poszedł, nawet nie pisnęli. czyli kasy starcza, na bieżąco jestem w tym, co jedzą, gdzie są, co robią, no mi się wszystko klei. 2200 na jednego bombelka? czyli w moim przypadku 4400 bo dwa bombelki? tyle to by stary raczej płacić nie chciał, musiałabym się mocno nagimnastykować, żeby tyle wykazać
ardzuna napisała: > np. opłacić im hotel i szuka > ć ogłoszeniami nowego domu albo jednak je przeprowadzić, przystosowując do wasz > ego domu i szukając petsittera na jeden spacer dziennie. Ciekawe jak mieli przystosować dom do czterech dużych psów mając roczniaka na stania.
, często pikantne, zup i innych posiłków, które robiłam dziecku nikt poza dzieckiem nie chciał jeść, a tych gotowanych dla nas z kolei dziecko nie chciało jeść, więc kombinowałam z porcjowaniem, mrozeniem i przechowywaniem tych dziecięcych porcji. Solenie czy doprawianie przez dorosłego gotowego jedzenia
>A ja i inni mają prawo chcieć w spokoju i bez drącego paszczę niemowlaka zjeść w knajpie posiłek. Sorry, ale moja życzliwość kończy się wtedy, gdy ktoś ma w tyłku dobro wszystkich bo "on chce". No, niestety, mając pod opieką niemowlaka - nie chadzasz do knajp, Kpisz. Większość niemowląt
> ? Obwiam się że ty. W domu jakoś gościowi wymieniłaś szklankę po tym gdy twój uroczy pępek świata wsadził palce do szklanki gościa. Czyli nie było to fajne zachowanie. Przy czym u roczniaka to można zrozumieć. 4 latkowi można przesypć trochę sukru na jego tależyk i niech się bawi, je czy co tam chce
iwles napisała: > > Mam w bliskiej rodzinie. Fakt, teraz to już przedszkolaki 5-6 letnie. Ale też m > ają "nianię", która odbiera je z przedszkola około 14 i opiekuje sie nimi do ok > oło 19. > To jest zaprzyjaźniona sąsiadka - pani 60+. Nie wiem, ile dokładnie płacą
To nie są dzieci, które są przekonane że mogą robić co chcą. To są dzieci, które są integrana częścią hałaśliwego społeczeństwa pod coodzace go na luzie w kwestii tego co „można a czego nie” w miejscach publicznych Zrozumiałam w jakich uprzywilejowanych warunkach wychowuje dziecko po drugim
Małe psy typu yorki czy pekińczyki często mają kuwety, zwłaszcza jeśli opiekunami są seniorzy. Znam parę takich pań na osiedlu, które wychodzą raz dziennie, reszta w kuwetę. Mój pies wzięty z azylu jako roczniak nie miał ani jednej wpadki z sikaniem w domu, skubany od pierwszego dnia czekał na
Roczniak wielkości 4miesięcznego dziecka, który nie chce jeść to nie jest normalne. Moze i badała, ale jak widać za mało skoro nie znaleziono przyczyny.
nick_na_zastepstwie napisała: > Jeśli mój kot będzie miał jeszcze więcej energii, to sąsiedzi zwariują. ;) Wcią > ż ma temperament energicznego kociaka, w dodatku bardzo głośno drącego ryja, je > śli czegoś chce. Ta, z tym drącym ryjem jest największy problem :P Mój ma już 12