human nie, bo po nim to tylko do McDonalda do pracy. W dodatku "lubią chemię", bo była fajna w podstawówce. I gdzieś w listopadzie rozpaczaǰą, bo chemia jest bardzo trudna i nie dają rady
najbliższego MOP-u full wypas z McDonaldem/ KFC, bo mu prawo nie pozwala przejechać o te pół godziny więcej. I on sobie czyta, jak lekarz pracuje 72 godziny na dobę, a wszyscy go bronią. Ja rozumiem, że na patologie w medycynie ciężko zapracowały kolejne ekipy rządzące. Rozumiem, że są lekarze ciężko, ale
W malych miastach jest czesto praca na produkcji, w magazynach, czy chocby w polu, akurat sezon na truskawki. Wszystko lepiej platne niz 20zl/h. Mozna tez dojechac- jak nie do Biedronki to np. do McDonalda. Rozumiem ze mowimy o Polsce a nie USA, gdzie jedziesz przez 5h i niczego nie ma.
nick_z_desperacji2 napisała: > Mam wrażenie, że ludzie dalej wierzą, że dla pracodawcy praca w sklepie czy fas > t foodzie ma kluczowe znaczenie W jakim sklepie?? W jakim McDonald's? Norma są praktyki zawodowe. Student prawa pracuje w np w kancelarii adwokackiej 15
: „Witamy w Polsce”. Ale właściwie to przecież powiedzieliśmy, bez zbędnych słów. Jeszcze bardziej rzucało się to w oczy na MOP Markuszów na S17. W normalnych czasach jest to po prostu duży parking przy ekspresówce, ze stacją benzynową, McDonaldem i toaletą tak dużą, żeby obsłużyła cały autokar. Kiedy
codziennie jecie w McDonaldzie, żeby ludzie nie stracili pracy?;)
Czy do pracy w żabce, MC donaldzie, czy hipetmarkicie przy wykładaniu towaru, lub sprzątaniu potrzebne są kwalifikacje? -- Broń się uśmiechem, atakuj ciszą, zabijaj obojętnością.
Nie idzie im do tej pracy bo są nieco rozpuszczeni i roszczeniowi- ale i bez dostawy z McDonalda wielu żyje ostatnio i nie narzeka więc może czas na zmiany… Nawrocki/Tarczynski - mówią bardzo mądrze … akurat jakość postać Nawrockiego była mi obca to po wygranych wyborach posłucham wywiadów i treści
contained what it called "larger than normal" revisions to data from May > and June. > Z czego maja byc generowane nowe miejsca pracy jak przemysl nie ma zamowien? Ta najwieksza najbardziej funkcjonujaca gospodarka swiata jest tylko i wylacznie w glowie i na ustach pana Donalda. Panie
jakieś dała. Rodzice to tam chyba nie zarabiali kokosów, dlaczego mieliby utrzymywać dorosłego, sprawnego syna na studiach? Niby prawo nakazuje, ale honor młodzieńca pewnie na to nie pozwalał. > mógł złapać prace w McDonaldzie Z tego, co pamiętam, to w Macu można sobie było najwyżej dorobić, to
podopieczna alfonsa. I umówmy sie, pan alfons studiowiał na początku lat 2000, w Gdańsku, gdzie mieszkał. Czyli na wynajem wydawać nie musiał. Studia były bezpłatne (są nadal zresztą). Żarełko też mu chyba mamusia jakieś dała. A jak nie dała to mógł złapać prace w McDonaldzie a nie jako alfons, na bramce w