Wczoraj posprzeczałam się z koleżanką, poszło o jakieś głupstwo, ale ostatnio w ogóle jakoś słabo się dogadujemy. Koleżanka ma taki charakter, że obraża się o byle głupstwo i jest nieco przewrażliwona. Ja z kolei czasami reaguję zbyt gwałtownie, ale szybko mi przechodzi i potrafię przeprosić
które uważają, że Paweł Małaszyński ma świetną dykcję, a mnie się wydaje, że mówi niewyraźnie. Nie jestem specjalistką, oświeććie mnie proszę: kto ma rację?
Przed chwilą. Nienawidzę tego, że jestem taka miękka, i jak to określił mój kolega - po fakcie - daję się. Ale jak przychodzi już co do czego, to tak się denerwuję, że z tych emocji zapominam wszystkie fakty. Nie pamiętam, dlaczego byłam taka wściekła, nie potrafię udowodnić jej winy, eh. A
mam to za soba-nie odzywamy się do siebie juz miesiąc (tylko formalnie i słuzbowo gadamy) Ona zarzuciła mi tyle przykrych rzeczy że myslałam że ją strzelę ale opanowałam sie i odcięłam tylko ze raczej jej hormony szaleja i powinna sobie urodzić to jej przejdzie;-)! Bezpodstawne oskarżenia
Jak się nie podoba to nie rób tam zakupów i nie szkaluj na forum.
jo ci sie smyku zamkne
Pokłóciłam się z moim dobrym przyjacielem. Tak,z tym inżynierem rolnikiem,z którym smsowałam i rozmawialam przez tel niecały rok, tak,że doby nam brakowało.:) Ale musiałam bo...mieliśmy spędzić razem Sylwestra ale plan był ,ze ja jadę do miejscowosci jego na koncert (nocleg-ja zorganizowalam
Może najpierw skończcie z koleżanką podstawówkę.
Ania ale te Ci się podobają? Powiedz? Będziemy koleżankami? Bo też zamówiłam.
Generalnie bardzo mi się podobają mokasyny na grubej podeszwie, ale... Ale właśnie nie na takiej popękanej i nie z tym łańcuchem. Ja kupiłam wczoraj Lasockiego, ale czarne. Chłop zrobil oesu, młoda chce takie same, koleżanki z pracy też.
lukrecja8 napisała: > no wiesz! co to za pomysł! zupełnie się z tobą nie zgadzam. Kategorycznie > nalegam aby się właśnie nie kłócić! może masz jeszcze coś do powiedzenia, ha?? > > :) możesz cos powiedzieć, ale jak pożyczysz łopatkę. Bo koleżanka Blanchet coś sie
Ale u koleżanki z licealnej klasy dobra wiadomość. Po przebytym raku i mastektomii miała operację rekonstrukcji. -- People are stranger, people in danger...
Kierowniczka mi zaczęła pyskować i próbować obarczać winą za błędy koleżanki. Niemniej pod groźbą niewykonania pilnej roboty za jeszcze innego pracownika (której nie umiał wykonać) musiała szybko spasować. ;) Poza tym z fejsbuka dowiedziałem się o niespodziewanej śmierci znajomej lat 47. Też długo
Witaj, moja bliska koleżanka miała dokłanie taką samą sytuację jak ty. Ciągłe kłótnie o niesprzątnięte rzeczy i niewyrzucone śmieci. Nic nie pomagało, jej mąż mógł się dosłownie potykać np. o worek ze śmieciami, ale go nie wyrzucił. Rozwiązaniem było wynajęcie pani do sprzątania. Jeśli cię
eee, faceci tak mają... tzn. że nie pamiętają co gdzie jest (mój też i koleżanek mężowie też:)) Jak mu mówię, żeby coś podał co leży na stole/lodówce/blacie itp zawsze się pyta "na którym?" (mamy 1 stół, blat nie ma 100 m długości, lodówka to nie chłodziarnia) to odpowiadam: na tym stole u