Sobie nie ale dziecku obcinałam. Młoda jak miała grzywkę to miała do brwi. Lubiła jedną długość Fryzjerki zazwyczaj cięły troche krócej. Poza tym jej włosy rosly na tyle szybko ze, podcinałam co 3 tygodnie
urodzeniu dziecka masowo obcinały włosy - że podobno po ciąży słabną i że po SD obno obcięcie na to pomoże. Więc wiele młodych matek wyglądało szaro i smutno. -- Ja odnoga piekła Nanga zła i wściekła.
hodować długie włosy, najlepiej dredy i do końca życia ich nie obcinać. Zakazane było zbliżanie się do zwłok, które nie były zakopane. Jednak ta sielanka nie trwała wiecznie. Szybko wystąpił ostracyzm. Ja jednak nie poddawałam się i przez wiele lat wspominalam o Bogu tej sekty. Było to dla mnie równie
nawet przejmuje się synem. > Nie za często, ale jednak. > Ja bym jednak Grzesia postawiła na drugim miejscu. Mareczek jak już się obudzi, to ma swoje momenty - gada z Józwą, koślawo próbuje go przekonać do zostawienia kuzyna w spokoju, obcina mu włosy, ćwiczą i siłują się razem, chce
nieruszającym się z miejsca, jak lew z książki dla dzieci, z której kiedyś Rainer dowiedział się o istnieniu tego zwierzęcia. On tymczasem krótko obcinał włosy, ciągle był w ruchu, dużo pracował i rzadko odpoczywał, bo szkoda mu było na to czasu. Zastanowił się też, czy w Polsce często jeszcze nadaje się imię
heniek.8 napisał: > przynajmniej powiedz im o czerwonej kokardce, bo ta wiedza ginie w narodzie i Nie ginie Nawet mój piesek ma czerwona obrozke l > udzie nawet nie wiedzą na jakie niebezpieczeństwo narażają dzieci > no i żeby włosów nie obcinać przez rok
przynajmniej powiedz im o czerwonej kokardce, bo ta wiedza ginie w narodzie i ludzie nawet nie wiedzą na jakie niebezpieczeństwo narażają dzieci no i żeby włosów nie obcinać przez rok
! Czy ty poświęcasz 100% swojego wolnego czasu dzieciom? Ale tak naprawdę? Nie czytasz, nie pierzesz, nie sprzątasz, nie wklepujesz kremu, nie obcinasz paznokci, nie myjesz włosów, nie rozmawiasz z nikim przez telefon, nie idziesz do kina/teatru/muzeum, nie chodzisz sama do toalety, nie wychodzisz do
>Dorosłe kobiety płacą majątek, żeby mieć taki >kolor włosów. A inne płacą majątek, żeby mieć inny kolor włosów. Albo płacą majątek, żeby mieć usta w kształcie kaczych dziobów… Jedne płacą majątek, żeby mieć dziecko, a inne wyskakują z ostatnich zaskórniaków, żeby tego dziecka nie było
się trzyma, więc zrezygnowałam. Na całe szczęście! Kiedy dzień po chrzcinach umyłam te swoje nieszczęsne włosy, to poryczałam się przed lustrem. Fryzury nie miałam w sumie żadnej. Wyglądało to tak, jak by jakieś dziecko dorwało się do mnie z nożyczkami, gdy spałam i powycinało to tu to tam, raz
Pożyczam komuś i od kogoś. Najczęściej sąsiadom i od sąsiadów. Wyprowadzamy sobie też psy, robimy zakupy, wiercimy dziury w ścianach, zawozimy, gdzie trzeba, obcinamy włosy, skracamy spodnie. Kiedyś podrzucaliśmy sobie dzieci. Nie przypominam sobie ani jednego kwasu, układ działa.