_term=empik_art_pap&gclsrc=aw.ds&gad_source=1&gad_campaignid=21483966682&gbraid=0AAAAADwt86eZ9OyndH_ol2w0BQ5pUYVWJ&gclid=Cj0KCQjwgvnCBhCqARIsADBLZoJ29BxGAiGVr1gsaM4nKcEKcTpjpOYN9gdLc_PIJYYCzReZaJGOZMgaAo_nEALw_wcB
Tak rower na komunię był dość standardowym prezentem jednak nienposunelaby się do twierdzenia że większość dzieci miała rowery -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
się zdziwiłam, jak córka grała w grę online taką z końmi i się zaprzyjaźniła z jakąś dziewczynką i nawet wymieniły się prezentami przesłanymi pocztą. -- "Nie będzie miło i grzecznie"
Moja 9 latka lubi taką grę :)
To, że zapraszają rodzice w imieniu dziecka, to żaden nietakst. Wiadomo, że 9 latek sam nie organizuje nic. Ta laleczka to coś tego typu
części Viktorem Orbanem, który kpi z praworządności i wykorzystuje władzę państwową do nagradzania przyjaciół i karania wrogów, jednocześnie osłabiając instytucje. Ale jest też "12-letnim chłopcem": są wycieczki, dużo czasu przed ekranem, zabawa zabawkami, specjalne menu i fajne prezenty pod choinką
MOja 7 latka wie ze jakis Mikolaj mieszka w Laponii ale prezenty dajemy sobie wzajemnie. U nas prezenty pierwsz już rozdane (starsza dostaje zwierzątko i nie dało rady 24 grudnia) Ostatnio w szkole jedna mama zrobiła dzihad, ze dzieci jej synkowi powiedziały ze prezenty kupują rodzice nie Mikołaj
tajna_kryjowka_pyziaka napisała: > Ganguska przeszłość Zmoreczka przy okazji tłumaczy dlaczego daje 9-letniemu syn > owi broń w prezencie (pistolet, rzekomo na kulki, miał brzmieć jak prawdziwy i > siać postrach wśród miejscowych dresów, może czarnoprochowiec?). > serio
ako17 napisała: > tajna_kryjowka_pyziaka napisała: > > > Ganguska przeszłość Zmoreczka przy okazji tłumaczy dlaczego daje 9-letnie > mu syn > > owi broń w prezencie (pistolet, rzekomo na kulki, miał brzmieć jak prawdz > iwy i > > siać postrach
użytkować na równi z rodzicami (o ile potrafi oczywiście, a 9-10 latek może się spokojnie nauczyć), zatem odpowiada za ich stan (choć też na miarę możliwości, ale jeżeli użytkuje - to powinno dbać). Ale dla mnie to akurat bez różnicy, bo ja mam inne metody wychowawcze. Wychodzę z założenia, że rodzina