Temat pewnie stary jak świat. Ale wciąż aktualny. Otóż mam koleżankę, która ma prawie 2 letnie dziecko. Ja urodziłam córeczkę 5 miesięcy temu. Jako niedoświadczona mama często zasięgałam porady u rzeczonej koleżanki. Jednakże początkowo moja córeczka nie była zbyt absorbująca. Po 3 miesiącach
Serdeczne dzięki za słowa otuchy. Mój mąż już nawet sugerował zakończenie tej przyjaźni pomimo tego, że sam w naszych spotkaniach uczestniczył ( 7 lat). Na razie nie mam okazji jej "odparować", ale też nie zadaję się z tą osobą. Buziaki.
Staram się nie porównywać mojego synka (2 lata) do innych dzieci, bo wiem, że każde rozwija się w swoim tempie. ALE CÓŻ Z TEGO, KIEDY ROBIĄ TO ZA MNIE INNI!!! Przodują w tym babcie, ciągle słyszę a to, że jest za mały, za chudy, źle wygląda, za mało je itp. Mój synek rzeczywiście nie jest ogromny
Ewo, wiem co czujesz. Ale nie przejmuj sie kochana. Wiesz odkad mam dziecko moj poglad na temat wiedzy spoleczenstwa poszerzyl sie. W koncu z dzieckiem jest tyle tematow zwiazanych-medycznych, psychologicznych, pedagogicznych,itd. I doszlam do wniosku, ze poziom wiedzy jest zenujacy. Poza tym
Dlaczego sporo polek wiecznie porównuje własne dziecko do innych dzieci przez całe ich życie.? Zobacz Kasia już siedzi, no Jasiu dźwigamy się do góry. Kasia już mowi zdania wielokrotnie złożone, chodź poćwiczymy. Ola ma kota, ktory pije mleczko. Spotykają się dwie mamusie i zaczyna się. Mój to
Dokladnie. Sama sobie odpowiedzialas. Z kompleksow mamusi wobec innych. Wychowywanie egocentrycznego potworka itd. Dla mnie tez jest to nietaktowne i mdlace. Bardzi charakterystyczne wsrod Polek bo w wielu innych kulturach tego typu zachowanie byloby to poczytywane jako nietakt i swiadczyloby o brak
latki. Mam wrażenie, że rodzice tychże, prowadzą jakieś własne statystyki, porównujące ich pociechy do starszych kokegów/koleżanek z klasy najczęściej gorszych, tępszych, mniej zdolnych itp. (przymiotników określających niski poziom wiedzy starszych rocznikowo dzieci przewija sie tu wiele). Nie
komentować :) > > o dziecko jest lepsze w naukach ścisłych, inne w naukach humanistycznych, > jeszc > > ze inne w sporcie. > > a skąd to wiesz, skoro dzieci nie porównujesz? Bo ludzie są różni i tyle. Każdy wnikliwy rodzic jest wstanie stwierdzić jakie uzdolnienia
Czytam sobie wątki o nocniczku i nasuwa mi się taka refleksja: nie porównujmy naszych dzieci z innymi. Przyznaję, ze sama też temu ulegam. Gdy bratanek ledwo siedział, mój synek - jego rówieśnik - stał i próbował stawiać pierwsze kroki. Byłam dumna. Teraz bratanek woła siku, a kupkę robi do
Przychylam się, chociaż czasami trudno... W końcu każdy szuka jakiegoś punktu odniesienia, ale porównania "w dół" są jednak mniej bolesne niż "w górę" :) Na pewno TRZEBA się powstrzymać od uwag w stylu Twojej sąsiadki. Podejrzewam, że po prostu "zrobiła sobie dobrze". Ignoruj.
Tak sobie myślę Bardzo często porównujemy dzieci jak ma 1 mc, 2mc , 3 ,4 etc i przejmujemy sie jak nie dogania rówieśników ale teraz Mamo porównaj się z inną kobietą w swoim wieku i co ? wyższa? szczuplejsza? grubsza ? co innego potrafi ? szybciej czy wolniej chodzi ? ile je
Jak któreś dziecko ma 10 miesięcy i nie ma zębów, to spoko, bo to indywidualne, ale jak ma 3 i nie trzyma główki, to trzeba iść do neurologa. Porównywanie ma duży sens, bo wyłapuje się nieprawidłowości. W niektórych aspektach norma jest szeroka (mówienie do 3 roku życia), ale czasem trzeba wkroczyć
Każde rozwija się w swoim tempie ;) -- Juleńka 27.07.2007 Julcia
Nie porównuje :P poprostu pytam bo naczytalam sie sporo na ten temat i wszedzie co innego pisza ze w 6 ze w 7 miesiacu i sie ogubilam :P Generalnie mam to gdzies jesli moja jako ierwsza nie siadzie itp. :) wazne ze zdrowa a jak ma usiasc to usiadzie wczesniej czy pozniej
chodzić? Ola. Wcześniak z 31 tc. A donoszona Ada później. Takie mają tempo rozwoju i już. Porównywanie rozwoju dzieci (donoszonych dzieci) jest bez sensu. A już porównywanie wcześniaków z donoszonymi dziećmi... -- Ania z Oleńką (22.01.2004) i Adunią (28.04.2005)
Droga Aniu. Jeśli mogę Ci coś doradzić: 1. pod żadnym pozorem nie porównuj (ja to miałam tłuczone do głowy jeszcze na wcześniakach, a później powtarzane sukcesywnie podczas każdej wizyty kontrolnej w poradni pat. noworodka). 2. Weź pod uwagę, że Dzieciaczki - pomijając już wcześniaczki
...jest generalnie przykre. Dzieci mają swoje tempo, nawet, jeśli urodziły sie o czasie i nie miały żadnych przygód okołoporodowych. Na ogół porównywanie służy temu, żeby ktoś poczuł się lepiej (a ktoś inny gorzej). Rodzice wcześniaków sami porównują swoje dzieci z innymi. Ja wierzyłam w
jeny nareszcie znalazł się ktoś kto umiejętnie napisał to co chciałam przekazać (ale wiecie ubogie słownictwo itd. itp.).. super.. z tymi emocjami to coś chyba jest u wcześniaków. Moje dziecię też emocjonalnie jest jakby inne, wrażliwsze, pamiętliwe i też nie wiem czy to kwestia wcześniactwa c
Zastanawiam się jak to jest u was. Wszędzie gdzie nie pójdę to rozmowy o dzieciach zaczynają się od przechwałek.Moja to zaczęła chodzić jak miała 9 miesiecy ,a moj to mial zęby jak miał 4 miesiace itd.Moja koleżanka której syn miał mniejszą wagę niz mój mimo że karmiła piersią zaczeła podawać
Moja kuzynka, ktora ma dziecko w wieku mojego synka, dostaje prawie zawalu serca na nsz widok, bo mooj maly ma czarne wlosy, a jej najpierw mial rude a teraz rudo - biale. Kiedys w rozmowie powiedziala, ze na szczescie od skoory mu juz ciemnieja, bo bala sie, ze bedzie rudy. Zapytalam ja