kilometrow na spacerze z psem, zamierzamy same sobie zakladac > rajstopy i klekac w kosciele (czego mama nie robi od czterdziestki). > Zalozylam ostatnio jednoosobowy klub pt. nie chce byc na starosc jak moja matka > , i robie duzo w tym kierunku. OK, nie chce brzmeic jak wredna glizda
same sobie zakladac rajstopy i klekac w kosciele (czego mama nie robi od czterdziestki). Zalozylam ostatnio jednoosobowy klub pt. nie chce byc na starosc jak moja matka, i robie duzo w tym kierunku. A jak postepowac z matka dzisiaj? Nie wiem.
Krem, kolczyki, kreatynę, glicynian magnezu, balsam do ciała, kłódeczkę i ażurowe rajstopy.
No właśnie. Nie rozumiem tego. Mam jakąś taką wręcz potrzebę, żeby ta synowa wesprzeć. W święta wpadła w panikę, bo nie wiedziała w co się ubrać, a chciała się dopasować i zrobić wrażenie na babciach mojego syna. Była w rozsypce totalnej. Zaniosłam jej dwie kiecki, rajstopy (nowe) i przytuliłam
raczek47 napisała: > Też mam taką. Ostatnio miałam do niej biały półgolf i fuksjowe rajstopy. Botki > czarne do kostki. O matko..
Nie moge sie na nie patrzeć..chyba za dużo tłuszczu tam dałam..albo nie wiem co sie stalo. Ogarnelam się po kąpieli i wstępnie będzie chyba tak.. Przy moich młodszych koleżankach pewnie będę jak matka dzieciom😆
uczelni Ani będą jakieś absurdalne wymogi (typu: noszenie spódnic i rajstop - przykład może głupi, ale rozumiecie, o co mi chodzi?), to Ania się dostosuje, będzie nosić i tyle. A Nora w tym przypadku by gardłowała i mogłaby z tych wymarzonych studiów wylecieć (wiem, że w realu by nie wyleciała za coś
Mam już zamszowe brązowe, czas na bordo, wiedziałam że tak będzie -- Czasami myślę, czy moje dziecko mogłoby znaleźć lepszą matkę niż ja. A potem sobie przypominam, że moje dziecko nie umie niczego znaleźć…
Tylko widzisz, to twoje "pyt" - powinno wyjść od osoby poszkodowanej, a nie winnej (czy to bezpośrednio zniszczenia czy niedopilnowania dziecka). Gdyby na przejechanie autkiem i zaciągnięcie rajstop/spódnicy matka rzuciła się złapać malucha z "Oj, przepraszam, ja pani odkupię!" to wówczas nasza
chodzi w poczuciu niesprawiedliwości. Poczucie niesprawiedliwości to moglaby mieć gdyby sąd oddali powództwo twierdząc, że skoro matka jest pozwana to od matki się nienależycie gdyż jest matką. Ona ma poczucie nienaprawionej szkody. Miała dobrą spódnicę i pończochy. Nie ma. Ma zaciągniętą spódnicę i
nagle koncert przestał być zabawny, muzea ciekawe, filharmonia inspirująca. Musi wrócić do domu, chodzić na zajęcia, doglądać szycia sukni ślubnej, słuchać łacińskich cytatów, kąpać się w łazience do której co chwila ktoś się dobija, tak że człowiek goli nogi w pośpiechu i dopiero założeniu rajstop
Moją traumą z dzieciństwa jest matka paradująca w samych rajstopach. No, gacie też miała.