żółw – lenistwo; dwa walczące smoki – gniew; smok pożerający jaszczurkę – obżarstwo; smok – chciwość; dwie małpy – nieczystość; wąż – zazdrość; paw – pycha.
żółw – lenistwo; dwa walczące smoki – gniew; smok pożerający jaszczurkę – obżarstwo; smok – chciwość; dwie małpy – nieczystość; wąż – zazdrość; paw – pycha.
Jestem inna niż wszyscy - Może być już tylko gorzej Do kiedy jecie sałatki ze świąt? - Dziwne pieczenie ust Leki na całe zło - Wracają Święta czy da się powstrzymać przed obżarstwem? - 5 milionów ton
Pani jest się wygodnie obżerać i nic z tym nie robić? Pan zarabia i robi zakupy? Pam idzie do sklepu, kupuje zdrowe, podstawowe produkty, żadnego cukru, ciasteczek, chipsików, pani się nie podoba? niech ruszy dup. do pracy i zarobi na swój zgon. Obżarstwo jest taką samą chorobą jak alkoholizm
Na forum to od lania bezpieczniki by zaraz poszły. Nie ma czego się obawiać. Raczej na obżarstwo typowałbym i niemożliwość doczołgania się do kompa. Bo kalorie trzymają za nogi i nie chcą puścić, tylko szepcą z cicha: -No zjedz jeszcze co dobrego, no zjedz...
Na stole świątecznym stoi kilka rodzajów ciast i ciasteczek, a gospodarze wywierają na was presję żeby wszystkiego spróbować. Czy potraficie się oprzeć takiej presji czy jednak dla świętego spokoju oraz żeby sie sìe zmarnowało zjadacie wszystko, a potem cierpicie?
Belzebup to dosłownie pan much i komarów (popularnie: władca much) – semickie imię demona, wodza demonów. Pojawia się ono po raz pierwszy w Ewangelii Łukasza. Uważany jest za jednego z najwyższych rangą demonów w tradycji chrześcijańskiej i okultyzmie. Często utożsamiany z obżarstwem, pychą oraz
się, - na świecie nie ma chyba ani jednego przypadku skazanego na więzienie za popełnienie cięzkiego przestępstwa w wyniku obżarstwa
Środa była czasem kiedy kończono zabawy. Bawiono się jeszcze, ale bez obżarstwa, bawiono się – lecz były to już ostatnie chwile. W miastach czeladź cechowa przebierała się za dziadów czy Cyganów, oraz niedźwiedzia wchodząc do domów, do pomieszczeń – gdzie za różne pokazy i figle dostawali drobną
prowiantu i napojów. Po czymś takim zabierano biedaka jadać szukać kolejnej ofiary... Kuligi takie zaczynały się w przedostatnim dniu karnawału, o tym, że było to li tylko obżarstwo i opilstwo – wspominać nie trzeba. Według Kitowicza najsławniejsze odbywały się w województwie rawskim, gdzie znakomita
Kwestia kuchni jest kwestią smaku, ale to akurat jest dekadentyzm elit. Podstawą do tego jest idea słuszna zapanowania nad obżarstwem, ale to jest dekadenckie, a nie elitarne.