Dodaj do ulubionych

Do mam z pessarem

28.10.07, 16:17
Ja tylko chciałam zapytać z jakich powodów miałyście założone
pessary? Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • artdesign84 Re: Do mam z pessarem 28.10.07, 16:56
      Skrócona szyjka macicy
      • gku25 Re: Do mam z pessarem 28.10.07, 17:23
        Skracająca się szyjka macicy.
    • olenka_a Pytanie 12.01.08, 13:42
      Czy mając pessar prowadzicie oszczędny tryb życia, tzn.leżycie?
    • iwoonka2 Do mam z pessarem 12.01.08, 14:18
      Ja mam założony pesser od 28 tygodnia z powodu skracającej się szyjki macicy. Od
      początku moja ciąża była zagrożona (mam dużego 10 cm mięśniaka w macicy).Tak
      więc oszczędny tryb życia prowadzę cały czas. Jestem na zwolnieniu od 1-szych
      tygodni, a od 4 miesiąca było mi już bardzo ciężko sie poruszać. Dostawałam
      zadyszki i bolał mnie dół brzucha przy jakimkolwiek wysiłku. Cały czas biorę
      leki lub zastrzyki.Od momentu wyjścia ze szpitala (po założeniu pessaru)
      praktycznie nie wychodzę z domu. Całymi dniami leżę. Ale to już 36 tydzień więc
      mogę już rodzić smile)
      • pliszka11 Re: Do mam z pessarem 12.01.08, 14:34
        Ja mam pessar założony od 29 tc. ze względu na bardzo krótką szyjkę
        macicy i wewnętrzne rozwarcie. Muszę leżeć i biorę leki - magnez,
        nospę i relanium. Po relanium tak naprawdę przestał mi się brzuch
        napinać. Teraz trochę chodzę ( może za bardzo, mąż się na mnie drze
        i donosi lekarzowi wink)...ale nie mogę już wytrzymać więc trochę
        łazęguję smile.
        Teraz jestem w 36tc więc już odczówam ulgę, że jakby co to nie
        będzie tak źle.
        Mam leżeć tak jeszcze półtora tyg. i będę mogła chodzić. Ale pessar
        mi ściągną dopiero podczas porodu, bo lekarz mówi, że gdyby mi to
        zobił wcześniej to mogłyby chlusnąć wody płowode i zaczęła by się
        akcja. A tak będzie bezpieczniej. Córunia na wylocie, pcha się jak
        może i gdyby nie krażek pewnie by już wylazła, tak jej spieszno.
        • iwoonka2 Do mam z pessarem, co ze skurczami??? 13.01.08, 09:44
          Jestem w 36 tygodniu ciąży,mam założony pessar.Od kilku dni kilka razy na dobę
          pojawiają się skurcze macicy (twardnieje cały brzuch i pojawiają się bóle w
          podbrzuszu jak przy okresie).Jednak dziś w nocy trwało to chyba z 7 godzin
          średnio co 30 minut, raz słabiej raz mocniej.Wstałam rano z zamiarem pojechania
          do szpitala ale przeszło (ostatni skurcz pojawił się przed 8-mą). Co robić
          czekać co będzie dalej, a może nie ryzykować. Mam założony pessar który powoduje
          że szyjka nie może się rozwierać podczas tych skurczy. Jeszcze został tydzień i
          moja pani doktor miała mi go zdjąć. Co robić a może miałyście podobnie?
          • agneeska Re: Do mam z pessarem, co ze skurczami??? 13.01.08, 14:17
            witam,
            pessar mam zalozony od 25 tc z uwagi na skracajaca sie szyjke
            macicy. Moja corcia od samego poczatku ciazy ulozona jest glowka w
            dol i bardzo mocno napiera na krazek, czasem mam wrazenie, ze za
            chwile mi on wyleci, a za nim onasmileod pazdziernika leze, malo sie
            ruszam, bo jest mi po prostu zle chodzic, twardnieje brzuch, mala
            pcha na dol itd.
            w ktorym tygodniu sciagaja wam lekarze krazek? czy faktycznie jest
            takie niezbezpieczenstwo, ze mozna od razu po sciagnieciu zaczac
            rodzic? ja sie bardzo boje tego sciagniecia i odstawienia fenoterolu
            jednoczesnie, chcialabym chyba, zeby mi to zrobiono w spitalu, a nie
            ambulatoryjnie, bo boje sie co bedzie dalej...
            A moj lekarz mowi, ze z krazkiem mozna rodzic, wody moga odejsc itd.
            bo przeciez tam jest dziurkasmile w razie mocnych skurczow dziecko moze
            tez go wypchnac ponoc.
            Teraz zaczynam 36 tcsmile
        • pliszka11 Re: Do mam z pessarem 31.01.08, 17:49
          Mi już pessar ściągneli. Mój gin. myśląc, że jestem w 38tc ściągnął
          mi go w gabinecie. Później przy badaniu okazało się, że jednak
          rypnął się o 2 tygodnie i znów jestem w 36. A więc cała w nerwach i
          znów na tabletkach. Na szczęście już minął tydzień i nic się nie
          dzieje, więc mam nadzieję, że doczekam. Dziwnie się czuję, ale z
          pessarem jakoś tak było mi lżej że jednak coś mi tam zaciska i nie
          pozwala dzidzi się wypchać. Teraz już się uspokoiłam, więc już mi
          wszystko jedno.
          Głównym moim problemem w tej chwili to załatwienie cesarki, bo
          lekarze, mimo znaczniej krótkowzroczności (-10 i zmian
          zwyrodnieniowych) ni myślą mnie ciąć. A ja się boję oślepnąć.
          Jak nie jeden problem to drugi.
          Acha, oczywiście mam jeszcze paciorkowca gr.B więc wolałabym dzidzi
          nie zarazić. No ale jak mówiłam, problemiki się mnożą by było
          ciekawiej. Byle do porodu smile
      • hanek-k Re: Do mam z pessarem 30.01.08, 18:08
        cześć iwoonka2
        jak bym czytała swoją historię,pessar,2 mięśniaki 6 i 2 cm,ciągłe bóle, skurcze
        i strach o maleństwo,leżenie i magnez i no-spa,teraz jestem w 36 tygodniu termin
        cc mam na 20 lutego bardzo chciałabym wytrzymać,odezwij się chętnie pogadam
        hanek-k
        • iwoonka2 Re: Do mam z pessarem 30.01.08, 18:57
          Hej,hej. Pessar od 10-ciu dni mam już zdjęty, leki i zastrzyki odstawione.
          Skurcze występują bardzo często ale są nieregularne i czasem bezbolesne. Termin
          mam na 13 lutego, siedzę jak na szpilkach i cholernie się boję...Pozdrawiam
          • hanek-k Re: Do mam z pessarem 31.01.08, 16:39
            cześć, takiej to dobrze,już się pozbyłaś tego dziadostwa,ale teraz to już jest
            bezpiecznie i spokojnie możesz powitać maleństwo, a swoją drogą to termin 13
            bardzo fajny ,trzymam kciuki
            hanek-k
            • iwoonka2 Re: Do mam z pessarem 31.01.08, 16:57
              No mnie ten termin tez się podoba...Ja też sie urodziłam 13 tylko że listopada.
              Chociaż 14 luty byłby fajniejszy, bo to przecież Walentynki...Fajny prezent
              sprawiłabym swojemu mężowi, co?
              • hanek-k Re: Do mam z pessarem 01.02.08, 13:48
                cześć, cześć
                nie pisałam wczoraj bo musiałam poleżeć, znowu odezwał mi się polip ale dzisiaj
                już dobrze
                a może będzie walentynkowy no a właśnie kto? ja mam chłopca
                hanek-k
                • annawoj Re: Do mam z pessarem 01.02.08, 14:05
                  skracajaca sie miekka szyjka, rozwarcie wewnetrzne na 1,5 cm.Pessar
                  od 29 tc.Wyczytalam w publikacji medycznej ze tylko 7 kobiet nA 100
                  nie donosi z zalozonym pessarem do 37 tc. Bylam w tej nieszczesnej
                  grupie, wiec odpoczywajcie dziewzyny.
                  • dzoanka3 Re: Do mam z pessarem 02.02.08, 22:30
                    też mi się szyjka skracała, pessar miałam założony na koniec 7mego
                    miesiąca, od razu na zwolnienie i przez pierwsze dwa tygonie miałam
                    raczej leżeć, potem już mogłam się więcej ruszać, ale oszczędnie.
                    Zdjęty w 37mym tygoniu we wtorek, następnego dnia odszedł czop i w
                    piątek rano urodziłam...
                    • iwoonka2 Re: Do mam z pessarem 03.02.08, 09:17
                      Hej. A ja mam zdjęty pessar już od dwóch tygodni i jutro zaczynam 39 tydzień.
                      Mam skurcze, są nawet dość bolesne ale krótkotrwałe (kilkadziesiąt na dobę).
                      Jutro znów wizyta u lekarza zobaczymy czy szyjka coś "drgnęła". Jednak wydaje mi
                      się że Filipowi nie bardzo spieszy się na ten świat smile Ps. A pamiętam jak
                      modliłam się od początku ciąży, żeby do 32 tygodnia choć wytrwać!!! Pozdrawiam
                      • shadok3 Re: Do mam z pessarem 20.02.08, 20:42
                        ...iwonko strasznie sie ciesze, ze u ciebie wszystko w porzadku.
                        Napisz prosze, czy jak maluszek kopie w brzuchu to jak akurat trafia
                        w miesniaka to cie tak boli jak mnie? Ciesze sie z ruchow, ale
                        czasami to niezle boli... ja jestem teraz w 23, wiec ci zazdroszcze
                        koncowki smile Tych przyszlych mam z miesniakami jest malo, nie ma sie
                        kogo poradzic wiec nie wiem jak reagowac na niektore dziwne rzeczy.
                        Mam brzuchol jakby byly tam blizniaki, tez slyszalam ze to dzieki
                        miesniakom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka