jahelena napisała: > Riwiera ma fatalny klimat, bo cała wilgoć z nagrzanego morza zatrzymuje się na > przybrzeżnych górach. Stąd liczne dni z mgłami i wilgotnością jak w saunie. Moż > e nie padać, ale słońce jest przymglone, a powietrze jak wata. > > Poza tym morze i
Riwiera ma fatalny klimat, bo cała wilgoć z nagrzanego morza zatrzymuje się na przybrzeżnych górach. Stąd liczne dni z mgłami i wilgotnością jak w saunie. Może nie padać, ale słońce jest przymglone, a powietrze jak wata. Poza tym morze i plaże na riwierze tureckiej są po prostu brzydkie. W sam raz
stavros2002 napisał: > Jak się jeździło tylko do kołchozów na Riwierze tureckiej, to można narzekać na > wilgotność. Po stronie egejskiej klimat znacznie lepszy, a w głębi lądu wręcz > sucho. > Wyjeżdżam nie po to aby wędrować w głębi lądu. Mnie interesuje tylko morze
Jak się jeździło tylko do kołchozów na Riwierze tureckiej, to można narzekać na wilgotność. Po stronie egejskiej klimat znacznie lepszy, a w głębi lądu wręcz sucho. A Egipt w pasie przy samym morzu jest bardzo wilgotny, zwłaszcza latem, bo w tym upale ta cała zupa jaką jest latem morze, musi
Z uwagi na góry Taurus wilgotność na Riwierze jest wysoka, co się przekłada na upały, które trudno znieść. Riwiera latem nadaje się tylko do siedzenia w wodzie i klimatyzowanym pomieszczeniu, nie nadaje się do opalania i zwiedzania Im dalej od Riwiery, za górami Taurus już klimat jest inny
przesadzajcie z tym klimatem, Riwiera jest Ok, podobnie jak Turcja Egejska. To w Warszawie dużo gorzej znoszę upał jak jest ponad 35 stopni. Ale jak ktoś ma koszmary to po po jeździ do Turcji na Riwierę???
, riwiera turecka ma bardzo upalny i wilgotny klimat, jest tak duszno i parno, że nawet wieczorem ciężko jest siedzieć na zewnątrz, bo czujesz się jak w łaźni parowej, litry wylanego potu gwarantowane ;) do tego tłum, Alanya w sezonie to głośne półmilionowe miasto, no chyba że hotel jest poza miastem z
Region jak najbardziej ma znaczenie, bo będzie to miało wpływ jak wam się spodoba Turcja. Riwiera turecka mocno się różni od Turcji egejskiej, moim zdaniem na korzyść tej drugiej. Riwiera to kołchoz dla turystyki masowej, owszem Alanya jest relatywnie tania, ale coś za coś, bo jest to kombinat
Tunezji wszystko poszybowało w Kosmos O_O Ja sobie odpuszczam te regiony, pewnie na wiele lat (jak nie na zawsze) i próbuję coś znaleźć w Turcji, chociaż klimat (suchy) bardziej mi sprzyjał w Egipcie, niż Tunezji (a tam podobny do tureckiego). > Bo wydaje się, że koszt ofert do Turcji powinnaś
sąsiedniego hotelu położonego na kolejnej mikrodziałce, to czemu nie... duży plus jako dobry punkt wypadowy do Kapodacji i Cylicji jeśli o riwiera turecka, to Side znacznie lepsze, choć plaże też takie sobie
dacie sobie radę :) jakiego miejsca nie polecam latem to riwiera turecka ze swoim specyficznym klimatem - góry blokują całą wilgoć znad morza, przez co jest jak w łaźni parowej, nie dość że upalnie, to wilgotność sięga 100%, tam to rzeczywiście nie ma czym oddychać, nawet w nocy -- "Rasza
Jak najbardziej można jechać z 2-latkiem. Skoro ludzie jeżdżą wtedy do Egiptu i nic się im nie dzieje. Byle nie do riwierę turecką, bo tam jest bardzo wilgotno, po wyjściu z klimatyzacji po trzech krokach jest się całą mokrą, a oddycha się watą. Z kolei Turcja Egejska ma taki sam klimat co wyspy
kurczak48, tam klimat jest bardziej przewidywalny, w lipcu - sierpniu rok w rok przez 90% czasu świeci słońce, opady to 0 mm czy góra 5 mm, a w Turcji wielu ludzie było kilkakrotnie. Także z wysp greckich, np. Kos czy Rodos. Tak więc potwierdzam - wycieczka z Rodos (30 w dzień, 25 w nocy) do