczescia jest subiektywne, ale zalezne od okolicznosci, m.in. od narracji, ktora Cie otacza. Twoje warunki mieszkaniowe, ktore mozesz uwazac za stresujaco kiepskie, zbyt skromne jak na Twoje marzenia czy poziom, ktory uwazasz za wygodny albo godny, wiele miliardow ludzi uznaloby za absolutny raj.

                                                    Ja juz nie kupuje opowiesci, ze malzenstwo jest prawem czlowieka i jak nie mam prawa sie hajtnac z kobieta, to trace czlowieczenstwo czy godnosc. Godnosc i czlowieczenstwo sie ma lub nie, panstwo nie moze mi jej przyznac. Uznaje za zasadne, ze panstwo daje niektorym pewne benefity za zachowania korzystne spolecznie. Np. jak mam dziecko, to moge dostac ulge podatkowa. Albo jak ocieple chate i w rezultacie trzeba bedzie dla mnie wyprodukowac mniej energii, to tez mi zaplaca. Nie kwestionuje tego, ze bez tych akcji nie dostane benefitu ani nie mowie, ze to mi odbiera czlowieczenstwo, bo chcialabym miec dziecko, a nie moge, wiec ulga powinna byc i dla mnie.

                                                    Malzenstwo, czyli pewien set ulg, ulatwien i ochrony czy gwarancji pewnego bezpieczenstwa, ktore daje mi panstwo, takze jest takim benefitem. Panstwo (de facto spolecznestwo via panstwo) ma prawo uznac, ze to jest korzystne, zeby dawac to tym, ktorzy np. rokuja reprodukcyjnie, czyli parze damsko-meskiej. Spoleczenstwo ma prawo wyznaczyc taki cel i wskazac taka pare jako optimum.

                                                    Dla mnie najwazniejsze jest to, ze zarowno odsetek lgbt+, jak i decyzji o braku dzieci, rosna. I to dramatycznie. To zmienia moja optyke, bo okazuje sie, ze nie jest prawda, ze orientacja jest wrodzona.

                                                    Nie wierze, ze decyzja o ograniczeniu rodzicielstwa jest powodowana warunkami i finansami, mysle, ze jest to zaslona dymna, choc wierze, ze ludzie, ktorzy tak uwazaja, wierza, ze taka jest prawda. W pojedynczych przypadkach tak moze faktycznie byc, ale co do zbiorowosci ogolem jest to nieprawda. Swiadczy przeciwko temu fakt, ze zamoznosc nie jest dodatnio skorelowana z dzietnoscia, a wrecz przeciwnie.

                                                    Uwazam, ze wzrost tych postaw jest najzwyczajniej w swiecie powodowany dominujaca narracja. Mozesz sie opowiedziec tylko po stronie pogladu, z jakim sie stykasz. Skoro kiedys wiekszosci ludzi nie przychodzilo do glowy, ze mozna dzieci nie miec, po prostu je mieli i byli zadowoleni. Odkad sie gremialnie dowiedzieli, ze niemanie jest rownie dobra/sluszna/moralna/usprawiedliwiona opcja, zaczeli kalkulowac i rosnacemu odsetkowi wychodzi, ze wygodniej nie miec lub miec mniej.

                                                    Na koncu tej drogi, tuz za zakretem z naszego pktu widzenia na osi czasu, jest dramatyczny spadek urodzen, ktorego nie da sie zahamowac. Po prostu nie da sie pobudzic dzietnosci w warunkach zamoznych, liberalnych obyczajowo spoleczenstw, w ktorych jednostki mysla tylko o wlasnej wygodzie, przyjemnosci i prawach, a nie mysla kategoriami dobra ogolu. Wiemy to stad, ze nikomu sie na Zachodzie nie udalo, w zadnym kraju, mimo zaangazowania znaczacych sum.

                                                    Lekko traktujesz jego konsekwencje, ale moze sie okazac, ze w wieku emerytalnym bedziesz musiala chodzic w hijabie. Ciekawe, czy wtedy tez bys byla zdania, ze ewentualne uszczesliwianie jednostek kosztem calosci bylo warte zachodu. Albo pracujac po 90-tce. Spadek urodzen ma swoje dramatyczne konsekwencje i jesli postulujemy dalsze brniecie w kulture, ktora go kreuje, moje pytanie brzmi: jak zamierzasz na ten spadek narodzin odpowiedziec - likwidujac emerytury (bo przy okreslonym stosunku liczby pracujacych do emerytow mlodsze pokolenia wypowiedza umowe spoleczna i stwierdza, ze nie moze pol budzetu isc na emerytury, albo 2/3, przypominam ze juz to jest rzad 1/5 i kwota podwaja sie r/r) czy importujac ludzi o obcej kulturze, obyczajach i jezyku? O ile w ogole zechca przyjechac. A moze zechca, ale siegna po lepiej platne zajecia, a Ty po 90-tce bedziesz im szorowac kible.

                                                    Bo na hodowle ludzi poza organizmem kobiety na razie nie ma co liczyc, o ile sie orientuje.

                                                    Wszystko jest bardzo latwo ogladac z jednej perspektywy, tymczasem decyzje maja konsekwencje i o nich trzeba myslec w pierwszej kolejnosci.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 12:02
                                                    Przyczepiłas się Brightsuna, że pisał w trakcie podróży poślubnej. To forum dla wielu osób było momentami grupą wsparcia, deską ratunku, kroniką smutków.

                                                    Nie "przyczepilam sie", jest rzecza absolutnie nienormalna pisac na forum w piku szczescia, szkoda, ze nie w trakcie przysiegi ;) Raczej kazdy to intuicyjnie czuje, a jesli nie - coz. Ja pozostane przy swoim zdaniu: kiedy mam orgazm nie opisuje tego na forum, chwile po takze nie. Mam nadzieje, ze kazdy lapie dlaczego i mysle, ze nie chcialabys byc z kims, kto to robi. Wlasnie to sprawia, ze rosnie we mnie podejrzenie, ze calosc lub czesc historii opisywanych przez czlowieka powolujacego sie na Holandie, a nastepnie twierdzacego, ze nie istnieje, jest konfabulacja. Wg Ta (Tej?) celowa sciema ku wkreceniu odbiorcow, tak przynajmniej niedawno sugerowala, wg mnie nie wiadomo - byc moze choroba.

                                                    Odpowiem teraz na kwestie zakladania osobnego watku postem o tresci "zapraszam do dyskusji" kiedy samemu nie ma sie nic do powiedzenia, a asumptem ma byc cudza wypowiedz . Nalezaloby najpierw o to zapytac autora slow. Tak jak piszac do kogos z forum na priva, pytasz najpierw czy mozesz. Kwestia wyczucia i estetyki. Jest taka niepisana zasada, ze zakladasz watek, kiedy masz cos ciekawego do powiedzenia, swoimi slowami. Tak mi sie jakos luzno skojarzylo... w czasach, kiedy niezbyt przygotowany do tego peleton spoleczenstwa zaczal szturmowac uczelnie, profesorowie sarkastycznie zartowali, ze przepisac jedna prace to plagiat, dwie kompilacja, a trzy praca naukowa.

                                                    Twoja teza jakoby emancypacja kobiet byla przyczyna braku dzietnosci jest calkowicie bledna. Opierasz sie na micie, jakoby kobiety uzyskaly prawo do pracy w 20 wieku. Tymczasem faktycznie kobiety pracowaly zawodowo (w sensie zajmowaly sie czyms innym niz aspoleczne ograniczenie do nianczenia dzieci i wlasnej kuchni) przez cala historie ludzkosci. Bylo to oczywiscie przetykane w czasach nowozytnych krotkimi okresami wypychania ich z rynku przez mezczyzn w czasach dekoniunktury gospodarczej, np. znany spektakularny moment mial miejsce w 14 wieku, kiedy stanowily zbyt silna konkurencje w rzemiosle: dlatego mezczyzni stworzyli cechy. To brak pracy zawodowej kobiet jest historycznie ewenementem, nie praca.

                                                    Dziś ludzie nie boją się mówić, że nie chcą dzieci i nikt ich nie szkaluje, że nie mają. To jest dobrą społecznie zmiana. Wystarczy cierpienia dzieci chcianych a i tak krzywdzonych przez szkodliwe przekonania rodziców.


                                                    Nie wiem, co tu robi czasownik szkalowac. Jak najbardziej niska dzietnosc jest przedmiotem dyskusji, problemem, ktoremu rzady staraja sie przeciwdzialac i powaznym zagrozeniem dla przyszlosci, poniewaz wywola w perspektywie powazny kryzys. Bedzie zbyt wielu ludzi starych w stosunku do zarabiajacych na nich i obslugujacych ich mlodych. Nie bedzie dla nich kasy. Przy pewnym stosunku ilosciowym PKB zacznie malec.

                                                    Jest tez oczywiscie totalnym mitem, jakoby w przeszlosci dzieci bylo duzo i byly zle traktowane, a dzis jest "postep", bo malo dzieci jest za to traktowanych dobrze. Mam watpliwosci co do obecnego dobrego traktowania dzieci. Np. dosc powszechnie sie ich nie wychowuje, co latwo zauwazyc w przestrzeni publicznej i co potwierdzaja nauczyciele. To takze jest forma zaniedbania. Rosnacy odsetek dzieci z problemami psychicznymi takze nie swiadczy na korzysc tezy, ze jakoby mamy wspaniale czasy, bo odeszlo sie od bicia dzieci. Dobrze, ze sie odeszlo, ale wypranie jednej plamy i jednoczesne wylanie kawy nie oznacza, ze obrus zostal wyczyszczony. Dzieci sa dzis krzywdzone w inny sposob, np. wielu rodzicow tresuje je do zachowan aspolecznych, bezwzglednej walki o interes wlasny.

                                                    Jesli masz cos do powiedzenia na ten temat - zapraszam, ale tu, tamtego watku nie bede czytala.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 12:12
                                                    „Wlasnie to sprawia, ze rosnie mnie podejrzenie, ze calosc lub czesc historii opisane przez czlowieka powolującego sie na Holandie, a nastepnie twierdzacego, ze nie istnieje, jest konfabulacja.”

                                                    Nie dziekuj:
                                                    konkret24.tvn24.pl/swiat/holandia-nie-jest-juz-holandia-wyjasniamy-skad-sie-wziely-niderlandy-ra997825-ls5792121
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:50
                                                    Jezu,ile tego materiału jest 😆

                                                    wilczamia napisała:

                                                    > [i]
                                                    >
                                                    > A, czyli tak jak myslalalm - interesuje Cie tylko czubek wlasnego nosa, zeby To
                                                    > bie bylo wygodnie, bo Tobie sie nie udalo, wiec ma byc latwo, najlepiej na pier
                                                    > wszej rozprawie.

                                                    Znowu projektowanie, no i bezczelna baba z Refleksji!!! 😆

                                                    >
                                                    > [i]
                                                    >
                                                    > Nie jestem tez zadna moralizatorka w kwestii malzenstw, bajkopisarko. Nie popie
                                                    > ram jednoplciowych malzenstw, jak miliony innych ludzi zreszta. To nie jest mor
                                                    > alizatorstwo, napisalam jasno dlaczego ich nie popieram i nie popre. Nie potepi
                                                    > am w ogole zwiazkow homo, jasno to napisalam. Natomiast nie uwazam, ze zwiazki
                                                    > jednoplciowe musza byc podnoszone do rangi malzenstw, nie widze ku temu racjon
                                                    > alnego powodu.
                                                    >

                                                    Przyzwoitość byłaby tym powodem ale o tym już było.

                                                    Moralizatorstwa nie ma?

                                                    Buahaha a kto mi w trybie rozkazującym powiedział że się rozwieść nie mogę i sąd zadecyduje czy jestem spoko ojcem jak jestem to mam wracać do żony czy się jej to podoba czy nie?😆

                                                    Tu już styki się popaliły 😆
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:02
                                                    Punkt kulminacyjny, do kata wy mali ludzie 😆

                                                    Wykorzystanie przeciw rozmowcy wszystkiego co zostawił. Wykorzystanie całego zaufania

                                                    wilczamia napisała:


                                                    >
                                                    > LOL, Ty to jeszcze nie "wszedzie" :D
                                                    >
                                                    > Reagujesz bardzo emocjonalnie i irracjonalnie na moj logiczny wywod, stad moje
                                                    > podejrzenie, ze rzecz dotyczy Ciebie osobiscie. Juz sam fakt, ze nazywasz homof
                                                    > obia brak akceptacji dla malzenstw homo o tym swiadczy.
                                                    >
                                                    > Zadeklarowalas tu brak doswiadczen zwiazkowych, wiec mysle, ze nie powinnas pou
                                                    > czac nt zwiazkow osob, ktore maja na koncie relacje dlugie jak historia tego fo
                                                    > rum, tym bardziej ze napisalas wierutna bzdure :) Zycze Ci, zebys miala sie w z
                                                    > yciu okazje przekonac, ze kiedy sie kogos naprawde kocha, niczego co sie dla ni
                                                    > ego robi, nie odczuwa sie jako poswiecenia, ani tez zauroczenie de facto nie mi
                                                    > ja.
                                                    >
                                                    > Mam emocjonalny stosunek do każdego rodzaju wykluczeń.


                                                    >
                                                    > Bzdura. Dla wybranych wg wlasnego widzimisie. Nie masz emocjonalnego stosunku d
                                                    > o wykluczenia dzieci z zakupu alkoholu czy mezczyzn z wizyt w damskiej szatni.
                                                    > A jesli masz, to entuzjastyczny.

                                                    A to to co?😯 Znowu ten alko o którym nikt nie mówił
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 12:54
                                                    KOMBO!!!

                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Zawsze tak jest, że jak ktoś uzurpuje sobie prawo, do wchodzenia w cudze łóż
                                                    > ka to jest dopytywany o obyczaje we własnym.

                                                    >
                                                    > Oj, manipulantko, manipulantko... to, ze nie zgadzam sie na malzenstwa homoseks
                                                    > ualne, nie oznacza ze wchodze w cudze lozko. Nie interesuje mnie kto z kim sypi
                                                    > a

                                                    Rozumiem, ze masz tak emocjonalny stosunek do tematu, ze az osleplas i wy
                                                    > daje Ci sie, ze chce Ci dyktowac, jak masz zyc, ale Twoj homoseksualizm nie jes
                                                    > t w ogole przedmiotem mojego zainteresowania.

                                                    > Uwazam tak gwaltownie rosnac odsetek po
                                                    > saw nieheteronormatywnych za szkodliwy spolecznie i dlatego bede glosowala na p
                                                    > olitykow, ktorzy rozumieja, ze malzenstwa homoseksualne okazaly sie fiaskiem w
                                                    > kontekscie calosci.

                                                    Tu już się tak wkurwilas, że niewiele by brakowało a ta homofobia w ogóle nie zostałaby owinięta nawet w ten przezroczysty papierek
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:17
                                                    Fiasko ma tylko dwa oblicza. Albo, że kompletnie nikt nie był tym zainteresowany, albo większość wchodząc w taki układ się pomordowała. To tak jak otworzyć nowy nieznany wydział i chętni do studiowania z ciekawości, własnych wyobrażeń i kompetencji się tam zgłaszają i okazuje się, że 90% ich nie podoła. Nijak się to ma do zasadności wydziału, ani jego potrzeby dla tych, którzy tam zdobędą wartości.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 12:26

                                                    >
                                                    > Zadajesz bardzo wscibskie pytania, jak na pierwszy dzien nawet nie znajomosci.
                                                    > To po pierwsze. Juz napisalam, ze nie zamierzam sie podzielic niczym z mojego z
                                                    > ycia prywatnego (na to trzeba po pierwsze zasluzyc i nie bedzie sie to dzialo p
                                                    > ublicznie) ani analogicznie nie interesuje mnie Twoja historia. M.in. dlatego,
                                                    > ze sa one dla nas wzajemnie niesprawdzalne, a napisac mozna absolutnie wszystko
                                                    > . Ale nie tylko dlatego - nie jest to rozmowa o zycku, tylko o spoleczenstwie,
                                                    > tym, co i dlaczego jest dla niego korzystne. Jesli nie umiesz rozmawiac na taki
                                                    > m poziomie abstrakcji, sugeruje zmiane rozmowcy :)
                                                    >
                                                    > Czy dobrze odczytuje sens Twojego pytania i zdajesz sie sugerowac, ze jestem pr
                                                    > zeciwko rozwodom? Jezeli tak, to sugeruje zmiane rozmowcy, nie zrozumialas nic
                                                    > z tego, co napisalam.

                                                    No właśnie, w tym wpisie lecą total wszystkie Twoje techniki Wilczamia. Nic nie dam, nic tu o mnie, ale będę sobie projektować innych i znowu nic nie zrozumiałaś, nie ta liga, zmień rozmówcę jak nie umiesz

                                                    Wstręctwo

                                                    Przypominam że w tym samym wątku mnie pytałaś skąd mam dziecko 😆
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 12:46
                                                    Przypominam że w tym samym wątku mnie pytałaś skąd mam dziecko 😆


                                                    Oczywiscie, ze pytalam. Nie tylko ja. Jesli podejrzewany o konfabulacje nick po wazektomii ma miec cudownym zbiegiem okolicznosci dziecko, jest to jak najbardziej zasadne pytanie. Przyjmuje Twoje wytlumaczenie, ale zachowuje do niego rezerwe. Za bardzo mi "pachniesz" sciema. Ciekawe tez, gdzie ta zona i czemu wieczorami z nia nie piszesz zamiast z nami... :)
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:02
                                                    Brightsun, masz tolerancyjne i empatyczne podejście do różnych grup społecznych,

                                                    Nieprawda. Dopiero co pisal, ze chcialby, zeby dzieci mieli tylko ludzie o pogladach lewicowych. Co swiadczy o nietolerancji.

                                                    Poza tym opowiadanie sie za homomalzenstwami nie jest wyznacznikiem empatii. Podobnie jak nie byloby nim opowiadanie sie za zniesieniem zakazu sprzedazy alkoholu osobom ponizej 18 roku zycia czy nakazu posiadania przyzwoitego wzroku dla kierowcow.

                                                    Kolega miewa odruchy samokrytyczne, wiec nie mozna powiedziec, ze jest zlym czlowiekiem. Stac go post factum na autorefleksje. Nawet mu napisalam, ze nie jest zlym czlowiekiem, jak sie publicznie zarliwie samobiczowal.

                                                    Natomiast jest strasznie porywczy, ma problemy z logika, jest zapalczywy, fanatycznie lewicowy, ma werbalne ejaculatio praecox. Nie zazdroszcze ewentualnej partnerce, ani w ogole otoczeniu.
                                                  • letnierefleksje Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:24
                                                    Zaprotestował przeciwko uprzedmiatawianiu dzieci i płodzeniu ich bez wewnętrznej potrzeby jako bioroboty, do pracy na emeryturę seniorow. Zaprotestował przeciwko instrumentalnemu traktowaniu osób homo i zmuszaniu ich do związków hetero i płodzeniu dzieci, oszukiwanie i unieszczęśliwianie kobiet, z którymi się mieliby wiązać.

                                                    "Natomiast jest strasznie porywczy, ma problemy z logika, jest zapalczywy, fanatycznie lewicowy, ma werbalne ejaculatio praecox. Nie zazdroszcze ewentualnej partnerce, ani w ogole otoczeniu"

                                                    Nie pozwol sobie Bright przyjąć tej dewaluacji.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:57
                                                    Zaprotestował przeciwko instrumentalnemu traktowaniu osób homo i zmuszaniu ich do związków hetero

                                                    Nikt niczego takiego nie postuluje. Sugerowalabym szklanke zimnej wody, relanium i ponowna lekture watku. To samo tyczy sie pierwszego zdania.

                                                    Nie pozwol sobie Bright przyjąć tej dewaluacji.


                                                    Przeciez on sam ma takie zdanie o sobie :D Choc zdaniem jednej jego dluzszej i dokladniejszej czytelniczki, nota bene z ponad 2 dekadami stazu na tym forum, nie jest to on lecz ona.

                                                    Przyznam, ze aktualnie nie mam zdania w tej kwestii, choc instynktownie, empatycznie bylam oryginalnie przeciw temu oskarzeniu. Natomiast faktycznie nietypowe zdarzenia sie nawarstwiaja. Przede wszystkim pisanie na forum w trakcie rzekomej kilkudniowej wyprawy poslubnej bylo bardzo dziwne.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 23:09
                                                    Co nie zmienia faktu, że status osoby najbliższej jest dobry tylko do wyłudzania mieszkań, bo nie zawiera wspólnego życia ani związku, tylko mniejsze lub większe zainteresowanie tą osobą.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 23:16
                                                    Nie, ustawa o statusie osoby najblizszej, ktora zapowiadal PSL, miala dawac szereg uprawnien, ktore zagranica daja zwiazki partnerskie, m.in. prawo do wgladu w dokumentacje medyczna, dziedziczenie po sobie, wspolne rozliczanie podatkow. To wszystko, co osoby lgbt tradycyjnie podnosza, ze utrudnia im to funkcjonowanie w codziennym zyciu, a nawet prowadzi do dramatow typu brak mozliwosci podjecia decyzji w skrajnych sytuacjach medycznych.

                                                    W malzenstwie tez nie ma obowiazku mieszkania razem.

                                                    Nie wiem, co to ma do wyludzania mieszkan.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 23:44
                                                    Osoba najbliższa to nie partner, z którym się żyje, dlatego taka hipokryzyjna nazwa stosunków, które umożliwiają wykorzystanie. I dlatego nie partnerska, bo partner to partner, a nie deklaracja, ja tam kogoś lubię, to mu będę przynosić zakupy, a za to mam prawo do jego spraw.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 00:01
                                                    Ten jakiś status -osoby najbliższej- cuchnie gestem dla bandytów na odległość i mam nadzieję, że prawnicy go zmiażdżą. To nie jest współżycie z kimś.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 00:15
                                                    Osobe najblizsza a/ mozna w ustawie zdefiniowac dowolnie, nic nie stoi na przeszkodzie, zeby wypelniala cechy partnera zyciowego i taki mial byc cel tej ustawy (zdaje sie, ze poparcie dla tego deklaruje takze Nawrocki) i b/ partner jest jak najbardziej osoba najblizsza, blizszej nie ma, jezeli ktos jest z kims w relacji.

                                                    Mysle, ze nie rozumiesz idei tej legislacji. To miala byc deklaracja notarialna, ze to jest moj zyciowy nr 1, najwazniejsza osoba. To nie dotyczy przynoszenia zakupow sasiadowi, tylko rozliczania sie razem z podatkow, decyzji medycznych etc.

                                                    Ten jakiś status -osoby najbliższej- cuchnie gestem dla bandytów na odległość i mam nadzieję, że prawnicy go zmiażdżą. To nie jest współżycie z kimś.

                                                    Cuchnie? Bandytow? Bardzo emocjonalny i bardzo irracjonalny stosunek do ustawy, ktora ma polepszyc prawa osob pozostajacych w nieformalnych jednoplciowych zwiazkach i jest dla niej poparcie polityczne. Znaczy masz ludzi lgbt tak naprawde w dupie.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 00:39
                                                    Co za bzdury, żadna przyjaźń do tego nie upoważnia, nawet jak się przyjaciele czasem pykną. To nie odwracanie kota ogonem, ale kot skręcony w spiralkę. I wcale osobom nie ułatwia życia rodzinnego, tym, które takiego pragną. Ale zakłamanie to charakterystyczna cecha pewnych typów ludzi. I przestań tak machać -emocjami- jako obelgą, wciskając ją, jak się opada z ciebie ściema.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 00:47
                                                    I wcale osobom nie ułatwia życia rodzinnego, tym, które takiego pragną.

                                                    Jawna brednia. Dosc zreszta chamska.

                                                    Jesli jestem w zwiazku z osoba tej samej plci, mamy wspolne gospodarstwo i a/nie mozemy wspolnie rozliczac podatkow, b/nie moge w szpitalu uzyskac info o niej i podjac decyzji medycznej za nia, kiedy jest nieprzytomna i c/ po jej smierci zostac w naszym mieszkaniu i zachowac jej rzeczy, a taka ustawa zmienia to o 180 stopni, to tylko osoba niespelna rozumu lub bardzo zla forsuje narracje, ze ze to "wcale osobom nie ulatwia zycia rodzinnego".

                                                    Sugeruje wstac, rozpedzic sie, walnac z baranka w sciane, byc moze to cos pomoze.

                                                    Niezle z Ciebie maska spadla :)
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 13:16
                                                    wilczamia

                                                    > y (zdaje sie, ze poparcie dla tego deklaruje takze Nawrocki) i b/ partner jest
                                                    > jak najbardziej osoba najblizsza, blizszej nie ma, jezeli ktos jest z kims w re
                                                    > lacji.
                                                    >
                                                    > Mysle, ze nie rozumiesz idei tej legislacji. To miala byc deklaracja notarialna
                                                    > , ze to jest moj zyciowy nr 1, najwazniejsza osoba.

                                                    >
                                                    > Ten jakiś status -osoby najbliższej- cuchnie gestem dla bandytów na odległoś
                                                    > ć i mam nadzieję, że prawnicy go zmiażdżą. To nie jest współżycie z kimś.

                                                    >
                                                    > Cuchnie? Bandytow? Bardzo emocjonalny i bardzo irracjonalny stosunek do ustawy,
                                                    > ktora ma polepszyc prawa osob pozostajacych w nieformalnych jednoplciowych zwi
                                                    > azkach i jest dla niej poparcie polityczne. Znaczy masz ludzi lgbt tak naprawde
                                                    > w dupie.

                                                    Nawrocki? Ten Nawrocki? Od wyłudzonego mieszkania. Sweet 😆

                                                    I znowu zarzucanie emocjonalności
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 12:43
                                                    Oooo, tu już jest grubo, oj grubaśnie

                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Zaprotestował przeciwko instrumentalnemu traktowaniu osób homo i zmuszaniu i
                                                    > ch do związków hetero

                                                    >
                                                    > Nikt niczego takiego nie postuluje. Sugerowalabym szklanke zimnej wody, relaniu
                                                    > m i ponowna lekture watku. To samo tyczy sie pierwszego zdania.

                                                    Tu już jawne robienie z nas idiotow z dyskredytacja że wyolbrzymiamy. Do tego już wchodzi Wilczamia projektowanie na Refleksje enocji, które były Twoje. To też później Yada zauważyła że jak się wkurwilas zaczęłaś to przypisywać wszystkim wokół


                                                    >
                                                    > Nie pozwol sobie Bright przyjąć tej dewaluacji.
                                                    >

                                                    >
                                                    > Przeciez on sam ma takie zdanie o sobie :D Choc zdaniem jednej jego dluzszej i
                                                    > dokladniejszej czytelniczki, nota bene z ponad 2 dekadami stazu na tym forum, n
                                                    > ie jest to on lecz ona.

                                                    Jest taka zasada, to że ktoś sobie mówi o sobie różne rzeczy jeszcze nie daje drugiemu do tego prawa. Wchodzisz w triangulacje, szukasz poparcia i to w kimś z kim się tniesz, 20 lat doświadczenia na forum jest boskie!😆

                                                    Btw można mieć takie problemy z identyfikacją mnie jak się uznaje dwie plcie i jak Ci się w głowie nie mogło za bardzo zmieścić że nie jestem hetero 😆

                                                    >
                                                    > Przyznam, ze aktualnie nie mam zdania w tej kwestii, choc instynktownie, empaty
                                                    > cznie bylam oryginalnie przeciw temu oskarzeniu. Natomiast faktycznie nietypowe
                                                    > zdarzenia sie nawarstwiaja. Przede wszystkim pisanie na forum w trakcie rzekom
                                                    > ej kilkudniowej wyprawy poslubnej bylo bardzo dziwne.

                                                    Empatycznie byłaś przeciw 😆Miodzio!
                                                    Tej końcówki to już nie będę komentować bo to już byłoby total absurdalne

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 11:12
                                                    Jedziemy teraz tu demagogiem

                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Brightsun, masz tolerancyjne i empatyczne podejście do różnych grup społeczn
                                                    > ych,

                                                    >
                                                    > Nieprawda. Dopiero co pisal, ze chcialby, zeby dzieci mieli tylko ludzie o pogl
                                                    > adach lewicowych. Co swiadczy o nietolerancji.

                                                    Tak jak nie skumalaś metafory o jeździe, którą uuuu strasznie nietrafnie tu dla dyskredytacji jak kulą w plot dałaś do tego wątku, tak nie skumalaś hiperboli o myśleniu życzeniowym. Bo tam był ten tekst. W poście o myśleniu życzeniowym.

                                                    Albo tak jak ja zwiewalem jak słusznie zauważyłaś z matmy, tak Ty zwiewalas z humanistycznych albo wręcz odwrotnie i ślicznie sobie manipulacyjnie tu wykorzystałaś.

                                                    Btw chcieć nie oznacza móc. Każdy uważa że jego poglądy są słuszne i ja sobie mogę chcieć, ale to że czegoś chcę nie znaczy że mogę zakazac, odmawiac innym innego chcenia. Tolerancja to nie wycofywanie się ze swoich poglądów tylko akceptacja istnienie innych. Nie łączyć z podobaniem się. To że mi się nie podobają nie znaczy że mogę scancelowac choćbym nie wiem jak chciał

                                                    Wyjaśnię. Jestem fleksiterianinem, strasznie bym chciał żeby było nas więcej, nie znaczy to że mogę odstrzelić kogoś kto każdego dnia je padlinę. Nie podoba mi się to ale trudno. 🤷‍♂️ Takie jest życie.


                                                    >
                                                    > Poza tym opowiadanie sie za homomalzenstwami nie jest wyznacznikiem empatii. Po
                                                    > dobnie jak nie byloby nim opowiadanie sie za zniesieniem zakazu sprzedazy alkoh
                                                    > olu osobom ponizej 18 roku zycia czy nakazu posiadania przyzwoitego wzroku dla
                                                    > kierowcow.

                                                    Czy ktoś tu mówił coś o alkoholu? Możesz jakoś wyjaśnić dlaczego wzięłaś akurat dostęp nieletnich do alkoholu? Ciekawym 🤔

                                                    >
                                                    > Kolega miewa odruchy samokrytyczne, wiec nie mozna powiedziec, ze jest zlym czl
                                                    > owiekiem. Stac go post factum na autorefleksje. Nawet mu napisalam, ze nie jest
                                                    > zlym czlowiekiem, jak sie publicznie zarliwie samobiczowal.

                                                    Nie sądzisz że Twoja opinia brzmi jak świadectwo opisowe jakiegoś uczniaka? 😆 Tu miłosierną z siebie robisz, trzeźwa. Manipulacyjne, bo w samym tym świadectwie jest moralna wyższość bo mnie oceniasz nieproszona. Plus rzeczy typu miewa, no plizzz. 😆 Próbujesz mnie też ujarzmić kolegą. A to dopiero początek.


                                                    >
                                                    > Natomiast jest strasznie porywczy, ma problemy z logika, jest zapalczywy, fanat
                                                    > ycznie lewicowy, ma werbalne ejaculatio praecox. Nie zazdroszcze ewentualnej pa
                                                    > rtnerce, ani w ogole otoczeniu.

                                                    Fanatyczna lewicowość to cecha? 🤔
                                                    Miałaś mi udowodnić dlaczego mam durne poglądy, czemu z logiką kiepsko, matmy nie umiem. Nie zrobiłaś tego za to wrzuciłaś jakąś charakterystykę postaci, 😆 słabą bo bez przykładów na te logikę.

                                                    Mam też wątpliwości czy ten przedwczesny wytrysk nie jest manipulacja. Bo niby dodajesz werbalnie ale też chyba wiadomo jaki plaskacz dla faceta to taki tekst. Podejrzewam prowokacje.

                                                    A ta ewentualna partnerka to już level hard prowokacji i unieważnienia
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 11:40

                                                    >
                                                    > Fanatyczna lewicowość to cecha? 🤔
                                                    > Miałaś mi udowodnić dlaczego mam durne poglądy, czemu z logiką kiepsko, matmy
                                                    > nie umiem. Nie zrobiłaś tego za to wrzuciłaś jakąś charakterystykę postaci, 😆
                                                    > słabą bo bez przykładów na te logikę.
                                                    >
                                                    > Mam też wątpliwości czy ten przedwczesny wytrysk nie jest manipulacja. Bo niby
                                                    > dodajesz werbalnie ale też chyba wiadomo jaki plaskacz dla faceta to taki tekst
                                                    > . Podejrzewam prowokacje.
                                                    >
                                                    > A ta ewentualna partnerka to już level hard prowokacji i unieważnienia


                                                    Napisałaś nie ta liga, potem to i zgubiła Cię pycha, pewnie też brak wiedzy psychologicznej bo a propos porywczosci byłaś pewna że mnie szturchniesz i wyzwolisz ze mnie wszystko co najgorsze, a wtedy się unieważnia moje poglądy i oskarżenia wobec Ciebie. A ponieważ ja wreszcie jestem w jakimś sensownym stanie umiałem się powstrzymać, wziąć Cię trochę na przeczekanie, gdzieś uszczypnąć i załatwiłem Twoją bronią- to ja wyzwoliłem z Ciebie kiepskie rzeczy.

                                                    Masz mnie za posranego niepanujacego nad sobą wariata, a to nie do końca prawda. W lepszych stanach manipulacje mam poziom wyższe niestety.

                                                    Ktoś ostatnio powiedział że jestem jak AI. Nie wiedziałaś tego i nie przewidziałaś jak Twoja prowokacja może się obrócić

                                                    Jestem kimś gorszym niż tylko krzykaczem i pieniaczem, to bardziej skomplikowane

                                                    W sporach raczej jestem zawodnikiem ciężkim i trudnym zwłaszcza jak ktoś nie zna techniki. Nauka- psychologia, wiązka b.
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 12:39
                                                    Odpowiem na ten wielomiejscowy slowotok zbiorczo. Jedynie go przeskanowalam, bo jest tak nudny, alogiczny, pelen egocentryzmu i blednego przekonania o wlasnym sprycie, ze czytanie tego jest jak orka na ugorze. Jakbym brnela przez Derride, a ja lubie Wittgensteina.

                                                    Mozesz sobie deklarowac, co Ci sie zywnie podba na swoj temat, w tym rzekomy geniusz manipulacyjny oraz intelektualny, hiperspryt itd. Ja wiem, co widze, i mam narastajace wrazenie, ze Ta mogla sie jednak nie pomylic. Moje zaufanie do prawdziwosci Twojej narracji zaczelo sie lekko chwiac w momencie wpisow w dniu slubu, w trakcie podrozy poslubnej chwialo sie juz mocno, a teraz te dziwaczne zbiegi okolicznosci, akurat obustronna mastektomia u partnerki, jak trzeba dramatycznie podeprzec rzekoma koniecznosc finansowania jedynek przez NFZ... Moj nos mi mowi: sciema. I przy tym pozostane, przykro mi. Nikt nie spedza czasu z obcymi randomami w sieci, kiedy sie wlasnie hajtnal z, jak twierdzi, madra, wyrozumiala, dojrzala i wspaniala kobieta. Po prostu te randomy powinny byc mniej ciekawe i przegrac minimum w czasie podrozy poslubnej. Dlatego na dzien dzisiejszy powatpiewam praktycznie we wszystko, co o sobie piszesz.

                                                    Jest mi totalnie ganz egal, co myslisz nt moich intencji, szczegolnie, ze zwiazku z prawda zadnego to nie posiada. Gdybys byl kims dla mnie waznym, byloby odrotnie, ale tak: I am whatever you say. Lubie rozmowcow precyzyjnych, potrafiacych jasno sformulowac mysl, cos mi dac, tzn. czyms mnie zaskoczyc intelektualnie zamiast powtarzac propagandowe banaly, no i z elementarna wiedza o swiecie (nie mam czasu ani ochoty prostowac rzeczy na pozimie tej Holandii). Nie spelniasz tych warunkow, wiec nie bede dalej wchodzila w polemiki. To najszczersze, co moge napisac. Zycze Ci powodzenia, jak kazdemu, ale nie zamierzam udawac, ze traktuje Cie 1:1 w kontekscie tego, co o sobie piszesz. Masz tez za duzo cech, ktorych zwyczajnie w ludziach nie lubie, choc bywasz sympatyczny, jak chcesz. Ale dla mnie jednak thank you, but no, thank you :)

                                                    Good luck, niemniej!



                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 14:02
                                                    Wyprostujmy elementarne bzdury

                                                    Nie ma takiego kraju jak Holandia 😆
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 21:25
                                                    wilczamia napisała:

                                                    >
                                                    >Poniewaz jestes pierdolniety i nie umiesz czytac

                                                    Jednego nie wiesz, może dlatego że psychologia nie nauka- pierdolniety nie znaczy że nie sprytny, często wprost przeciwnie 😆

                                                    Wszystko co zrobilem to czysty schemat który dawno psychologia rozgryzła
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 22:02
                                                    Wszystko co zrobilem to czysty schemat który dawno psychologia rozgryzła


                                                    tak, tak, Napoleonie :D
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 10:18
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Wszystko co zrobilem to czysty schemat który dawno psychologia rozgryzła
                                                    >

                                                    >
                                                    > tak, tak, Napoleonie :D

                                                    Powiesz dlaczego akurat Napoleona wybrałaś?😆
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:25
                                                    Mysle, ze jedynie psychopata utozsamia wspolczucie z poczuciem wyzszosci. Poczucie wyzszosci moze dotyczyc ewentualnie osiagniec jak ktos jest idiota. Jesli ktos zlamie noge, wspolczuje mu bolu i innych komplikacji, to znaczy, ze potrafie sobie wyobrazic te nieprzyjemnosci, uznaje jego cierpienie i zycze mu, zeby jak najszybciej sie skonczylo. To nie znaczy, ze mam poczucie wyzszosc w stosunku do niego ze wzgledu na wlasna cala noge. Absurd.

                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:30
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Mysle, ze jedynie psychopata utozsamia wspolczucie z poczuciem wyzszosci. Poczu
                                                    > cie wyzszosci moze dotyczyc ewentualnie osiagniec jak ktos jest idiota. Jesli k
                                                    > tos zlamie noge, wspolczuje mu bolu i innych komplikacji, to znaczy, ze potrafi
                                                    > e sobie wyobrazic te nieprzyjemnosci, uznaje jego cierpienie i zycze mu, zeby j
                                                    > ak najszybciej sie skonczylo. To nie znaczy, ze mam poczucie wyzszosc w stosunk
                                                    > u do niego ze wzgledu na wlasna cala noge. Absurd.
                                                    >

                                                    Bang bang bang

                                                    Może Yada Ci na tym co się stało wyjaśni że jednak psychologia to nauka i wszystko tu dało się przewidzieć a dałaś mi dokładnie to na co czekałem
                                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:36
                                                    Mylisz empatię ze współczuciem. Bliskie są ale to nie to samo


                                                    Juz Ty lepiej sie za znaczenia slow nie zabieraj. Empatia to zdolnosc do wspolczucia.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 10:13
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Mylisz empatię ze współczuciem. Bliskie są ale to nie to samo
                                                    >

                                                    >
                                                    > Juz Ty lepiej sie za znaczenia slow nie zabieraj. Empatia to zdolnosc do
                                                    > wspolczucia.

                                                    Nie empatia to nie jest zdolność do współczucia.
                                                    Empatia to zdolność rozumienia czyjejś sytuacji, współodczuwania, zdolność postawienia się w czyjejś sytuacji.

                                                    Sprawdź sobie
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 20:31
                                                    Mylisz empatię ze współczuciem. Bliskie są ale to nie to samo
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 02.07.25, 10:30
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Mysle, ze jedynie psychopata utozsamia wspolczucie z poczuciem wyzszosci.

                                                    Ale to był pocisk, dumnaś?😆

                                                    No prawdziwe forum psychologia, ja tu diagnozę za diagnozą dostaję 😆

                                                    Wypunktuję Ci trochę tego jak wczoraj dyskredytowalas każdą osobę bo to naprawdę było niskie i mogło być dla niektórych bolesne

                                                    Ode mnie się zaczęło, od zawodnika nie tej ligi. Myślałaś że jak mi walniesz szpitalem to się zacznę kiwać. Nie pomogło, więc pierdolniety poleciał. Potem cofnelas się o pół kroku że nie tak strasznie ze mną, zeby inni pomyśleli, że jesteś trzeźwa w osadzie i opanowana

                                                    Nie przewidziałaś że bywam różny i to co mnie położyło wczoraj nie polozy dzisiaj. Psychologia i psychiatria. Tam jest moja diagnoza nie jestem psychopatą. Nie zawsze będę kiwający się tak samo jak nie zawsze będę Napoleonem 😆
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:00
                                                    Coś ci się koktajl robi. Nie ma nic poza efektami funkcjonowania.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:12
                                                    Pogubiłem się 😆

                                                    Do Wilczamii czy do mnie i czy koktajl z wiązki b czy z płci i orientacji?
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:20
                                                    To czym wilczarnia chce błysnąć, zupełnie mnie nie to, czasem się błyśnie tym co wstyd.
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:27
                                                    A ty w tym roztkliwianiu się nad -etykietką- bordera wejdziesz na żer megalodonowi.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:31
                                                    Roztkliwiam się nad etykietką?

                                                    Kurde, sorry, może to źle ujmuje no bo to właśnie parszywie... Dobra, nie tłumaczę się
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:47
                                                    Sie nie tłumacz. Po co jeszcze okręcać. Ale jak ci na to weszło, to to przrób z kim innym, bo nie zmianę etykietki na forum się gra.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:48
                                                    Dlatego stop, nic już, dzięki że powiedziałaś
                                                  • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:50
                                                    No.
                                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 15:29
                                                    No co zrobisz? Można tylko gadać żeby wyjaśnić złożoność tego

                                                    Ja chętnie. 😆 Po pierwsze straaaaaasznie mi się nudzi., bo jestem przykuty do wyra. Po drugie chyba dzisiaj jestem w stanie gadać a nie krzyczeć bo albo jestem śpiący albo bardziej normalny. Po trzecie złożoność tematu rozumiem.
                                      • yadaxad Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 10:55
                                        Jest reszta, przynajmniej u większości, bo inaczej nie byłoby co 'leczyć', ani nie istniałaby resocjalizacja. Jest skala -sukcesu-, aż po 100% beznadziei.
                                        • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 10:56
                                          O, reszta. Dokładnie, reszta
                          • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 14:15
                            Przykro mi, ze masz doswiadczenia, ktore doprowadzily Ci do wniosku, ze romantyzm to falsz, ale ja w ogole nie pisze o fazie zalotow.

                            Pisze o tym, co sie robi po 20 latach zwiazku.
                            • ta Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 15:08
                              wilczamia napisała:

                              > Przykro mi, ze masz doswiadczenia, ktore doprowadzily Ci do wniosku, ze romanty
                              > zm to falsz, ale ja w ogole nie pisze o fazie zalotow.
                              >


                              Przykro mi, że tak wąsko widzisz :)
                              Nie, nie mam osobistych przykrych doświadczeń.
                              Pewnie dlatego się ustrzegłam, choć mi groziły, źe nauczyłam się z pomocą mądrych ludzi szybko dostrzegać
                              czerwone flagi. Intuicja i przekazana mi wiedza nie zawodzi.

                              > Pisze o tym, co sie robi po 20 latach zwiazku.

                              Napisz więc, jak wygląda „romantyczny związek” ( w twoim rozumieniu) po 20 latach.
                              Podejrzewam, że tak samo jak związek nieromantyczny ( w moim rozumieniu)
                              po prostu dwojga kochających się i szanujących ludzi :)
                              • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 00:27
                                Emocjonalnie opowiedzialas sie przeciw romantycznym gestom, co oznacza zaangazowanie, a to nie bierze sie z powietrza. Jesli piszesz o jakims przeplataniu sie romantyzmu i zachowan toksycznych, tym wiekszy jest to dla mnie kosmos, nieznany w moim otoczeniu. Raczej niezbyt powszechny, mysle.

                                Romantyczne gesty sa raczej jasne dla wszystkich. Popularne i moze oczywiste, ale oddajace idee pewnego ekstra wysilku, zeby mu/jej bylo milo, rozbawic go/ja, czul(a) sie kochany/-a: kolacja przy swiecach, sniadanie do lozka, kwiaty bez okazji, zabawny transparent na lotnisku wyrazajacy milosc, zaplanowanie fajnego weekendu, czeste randki itd. Cos, co niesie damsko-meska energie. Uwodzenie sie, tak jakby druga strona nie byla gwarantowana.

                                Mam silny opor przed sprzedawaniem publicznie takich faktow z mojego zycia, wlasnie dlatego, ze nie sa ostentacyjne, tylko bardzo osobiste. Bylaby w tym jakas obscena, mniej wiecej tak jakbym zaczela publicznie opisywac swoje zycie erotyczne. A do cudzych doswiadczen mam ograniczony dostep, dlatego osobistych, bardziej spektakularnych przykladow nie bedzie, za to opowiem ogolnie.

                                Dla mnie ten basen to jest oczywistosc, czesciowo been there, done that - zreszta warunek sine qua non tzw. prawdziwej milosci. Ale to jest wlasnie milosc i szacunek. Romantycznosc to pewna energia ekstra, damsko-meska, ta, ktora byla na poczatku, cos, co kaze Ci zrobic dodatkowy krok, zeby pokazac, ze jestes zakochana. Wysilek wlozony w romantyczna niespodzianke, jakies przeskoczenie siebie, swoich ograniczen, gesty publicznie, ktorych nikt nie widzi.
                                • ta Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 01:40
                                  Opisujesz najnormalniejsze zachowania ludzi dojrzałych, którzy się kochają, lubią, przyjaźnią i szanują, dbających o siebie nawzajem, sprawiających sobie miłe niespodzianki, które dają przyjemność obojgu itp itd m.inn. jak opisujesz powyżej. Tak, wyglądają od wewnątrz wszystkie dobre związki, w których jest miłość.

                                  Dlaczego nazywasz to, co dzieje się w dobranych, kochających się parach na codzień miłością romantyczną doprawdy nie wiem. Chyba te świece przy kolacji są jakąś wskazówką ;), tak, ani chybi świece!
                                  ( bo ja np nie lubię jadać w półmroku, wobec czego moje związki były, jak podejrzewałam, nieromantyczne :) )

                                  Nie wypowiedziałam się emocjonalnie, nie czytasz mnie i nie rozumiesz.
                                  Trudno, zdarza się, nie będę przeżywać.


                                  • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 02:11
                                    Cos jest z Toba nie tak emocjonalnie. Podejrzenie jakoby awersja do polmroku czy wosku miala prowadzic do nieromantycznosci w mojej ocenie jest tak absurdalne, ze mozna je zinterpretowac tylko jako szukanie sporu 😀 przeciez to przyklady, nie zamknieta obowiazkowa lista do odhaczenia…

                                    Nazywam to romantycznoscia, bo polszczyzna to moj jezyk ojczysty.

                                    I nie uzywaj wielkich kwantyfikatorow. Zdradzaja niepewnosc racji 🙂 Bardzo nie masz racji jakoby wszystkie kochajace sie i dbajace o siebie pary zachowywaly sie tak samo. Bardzo czesto z czasem idzie to wlasnie w taka czula przyjazn typu basen, takie caritas. Czesciej niz rzadziej. Rzadko komu po latach oczy blyszcza tak do siebie, ze ludzie komentuja: zazdroszcze wam.

                                    I dlatego te wszystkie „romantyczne” baju baju uważam za nie tylko nieprzystające do świata tu i teraz, ale wysoce szkodliwe. To są wielkie, czerwone flagi, ale cóż, w fazie uwodzenia widać tylko to, że pięknie na wietrze łopocą…

                                    Owszem, dostalas tu spazmow, jest to hiperprzesadzone 😀

                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 09:10
                                    Jak najbardziej powyłaziły emocje. Te które wypierasz bo się boisz stracić kontrolę
                                  • brightsun Re: Obowiązki- nuda 29.06.25, 09:15
                                    Nawet bardzo to emocjonalne jak z jakiegoś powodu uwazasz że skoro sama się odarlas z takich rzeczy, okopałaś red flagowym alertem anty wiązka b, to musisz odrzec innych i nie mogą gestów sobie nazywać romantycznością i ją rozumieć dokładnie jak Ty

                                    Jeszcze przestrzegasz jakie to zagrożenie, no halo, emocja na emocji a raczej wypieranie emocji przez próbę mega racjonalizacji 🤦‍♂️
              • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 18:18
                ta napisala
                >
                > Masz chyba romantyczne wyobrażenie o miłości „ prawdziwej” - to ta co nigdy
                > nie wygasa
                ?
                > Rozprawiłam się z romantyzmem dość wcześnie i dobrze mi to posłużyło.

                Chodziłoby raczej o taką miłość, która nie wygasa po dogłębnym poznaniu się, swoich wad i słabych stron i w dodatku we wspólnym mieszkaniu, w prozie życia.
    • eagle.eagle Re: Obowiązki- nuda 25.06.25, 19:23
      Przekazać komuś innego, podzielić się obowiązkami, część uznać za niekonieczne i je zlikwidować.

      • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 11:18
        eagle.eagle napisała:

        > Przekazać komuś innego, podzielić się obowiązkami, część uznać za niekonieczne
        > i je zlikwidować.
        >
        Nie mam komu przekazywać, jestem jedynaczką, chyba że opiekunkom, za pieniądze, co robię.
        • eagle.eagle Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 11:23
          Jak najbardziej wyceń pracę którą wykonujesz dla rodziców, przecież oni mają swoje pieniądze mogą je przeznaczyć na siebie i swoje potrzeby, np obiady z cateringu, panią do sprzątania raz w tyg - i wiem że oni będą chcieli, ale jak ty przestaniesz to robić to nie będą mieli wyboru.
        • brightsun Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 16:41
          Ale córki masz
          • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 17:53
            brightsun napisał(a):

            > Ale córki masz

            Jedna córka mieszka za granicą, owszem pomaga rada, a druga jest niepełnosprawna, pomaga w domu, ale ma swoje ograniczenia.
            • brightsun Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 18:01
              Przepraszam, o tym nie wiedziałem. Bardzo Cię przepraszam
    • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 25.06.25, 19:47
      Chyba w złą godzinę napisałam :( Dzisiaj dopadły mnie silne zawroty głowy, widać organizm zastrajmowal. Odpoczywam i nic nie robię. Juz lepiej mieć obowiązki po przeplatane tylko odpoczynkiem. Przynajmniej jest satysfakcja, jak zrobi się coś dobrego.
    • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 13:13
      Chodzi mi też o to, że od dwóch lat nie miałam urlopu od obowiązków, nawet kilku dni i trudno mi to zorganizować.
      Stąd też to wypalenie. Chociaż powinnam być zadowolona, bo są opiekunki, ale jest tyle wizyt lekarskich i badan dla 4 osób plus załatwianie świadczeń, że się nie wyrabiam. Ale chyba już widać światełko w tunelu.
      • brightsun Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 16:41
        Jezu mona, tyle badań dla 4 osób?

        Że dla starszych to ok,ale co Wy etatowo okupujecie przychodnie?

        Coś mi się zdaje że wpadasz znowu w przybieranie sobie, w cholere badań, żarcie tylko niskokaloryczne, pkt wyjścia do tego wątku dlugasnego gdzie wszyscy Ci mówili że się zasłaniasz obowiązkami
        • brightsun Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 16:48
          Sorry pomadrze się trochę przekieruję na kogoś nie siebie i może dzięki temu jakoś ze sobą wytrzymam
        • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 18:01
          Corka i ja zaniedbaliśmy swoje wizyty lekarskie i badania przez ostatni rok. Córka jest niepełnosprawna, ma kilka poważnych chorób plus teraz terapia raz w tygodniu i spotkania z asystentem osoby niepełnosprawnej też raz w tygodniu. Ja też mam swoją jedna poważna chorobę, poza tym badania kontrolne. Więc uzbierało się tego. A rodzicom chce załatwić stopien niepelnosprawnosci i świadczenie wspierające, to też gromadzenie dokumentacji lekarskich i moja głupota, że nie załatwiłam tego wcześniej. Nie mówiąc o kocie, z którym trzeba pójść do weterynarza :)
          • brightsun Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 18:05
            Jeszcze raz przepraszam, odpierdala mi i... Nieważne, po prostu przepraszam
          • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 18:05
            Ale już wychodzę na prostą. Dobrze, że są telekonsultacje, bo przy dwojgu rodzicach, których trzeba by bylo wozić na wózku do lekarzy za kazdym razem to bym nie wyrobiła.
    • c2h3oh Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 20:57
      Cześć, na obowiązki podobno najlepsze jest podgonić je i cieszyć się spełnieniem i wolnym czasem?
      • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 21:22
        Rozwiązanie wydaje się dobre :)
        Tylko, że ja już jestem wypalona. I że po zrobieniu jednych obowiązków pojawiają się kolejne, więc trudno cieszyć się wolnym czasem.
        • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 21:36
          Przyjrzyj sie tym obowiazkom troche krytycznie... Cos mi mowi, ze Ty lubisz miec wszystko pod kontrola i na blysk. Moze trzeba troche zluzowac. Musisz miec cos, co ci sprawia przyjemnosc. Co Ci sprawialo, jak bylas mala. Moze cos tworczego, plastycznego albo zwiaznego z muzyka? Wspominalas o sporcie, moze trzeba sie zabrac za jakakolwiek aktywnosc fizyczna. Mysle, ze powinnas koniecznie znajdowac na to czas, jak to juz zidentyfikujesz, chociaz pol h co drugi dzien. Nie mozna zyc bez przyjemnosci, to jest niezdrowe.
          • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 21:50
            Przyjemnosc sprawiało mi czytanie poradników psychologicznych. Ostatnio jakoś nie mam na to ochoty, nie wiem czy to depresyjnie, czy czas przerzucić się np. na biografie i dobra literaturę.
            • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 22:04
              Mysle, ze moze powinnas poszukac glebiej na osi czasu :)

              Biografie i klasyka literatury <- kciuk w gore! Kupilam sobie to, ale dopiero zaczelam, bo mialam czas dopiero po 2 w nocy :D Musze tez koniecznie u rodzicow odkopac to, kiedys mi sie bardzo podobalo. 20 lat temu znaczy ;)
              • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 22:48
                Przyjemnej lektury :)
                • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 23:09
                  Dzieki :) Jesli masz ochote na cos psychologicznego nieporadnikowego, to jest bardzo ciekawe: www.empik.com/prawy-umysl-dlaczego-dobrych-ludzi-dzieli-religia-i-polityka-haidt-jonathan,p1509206294,ksiazka-p
                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 23:16
                    Dzięki.
          • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 21:59
            Muzyki też lubię słuchać i podcastów, ale te głównie przed snem.
            I spotkać się ze znajomymi, pogadac :)
      • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 21:35
        Powinnam umieć zaplanować sobie na dany dzień taka liczbę obowiązków, żeby zdążyć jje spokojnie wykonać. Ale ja wpisuję sobie tyle w notatnik, że pawie zawsze coś muszę przekładać na kolejny dzień. I wtedy trudno o spełnienie. Wolny czas sobie po trochu daje pomiedzy obowiązkami.
        • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 21:39
          Nie, powinnas miec wpisane wylacznie to, co pilne i konieczne, jesli jestes zmeczona. Spokojnie mozna przestac prasowac, gotowac i zmniejszyc zakres sprzatania.

        • c2h3oh Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 21:58
          Podobno jak ktoś zakłada terminarz to już po nim. Chyba, że ma asystenta. Może czas kogoś poszukać?
          Warto też najpierw robić te najmniej przyjemne rzeczy, wtedy każda następna jest przyjemniejsza ;)
          • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 22:05
            :)

            Ja zawsze zaczynam od najprzyjemniejszej, na wypadek, gdybym miala nie dozyc do kolacji :D
          • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 22:06
            No nie, bez terminarza to bym zginęła, są terminy wizyt lekarskich, terminy płatności rachunków, terminy terapii corki. Poza tym jak mam coś wpisane w terminarz to łatwiej mi się tego trzymać i satysfakcja jest, jak się odhacza wykonane zadanie.
            • c2h3oh Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 22:12
              Faktycznie tak mają ci, którzy uwikłali się w rodzinę.
              Nie wiem jak można tak powiedzmy skomplikować sobie życie z własnej woli.
              Pozostaje więc chyba tylko starać się unosić jakoś z prądem i lepiej nie oczekiwać zbyt wiele :/
              • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 22:17
                c2h3oh napisał:

                > Pozostaje więc chyba tylko starać się unosić jakoś z prądem i lepiej nie oczeki
                > wać zbyt wiele :/

                Wygląda na to, że tak :)
            • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 23:01
              Wszystkie spotkania z innymi ludzmi (lekarze, fryzjerzy, hydraulicy....) jak najbardziej tak, ale co do tych platnosci... Ja tez kiedys robilam tak, jak Ty. Wydawalo mi sie, ze jak sie wszystko spisze, robi sie wiecej. I faktycznie jest milo popatrzec na poskreslana liste "to do". Ale z czasem doszlam do wniosku, ze stres jest wiekszy niz przyjemnosc - po pierwsze z powodu tego, co spadalo na drugi dzien. Po drugie to generalnie bylo jakies przytlaczajace, dzien za dniem wieloelementowych list i skreslen...

              Juz tak nie robie. Platnosci od razu w momencie przyjscia faktury (lub z wyjsciem przelewu za x dni), stale zlecenia itd. Zadnych czynnosci porzadkowych w grafiku. Nie ma czystych ubran = pranie. Minimum ciuchow wymagajacych prasowania, duzo surowego zarcia, odrzucenie religii obiadu itd. Tryb upraszczanie chcialam tu zareklamowac ;)
          • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 22:10
            c2h3oh napisał:

            > Warto też najpierw robić te najmniej przyjemne rzeczy, wtedy każda następna jes
            > t przyjemniejsza ;)

            To trzeba mieć naprawdę silna wolę.

            Jest też metoda, żeby policzyć do 5 i po prostu wziąć się za robotę, czy się chce czy nie :)
            • c2h3oh Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 23:01
              Nawyk jest drugą naturą człowieka.
              Działa to u mnie w ten sposób, że jak odkładam nieprzyjemne obowiązki na później to siedzą mi gdzieś na progu świadomości i psują dzień.
              Jak zrobię je od razu to od razu mam nagrodę - ulgę czyli przyjemność.
              To mi daje silny impuls, żeby kolejne też zrobić jak najszybciej.
              W efekcie mam wygodny nawyk działający w automacie, który nie wymaga praktycznie żadnej woli.
              • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 23:09
                Tak, tylko jest kwestia wyrobienia sobie takich nawyków - jak to zrobić?
                Czytam właśnie o tym książkę 'Atomowe nawyki".
                • c2h3oh Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 23:47
                  Dobre nawyki łatwo buduje przyjemność. Od biedy może nią być ulga.
                  Trzeba tylko ją dostrzec i wzmocnić jej odczuwanie.
                  Przynajmniej tak to u mnie działa.
                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 10:57
                    c2h3oh napisał:

                    > Dobre nawyki łatwo buduje przyjemność. Od biedy może nią być ulga.
                    > Trzeba tylko ją dostrzec i wzmocnić jej odczuwanie.
                    > Przynajmniej tak to u mnie działa.

                    W tej książce o wyrabianiu nawyków też jest napisane, że ostatnim etapem powinna być przyjemnosc/nagroda. Wtedy nawyk się utrwali.
                • c2h3oh Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 09:25
                  Tak mi się tylko przypomniało, za klasykiem:

                  siejesz myśl - zbierasz czyn
                  siejesz czyn - zbierasz działanie
                  siejesz działanie - zbierasz nawyk

                  i teraz jest już z górki:

                  siejesz nawyk - zbierasz charakter
                  siejesz charakter - zbierasz los
            • eagle.eagle Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 23:04
              Ja mam tak że jak zaczynam coś robić w domu to się na koniec okazuje że roboty jest nie do przerobienia i wtedy się denerwuję że nie mam jak tego wszystkiego zrobić i już wolę nic nie robić - wychodzi na to samo ale przynajmniej nie jestem sfrustrowana.
              • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 23:11
                Ja w sumie też odkładam, ale w końcu trzeba zamieść, umyć, posprzątać itp.
                • eagle.eagle Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 03:34
                  Mam ten komfort że robię to wtedy kiedy mam na to czas i ochotę.
                  A najszybciej zaczynam sprzątać godzinę przed przyjściem mojego partnera ;)
                  • afq Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 06:12
                    eagle.eagle napisała:

                    > A najszybciej zaczynam sprzątać godzinę przed przyjściem mojego partnera ;)

                    :-D ...i to jest metoda :-D
                    i pewnie nawet sie sprząta z radością :-D

                    a tak poważniej - chodzi o poczucie sensu zapewne...
                    • eagle.eagle Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 07:26
                      Mi poprostu bałagan nie przeszkadza na tyle aby być priorytetem przed np odpoczynkiem, ale ... Ale od jakiegoś czasu marzę o totalnym minimalizmie, oprócz sukienek oczywiście ;) , ale wszystko inne całkowicie precz. Tylko jak się pozbyć przydasi ? Maści, kremów, gadżetów, i różnych innych rzeczy których jak nie mam na widoku to całkowicie o nich zapomnę.
                      Ale powoli, bardzo powoli uda się i to ;)
                      • c2h3oh Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 09:34
                        Miałem chyba podobnie.
                        Jedynie czysta, prosta droga pomiędzy biurkiem, lodówką, łazienką i sypialnią prowadzi do zadowolenia :))
                      • afq Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 10:20
                        eagle.eagle napisała:

                        > Mi poprostu bałagan nie przeszkadza na tyle aby być priorytetem przed np odpoczynkiem,

                        [kciuk]
                  • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 10:59
                    eagle.eagle napisała:

                    > Mam ten komfort że robię to wtedy kiedy mam na to czas i ochotę.
                    > A najszybciej zaczynam sprzątać godzinę przed przyjściem mojego partnera ;)

                    To tak jak ja przed przyjsciem gości :)
                    • eagle.eagle Re: Obowiązki- nuda 28.06.25, 11:32
                      No dokładnie, tylko że ja poszłam krok dalej. Nie przyjmuję gości. Mój partner to jedyny "obcy" człowiek który może mnie odwiedzić, zawsze nawet bez zapowiedzi, tak jak dzisiaj rano przyniósł mi kawę;)
    • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 27.06.25, 21:24
      Dzisiaj sobie odpuściłam, ale mam poczucie winy. I ten akurat obowiązek będzie musiał być spełniony koniecznie w przyszłym tygodniu.
      • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:50
        Obowiązek spełniony, ale z niego wyniknęły dwa inne i jak tu się nie cieszyć ;(
        • brightsun Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 17:54
          Ciesz się, możesz coś robić, nie leżysz jak kłoda

          Krótko- pocieszam Cię beznadziejną metodą inni mają gorzej 😆
          • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 30.06.25, 20:42
            brightsun napisał(a):

            > Ciesz się, możesz coś robić, nie leżysz jak kłoda

            W sumie tak, warto mieć co robić. Z tym, że wolalabym, żeby mój samochód przeszedł to badanie techniczne i zebym znów nie musiała szukać mechanika i pakować kasę w ten samochód. Ale cóż, życie, jak ma się leciwe auto.
            >
            > Krótko- pocieszam Cię beznadziejną metodą inni mają gorzej 😆

            :D
            • eagle.eagle Re: Obowiązki- nuda 01.07.25, 08:29
              Bardzo miło wspominać wszelkie pobyty w szpitalu, leżenie, nic nie robienie ... ;)

              Najlepiej mieć jednego mechanika, u mnie przeważnie przy wymianie opon wychodzą jakieś usterki i na szczęście na miejscu wszystko robią. Więc ostatnio co pół roku 2 tys idzie ... Samochód stary więc nic dziwnego.

              Nie lubię mieć wolnego czasu, wtedy zaczynam mieć wyrzuty sumienia że nie sprzątam... Niech wraca mój partner, wtedy mam idealne wytłumaczenie dlaczego nic nie robię;)
    • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 03.07.25, 09:51
      Idzie na tysiaka, jak w zlotej erze tego forum :D
      • hrasier_2 Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 07:25
        wilczamia napisała:

        > Idzie na tysiaka, jak w zlotej erze tego forum :D
        Czy bicie rekordu komuś poprawiło życie i zmieniło ustawienia? Czy tylko potrzeba wygadania się i narzucenia swojej racji. Nic się tu nie zmienia od lat, ludzie żyją swoimi problemami. Rodzą się, umierają, kochają się ,rozwodzą. Normalne ludzkie życie, szare bure i kolorowe czasami. Choć teraz najlepsza pora, na zmiany.
        • wilczamia Re: Obowiązki- nuda 06.07.25, 13:17
          Czy bicie rekordu komuś poprawiło życie i zmieniło ustawienia? Czy tylko potrzeba wygadania się i narzucenia swojej racji. Nic się tu nie zmienia od lat, ludzie żyją swoimi problemami. Rodzą się, umierają, kochają się ,rozwodzą. Normalne ludzkie życie, szare bure i kolorowe czasami. Choć teraz najlepsza pora, na zmiany.

          Alez jak nie poprawilo, jak nie poprawilo? :D Jest okazaja do werbalnego ejaculatio praecox, jest okazja, zeby niedoszli terapeuci pobawili sie w stawianie quasinaukowych diagnoz :D

          Ale nie gadaj, Bogus, ze jakbys mial czarodziejska rozdzke i mogl ten nieinteligentny, niemyslacy, przekonany o swojej zajebistosci peleton ludzkosci wymienic na tamta awangarde, z czasow, kiedy zaczal sie twoj konflikt z jedna forumowiczka, to bys tego nie uczynil. Ja mysle, ze kazdy, kto ma wszystkie klepki, tak by zrobil ;)
    • brightsun Re: Obowiązki- nuda 14.07.25, 17:49
      Jakąś taką nagłą potrzebę poczułem domknięcia tego wątku słuchając pewnego kawalka. Tak mi się skojarzyło, że uzgodniliśmy:

      youtu.be/3rSfE43nEl4?si=25hxzOUfOLPrX4xr😆😅😁
    • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 09.08.25, 08:58
      Zrobiłam sobie test na ADHD, bo corka zasugerowała, że mogę mieć to zaburzenie. Wyszedł wysoki wskaźnik. Oczywiście dobrze byłoby potwierdzić u psychologa.
      Stąd może wynikać to moje znudzenie rutynowymi obowiązkami, jak przeczytałam. I tez inne problemy, z samodyscyplina i ptokrsstynacja.
      • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 09.08.25, 10:47
        *prokrastynacją
    • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 18.08.25, 18:50
      Od początku muszę przeczytać ten wątek. Teraz nie nuda, ale zalew obowiązków po powrocie, nie wyrabiam się.
      Jedyne co dobrego to, że uwzględniam tez teraz swoje potrzeby, tylko to jeszcze więcej spraw do załatwienia. I.musze nadać wyższy priorytet potrzebom córki. I obawiam sie, ze zaniedbam rodzicow.
      A najważniejsze to przypomnieć sobie, ze One day at a time. Jak to było po polsku - Jutro tez jest dzień?
      • mona.blue Re: Obowiązki- nuda 18.08.25, 20:34
        Wątek głównie nie na temat.:) Ale trochę cennych rad też.

        Na razie wniosek - ustalać sobie priorytety i działać zgodnie z nimi. Wtedy mniej ważne rzeczy mogą spaść na kolejne dni. I ustalić sobie godzinę zakończenia pracy, jak dotąd nie udaje się :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka