yenna_m napisała: > Yenna płaci indywidualne składki. > System nfz pokazuje, że Yenna rocznie płaci wiecej, niz wyciągnęła w usługach p > rzez caly okres korzystania z publicznej opieki zdrowotnej, wykazany w panelu pacjent.gov.pl Podwieszona pod męża Yenna płaci
caly okres korzystania z publicznej opieki zdrowotnej, wykazany w panelu pacjent.gov.pl Do tego wakacje spędza WYŁACZNIE w Polsce (wraz z psami i mężem) wspierając polskie PKB, jest zwolenniczką patriotyzmu gospodarczego. Wydatki na prowadzenie gospodarstwa domowego ma spore więc z tego tytułu
Tak, prywatny. Później trafiła do innego szpitala ze schorzeniem " pierwotnym" tam nawet rehabilitant nie przychodził, bo ( słowa ordynatora) do niczego się nie nadaje ( rehabilitant). Efekt jest taki, że nawet sama nie usiądzie, rehabilitacja za 8 miesięcy , na NFZ. Rodzinna z wizytą domowa łaskę
wynikała z "technicznych" problemów, a nie z np problemów ze świadomością, rozpoznawała z kim rozmawia itd) to perspektywa jest optymistyczna. :) Słuchać lekarzy i do przodu. A, upewnij się, bo coś mi się obiło o uszy, ale możliwe, że przepisy się zmieniły, że przysługiwało na NFZ 80 dni rehabilitacji
Nie wydaje mi się, żeby w Polsce funkcjonowały takie opaski. Babcia Nie ma ani cukrzycy, ani demencji, ani sama nie mieszka. W realiach polskich załatwienie rehabilitacji domowej to w naszym przypadku miesiąc i to tylko dlatego, że babcia ma orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym. Na
Nie można korzystać z takiej rehabilitacji jeśli jest się pod opieką hospicjum domowego. Można korzystać z rehabilitacji na NFZ ale zapewnianej przez hospicjum domowe.
Korzystanie z hospicjum domowego wyklucza się z rehabilitacją na NFZ.?
Ale to nie jest rezygnacja z aparatu, ani nawet na rok. Jak patrzyłam, szacunkowo powrót do pełnej sprawności trwa pół roku. Za 3 m-ce teściowa będzie mieć rehabilitację z nfz. Opóźnienie rzędu 3 m-cu w wypadku aparatu można przeżyć. Poza tym, przez 3 m-ce nie wyda 12 tys. u fizjo. Pakiet
Nie rozumiem skąd te koszty rehabilitacji? Najpierw niech robi na NFZ, a potem zastanówcie się wraz z teściową jakie są dalsze potrzeby i na co Was wspólnie stać (jedna - dwie prywatne wizyty domowe rehabilitanta w tygodniu i codzienne ćwiczenia samodzielnie?) i postąpicie według tego na co Was
odmówił. Do przychodni na rehabilitację trudno jest pacjenta dostarczać, a domowej rehabilitacji z NFZ pacjent nie dostał. Wszystko żona musi zapewniać i opłacać sama. Naprawdę trudno ci uwierzyć, że szpitale w Polsce mają w d...e prawa pacjenta oraz przepisy? Mnie dziwi, że was to dziwi, bo odsyłanie
zorganizować mu rehabilitację. Pan oczywiście był i jest ubezpieczony, ale z usług NFZ skorzystać nie może. Bo nie.
Na NFZ możliwe są: 1. tzw. rehabilitacja w warunkach domowych. Lepiej, jeśli skierowanie wypisze lekarz POZ, bo wtedy ma się od razu zaklepane 80 wizyt w skali roku. Ze skierowaniem w ręku trzeba podzwonić po miejscach oferujących rehabilitację, zwykle mają choć jednego człowieka jeżdżącego po
nfz nie może. Forumka poleciła mi iść do rodzinnego po skierowanie na te zabiegi na nfz, bo tym sposobem zaoszczędzę z pół roku. Pochodzę sobie teraz prywatnie, co by ulżyć moim rękom i dowiedzieć się jaka lampę i prądy kupić do rehabilitacji domowej a potem skorzystam z nfz.
jedzenia (proszę bez komentarza). Wymaga rehabilitacji z powodu problemów z napięciem mięśniowym i kontroli u neurologa oraz neurologopedy, na szczęście dostaliśmy się po 4 miesiącach czekania na NFZ i wszystko tam mamy w pakiecie. Wcześniej trzeba jeszcze było doliczyć miesięcznie dodatkowy 1000zł lub