Z maksimum dobrej woli zakładam, że "pokój po Wiesi" oznaczał, że mama Floriana mieszkała w Pulpetowie przez jakiś czas, np. wakacje, potem wyjechała do sanatorium, a następnie wróciła na Słowackiego, czy gdzie tam ona mieszka. W każdym razie nie było to jej stałe lokum, tylko pokój gościnny, który
było to jej stałe lokum, tylko pokój gościnny, który akurat ona zajmo > wała. > Wyniosła się, a na jej miejsce napłynęła już para czcigodnych seniorów. > I, powiedzmy, nikomu to nie przeszkadza. > A ja uważam, że Wiesię taktycznie zdjęto przed ich przyjazdem. "Pokój PO Wiesi
bupu napisała: > tajna_kryjowka_pyziaka napisała: > > > > Zwłaszcza, że nawet nie wiemy czy był to pokój, w którym mieszkała na sta > łe, aż > > któregoś dnia się rozpłynęła w Nirvanie by zrobić miejsce Milgnacom, czy > może > > tylko
Nie mam wolnego pokój, oprócz pokoju gościnnego w którym często ktoś nocuje :)
Mam takie pomieszczenie i to całkiem spore :) A ile m2 mam to już w tym wątku pisałem 2 razy. Natomiast żeby mieć komfort dla dużej rodziny, to dom powinien mieć więcej na przykład 260 m2 Ja na przykład nie mam pokoju gościnnego
Pokoje gościnne "U PIPISIA" (Białka Tatrzańska)
Nie wiem. Ja śpię w pensjonatach, pokojach gościnnych, na kwaterach prywatnych.
Mam i ręczniki i pościel oddzielną dla gości, nakładki na materac, prześcieradła, a nawet osobne kołdry i poduszki. Wszystko w jednej szafie w pokoju gościnnym, kołdry i poduszki spakowane próżniowo. Pościel i ręczniki są w innych kolorach niż moje, żeby nie pomylić (a przy okazji dopasowane
W domu masz 6 sypialni, i dodatkowy salon nie za dużo przy rodzinie 2+3? W sumie wystarcza 4 plus gabinet który będzie tez pełnił pokoju gościnnego a w wolnej chwili pokoju muzycznego skoro mąż lubi. Dobrze policzcie koszty budowy i utrzymania tego domu i wysiłek przy sprzątaniu tych metrów
Mi ten projekt pasuje w zasadzie, tyle, że nie potrzebuję aż tylu sypialni. Nie bardzo podoba mi się usytuowanie tego pokoju/gabinetu/gościnnego na parterze - między garażem a schodami... I ta garderoba obok wejścia trochę za duża, fajnie jak jest, ale koło wejścia wystarczy mniejsza - ot żeby
Hmmm. My też nie mamy pokoju gościnnego. I też nocowali koledzy synów... nie wiedziałam że to wyznacznik homoseksualizmu
Tak, to jest nasz dom, pozwalam dzieciom nocować znajomych. Mamy zresztą gościnny pokój. U mojej córki jak wyjeżdżam to nocuje jej cała niemała paczka, we wszystkich pokojach łącznie z salonem. Ona u innych także nocuje.
Z opisu wynika, że potrzebujecie drugiego dziecka ;) A tak na poważnie, po prostu przenieście tam pokój gościnny z gabinetu.
Dzięki za Twoje uwagi, są sensowne muszę przyznać. Kwestia jest taka, że jakaś mam awersję do pomysłu z pokojem gościnnym- niby wiem, że gość będzie miał komfort i wyjście na swój taras (np. palący), ale jakoś szkoda mi tej przestrzeni bo wtedy wiem, że w większości będzie stał pusty.
Tak, w 94 i później nocował mój chłopak (po 5 latach mąż) bardzo często. W moim pokoju na karimacie . Ja u niego w pokoju gościnnym ale to zdecydowanie rzadziej . Koleżanki bardzo często nocowały.