Chciałabym spytać, może ktoś mi odpowie, czy naprawdę cechą wiodąca każdego mężczyzny jest nieumiejętność rozmawiania o uczuciach. Nurtuje mnie ten problem od dawna bo mój mąż nie rozmawia ze mną w ogóle na temat swych emocji,widzę, że coś go "gryzie" a gdy usiłuję coś z niego wyciągnąć
, ze mezczyzni nie lubia mowic o uczuciach, a nie mozna przeciez uogolniac, generalizowac. Pewnie sa tacy, co mowia, ale... faktem jest, ze roznimy sie od siebie - oni i my. My czujemy, oni... mysla. Tak, wlasnie tak. Zauwaz, kiedy jestes smutna, tak, bez powodu konkretnego, i marzysz, zeby on
"Mężczyźni cierpią na twierdzenia. I zatwardzenia. I dlatego nie cierpię z nimi rozmawiać. Rozmowa z nimi to właściwie wysłuchiwanie ich" (cytat bardzo swobodny). Marek Bieńczyk. Zgadnij, gdzie to powiedział? Nie w "Melancholii...". Słuszne.
kobiety z którą mógłbym po prostu zwyczajnie pogadać o uczuciach, o życiu i rodzinie, o wartościach, o sensie tego co chcę zrobić (znaleźć - jakby tego nie ująć - kochankę). Chciałbym bardzo znaleźć na tym forum jakąś kobiecą bratnią duszę, może podobnie doświadczoną jak ja, kogoś kto mnie wysłucha
Hej. Nie jestem z Łodzi ale chętnie z Tobą porozmawiam.
samotność najbardziej mi przeszkadza. Nie ma dnia abym nie myślał o tym, że brakuje mi kobiety z którą mógłbym po prostu zwyczajnie pogadać o uczuciach, o życiu i rodzinie, o wartościach, o sensie tego co chcę zrobić (znaleźć - jakby tego nie ująć - kochankę). Chciałbym bardzo znaleźć na tym forum jakąś
,..takie skomlenie nic tu nie da, przyjaciolka do rozmow?.. nic glupszego dawno nie słyszałem. Zrobisz co zechcesz,ale jeśli będziesz trwał przy tym pomyśle to przegrasz resztę życia,zacznie sie wieczna szamotanina z obecną żoną i z sobą samym, a dalej albo chlanie na umór, albo koniec na
Wspaniała książka. Czytałem, płakałem. Samo życie. Wywiad z Ewa Łętowską pamiętam z Wysokich Obcasów. Zachowałem je, teraz mogłem wyrzucić, bo ten wywiad mam w książce.
kobiety z którą mógłbym po prostu zwyczajnie pogadać o uczuciach, o życiu i rodzinie, o wartościach, o sensie tego co chcę zrobić (znaleźć - jakby tego nie ująć - kochankę). Chciałbym bardzo znaleźć na tym forum jakąś kobiecą bratnią duszę, może podobnie doświadczoną jak ja, kogoś kto mnie wysłucha
Chętnie z Tobą porozmawiam 🙂
? co o tym sądzicie?
Właśnie, żeby o chłopów się prosić na męskim z założenia forum, to skandal!
a chcialabys ty robic cos czego nie chcesz? skoro nie mowi,to chyba jasno o czyms swiadczy-jeny ja jestem tez babą a nie robie problemow tam gdzie ich nie ma - znajdź sobie kogos kto da rade wykrztusic z siebie pare slow wiecej niz 'zrob mi dzisiaj obiad' i finito
konczac zatem dyskusje, czy mozliwe jest, ze kochajacy mezczyzna, chcacy byc z kobieta, bedacy pod jej urokiem nie powie jej ze kocha? przeciez to przychodzi do glowy kilka razy dziennie. ale wtedy gdy sie naprawde kocha
wiem, i dlatego godzilam się na to przez caly czas bycia razem; ale kiedy mezczyzna nigdy tak na prawde nie mowi o uczuciach, nie mowi wielu rzeczy towarzyszących milosci, zakochaniu, nawet banalnego "pieknie dzis wygladasz", nie robi niespodzianek, ba, nie wychodzi z inicjatywą spotkań, a
A. Chyba ze Ty tez nie mowilas o tym. Wtedy moze myslec, ze to dla Ciebie nieistotne (jakkolwiek idiotycznie to brzmi...)
głowa do góry:) mojemu miskowi tez to słowo nie chcialo przejsc przez gardlo, wogole ciezko mu bylo mowic o uczuciach wiec postanowilam wziasc sprawew swoje rece- pierwsza mu powiedzialam ze go kocham. Pewnie zaraz usłysze niepochlebne komentarze na swoj temat ale co tam widocznie nie naleze