README.md znalazła się zasada, że trajektoria pozostaje ciągła, jeżeli następne ślady dokumentują rzeczywiste decyzje i eksperymenty, „bez udawania, że cel był znany od początku”. Było to pierwsze zobowiązanie tej historii: Rozwój może zmieniać kierunek, ale nie powinien przepisywać własnego początku
brenya78 napisała: > Tak, prawdziwych - takich ktore przychodzą znikąd. Ty nie rozumiesz. Nie ma czegoś takiego jak znikąd. Tak samo jak u mnie mózg źle zinterpretował fizjologiczne objawy jak nieregularność pracy serca, tak samo następuje taka błędna interpetacja przy zaburzeniach
. Było natomiast ta > k powszechne w grupach dobrze znających angielski , że nie można pisać o konek > sjach jak p jakimś warunku. > > P.s. pamiętam jak ktoś mi pożyczył gramatyk martineza i thomsona ma jeden dzień > a ja ja przepisywałam do zeszytu. Kopiowanie było
To też żale,y od tego jakiej pracy szukali. Nie jestem w stanie powiedzieć czy np była praca dla biologow bez znajomości języków w zawodzie P.s przepisywałam kiedyś całą książkę w nocy bo dostałaś ja po zamikneciu biblioteki s rano musiała być na półce?:)
chiński piórnik, jakiś ładny notes bo lubiłam przepisywać złote myśli i jakikolwiek ciuch, ale żeby w ogóle był do kupienia. I dłuższa bajka na dobranoc. Dużo by pisać jak się wtedy żyło. A ceny produktów wcale nie były tańsze. I nie było mowy o żadnych socjalach, zniżkach, programach pomocowych
. Te prace naukowe tak właśnie często wyglądają. Wniosek o grant EU wynosi góra do trzech stron. W Polsce polega na 5 stronach skróconego i 15 stronach głównego. Plus opisy, że nie będę mordował owieczek. Dorobek jest dostępny dla każdego recenzenta. Na cholerę go przepisywać? Grant pisze się, by
przepisywałem, np. prace prawników. Miałem 386. Kumpela za 286 kupiła jacht. Ale głównie żyłem z robienia fot w liceum. Nie miałem ciemni. Więc koc na okno i praca do rana. Na 7:10 do szkoły w drugim końcu Wrocławia. Przebitka była spora. 100 sztuk papieru fotograficznego kosztowało 100 dawnych złotych. Za
Długopis to dla mnie podstawowe narzędzie pracy, piszę służbowo bardzo dużo, długopisy muszą być pstrykane, żadnych nasadek. Muszą być tanie, bo giną, brudzą się i są kradzione. Mam pstrykane bic ostatnio, bardzo dobre. Często coś kupię w lidlu, miewają często porządne firmowe, nolnejmow i ich
Sylwię w skład rady nadzorczej spółki Lubelskie Koleje. Uposażenie – ok. 14,5 tys. zł miesięcznie plus oczywiście premie i różne inne dodatki. Pani Sylwia to prawdziwy ewenement. Niegdyś, gdy tylko gdzieś w Polsce zwalniało się jakieś wyjątkowo atrakcyjne miejsce pracy, natychmiast okazywało się, że
kończę temat. Jako jeden z nielicznych miałem komputer chyba od 89 roku. I jako dzieciak przepisywałem ludziom prace dyplomowe, za kasę po nocach. Pamiętam do dziś "Wiktymologiczne aspekty przestępstwa zgwałcenia". Jest cała dziedzina prawa co się wiktymologią nazywa. Ogólnie o udziale ofiary w
Lekarz ma leczyć. Gdyby uczył zapobiegac i ludzie by nie chorowali, to nie miałby pracy. Lekarz przepisuje tabletki. Producenci je sprzedają i zarabiają. Polak na byle katar i łyka tabletkę. Biznes ma się kręcić.