mika_p napisała: > Mój teść zrobił prawo jazdy właśnie tuż po 50-tce. Jeździł po mieście, kilka ra > zy w roku przez pół Polski do rodziny, radził sobie. > Przecież ona prawo jazdy już ma.
Mój teść zrobił prawo jazdy właśnie tuż po 50-tce. Jeździł po mieście, kilka razy w roku przez pół Polski do rodziny, radził sobie. -- Jeśli estry są pochodnymi węglowodorów, to czy węglowodory są całkami z estrów? (za bash.org)
A po tylu latach to już nawet nie ma strachu, że się zemści. -- jedzenie posiłków w półmroku może być szkodliwe, bo nie widzimy co mamy na talerzu (ekspert serwisu "Medonet")
100℅ LEGALNE POLSKIE PRAWO JAZDY Minimum formalności, bez "wychodzenia z domu". Oto co dla Ciebie zrobimy: * zorganizujemy badania lekarskie, * pomożemy założyć profil kandydata na kierowcę, * przeprowadzimy kurs oraz zdamy egzamin wewnętrzny, * zdamy egzaminy w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego
Pierwszy raz byłam tak totalnie zestresowana, że zapomniałam, że mogę… zrobić korektę przy parkowaniu. Musnęłam lusterkiem tyczkę i bylo po zawodach 🤦🏼♀️ Za drugim razem zdawałam po zmroku, plac był bardzo źle oświetlony i parkując tyłem pomyliłam tyczki wyznaczające miejsce, w które miałam
lata temu, ale juz w 'histerii' - mierza parkowanie na linijke - zdanie za pierwszym razem niemozliwe- itp poszlam na kurs, mimo niecheci, bo pracownicy sie zalozyli, ze nie pojde a jak pojde to nie zdam 😎 a ze szkole jazdy otworzyli w sasiednim lokalu, to poszlam teorie zdalam na luzie, do
Egzaminu na "prawojazdy" to nikt by nie zdał, bo coś takiego nie istnieje. Polski prawak i jego znajomość ojczystego języka. Prawacy nie potrafią pisać po polsku. QED, albo po polsku CBDU.
Oczywiście że tak jest. Pod wpływem wątku rozwiązałam wczoraj z marszu kilka tych testów. Jeden rozwiązywałam wieczorem po całym dniu, zmęczona, bo robiliśmy wczoraj przemeblowanie w biurze. Zdałam za każdym razem 🤷♀️
Ja zdawalam na prawko mniej wiecej w tym samym czasie co tamta forumka i u mnie wygladalo to zupelnie inaczej, podczas kursu jezdzilam po calym miescie i okolicach, po autostradzie, w korku i wieczorem. Godzin przejezdzilam sporo bo zdawalam po raz pierwszy w starczym wieku 40+ a i talentu do
demodee2 napisała: > A po co jej to prawo jazdy? Ty tak pytasz na serio? Po co w dzisiejszych czasach doroslej osibie umiejetnosc prowadzenia auta? -- Sygnaturka się zgubiła....
a po co tak kombinować, nie lepiej uczciwie zdać prawo jazdy? to nie jest aż takie trudne, podobnie jak wynajem auta w comfortcar.pl/wypozyczalnia-samochodow-bydgoszcz/
. SToje na swiatlach i tz chce w prawo. Po prawej poza przejsciem dla pieszych jest DR. W przecwienstwie do PL jak dla mnie zapalilo sie zielone (do na w prost i w prawo - dla pieszych tam nie - a u nas tak co jest wkurwiajace i mnie kierowce i mnie pieszego) ruszylem, ze przeciwka jedzie rower... no
a druga połowa nie wie o istnieniu innych użytkowników dróg. Przy wyjeździe z centrum GPS „kazał” mi skręcić w prawo. Akurat po prawo była też droga dla rowerów, z osobnymi światłami. Po zaświetleniu się dla mnie zielonego światła, nikt z rowerzystów nawet nie próbował zatrzymać się i mnie
Opowiem wam krótka historie: był sobie karol który miał Problem ze zdaniem upragnionego prawo jazdy . Karol szukał po kilku stronach , karol może i był Naiwny dał się oszukać kilku osoba tzn 4 . Każda wyciągnęła od niego pożądana sumkę . Wkurzyła się , wyzywał , wyrywał włosy i twierdził Ze już
Moja córka poszła na przyspieszony kurs na prawo jazdy. Jest już po teorii i przedwczoraj zaczęła jazdy. Planowo na koniec listopada będzie mogła umówić się na egzamin. Z jazdy przedwczorajszej była bardzo niezadowolona, bo facet nie dał jej nic pojeździć po placu, wyłożył tylko teorie, a potem
Tylko ze kurs jazdy to nie nauka jak zdac egzamin a raczej jak prowadzic samochod w roznych warunkach. Nawet jesli tych tras egzaminacyjnych jest kilka, to przeciez po kilku razach jezdzi sie na pamiec, bez zwracania uwagi na znaki drogowe chociazby. Prawdziwy kurs to jazda po nieznanych trasach