Ja mam większą różnice wieku (5,5 lat) miedzy dziećmi. Starsza spokojnie mogła jezdzić w spacerówce czy parasolce...no coż, ona miała inne zdanie. Po skonczeniu 3 lat nie wsiadała i koniec. A myśmy sporo chodzili. Po skonczeniu 3 lat pojechalismy z młodą nad morze, w parasolce jezdziły kocyki
bei napisała: > Najmłodsze zawsze może wykazać się przy dzieciach starszego rodzeństwa 😉 Jak się ma wykazać, jak różnica lat jest 3, 5 czy maks 10? Najmłodsze 10 lat a siostra 15 - toż to jeszcze nie ma dzieci. Nie mówimy o róznicy wieku że starsze dzieci sa już koło 20 ki a
, już teraz potrzebuje swojego kawałka podłogi. - 3latki absolutnie nie zostawiałabym samej i nie dawałabym do jednego pokoju starszaków- to wg mnie najgorsza z opcji. SIłą rzeczy zostaje takie rozwiązanie, które za te 2-3 lata jeśli zajdzie potrzeba będzie można zmienić dokonując kolejnych roszad
Tak, moją bratową mama urodziła mając właśnie 47 lat. Bratowa ma 3 rodzeństwa, różnica między nią a nimi to ponad 20 lat,
zdaniem) czego rodzice nie widzą i nie przyjmują. Po trzecie i czwarte z moich obserwacji: różnica wieku 3 lata jest chyba najtrudniejsza dla rodzeństwa i znam najwięcej rodzeństw z taką róźnicą, które ze sobą wręcz nie gadają, ale także ci konkretni młodzi ludzie są jeszcze bardzo młodzi, dopiero wyszli
. Miedzy mną a młodą jest 10 lat różnicy (Mam 26 lat). Los potoczył się tak, że musiała zamieszkać w mieszkaniu ze mną i naszym najstarszym bratem. Mamy 5 rodzeństwa, Ola (siostra) jest najmłodsza, była oczkiem w głowie rodziców. Wiadomo, ja i reszta rodzeństwa jesteśmy dorośli, wyprowadziliśmy się a ona
rodzinny koło mnie faktycznie dzieci małe za darmo a rodzic 3E ale był to basen-niecka w którym w najgłębszym miejscu woda sięgała mi do pasa. Do tego starsze niż 12 lat dzieci nie mogły tam same przychodzić chyba że z młodszym rodzeństwem. -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze
do domu po 22, rodzina martwi się i próbuje ich szukać (a lista olanych zaginięć nieletnich Borejcząt jest dość długa jak na jedną rodzinę) – stary malutki mądrala Munio i człowiek akcji Tunio dogadują się mimo ogromnych różnic (a IGSa i Józwę to przerasta) 3. Skoro już mowa o Muniu, musiał chyba
Jest dwóch takich, pierwszoplanowych. Nie będę tu rozprawiać o braku rozróżnienia pomiędzy Szymonem a Jędrkiem, czy pomiędzy braćmi Lisieckimi, ani, tym bardziej, rodzeństwem Burczykowskich. Tak czy siak (jakieś 5 lat starszy) Konrad oraz Ignaś to jest wg mnie bardzo podobna kreacja bohatera
1. Za czasów komuny wszyscy mieli w miare po równo. Teraz różnice zarobkach i zgromadzonych majatkach są kolosalne. 2. Za czasów komuny była perspektywa mieszkania. Wystarczyło przeczekać. Teraz jak nie zaoszczędzisz, nie wezmiesz kredytu to mieć nie będziesz. 3. Pani po farmacji ma teraz więcej