Największym psem jakiego miałam była bokserka. Cudowny pies. A najmniejszym yorka ;) Po tym doświadczeniu uznaliśmy, że najlepiej do nas pasują psy najwyżej średnie. I była buldożka ;) Mieszkamy w domu ale mamy dużo schodów. Odpadają więc jamniki ze względów zdrowotnych ale i duże psy bo w razie
Oczywiście że nie doszukuję się rasy w Bronku 🙂 Jestem tylko zaskoczona - i rozbawiona też 🙂- jak przypadkowa mieszanka kundli może przybrać postać tak bardzo zbliżoną do wzorca psa rasowego. Jest to tym bardziej zaskakujące, że takiej rasy w Polsce praktycznie nie ma, gdyby był podobny do yorka
Iwana - pies rasy york youtubera o nicku Matisowy
Nie jestem zwolenniczką sztucznych krzyżówek ras. Równie dobrze można kupić krzyżówkę jeża z wężem - wyjdzie drut kolczasty ;-) Nie można po prostu pudla, yorka albo innej rasy mającej nie sierść, a włos?
alterego72 napisała: > Nie można po prostu pudla, yorka albo innej rasy mającej nie sierść, a włos? Nie można. Wszystkie psy mają sierść 🙈
Bo "produkcję" psów powinno się ścigać jak produkcję narkotyków, Zwłaszcza, że produkcja jest dla pewnych ras ludzi, gdzie są równie niebezpieczne. Choć odgryzający nos york też może komuś zniszczyć życie.
Sądzę, że nie. Adoptowałam jedną gończą, a gończaków tyle jeszcze po schroniskach siedzi, a to psy specyficzne, większość używana do polowań, nie rasa modna jak goldeny czy yorki. Czyli niby nie powinno ich być aż tak wiele. -- Pracuj nad sobą, nie będę wiecznie na forum, by ci o tym
peli81 napisał(a): > W ogóle mody na konkretne rasy psów np. labradory albo husky. Zwłaszcza niedopasowane do właściciela :/ Znam ze słyszenia o tylko jednej osobie, która faktycznie fundowała husky'emu codzienne przebieżki po lesie. Facet psa wyprowadzał...samochodem. Wyścigi na ONka o
elinborg napisała: > O czym ty k***a piszesz? > Trolujesz? > Jak jamnik w budzie? Jak mielonka tyrolska z bułką dla psa? Ona pewnie trolluje, ale psy pseudorasowe ras modnych a delikatnych widuje się na wsi w warunkach urągających zdrowemu rozsądkowi i humanitaryzmowi. Chamy
Cześć, psy nie zawsze potrzebują ubranek zimą, ale są sytuacje, w których naprawdę mają one sens. Najczęściej dotyczy to małych ras, psów krótkowłosych, bez podszerstka (np. yorki, chihuahua, charciki), a także szczeniąt, psów starszych lub chorujących. Takie psy szybciej tracą ciepło i przy
świetnie sobie radzą bez dodatkowej ochrony? Jakie rasy Waszym zdaniem najbardziej potrzebują takich ubranek? Czy większe psy, takie jak labradory czy owczarki, też powinny nosić coś na zimę? Myślę o zakupie ubranka ze strony York-Shop.pl, bo mają tam sporo różnych modeli, które wyglądają całkiem
astomi25 napisała: > Uzalam sie, codziennie. > Natomiast przesada w druga strone jest tak samo okropna ( no dobra, prawie). > Daj temu psu pobyc po prostu psem. > A daj spokój. Te rasy powstały po to, zeby takie pańcie mogły sie polansować. Pies ozdobny. Szkoda go trochę