Dodaj do ulubionych

podróże z małymi dziećmi

26.07.16, 14:33
Jestem mamą dwumiesięcznej córeczki, powoli przyzwyczajam się do nowej roli. Przed urodzeniem dziecka dużo podróżowałam, teraz myślę, że na kilka lat będę musiała zrezygnować z dalszych podróży choć wiem, że wiele osób podróżuje z maluchami. Ja raczej nastawiam się podróże po Polsce a jak córka bedzie starsza (ok. 4 lata) to wtedy dalsze wojaże. Z malutkim dzieckiem przeraża mnie wizja zabierania mnóstwa rzeczy, wozka, jedzenia, przewijanie itd.
Podzielcie się doświadczeniami, może zweryfikujecie moje wyobrażeniasmile. Kiedy było Wam łatwiej podróżować z dziećmi, od jakiego wieku?
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 14:37
      Jak dziecko malutkie, to się w miarę łatwo podróżuje. Odpoczywa w nosidle lub w wózku, więc nie jęczy, że zmęczone. Interesuje się wszystkim (lub niczym, tak do roku), więc i do muzeum się da wejść, byle w rozsądnych ilościach. Natomiast starszak jęczy, nudzi się, męczy się, chce biegać a nie zwiedzać, ma własnych 100 głupich pomysłów na minutę.
      Owszem, ze starszym dzieckiem da się i jest fajnie, ale maluch jest spoko.
      • buglady Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 14:41
        Niby tak ale niemowlę często płacze nie wiadomo dlaczegotongue_out, albo ząbkuje albo jak zachoruje to nie powie co boli itd.
        • rulsanka Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 14:51
          Z niemowlęciem rzeczywiście bywa różnie. Ja jeździłam (tzn. latałam) z dziećmi od kiedy miały rok. Zawsze wypoczynek aktywny, wędrówki, zwiedzanie albo wypożyczaliśmy samochód na miejscu albo przemieszczaliśmy się komunikacją lokalną.
          Z młodszakiem jeździliśmy samochodem 350km po Polsce jak był niemowlakiem i to było ciężkie, trzeba było robić długie przystanki (po kilka godzin), żeby przejechać ten dystans.
    • little_fish Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 14:42
      ja co prawda z małymi tylko po Polsce, ale wyróżnić mogę kilka etapów - oczywiście, wiadomo, że dzieci się różnią :
      łatwo było jak chłopaki byli na piersi - żadnych butelek, jedzenia itp nie trzeba było wozić. Pieluchy i mokre chusteczki to nie problem, do wprawy w przewijaniu człowiek dochodzi i bez problemu przewija w samochodzie czy wózku. Dziecko sporo śpi, nie wymaga dużej przestrzeni do zabawy. Potem jest gorszy etap - już nie pierś, ale jeszcze nie dorosłe jedzenie, trzeba mysleć o słoiczkach, deserkach, mleku, butelkach, łyżeczkach. Zabawić już trochę gorzej, potrzeba przestrzeni do poraczkowania i zabawy. No i nastepny łatwiejszy etap - je już wszystko, lub prawie wszystko. W kryzysie mozna podać bułkę i wodę. Chodzi, więc do aktywności wystarczy trawa, plaża, plac zabaw. Komunikuje swoje potrzeby smile Kolejne etapy bardzo zależą od dziecka - tego co lubi robić, jakie aktywności mu proponujemy, ale generalnie już jest z górki wink Do wieku nastoletniego tongue_out
    • eve-lynn Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 14:45
      najgorzej to jak raczkuje - potrzebuje ruchu i się wyrywa, w miejscu nie usiedzi a nie zawsze i wszędzie można dzieciaka na czterech puścić.
    • forumologin Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 14:45
      Jedni sa na tak, inni na nie. Tak naprawde tylko Od Ciebie zalezy czy chcesz jechac z dzieckiem, w sensie czy czujesz sie z tym komfortowo. Bo jesli juz na wstepie jestes na nie, to po co.
      Faktycznie rzeczy troche trzeba zabrac, no ale bez przeady czy to problem wziac woozek? A ubranka sie spakuje do jednej wieliej rodzinnej walizki. Nie rozumiem troche tych Twoich obaw co do dodatkowej ilosci rzeczy.
      Bylam z roczniakiem na innym kontynencie i bylo warto. Pewnie ze nic nie pamieta, ale moge CI zarecyc ze swietnie sie bawil.
      Kluczem do zobaczenia gorzej dostepnych miejsc bylo nosidelko, ylko trzeba dziecko do niego przyzwyczaic.
    • mail-na-gazecie Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 14:48
      Z jednym dzieckiem nie ma problemu, to taka maskotka, którą można wozić gdzie się rodzicom podoba. Będziesz się martwić przy kolejnych, bo już dwójki spacyfikować się tak łatwo nie da wink
      • little_fish Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 14:53
        a to też prawda - nie, że maskotka, ale z jednym dużo łatwiej - łatwiej zabawić ogarnąć, zorganizować czas. A potem się priorytety rozjeżdżają- młodszemu wystarczy trochę wody i piachu i ma zajęcie na pół dnia, starszy łaknie innych atrakcji. Starszy chce na rower, młodszy tak daleko nie da rady. I tak w kółko wink
        • eve-lynn Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 14:55
          poza tym jak mialam jedno to siedzialam z nia z tylu i zabawialam. jak sa dwie to nie ma miejsca (tzn jest i tak jezdze w dluzsze trasy, ale na maksa nie wygodnie - na razie same sie soba nie zajma i roczniakowi trzeba dac rozrywke, ale mysle jeszcze z pol roku - rok i dadza rade same z tylu)
      • zmartwionanati Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 14:59
        Wszystko zależy od egzemplarza. Moje nr 1 i 3 jako niemowlęta były mega upierdliwe. Tylko nr 2 bała "maskotką" która grzecznie leżała w wózku albo spała. Budziła sie w zasadzie tylko na jedzenie i k.pę. Pozostałe... oj nie wypoczęłabym z nimi ani nie pozwiedzała na wakacjach.
        • bergamotka77 Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 15:19
          Fakt dzieci sa różne. Młody był tak łatwy w obsłudze że wyjechałem z nim do Azji gdy miał 3 m-cy. Do hotelu ale jednak. Było super smile Ja wyznaję filozofię że się da podróżować z dzieckiem, mnie też rodzice od małego ciagali po świecie i ja to robię ze swoimi. Zero problemów. Gratulacje!
          • mail-na-gazecie Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 15:23
            Mnie też rodzice ciągali i ja swoim tego nie robię. Będę podróżować jak dzieci będą tym bardziej zainteresowane. Na razie wolą się ganiać, wdrapywać, szaleć i naprawdę świetnie się nadają do tego jakieś sprawdzone miejsca w Polsce. Na wszystko jest czas.
            • bergamotka77 Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 15:32
              Polskę zawsze zdążą zobaczyć bo jest blisko. Ja rozbudzam w nich ciekawość świata i ja już mają. Potem nie powiedzą, że nie poleca samolotem bo nie czują potrzeby smile Wychowuje ich na ludzi obytych w świecie a nie mających światopogląd ograniczony do agroturystyki 50 km od domu. Może dzięki temu nie będą rasistami i ksenofobami jak wielu Polaków.
              • mail-na-gazecie Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 15:38
                Jestem dzieckiem takich rodziców, wspomnienia wakacji z dwójką dorosłych rok w rok. No rzeczywiście wielka frajda dla dzieciaka.
                • bergamotka77 Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 15:58
                  Na pustynię wyjezdzalisvie że byliście sami? Moi uwielbiają z nami wyjeżdżac a starszy to już nastolatek. I nie przewraca oczami chce tylko więcej zwiedzać i mieć dostęp do Wi-Fi, no i w hotelu na AI mu się nudzi. Młodego łatwo zadowolić, starszy bardziej wymagający ale dajemy radę smile
    • nowi-jka Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 14:57
      mi łatwiej bylo podrózowac z niemowlakiem niz 4latkiem ale kazde dziecko ejst inne
      • paniusia.aniusia Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 15:19
        Po Polsce jak miało dziecko ok.4 miesięcy. Samolotem ok. 1,5 roku. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku było dobrze.
    • valtho Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 15:17
      Zależy od dziecka i od Ciebie smile. Czy wolisz spokojnie w domu, czy jednak nie będziesz potrafila usiedzieć. Ja przed dziećmi dużo podróżowałam i później też. W podobne miejsca, ale na pewno spokojniej wszystko planując i dostosowując do możliwości dzieci. Na pewno tez w lepszym standardzie. Tak, czułam się bezpieczniej. Zawsze przed wyjazdem sprawdzam kwestię opieki medycznej, czy/gdzie są dobre szpitale etc.
    • aniela_petronela Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 15:30
      Co mama, to inaczej wink
      My odetchnęliśmy po skończonym 1,5 roku, kiedy to dziecko jest pewnie chodzące, zaczyna mówić i jada już normalne jedzenie (można iść do restauracji i zamówić np. pomidorówkę czy makaron ze szpinakiem, a nie szukać, cudować i podgrzewać słoiczki, które wcześniej trzeba tachać). Jak nie robi kupy co karmienie, tylko raz dziennie smile I kiedy ma już jedną drzemkę, żeby łatwiej było poustawiać wszystko. Takiego malucha wsadzasz w auto, dajesz zabawki, do auta zabierasz tylko lekką parasolkę i paczkę pampersów i gra smile Tylko, że nasze dzieci, jak były małe to głównie jęczały, trzeba było je nosić, cudować, zabawiać a teraz biegają sobie, jak się zmęczą to siadają na wózek, powiedzą (lub pokażą) co chcą, no i zabawią się czymkolwiek: piłką, karuzelą, 'zobacz mama, samolot' itp.
    • solejrolia Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 15:36
      Pewnie wiele zalezy od dzieci, ale ja wolałam z małymi podróżować, nawet z noworodkiem, niemowlakiem, zwłaszcza na piersi, niż teraz... z nastolatkami.
      Owszem im mniejsze dzieci, tym więcej rzeczy nalezy nabrać, to jest fakt
      (a woziłam od nocnika, po wanienkę, po milion przydasi, teraz podrozujemy wylącznie z podręcznym) ale komfort podróżowania miałam większy, bo najczęściej w podróży dzieci spią, a na wyjazd cieszą się, łatwo znaleźć atrakcje, zabawią się byle czym. i nie było marudzenia, ze się nie podoba, że nudzi się, a weź teraz weź nastolatka w podrózy zadowól...tylko przewracanie oczami...
      cóż chyba przychodzi pomału czas, że dzieci będą jeździć z rówieśnikami, nie "ze starymi". taka kolej rzeczy
      • mail-na-gazecie Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 15:55
        Pomiędzy malym dzieckiem a nastolatkiem jest kilka lat kiedy można takie podróże odbywać. Jak bym miała określić granice to byłoby to 6-14 lat. Całkiem spory okres czasu na wspólne odkrywanie swiata. Dzieci juz mają jakąś wiedzę o świecie i są bardziej wytrzymałe. Ciąganie niemowlaka w nosidełku po różnych kontynentach, to zaspokajanie wyłącznie swoich potrzeb.
        • bergamotka77 Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 16:04
          Nieprawda moi uwielbiają cieple morze od małego i jeżdżąc t a m zaspokajalam ich potrzeby smile Dzięki zmianom klimatu zawsze mało chorowaly więc to też była wartość dodana tego ich ciągania po świecie - to ich uodpornilo. Jak mówi przysłowie "czym skorupka za młodu nasiaknie..." pewne wzorce trzeba zaszczepić od dziecka. Ja jestem wdzięczna moim rodzicom że w czasach PRL ciagali mnie np.do Francji na kemping na Lazurowe Wybrzeże. Zachwyciłam się francuskim i szybko sie go nauczyłam biegle. Podróże kształcą na wielu plaszczyznach.
          • mail-na-gazecie Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 16:08
            No popatrz francuski, ja też go uwielbiam bynajmniej nie dzięki wyjazdom.
    • heca7 Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 16:08
      Po Polsce woziłam dość szybko. Już jak miały parę miesięcy. A za granicę dopiero jak najmłodszy miał 3 lata, średni 5 a najstarsza 8. Chciałam wcześniej ale mąż marudził wink Z rzeczy wożonych wtedy największe były łóżeczko turystyczne i wózek. Wanienka dmuchana więc się nie liczy. Nocnik mały a pieluchy i chusteczki można przecież dokupić na miejscu.
      Słoiczki też kupowałam na miejscu a potem jadły to co my. z przewijaniem nie widzę problemu. Przewijałam i w samochodzie i na polu pszenicy wink Wystarczy taki przenośny przewijak rozłożyć.
      • paniusia.aniusia Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 16:12
        Na wyjazdy braliśmy tylko wózek. Żadnych przewijakow , łóżeczek turystycznych , dmuchanych wanienek. trochę pieluch, reszta dokupowana Na miejscu.
        • bergamotka77 Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 16:18
          My też tylko wózek i trochę pieluch na początek. Ale zawsze latalismy bo nie lubimy długich wypraw samochodem - są zbyt męczące dla dzieci, zwłaszcza mały nie znosił siedzieć godzinami w foteliku. Do tego obaj mają do dziś chorobę lokomocyjna a mają już 6 i 14. Wyjątek to narty ze starszym ale on świetnie znosił nawet kilkunastogodzinne loty za ocean od niemowlaka urodzony podróżnik smile
        • bi_scotti Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 16:25
          Najtrudniejsze byly wakacje z dwojka relatywnie malych dzieci gdy Najstarsza miala mniej-wiecej 4 lata a Sredni rok, potem ona 5 a on 2 - to byly trudne wakacje do opanowania logistycznego, szczegolnie ze to byl camping, canoe, komary no i Sredni z jego ograniczeniami motorycznymi. Ale sami to sobie zrobilismy tongue_out Dzieci byly happy no bo dzieciom w tym wieku to do szczescia wystarcza lasek, piasek i maximum freedom smile Podrozowanie z jednym dzieckiem w jakimkolwiek wieku to, moim zdaniem, zero problemu ale wszystko jest kwestia perspektywy. Poza tym u nas zawsze byl swoisty "rezim militarny" wiec tak za bardzo to do kaprysow, marudzenia czy jojczenia nie dopuszczalismy: mama/tata mowi = dzieci wykonuja i na dodatek sie tym ciesza wink Najwyrazniej udalo nam sie nie zabic w naszych dzieciach radosci podrozowania, bo wszyscy troje jako juz zdecydowanie dorosli i samodzielni ludzie wciaz sa wloczykijami czyli cos jednak nam, rodzicom, udalo sie calkiem OK big_grin Milych podrozy! Cheers.
        • heca7 Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 16:26
          Przewijak to akurat kawałek prostokątnego materiału wink A wanienka u nas robiła jednocześnie za minibasenik.
    • szeera Re: podróże z małymi dziećmi 26.07.16, 16:25
      To chyba najbardziej zależy jak lubiłaś/umiałaś podróżować przed dzieckiem. Jeśli masz jakiś sposób podróżowania opanowany to dziecko dochodzi do tego naturalnie, uczysz się po kolei tylko jak działać żeby było najwygodniej i najprzyjemniej wszystkim. W taki sposób spokojnie można jeździć z małym dzieckiem pod namiot jeśli się ma w tym jakąś wprawę. Małe dziecko w chuście, a potem w nosidle chyba zmienia w podróżowaniu najmniej. Przy starszym dziecku już trzeba bardziej jego możliwości brać pod uwagę. Ale już kilkulatek zaczyna być z stanie przejść większe dystanse więc aktywne spędzanie czasu staje się z powrotem możliwe. Mnie najtrudniej było podróżować gdy dziecko było za ciężkie do dłuższego noszenia, a samo było cały czas w stanie przejść niewiele. Wbrew pozorom też lot z dzieckiem dla mnie był zawsze łatwiejszy niż dłuższa jazda samochodem. A dzieci do 2 lat lecą za darmo, więc warto korzystać.

      Co zmieniłam jeżdząc z dziećmi? Staram się tak planować podróż żeby jak najmniej stacić w razie odwołania. A więc ubezpieczenia podróżne/elastyczne rezerwacje. I wybieram miejsca ze służbą zdrowia której w miarę ufam. Poleżeć z książką się z małym dzieckiem raczej na wakacjach nie da, ale oprócz tego można zobaczyć i przeżyć zaskakująco dużo. A już kilkulatki często zachwycają się wszystkim nowym i to daje nową radość z podróżowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka