10.02.26, 00:42
www.youtube.com/shorts/GN9ggAcWgi0
a. Elitą nie zostaje się przez aspirowanie i naśladownictwo, tylko przez zdobycie władzy.

b. Każda elita ma swój własny smak, ale nie jest prawdą, że wszystko jest kwestią smaku. Owszem muzyka klasyczna jest wyżej niż muzyka popularna. To nie jest kwestia smaku. To jest kwestia wejścia na wyższe fale. Przy czym elity materialne mogą być snobami. Idea ze osoba z elity jest wszechstronnie rozwinięta i nie jest snobem jest przeceniana. Teoretycznie ideały szlachty były piękne, ale w praktyce rzeczywistość była inna.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 00:46
      Kwestia kuchni jest kwestią smaku, ale to akurat jest dekadentyzm elit. Podstawą do tego jest idea słuszna zapanowania nad obżarstwem, ale to jest dekadenckie, a nie elitarne.
      • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 00:48
        gdy wszystko sprowadzamy do smaku wchodzimy w dekadencję i utrzymanie statusu grupowego. Jednak nie o tylko smak w tym chodzi . Są obiektywne przesłanki dlaczego elity zajmują się tym a tym a nie czymś innym.
        • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 00:58
          Bycie elitą nie powinno być celem. Jak ktoś chce patrzeć na wszystko z góry z definicji nie widzi nieba. Rozwój polega na drodze do nieba. Możesz na tej drodze też stać się elitą materialną i władzy, ale może możesz kimś więcej? Jeśli tym pierwszym chcesz jako cel to zamykanie się w złotej klatce. W zasadzie tylko musisz i jest to gratyfikowane poczuciem lepszości. Ci ludzie są nieszczęślili, no ale lepiej płakać w mercedesie niż pekaesie.
          • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 01:05
            Smak jest narzędziem opresji klasowej ale myślę ze to jest bardziej perwersyjne. Nie chodzi tylko o kod do statusu.

            Biedak chce statusu towarzyskiego i bogatego stołu. Z tym kojarzy mu się elita. Elita władzy wie ile ją ten stół kosztuje i to jest o czymś innym. Będzie cię mamić tym stołem, pokazywać ze za krotke masz do niego nogi, bo ty tego bardzo chcesz. Oni chcą utrzymać władzę. Pan Darcy powiedział na balu " Każdy dzikus potrafi tańczyć", a do swojej siostry "Ciesz się wiec ze te nudne zajęcia są na mojej głowie, a nie twojej"
            • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 01:12
              Elita to nie tylko pierwiastek kobiecy. W zasadzie tworzy ją przede wszystkim pierwiastek męski. Lud chce kobiecego. DLatego nigdy nie zostanie zaakceptowany. o jest podstawowy powód
    • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 07:31
      Nie wydaje mi się zeby kiedykolwiek elity nosił loga firmowe. Byc może kiedys było bardziej wiadomo jakie to firmy, natomiast nie zamieniały się w słupy reklamowe.

      To jest mocno ludowe jak koszulki z nadrukami.

      Największe pieniądze zawsze robi się na biedakach i te firmy markowe przerzuciły na nią swoją produkcję , na tych którzy chcą aspirowac. Nie sądzę by elitarna firma modowa była najbogatrza. Jest bogata ale nie najbogatrza. O to w tym bardziej chodzi , a nie o to ze elity specjalnie zmieniają swoje kody .

      Nie wzięłeś pod uwagę podstawowej kwestii, ze kultura europejcka wyrosła z cywilizacji klasycznej a nie bizantyjskiej gdzie rzucamy luksusem po oczach. Kwestią jak to nazywasz smaku jest też zdolność milczenia, harmonii.
      • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 07:33
        I tu jest odpowiedz. Nie aspiruj do bycia elitą, tylko realizuj wartości cywilizacyjne. Kody są zawarte w religii. Kiedyś kultura ludowa miała bardzo ładną kulturę.
        • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 07:57
          to jest podstawowy powód dla ktorego nowe mieszczańskie elity oświecenia niszczyły religie w swoich rewolucjach, wtłaczając antykulturę resentymentu.
    • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 12:47
      Smak jest na osi tego czy coś jest brudne czy coś jest czyste.

      Pieniądze nigdy nie śmierdzą i elity robią bardzo brudne rzeczy zeby je zdobyć.

      Gdy jest wojna o siłę nikt się nie zajmuje czystością.

      Dbać należy o swoją czystość. A nie o to zeby się domyć dla akcpetacji. O swoją siłę.
      • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 13:00
        Zeby być elitą musisz być wolnym człowiekiem a nie aspirantem. Na swój sposób klasa robotnicza może być w temu bliższa niż mieszczańska wiecznie aspierująca. Elity nie lubią aspirantów. Jest jednak druga strona lustra. Ci którzy przez status rodzinny przynależą do rodziny i jedyne co mają to znanie kodów kulturowych. Nie wiem czemu komuś miałoby zależeć na ich uznaniu. To jest misja nie tylko niemożliwa co też mało atrakcyjna.
        • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 13:06
          To jest pierwiastek żeński elity. Kobiety z natury najwięcej się zrą między sobą. Przejście kobiecego naryzmu jest niemożliwe i mało atrakcyjne.
          • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 13:13
            Bycie człowiekiem kulturalnym bo o to chodzi gdy mówimy o kulturze elitarnej jest czymś obiektywnym i niezależnie od swojego statusu możesz wejść na tą drogę przekraczając swoje granice. Natomiast snobizm polega na tym ze chce się udać kogoś kim się nie jest. Aspirować. To niewolnictwo. Moim zdaniem wyżej stoi wtedy prostak z nizin który nie zamierza przed nim zginać karku. Bo on stoi, a nie pełza w eleganckich ubraniach .
            • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 13:26
              www.youtube.com/shorts/haB-Zjc5qEA

              Ze złej strony pan na to patrzy.

              Elity z roznych krajów dostrzegą wartość kultury wysokiej z innej kultury. Natomiast tzw sztuka nowoczesna to zwykla sciema i ten absurd 20 wieczny wyjmijmy poza nawias w tej dyskusji.

              Nie tylko chodzi o coś mierzalnego jak posiadane umiejętności muzyka klasycznego i punkowego . Ja bym powiedział ze sztuka wysoka wnosi cię w bardziej subtelne doswiadczenia i bardziej przekracza to kim jesteś. Muzyka popularna karmi twoje emocje zamykając cię w twojej bańce.
              • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 13:28
                Droga do kultury to poczucie ze jest coś więcej, przekraczanie siebie. Zaś kwestia smaku ....to raczej przywyknięcie do tego co jest.
                • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 14:22
                  Obiektywność wyjasnie tak.

                  Od stopnia subiektywności do obiektywności

                  Etyka Kalego. Jak Kali ukraść krowę to dobrze, jak Kalemu ukraść krowę to źle.

                  Dla aspiranta wszystko jest kwestią smaku i konwencji relatywne, choć już uznaje obiektywność umów których chce przesrzegać, regułę wzajemności.

                  Dla elity wartości piękna dobra i prawdy są obiektywne, niezależne od subiektywności.
                  • dotera Re: Smak elit 10.02.26, 14:30
                    Dlaczego wszystko jest wszystko relatywne dla aspiranta? Bo jak już trochę podje , chałupe ogarnie, to by taki drobnomieszczanin chciał pociupciać. A to swiat iluzji. Interesuje go Salony arysokracji, sekrety buduarów, chciałby się wkręcić, ale wie ze nie da rady i jest drobnomieszczański resentymencik. Czyli modernizm i jego relatywizm z hipokryzją na każdym kroku i podglądaniem wielkiego brata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka