skurczów urodziłam córeczkę. Wtedy oczywiście nie miałam pessara, stąd moje pytanie: czy któraś z Was tak miała, że poród rozpoczął się z pessarem na szyjce? Czy pessar powoduje, że skurcze nie pojawią się przed jego zdjęciem? Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam Aga.
stwierdziła ze pomimo pessara rozwiera mi się szyjka. Odpowiadając na Twoje pytanie: Tak nawet mając pessar możesz zacząć rodzić. Najczęściej kiedy zaczyna się mocna akcja skurczowa pessar zsuwa sie z szyjki ale może być również tak że szyjka rozwiera sie i zaczyna sie poród a pessar wciąż na niej
Chyba Cię nie pocieszę - powrót do normalności po porodzie... Pozdrawiam - Paulina -- Nasz Synek ma już...
dotrzymala sie ciaza do 36go tyg ale lezalam plackiem i a chodzic to dopiero zaczelam po porodzie...
Cześć Dziewczyny. Ja mam koniec 16 tygodnia i lekarz powiedział mi ze będę mieć zakładany po 20 tygodniu.Właściwie profilaktycznie bo narazie nic się nie dzieje ale po poprzednim porodzie (3,% roku temu) szyjka bardzo ucierpiała i jest osłabiona.Powiedzcie mi czy to boli przy zakładaniu
ja przez prawie 20 tyg mialam taka sama dlugosc. a teraaz juz ponad 2 tyg od zdjecia pessara a porodu ni widu ni slychu :(
-ce ale chyba bardziej ze względu na silne skórcze, jeżeli twój lekarz kategorycznie nie zabronił ci "normalnego funkcjonowania" to nie rezygnuj z aktywności fizycznej - potem bardzo przyda ci się to przy porodzie, po takim leżakowaniu nie miałam kompletnie żadnej krzepy i tym samym siły przy
Czy miałyście wyjmowany pessar na czyszczenie? Mam już go miesiąc. Mój gin chce go za dwa tygodnie wyjąć i wysterylizować. Boję, że coś się stanie z szyjką. Czytałam inne fora i tam dziewczyny nie wspominały o czyszczeniu. Pessar miały wyjmowany dopiero przed porodem. -- https
studentkom jak wygląda dobrze założony pessar, dlatego już przy porodzie nie zgodziłam się na uczestnictwo studentów.
Czy miałyście wyjmowany pessar na czyszczenie? Dzisiaj mija miesiąc od kiedy mam go założonego. Mój gin chce go za dwa tygodnie wyjąć i wysterylizować. Strasznie się boję, że coś się stanie z szyjką. Czytałam inne fora i tam dziewczyny nie wspominały o czyszczeniu. Pessar miały wyjmowany dopiero
Nie wiem czy to dobrzy pomysł ... W którym tyg. jesteś ? Każda stymulacja szyjki może wywołać skurcze - tak mi się przynajmniej wydaje . Hmm pessar nic przyjemnego ... ale przynajmniej poród będzie szybki ;) -- dystans i smile :-)
Ja mam pessar założony od 29 tc. ze względu na bardzo krótką szyjkę macicy i wewnętrzne rozwarcie. Muszę leżeć i biorę leki - magnez, nospę i relanium. Po relanium tak naprawdę przestał mi się brzuch napinać. Teraz trochę chodzę ( może za bardzo, mąż się na mnie drze i donosi lekarzowi
, że doczekam. Dziwnie się czuję, ale z pessarem jakoś tak było mi lżej że jednak coś mi tam zaciska i nie pozwala dzidzi się wypchać. Teraz już się uspokoiłam, więc już mi wszystko jedno. Głównym moim problemem w tej chwili to załatwienie cesarki, bo lekarze, mimo znaczniej
ja na Twoim miejscu skontaktowalabym sie z lekarzem jak najszybciej. Tez miałam założony pessar w 27 tyg - szyjka miala 24 mm, niestety po 3 dniach wyladowalam w szpitalu na IP - dostałam infekcji - i do dzis - 38 tc - "chodze" bez. Infekcja grozila przedwczesnym porodem a jak wiadomo
.Musiałam wypisać się ze szpitala na własne rządanie i założyć krążek w gabinecie.Gdyby nie pessar musiałabym leżeć w szpitalu aż do porodu(zresztą i tak leżałam 2 tyg.przed porodem).No jest to nieco głupie uczucie,ale po jakimś czasie nie będziesz odczuwać,że go masz.Jest to ciało obce i Twój organizm musi
my i tak w celibacie...) Jak wygląda sam zabieg i jakie jest po nim samopoczucie? Czy miałyście jakieś powikłania w związku z założonym szwem? No i przede wszystkim - jeśli rozwiązanie już za Wami - w którym tygodniu odbył się poród? Martwię się bardzo:(( Mam 16-miesięczną córeczkę i
silne), brałam fenoterol i żyłam sobie spokojnie. Na początku życia z pessarem bałam się nawet wypróżnić:) Teraz to śmieszne, ale wtedy to był prawdziwy dramat! Zaparć co prawda nie mam, ale i tak jakiś wysiłek trzeba włożyć w "TĘ" czynność:) A upławy to normalna sprawa. Na początku myślałam,ze