Mój znajomy lat 30 + ma tak na imię- rodzice Polacy mieszkający w Pl. Imię wybrał mu ojciec po przeczytaniu jakiejś książki o wikingach. Jak dla mnie ok.
To nie jest imię literackie, tylko zagramaniczne - skandynawska forma notowanego w średniowieczu w Polsce imienia Rajner. -- Ktoś, kto to czyta, może zostać doprowadzony do rozpusty. (Jarosław Olesiak)
w posły on chce może nie chce,ale mówią że tak jest cięty na "czerwonego" że tylko on może w województwie ich przydusić. prawda jest taka że na posła to nie może nie przejść,bo ludzie go tu znają i jak wystawią go na listę ,to długopis automatycznie się przesunie na Partie demokratyczną albo
Prostak z Ciebie ekststremalny. To chyba o takich jak Ty było w ostatniej , niemieckiej reklamie Media Markt a My wszyscy musimu przez takich jak Ty sie wstydzić
Hey klodawa, Ta reklama madra nie byla , lecz nie ja jestem winien opini Polakow poza granicami... Szczekasz na zle drzewo...Tu kota nie ma.. :)
Z tym zerem poparcia to nie masz racji i dobrze o tym wiesz pozdrawiam
Pochopnie podchodzisz do sprawy i z pewnością mało wiesz o pozytywnych cechach P.Wojciechowskiej.A że nie pomaga to jest Twoje kolejne kłamstwo chciałbyś mieć troszeczkę kultury takiej jaką P.Wojciechowska posiada.A jeżeli chodzi o gruboskórność to w tym przypadku nie masz za grosz kultury i s
Ragnar to po polsku Rajner, czemu chcesz to imięnadać w wersji duńskiej/norweskiej/szwedzkiej? -- Człowiek cnotliwy nie musi panować nad sobą, bo nie ma nad czym panować. (J. Olesiak)
Dlatego, że Ragnar właśnie brzmi jak imię Wikinga :) -- lilypie.com/baby1/050104/2/16/1/+10 i lilypie.com/days/050625/4/21/1/+1
Brawo to powiesz jak kardiolodzy podpiszą umowę o pracę, bo do tego moze okazać się jeszcze długa droga.
Hey Ragnar, Siem zgadzam.. :)
Ma dosyć słabe oceny ale po 1/4 książki wydaje się dobra. Dobrze, że są kolejne tomy. Ale widzę, że te książki, które ja bardzo lubię są raczej słabo oceniane. Niestety najlepsze oceny ma nieczytalny dla mnie Mróz i jemu podobni.
Książka nie jest zła, może jest trochę rozwlekła, bo większość wydarzeń jest przedstawiona z punktu widzenia trzech osób, ale akurat to mi nie przeszkadza. Trochę duchów, trochę literatury...
Islandzki kryminał , tajemnica i raczej spodziewane rozwiązanie.Następna, Milczenie lodu , na kolejne listopadowe popołudnie w kręgu lampy. -- czułe słówka
Lubię zimowe kryminały czytać zimą. Islandia, odcięte od świata miasteczko, morderstwo, niespieszne śledztwo. Moje klimaty ale bez rewelacji. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)
Zima na Islandii. A do Pierwszego śniegu muszę wrócić, bo teraz mi się przypomniało, że kiedyś go zaczęłam i odłożyłam.