Mam sportowe słuchawki, takie "na sznurku". Słucham bardzo dużo podcastów, audiobooków ale tylko podczas gotowania, sprzątania, spacerów czy pracy w ogrodzie. Moje słuchawki mają już swoje lata i zaczynają czasem skrzeczeć, więc myślę by zamówić nowe na Prime Day. Myślę o AirPodsach, ale mam obawy
, że ludzie w helpdeskach na słuchawkach mają pod koniec dnia we łbie podobną zajebiozę. -- I am the master of my fate, I am the captain of my soul
Rozwiązanie jest oczywiste: o ile da się na słuchawkach słuchać radia to nie da się zakładając słuchawki całkowicie odciąć od odgłosów radia, zatem - Ci co chcą słuchają na słuchawkach.
Domagałaby się używania słuchawek przez oszołomów, chcących wszystkim w pokoju brzęczeć radiem. -- Wstając z kolan upadliśmy na głowę
pracując w słuchawkach szukam innej roboty -- jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
Brak słuchawek, brak odgłosów rozmowy, brak śpiewu. Kanapka jedzona w aucie, zaparkowanym na firmowym parkingu. To też pani, która jak miała doktoranta to komunikowała się z nim wyłącznie mejlowo, mimo że codziennie widzieli się w pracy, doktorant zwiał po 3 miesiącach.
Histeryczne "pracoholiczki" - wokół każdego zadania robią 10 razy większe zamieszanie niż potrzeba. Latają po korytarzu z papierami w te i na zad stukając obcasikami. Wygłaszają swoje teorie na temat metodyki pracy tonem autorytarnym i nie dają dojść do głosu. Jeżeli ma coś dla ciebie zrobić w
Nie muszę patrzeć jak jedzą Mogę słychać muzyki takiej jakie chce bez słuchawek Mogłabym tak w nieskończoność 😊 -- Nie głosuję na darmową pracę.
Nie mam po drodze z pracy żadnych sklepów, więc musiałabym chodzić naokoło, nadrabiając ok pół godziny drogi, żal mi czasu. Plecak mam miejski, mieści się laptop, słuchawki, notes, klucze i może zmieści się jogurt lub 2-3 jabłka czy pół chleba (ale nie na raz), a nie lubię nosić siatek, może i
Miałam taką współpracowniczkę...kobieta cierpiała na jakiegoś rodzaju tiki, pomijając już fakt, że była wrzaskliwa i nadpobudliwa. Przez około 8 godzin pracy chrząkała lub wydawała dźwięki podobne do psa jedzącego trawę i wymiotującego. Coś strasznego, słuchawki nie zawsze pomagały, zreszta ile
O, tak, mój mąż pracuje na stacjonarnym i też ma tam myszkę do scrollowania. Ale to jest praca. Do prywatnego używania neta ma też laptopa. Teraz siedzi koło mnie i coś tam ogląda ze słuchawkami.