Przeczytałam, że we Wrocławiu gdzie mieszkam nie można już wykonywać zzo. W ciąży jeszcze nie jestem, ale pytam z ciekawości. Która z Was rodziła bez zzo lub innego znieczulenia. Opowiedzcie prosze o swoich doświadczeniach. Wpisujcie się. Pozdrawiam.
roznica-moze w budowie ciala niewiem!ale teraz jestem w 12tyg ciazy i napewno nie bede rodzic bez znieczulenia!napewno- pozdrawiam
Czeka mnie poród bez znieczulenia. Rodzę we Wrocławiu i okazuje się, że trudno tu o szpitale udostępniajace znieczulenie. Termin mam na 14 grudnia i bardzo sie denerwuję i boję. Jak poradziłyście sobie bez środków uśmierzających, czy da sie to wszystko przeżyć z godnością..? Czy pozostają
ja rodziłam pierwsze dziecko bez znieczulenia. nie mam złych wspomnień co do samego porodu choć trwał długo. więcej żalu mam do położnych, ale to już inna bajka. nie martw się na zapas. wsłuchaj się w swoje ciało i słuchaj położnej. da się przejść z godnością, zresztą przy znieczuleniu też
To bardzo ciekawe, że po podaniu znieczulenia anestezjolog musi być przy pacjentce, bo ja całkiem niedawno rodziłam w Szpitalu Miejskim i pani anestezjolog była przy mnie tylko na czas podłączania znieczulenia, a potem została już tylko położna. Znieczulenie dostałam bez problemu, nawet nie
...a ja rodziłam bez znieczulenia w Bizielu i uważam że da się przeżyć ten wspaniały moment bez podawania różnych leków.Najważniejsza jest atmosfera którą tworzą ludzie wokół i osoba bliska. Ja trafiłam na wspaniały zespół położnych i lekarzy...dlatego uważam że można i bez znieczulenia( tak
Rodząc dwoje dzieci dwa razy porosiłam o znieczulenie. Było dla mnie dość oczywiste, że na to znieczulenie zdecyduję się. Ale są kobiety, dla których oczywiste jest, że będą rodzić bez znieczulenia. I zastanawiam się dlaczego podjęły taką decyzję. Przeczytałam właśnie
bo przy pierwszym porodzie przy niewłaściwie podanym zzo (za szybko? po prostaglandynach na zainicjowanie akcji porodowej?) nie miałam najmniejszego pojęcia w ktorym momencie przeć. dziecko urodziło się w niedotlenieniu. za drugim razem nie chciałam ryzykować. czasowo pierwszy i drugi poród
dobrze mówisz, Kasiu...prawdziwie. Ja rodziłąm bez znieczulenia, ale wiedziałam, że mam taką opcję (w szpitalu CZMP jest bezpłatne) i mogę się zdecydować bez obciążania rachunku. Teraz będę rodzić w szpitalu, gdzie takiego luksusu nie ma i troszkę się boję tej świadomości...najwyżej odłożona kasa
Uważam, że znieczulenie powinno byc' bezpłatne... ale również niewidzę problemu rodzenia bez niego... ja urodziłam bez znieczulenia i da radę wytrzymac'... kiedyś kobiety rodziły bez niego i też było dobrze, nie należy jednak takiej decyzji podejmowac' za rodzącą, każdy przecież ma różny
... Strasznie się boję bo mam małą odporność na ból a w szpitalu w którym będę rodzić nie ma możliwości otrzymania znieczulenia nawet za pieniądze. Czy moje obawy są słuszne czy da się wytrzymać bez pomocy znieczulenia?
Oj kochana nie jesteś sama, ja co prawda dopiero w listopadzie rodzę ale też miałm pierwsze cc 14mies. temu(ułożenie miedniciwe) teraz nie wiem co będzie. w moim szpitalu również znieczulenia nie dają, ale po cc tym bardziej nie chcą dawać i oksytocyny też podobno nie można stosować. A
Witam wszystkie przyszle mamy! Czy moglybyście wypowiedzieć się na temat porodu ze znieczuleniem i bez?? Jak zdecydowałyscie?? Ja osobiście wolalabym bez, ale po tym co tu czytam na forum mam watpliwosci?
Ze znieczuleniem to inna jakość!!!!!!!!!!!!!! Polecam, można pić "kawkę" i gadać o piedrołkach.
Cześć! Jakie są wasze doświadczenia z porodem domowym, bez znieczulenia? Jeszcze się do końca nie zdecydowalam, choć wolalabym uniknąć "poprawiania natury". Da się wytrzymać? :-) Na ile (i czy) pomaga masaż brzucha? Jestem w tej chwili w 37 tc, pierwsza ciąża (mam 19 lat), ciąża póki co bez
Ból jest indywidualną sprawą każdej kobiety. Jak dla mnie był do wytrzymania, aż do momentu gdy zaczęły się bóle parte ale i to dało się wytrzymać tylko żże ja miałam rozwarcie na 4 cm, wtedy lekarz mi powiedział że jeszcze się pomęczę ok 6 godzin, wtedy zdecywowałam się na znieczulenie, po 4
Cześć, czy znacie, słyszałyście, czytałyście o sposobach na poród bez znieczulenia? Wiem, że nie da się przewidzieć rozwoju sytuacji i postaram się przygotować na każdą okoliczność. Nie zamierzam za wszelką cenę rodzić bez znieczulenia (jak ja nie lubię tego określenia "Matka Polka" !), wiem
Ja rodziłam bez znieczulenia i nie brałam go nawet pod uwagę z powodów finansowych. Nawet mówiłam mężowi, że jak będę się w bólach domagać znieczulenia ma mi mówić: "500 zł, 500 zł" :) Miałam szczęście, poród długi,ale nie uciążliwy i nawet o znieczuleniu nie pomyślałam, ale różnie może być
Witajcie! Dwa dni temu urodziłam w szpitalu bródnowskim piękną córeczkę. Czujemy się dobrze, ale chciałam Was przestrzec-nie podano mi znieczulenia, choć o nie prosiłam, bo anestezjolodzy strajkują!!!! Co Wy na to? Podobno te strajki są po to, żeby nam, pacjentom, było lepiej! Nie było mi
Zwłaszcza,że widzę,co moja szwagierka ma w szpitalu (leży po porodzie)...Zero opieki,zero informacji... Pozdrawiam