Jestem mamą dwumiesięcznej córeczki, powoli przyzwyczajam się do nowej roli. Przed urodzeniem dziecka dużo podróżowałam, teraz myślę, że na kilka lat będę musiała zrezygnować z dalszych podróży choć wiem, że wiele osób podróżuje z maluchami. Ja raczej nastawiam się podróże po Polsce a jak córka
zwiedzać, ma własnych 100 głupich pomysłów na minutę. Owszem, ze starszym dzieckiem da się i jest fajnie, ale maluch jest spoko.
Zapraszam na http://www.malypodroznik.blogspot.com/ Tekst linka Opisane są tu relacje z wycieczek w ciekawe miejsca z małym dzieckiem
mam takie pytanie...czy podróż samochodem z małym dzieckiem jest możliwa? chodzi mi o wszelkie wycieczki z 4 miesięcznym dzieckiem, czy to nie szkodzi maluszkowi? ja wolę zabierać dziecko ze sobą niż zostawiać je pod czyjąś opieką, gdzie zdarza się, że płacze. A jak jest przy mnie to jest super
Oczywiście, że jest, zwłaszcza jeśli młodzież "grzeczna" w samochodzie --
Lecimy do SB (H.Globus) z maluszkiem, bardzo proszę o info czy jest tam jakiś market z artykułami dla dzieci (najlepiej mapka lub ulica to znajdę w google maps) gdzie mozna by nabyć, nocnik !!!, pieluchy, mleko w proszku itp. bo nie chcemy tego wszystkiego targać. Proszę bardzo o info ile
portowe miasto Burgas. Na pewno w jest w nim hipermarket Carrefour bo widziałem reklamy. Bilet do Burgas 5 Lv w klimatyzowanym autobusie. Turystów z małymi dziecmi jest tam bardzo dużo, więc nie powinno byc problemów z zaopatrzeniem. Może nawet Hotel dostarczy potrzebne wyposażenie dla maluchów?
Chciałam się dowiedzieć czy można wybrać się w podróż samochodem (1000km) z miesięcznym dzieckiem? Jeżeli nie to kiedy? Pozdrawiam :)
Wydaje mi się, że miesięczny dzidziuś zniesie (znaczy prześpi) taką podróż znacznie lepiej niż np. roczne dziecko. Powinniście tylko zarezerwować sobie więcej czasu na to wszystko, o czym pisała kanaviosta, ale to trzeba mieć przewidziane i w przypadku starszych dzieci... Powodzenia i
Hej, Udało nam się odbyć wyprawę do Tunezji z 7 miesięcznymi bliźniakami. Po powrocie spisałam nasze doświadczenia i spostrzeżenia - nt. przelotu, pakowania, apteczki. Zainteresowanych podróżników zapraszam na <a
Witam serdecznie! własnie jestem przed wyjazdem wakacyjnym z małymi dziecmi i jeśli to możliwe to bardzo prosze o ten poradnik na meila: adypka@interia.pl, gdyz nie otwiera mi sie ta stronka. Z góry serdeczne dzieki. -- Pozdrowionka
Witajcie, chcielibyśmy się w wakacje wybrać do Chorwacji z dwójką małych dzieci. Interesuje nas pobyt zorganizowany - przelot (autokar odpada), hotel i ewentualnie obiadokolacje, choć i bez wyżywienia też może być. Nie chodzi o ekskluzywne, pięciogwiazdkowe hotele z sauną, fitnes, czy dziesięcioma
ja latam tylko z niemieckim biurem podróży, polskie o wiele droższe, ten sam hotel i ten sam termin różni się między polskim a niemieckim o ładne kilka set złotych. No i w polskich biurach często wychodzi burdel. Neckermann, TUI,Thomas Cook, sprawdzone, polecam. Ale wyloty z Berlina.
Jak przetrwać dłuuuugą podróż z dziesięciomiesięczną, niezwykle energiczną i głośną
dziewczynką? Przecież taki maluch interesuje sie wszystkim, ale tylko przez chwilkę. Czy sądzicie, że jakis delikatny środek
. Viburcol działa podobno na niektóre dzieci, ja stosowałam gdy mała była rozdrażniona bo myślałam ,że w końcu wychodzi jej pierwszy ząbek (o ja naiwna). Pomagał (chyba) ale na krótko. Ale spróbuj mojej znajomej dziecko po Viburcolu jest spokojne jak aniołek pozdrawiam
co sądzicie o tego typu wyprawie, w tak daleką trasę z dziećmi: 3 lata i 7 lat? Obawiam się tak dalekiej podróży, jak dziecko zniesie, czy nie będzie kłopotem dla pozostałych podróżnych. W samochodzie nie wykazuje choroby lokomocyjnej i nie o to chodzi, ale o nudzenie się. Wiadomo jakie
2800 czyli autobus wychodzi 600 za 4 osoby? Dzieci mam. Za chwile bede miał nowe i wiem że przez najblizsze lata nie bede uszczęsliwiał innych koniecznoscią wysłuchiwania jego płaczu :) dorosli pasażerowie potrafią być równie uperdliwi dlatego tym bardziej uważam że podróż autokarem to
witam .Pisze ponieważ trochę się zaniepokoiłam.Córka mojego brata ma 1.5 miesiaca a bratowa chce wyjechać do swojej rodziny jadą z tym malutkim szkrabkiem aż 200 km .Uważam że to głupi i nie dojrzały pomysł.Mam więc pytanie czy to aby nie za wcześnie na takie podróże?.Dodam jeszcze że karmi
>To > biedactwo nigdy nie zaznało smaku piersi. Biedactwo, to ono faktycznie jest - że ma taką pustą ciocię. Chciałaś się popisać? Poza tym, co mają powiedzieć rodzice niemowląt, którzy jeżdżą z dziećmi po 400-500 km na badania, albo do szpitala