Ja Warszawa, ale napiszę o okolicach Mińska Mazowieckiego, bo miałam tam kiedyś rodzinę i nadal regularnie odwiedzam z sentymentu, na groby i na grzyby. Na trasie kolei do Siedlec rozwój jest ogromny. Pamiętam wieś Dębe Wielkie z dzieciństwa - no wiocha z drewnianymi budami i paroma domami
eliszka25 napisała: > Jednak ja > k mam ochotę na gołąbki i to na tyle dużą, żeby się wziąć za ich zrobienie, no > to już muszą być tradycyjne i obsmażane. Takie robiła moja mama i dla mnie to j > est ten smak . Z sentymentami się nie dyskutuje. Rodzinne przepisy bywają
życie, w moim otoczeniu większość osób odmieniałaby "dla Amadeji", "idę z Amadeją", a tego bym nie zdzierżyła... Asteria kojarzy mi się z Asteriksem i "Austerią" Kawalerowicza, trochę też z nazwą restauracji w moim mieście. O ile na przygodach Asteriksa się wychowałam, o tyle za "Austerią" Kawalerowicza
udają, że nic się nie dzieje. Są przecież duże szanse, że tak jak pan Havránek najgorszego po prostu nie dożyjemy, więc możemy beztrosko słuchać koncertu w filharmonii, delektować się stekiem w restauracji, a nawet rozkoszować się dźwiękiem silnika tradycyjnego samochodu. Rozumiem z kolei jednak 20
doradził, żeby obiad zjeść w bardzo fajnej restauracji w starym stylu. Niestety nie pamiętam nazwy. -- "Uchodźcy uchodzą masowo do Polski nie do Rosji i to daje do myślenia" - eva15
A tam opalać się mogły. Różnica z wessi polegała na tym, że oni w Polsce nie musieli udawać bogoli - bo ich pensje były dla nas wtedy niewyobrażalnie wysokie. Jak taki przyjechał szlakiem sentymentu do przodków - to nikomu nie musiał imponować kasą. Mógł kupić w sklepach/restauracjach po prostu
Chowa namawia go, by bliżej przyjrzał się urodziwej sąsiadce, pal licho męża, zwłaszcza niewiernego, niech ma za swoje! I tak nasz pan Chow końcu zagaduje sympatycznie panią Chan, by zaprosić ją na niezobowiązującą pogawędkę przy dobrym jedzeniu w restauracji, gdzie wywiązuje się zajmujący dialog o
jedzie np rowerem). Przy okazji zahacza tez o kanion Kolorado i Monument Valley. Odwiedza rożnego rodzaju biznesy, lokale i inne które odrodziły się i powstały na tej drodze jak i ślady po tych dawnych (jak motel gdzie spał Caro Gable, restauracja gdzie jadł Elvis itp ). Widać tam mocny
mieszkania, ktore chce wziac i termin na to. Reszte bez sentymentu wywalilam (nie doslownie, wystawilam pod smietnik z kartka, ze do wziecia). Mieszkanie na nowo urzadzilam rzeczami, ktore mi sie podobaly. Przez ponad miesiac siedzialam na podlodze, bo szukalam odpowiedniego fotela. Ponad dwa miesiace mac
. Najpierw mieściła się w nim rezydencja, później restauracja. W latach 90-tych ubiegłego wieku funkcjonowała tutaj najsłynniejsza chorzowska dyskoteka „Piramida”, którą wielu mieszkańców Śląska i okolic, urodzonych w latach 70/80 wspomina z dużym sentymentem. Lokal (ku uciesze okolicznych mieszkańców