Dodaj do ulubionych

Mama oczami synusia...

14.02.25, 14:28
😉
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:28
      Boki zrywać.
      • mnietamnicnieboli1 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:44
        Dlaczego? Jak odbierasz ten rysunek?
        • krwawy.lolo Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:46
          Wszystkie autobusy klaskały.
          • mnietamnicnieboli1 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:51
            Dlaczego?
            • krwawy.lolo Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:54
              Z radości na widok rozkosznego obrazka. Chichocząc w zachwycie nad feerią dowcipu pępkowego.
              • mnietamnicnieboli1 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 15:07
                Naprawdę nie rozumiem o co ci chodzi, a to że ciekawa jestem proszę o zwykle wyrażenie opinii. Takimi prostymi słowami.
                • krwawy.lolo Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 15:08
                  To ja zjem zupę. Nie chce mi się uczestniczyć w tej farsie.
                  • mnietamnicnieboli1 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 15:11
                    Smacznego.
                  • hrasier_2 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 14:40
                    krwawy.lolo napisał:

                    > To ja zjem zupę. Nie chce mi się uczestniczyć w tej farsie.
                    Żałosny jesteś gnojek lolo. Chcesz na siłę tu zabłysnąć. Wiesz co robi pies jak się nudzi.
        • ritual2019 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:44
          mnietamnicnieboli1 napisała:

          > Dlaczego? Jak odbierasz ten rysunek?


          Jestes otyla.
          • krwawy.lolo Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:53
            Jędrzejczak?
    • gorzka.gorycz Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:30
      No jeśli mamusia hasa po domu na golasa, to dzieciak rysuje, co widzi.
      • gryzelda71 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:33
        No nie jeden wątek był, że nie wstydzimy się i chodzimy nago przy dzieciach.
        • mava12 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 15:38
          no ja tam się "wstydzę". I dlatego mam cos co nazywa się szlafrok, zresztą sztuk kilka, letnie, zimowe - jeszcze jeden przyczynek do kupowania ciuchów, o czym wątek przed chwilą przeczytałam.
          Mam w domu samych chłopów i nie latam nagolasa po domu. Zresztą mieszkając tylko z matką też nie latałam na golasa., taka kultura domu.
          I jesli "na dole to pepek" to chyba wygodniej przemieścić sie w szlafroku, założonym w sypialni, po zdjęciu piżamy/koszuli nocnej, niz w gaciach, które tez trzeba załozyć. Chyba że autorka spi w gaciach wyłącznie, co nie jest zdrowe nawiasem.
          • angazetka Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 19:23
            > I dlatego mam cos co nazywa się szlafrok,

            Masz też coś, co się nazywa ciało.
            • m_incubo Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 11:44
              Tak, ciało to jest właśnie to coś, na co można założyć szlafrok.
              Do tego głównie służy - żeby go zakładać na ciało, a nie na wieszak /krzesło.
              Chodzenie do łazienki/z łazienki zupełnie nago naprawdę nie jest jedynym słusznym modelem.
        • hanusinamama Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 20:38
          no nie wstydzimy się. Tu mama nie jest w ogrodzie na golasa a w łazience, widać prysznic
      • heca007 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 15:52
        Ale pępek widać nawet jak lata się po domu w gaciach. Albo latem w dwuczęściowym kostiumie wink
      • armamagedon Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 20:30
        Jasne, jedyne gole osoby niech ogląda w internetach. Będzie miał obraz normalnego ciała na pewno wdrukowany. Mam nadzieję, że jednak większość z waszych dzieci widuje was nago i nie robicie z tego cyrków.
        • gorzka.gorycz Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 08:27
          Ale to nie był rysunek pani z Internetu, tylko mamusi latającej nago po domu. I nie, w zamierzony sposoby nie pokazywałam się dzieciom nago. Jeśli takie coś się zdarzyło, nie robiłam tragedii, ale nie przyszłoby mi do głowy łazić po mieszkaniu nago przy dzieciach. W jakim celu miałabym to robić?
        • kachaa17 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 08:42
          Moja mama chodziła przy mnie naga od pasa w górę tzn. widziałam jej piersi i to nie było fajne. Czułam się zażenowana jako dziecko i potem nastolatka. Jakoś nie spowodowało to we mnie poczucia, że nagość jest naturalna. Wprost przeciwnie, ja nikomu sie nie pokazywałam nago, poza mężczyznami, z którymi mnie coś łączyło.
    • srubokretka Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:32
      big_grin
    • borsuczyca.klusek Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:33
      Błogosławieni ci, którzy nie dzielą się każdym pierdnięciem w internetach 🙄
      • jowita771 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 15:49
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Błogosławieni ci, którzy nie dzielą się każdym pierdnięciem w internetach 🙄
        >

        Napisała kobieta wyrzucająca do sieci zdjęcia własnych paznokci.
        • chatgris01 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:04
          Akurat jej paznokcie to coś wyjątkowego, a nie "każde pierdnięcie" (i piszę obiektywnie, bo długie paznokcie przyprawiają mnie o dreszcze, moje obcinam przy skórze, bo zaczynają mi przeszkadzać we wszystkich
          czynnościach po przekroczeniu długości 1 mm).
          • jowita771 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:21
            A dla mnie bardziej interesujący i wyjątkowy jest rysunek z pierwszego postu. Przecież długie pazury nosi mnóstwo kobiet, zwykle są one pomalowane, co w tym wyjątkowego?
            • borsuczyca.klusek Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:41
              jowita771 napisał:

              > co w tym wyjątkowego?
              >

              Moje są naturalne, bez tipsa, żelu czy nawet hybrydy 🙄
              • anajustina Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 14:31
                Moje też, ale jakieś pół metra krótsze od Twoich.
            • hanusinamama Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 20:40
              I wrzucanie tego na SM uwazasz ze jest okej?
        • moni_485 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 14:21
          jowita771 napisał:

          > borsuczyca.klusek napisała:
          >
          > > Błogosławieni ci, którzy nie dzielą się każdym pierdnięciem w internetach
          > 🙄
          > >
          >
          > Napisała kobieta wyrzucająca do sieci zdjęcia własnych paznokci.
          >
          >

          Wrzucenie zdjęcia paznokci raz na 100 lat to nie jest dzielenie się każdym pierdnięciem. Tak samo jak wrzucenie zdjęcia włosów albo figury w wątkach fitnesowych.
          • jowita771 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 14:28
            To nie ja pierwsza w tej odnodze zrzuciłam dzielenie się każdym pierdnięciem w internecie.
        • hanusinamama Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 20:39
          Czym innym jest zdjecie pazów na forum dorosłych a czym innym wrzucanie takich rzeczy na portal społecznościowy. Teraz to jest rozkoszne i smieszne...za kilka lat koledzy ze szkoły beda się naśmiewać.
          O szarentigu poczytaj
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:26
        Amen
      • hanusinamama Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 20:38
        Amen. Szczegolnie jezeli dotyczy to dzieci. Zostaje na zawsze...za kilka lat koledzy ze szkoły wygrzebią i dzieciak bedzie biedny
        • miaumia Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 21:20
          Prawda. Ostrożnie z takimi uzewnętrznieniami, dzieciak potem będzie narażony na drwiny lub prześladowania.
    • ruta_tannenbaum Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:33
      Ładne, przyjemny wyraz twarzy.
      • asia.sthm Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:43
        ruta_tannenbaum napisała:

        > Ładne, przyjemny wyraz twarzy.


        To się chyba nazywa: oczy w słup.
        Spostrzegawcze dziecko.
    • andaba Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:45
      Mam nadzieję, że na obrazku jest pępek?
      • mnietamnicnieboli1 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:52
        Przecież tak. Poza tym za tym przemawia choćby perspektywa.
    • mondaymorning1987 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 14:53
      Wypisz wymaluj gruba z księgowości 🙃😀
    • mnietamnicnieboli1 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 15:10
      😉
      • johana741924 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 15:48
        Rzęsy zrobione i uśmiech na twarzy. Znaczy mama szczęśliwa.
        A że dziecko widzi mamę na golasa w łazience to chyba nic niezwykłego
        • gryzelda71 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:15
          Na hasło mama rysuje ja golusienka. Ciekawe jak by tatus wyszedł na rysunku.
          • nangaparbat3 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 17:45
            Może by miał siusiaka. Straszne, nie?
            • gryzelda71 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 21:07
              Czemu straszne? Ot ciekawa jestem.
    • alexis1121 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 15:50
      Niedobrze mi 🤢. Na szczęście moi rodzice nie chodzili przy mnie nago, dzięki czemu jestem zdrowa psychicznie.
      • krwawy.lolo Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 17:03
        Moją traumą z dzieciństwa jest matka paradująca w samych rajstopach. No, gacie też miała.
        • tanebo0001 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 17:04
          To wiele tłumaczy...
        • kamin Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 18:00
          W sensie, że nie miała nic na górze czy co?
      • angazetka Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 19:24
        Fakt, lepiej nauczyć dziecko, że własne ciało to coś wstydliwego i niedobrego. To jest zdrowe.
        • mava12 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 13:50
          >Fakt, lepiej nauczyć dziecko, że własne ciało to coś wstydliwego i niedobrego. To jest zdrowe.

          co ty za bzdury opowiadasz...ciało nie jest niczym wstydliwym ale jednak w tramwaju, autobusie, nikt nie lata na golasa, chociaż za oknem bywa 30+. I pewnie byłoby wygodniej/chłodniej
          Nie, to jest nic wstydliwego ale oznaką pewnej kultury, szacunku dla innych.
          Zresztą nawet "ludy pierwotne" okrywały intymne części ciała "słomiankami" a panowie tutkami, były tutki długie i krótkie, he he.. Ciekawe dlaczego, skoro żyli, ciągle żyją zresztą, w naturze i te "słomianki" do niczego im nie były potrzebne.
          Ja nigdy nie robiłam problemu z ciała ale i też go nie eksponowałam wszem i wobec, w swoim domu. Mój mąż podobnie i choć szlafroka nie ma to z łazienki wychodzi owinięty ręcznikiem kąpielowym, od pasa w dół.
          Mam 2 synów i od niemowlęctwa ich kapałam, z czasem coraz mniej w tym uczestniczyłam. I pamiętam doskonale, jak syn, +/- 10 lat wołał mnie do łazienki, żeby umyć mu plecy czy włosy, już nie pamiętam. Kąpał się sam ale o pomoc wołał... ja nie naciskałam przecież. I stawał w wannie trzymając swoje klejnoty w dłoniach i zakrywając przede mną. Przecież nie zmuszałam go do wołania o pomoc, ani też nigdy nie mówiłam, że części intymne są "be". Ale, najwyraźniej, sam już czuł (natura?), że jakoś należy się zakryć...Mnie to dosyć (bardzo) śmieszyło ale, oczywiście, nie okazywałam tego, żeby właśnie nie stresować "mężczyzny" i nie wywoływać jakichś późniejszych kompleksów.
          • nick_z_desperacji2 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 13:57
            Przecież na tym obrazku widać prysznic, czyli matka jest w łazience, a nie w kuchni czy na patio.
      • anorektycznazdzira Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 09:20
        Jesteś pewna? Wrzucasz mnóstwo w pełni rozpoznawalnych zdjęć na publiczne forum.
        • alexis1121 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 10:04
          Ale ja chcę być sławna!
      • nick_z_desperacji2 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 10:09
        Fakt, w dziele "mama idąca pod prysznic" mama powinna być w kombinezonie biohazard i walonkach.
        • alexis1121 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 10:12
          Ale skąd ona idzie pod ten prysznic? Bo moja mama nie przemykała przez dom nago, tylko rozbierała się już w łazience.
          • nick_z_desperacji2 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 12:12
            Sądząc po odległości z podłogi 2m od prysznica.
          • hrasier_2 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 14:44
            alexis1121 napisał(a):

            > Ale skąd ona idzie pod ten prysznic? Bo moja mama nie przemykała przez dom nago
            > , tylko rozbierała się już w łazience.
            Skąd wiesz jakie to zdjęcie. Może z neta?
          • hanusinamama Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 20:42
            Ta tez jest w łazience, prysznica nie widzisz?
        • szarmszejk123 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 12:56
          nick_z_desperacji2 napisała:

          > Fakt, w dziele "mama idąca pod prysznic" mama powinna być w kombinezonie biohaz
          > ard i walonkach.

          Gdzie ona ten prysznic bierze? W Prypeci?!
          • nick_z_desperacji2 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 13:21
            Stawiam na kabinę z masażem czy coś w tym stylu
        • anajustina Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 14:33
          Najlepiej strój kosmonauty jak młody Sheldon podczas chrztu.
      • nick_z_desperacji2 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 12:13
        alexis1121 napisał(a):

        > dzięki czemu jestem zdrowa psychicznie.
        Jeśli ten rysunek wywołuje u Ciebie mdłości, to śmiem wątpić.
      • hrasier_2 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 14:42
        alexis1121 napisał(a):

        > Niedobrze mi 🤢. Na szczęście moi rodzice nie chodzili przy mnie nago, dzięki c
        > zemu jestem zdrowa psychicznie.
        A skąd wiesz czy ona chodzi jego?
    • nangaparbat3 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:08
      Fajne. Piękny uśmiech na twarzy, a prysznic i pępek boskie. Moja córka w tym wieku namiętnie rysowała golasy, zastanawiam się, czy i mnie z odkrytym biustem, ale po prostu nie pamiętam.
    • alpepe Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:10
      Jesteś jak Amerykanie, kawałek gołego cycka i oburzona.
    • tanebo0001 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:18
      Mnie zastanawia czy panie lub panowie przedszkolanki zadali temat rysunku czy to inwencja przedszkolaka...
    • mnietamnicnieboli1 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:26
      Pytanie poboczne. Nie powinno być oczyma?
      • alpepe Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:30
        Oczyma to liczba podwójna, a oczami to liczba mnoga. Wybierz sobie, co ci pasuje.
    • bmtm Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 16:52
      Jak można nazwać dziecko Nikodem. Imię bez tradycji w naszym kraju, kojarzące się z prostaczkiem Dyzmą, na dodatek niezbyt ładne.
      • mnietamnicnieboli1 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 17:00
        Skąd wiesz, że nie jest to zdrobnienie od Nicolasa?
      • heca007 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 17:02
        Szczerze to w doopie mam z czym kojarzy ci się imię Nikodem (mój też się tak nazywa). A imię Mariusz z niczym ci się nie kojarzy? A Paweł, Tadeusz, Karol i niezykle popularny Stanisław? To wszystko imiona seryjnych polskich morderców a nie fikcyjnego bohatera literackiego tongue_out
        • abecadlowa1 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 18:06
          heca007 napisała:

          A imię Mariusz z niczym ci się nie kojarzy?

          Z Trynkiewiczem
      • lemonka5 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 17:05
        Czy mogę wiedzieć ile synuś Nikoś ma lat? Z tą wiedzą jakoś może jakoś uda mi się umieścić ten rysunek w moim pejzażu wewnętrznym.
        • andaba Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 17:11
          Pewnie 4-5, na trzylatka rysunek troche za dobry, a sześciolatek powienien mieć opory przed rysowaniem cycków (albo przynajmniej pokazywaniem tych rysunków paniom w przedszkolu).
      • miaumia Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 17:54
        Mnóstwo osób uważa, że to bardzo ładne imię, dlatego sypnęło u nas serią nadań.
        Nikoś jest obecny od ' ongiś, 'nie tylko w czasach Dyzmy, a świętego Nikodema.
      • kamin Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 18:02
        Nikodem jest zdaję się, że najczęściej nadawanym obecnie imieniem dla chłopca. Czyli tradycja właśnie się tworzy.
      • anomaliapogodowa81 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 21:16
        bmtm napisał(a):

        > Jak można nazwać dziecko Nikodem. Imię bez tradycji w naszym kraju, kojarzące s
        > ię z prostaczkiem Dyzmą, na dodatek niezbyt ładne.

        Imię bez tradycji, po czym podajesz przykład bohatera literackiego polskiego bestsellera sprzed 93 lat 😂😂😂 Intelekt to taki u ciebie nienachalny, co nie?
        • arabelax Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 22:38
          jest jeszcze Nikoś gangster.
          • heca007 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 22:41
            Nie żyje od kilkudziesięciu lat...
        • 00zxc00 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 09:02
          Ale to raczej antybohater.
          • 00zxc00 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 09:05
            I pewnie serial kojarzy się ludziom ze światem wyższych sfer, tylko że Nikodem Dyzma akurat pochodził z gminu.
            To coś jak granie na weselach „Windą do nieba”. 😉
            • heca007 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 10:21
              Chyba tobie 🤣 Nie znam nikogo komu ten serial by się kojarzył z wyższymi sferami...
              • anajustina Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 14:35
                No sorry, Żorżyk (genialny Pokorą) by się obraził i zabrał Brutusa pod pachą...
    • bene_gesserit Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 17:54
      Jeśli to, co zwisa, to jednak nie są krótkie rączki, postać na rysunku przypomina jako żywo Wenus z Willendorfu.

      Wenus, no.
    • miaumia Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 17:54
      Uroczo czuły rysuneczek smile)
    • kachaa17 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 19:07
      Nie chcę być niemiła ale chyba piersi Ci się trochę rozciągnęły.
      • nangaparbat3 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 11:13
        Oczy też jej się rozciągnęły, nie zauważyłaś?
        • tanebo0001 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 11:20
          I rzęsy. Czy można ze sztucznymi iść pod prysznic?
    • memphis90 Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 19:20
      Urocze!
    • gr.uu Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 21:24
      Który to obieg po internecie? 50?
      • hrasier_2 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 14:48
        gr.uu napisała:

        > Który to obieg po internecie? 50?
        Setny.
    • miaumia Re: Mama oczami synusia... 14.02.25, 22:30
      Oj tam, dobrze, że wisienki na torcie podbrzuszka nie widać xD
    • jdylag75 Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 10:47
      Fantastyczny, rysunek stylizowany na prehistoryczne dzieła jaskiniowe z okolic Gibraltaru, perspektywa od dołu, na głowie równo przymarszczony czepek kąpielowy, oczy jak gwiazdy. Z dzieła bije bliska relacja łącząca modelkę i artystę, a codzienność uchwyconej sytuacji tylko to potwierdza.
    • hanusinamama Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 20:41
      Rysunek fajny. Pytanie po co to wrzucać do internetu?
      Ludzie nie umieją już cieszyć się dziecmi, partnerami, wakacjami bez wrzucania do sieci?
      Publikowanie postów o dzieciach powinno być zabronione.
    • miaumia Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 21:26
      A ja nie wiem do końca, co widzę pod tym pępkiem - czy to jest noga czy skierowany pod pępek strumień wody.
      I czemu tylko 1 noga.
      Te piersi och pępek wyglądają jak zaskoczone oczy z buźką ;p
      No ale mamuśka wesoła i to się liczy najbardziej wink
      • anajustina Re: Mama oczami synusia... 15.02.25, 21:38
        Jaka jedna - dwie, tyle że cieniutkie. Taka pajączek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka