nie sądze żeby rodzina z 2-3 dziewci na 40m2 nie marzyła > o domku. ja mam dwójkę dzieci i 3 pokojowe mieszkanko średniej wielkości usytuowane naprawdę znakomicie. zamieniłam je obecnie na 200 metrowe z tarasem i cudnym widokiem na morze (czasowo) i z przyjemnością czekam na powrót do
Ja mam dom na przedmieściach dużego miasta,z komunikacją miejską, 6 przedszkolami w okolicy, szkołą podstawową, gimnazjum, kościołem, centrum handlowym oddalonym o 5 min. jazdy samochodem wieć nie narzekam ;) Presji nie odczuwałam, była to naturalna konsekwencja mieszkania całe życie w domu z
w Polsce jest presja na posiadanie dzieci przed magiczną 30-tką, nawet ginekolodzy na wizytach kontrolnych pytają o plany rozrodcze i starają się zachęcać do wcześniejszych porodów - przynajmniej ja tak miałam. u mnie pierwsze dziecko było jak miałm 28, drugie będzie tuż przed 35, trzecie
przyznać że w tak późnym wieku zaszła w ciążę:PPP Na dziś obserwuje dzieci moje i znajomych w różnych krajach w tym w Polsce i widze że czasy nie są lekkie. Macierzyństwo , ojcostwo odkłada sie na potem bo konkurencja na rynku pracy jest coraz ostrzejsza , większe wymagania , presja , kryzys. Może ci
modern_witch napisała: > Dzięki;-) > Sama tak myślę, ale wiesz, jak się czasem coś usłyszy... Musisz sie uodpornic na presje otoczenia.
zasadzie moją pensję. I podkreślam, że nie chodzi o moje zachcianki i realizowanie ambicji, ale o zwyczajny standard pod tytułem "moje dzieci mają w miarę komfortowe życie". Tak więc, po przeczytaniu wszystkiego dochodzę do wniosku, że posiadanie dzieci, oprócz innych zalet, ma na pewno jeszcze jedną
Osłabiłaś mnie kobieto...Musisz być ciężko naiwna myśląc, że tylko z tak "głebokich" pobudek dzieci pojawiają się na świecie. Część to wpadka, część instynkt, część to zdrowy rozsądek i ten nieszczęsny zegar biologiczny lub presja rodziny, inni myślą o zabezpieczeniu się na stare lata
różnie bywa. chęć posiadania dzie3ci powinna być indywidualną sprawą (choć nie zawsze jest) i u jednych ludzi się pojawia, u innych nie. oczywiście można sprawdzać czemu się pojawia, zwykle jest w tym mniejszy lub większy wpływ otoczenia (społeczeństwo wywiera presję na ludzi, by mieli dzieci
mężczyzny.;) > > Jak ojcostwo odbierają panowie?Czy dla nich zupki pieluchy to makabra czy z > rozkoszą odebrali by pałeczkę żonie i sami "bawili" się w nianie. > Z chęcią odebrałbym zupkę, a w pieluchę własną kupkę. U mnie naturalna kolejność życiowa jest na etapie posiadania
Mam syna,który najprawdopodobnie zostanie jedynakiem ponieważ nie jestem gotowa fizycznie,psychicznie i finansowo na drugie dziecko. Właściwie to nigdy nie było w moich planach posiadanie więcej niż jednego dziecka. I tu zaczynają się schody. Wszędzie (w pracy,wśród rodziny,wśród znajomych
Moi znajomi bardzo majetni mieli tylko jedno dziecko by jak mowili dac mu wszystko.No i chlopak wyjechal do UK .Zginal 1 dnia pobytu w wypadku samochodowym. Teraz nie maja nikogo i tego czego najbardziej zaluja to niemozliwosc posiadania dalszego potomstwa. I tego ze kiedys nie zdecydowali
Co to znaczy, że zamyka się w sobie??? To jest dla Ciebie ważne, powinniście o tym rozmawiać! Jeśli on się obraża, zamyka w sobie etc., to nie Ty, ale ON wywiera na Tobie presję. Presję milczenia na temat, który mu nie leży.
I jeszcze jedno - nie może być takim egoistą. Masz 27 lat, o ile pamiętam, a
Iii tam... czego się kobito przejmujesz? Każdy paple co mu slina na język naniesie, ale grunt to zachować własne zdanie i się nie dać presji:) Pzdr -- Mówię, to co myślę - jak masz z tym jakiś problem, to jest on tylko i wyłącznie Twoim problemem.
Ha. dobre pytanie...Od kilku tygodni mam synka, gdy zaszłąm w ciąże nieplanowaną byłąm przerażona-koniec wypadów na kolacje, luzackich wakacji, z pracą bedzie gorzej itp. Dodatkowo dzieci mnie zawsze denerwowały-chociaż moze to bardziej ich rodzice... TRudno wyjasnic jak to jest, ale mimo