18 725 wyników w czasie 213 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

rozwód i co dalej? (początek wątku)

),wciąż obciążone kredytem hipotecznym? Jeśli jestem na wychowawczym,a dziecko jest zbyt małe by je oddać do żłobka? Rozwodzimy się,sprzedajemy mieszkanie,dzielimy po połowie(po spłaceniu kredytu niewiele zostaje) i co dalej? Do rodziców nie chcę wracać(wszak to również przeprowadzka do innego miasta), w

Re: rozwód i co dalej?

Mieszkania dorobiliście się razem, więc żeby je utrzymać jedna strona musi spłacić drugą z połowy tej części kredytu, którą już zdążyliście oddać. Nie licz na to, że sąd przyzna ci mieszkanie, bo ono nie należy w całości do Ciebie.

Rozwód i co dalej... (początek wątku)

Nic, sobotni wieczór na forum ...

Re: Rozwód i co dalej...

No jak możesz tak obcesowo? :-)))))

Rozwód i co dalej? (początek wątku)

Żaden sąd rodzinny nie odda dzieci ojcu. Są wyjątki: matka jest zdegenerowaną alkocholiczką, prostytutką lub narkomanką ale to i tak nie jest pewne. W sytuacji, gdzie matka już uciekła z dziećmi i mieszkają razem nie masz po prostu szans. Jest jedno wyjście: musiałbyś porwać dzieci, nie

Rozwód i co dalej?

Typowy facet .Jak przez 6 lat wuychowywała ( sprzatała, prała,gotowała,+ wychowanie dziecka potem dzieci ) nie widzial .ona wysyłałą sygnały - mowila .wiecie co on slyszal to ale nie bral tego wszystkiego na powaznie , poprostu ja olewal , jej uczucia olewal,ZOBACZYŁ- w koncu jej decyzje

rozwód i co dalej? (początek wątku)

...i idę na randkę...:)) mmm.... -- Przemiana, zmienność, nietrwałość - oto trójca człowieka świadomego.

Re: rozwód i co dalej?

ale bylo...mmmmmm...spokojnie, madziu, spokojnie...ale tak nadziejonosnie :)))) -- Przemiana, zmienność, nietrwałość - oto trójca człowieka świadomego.

Rozwód..i co dalej? (początek wątku)

Rozwód..i.Sama 13 lat temu rozwiodłam się chociaż to ja zostawiłam męża,wcale nie było mi łatwo,dzieci były dorosłe-na swoim,musialam /wynieśc/ sie z domu,takie było zyczenie męża,więc poszłam jak stałam z chorobowa rentą wtedy 230zł do rodziców,miałam 44 lata.Co dalej?wyjechałam za granicę

Re: Rozwód..i co dalej?

Dzięki za optymizm.Bardzo się przyda:)

Rozwód i co dalej? (początek wątku)

A pod spodem nagłówka: Alimenty (ostatni wątek) :D -- https://www.suwaczki.com/ https://www.suwaczki.com/tickers/ma6nwa1iitwbugqa.png

Re: Rozwód i co dalej?

i kolejny krok "tata przestał interesować się dziećmi"

rozwód, i co dalej ? (początek wątku)

wszystkiego. Irytacja nie pojawia się tak często, jak wcześniej, a inni ludzie mało mnie ruszają negatywnie. Dalej lubię pomagać, proszę też o pomoc, ale jestem gotowa na odmowę - w obie strony. Zatem, jesli mnie zapytacie: Co dalej? Odpowiem: Zawsze inaczej, bywa, że lepiej. I tego samego Wszystkim

Re: rozwód, i co dalej ?

sytuacji, która do tego doprowadziła. I tyle w tym temacie! Rozpad rodziny to zawsze tragedia. A emocjonalne zabarwienie słowa tragedia jest zawsze negatywne. Idąc dalej negatywne odczucia nie są skorelowane z radością. Ale rozumiem, też te osoby (kobiety i mężczyzn), które po wyzwoleniu z toksycznych

rozwód i co dalej (początek wątku)

dalej jest normalne życie raz lepiej raz gorzej. ja myślałem po tym wszystkim, że swiat sie skończył , przypadek czy zrządzenie losu poznalem dziewczyne , sorki powinienem napisać , kobietę , która nie pyta o zaszłosci i przjmuje to życie takim jakie ono jest. myśle ,ze jest wiecej takich

Re: rozwód i co dalej

Nie wiedziałem, że przy wrzucaniu skarpetek do pralki się mruga oczami... Spróbuję dzisiaj :))))) -- Optymista, to źle poinformowany pesymista.

Rozwód...i co dalej (początek wątku)

Właśnie..tyle tutaj wiadomości technicznych, alimenty, adwokat, podział majatku, zachwyty nad odzyskaną wolnością...strach przed samotnością... Ja się zastanawiam, co zrobiłam źle i dlaczego... Mój ex był winien, ale dlaczego go wybrałam, dlaczego wpakowałam się w ten toksyczny zwiążek? To

Re: Rozwód...i co dalej

klęska. Oni żyją dalej z uśmiechem niewinności, a my się dołujemy.

rozwód i co dalej (początek wątku)

opowiada, jest nerwowa, jak jej się pytam jak było u tatusia odpowiada - że fajnie i nic poza tym , zaraz zmienia temat. Dziś przeżyłam szok, zaczęła do mnie krzyczeć, brzydko mówić, i wątpię, żeby to sobie sama wymyśliła. Nie wiem co z tym robić, czy pójść do psychologa, czy ograniczyć kontakt, nie

Re: rozwód i co dalej

Wydaje mi się że córka jest za mała na taką formę kontaktów. Tatuś powinien odwiedzać ją w domu i to regularnie a nie od czasu do czasu.Dziecko to nie przedmiot do wypożyczania. Nie wiem kto ustala warunki tzn czy był wyrok sądu w tej sprawie ale jeśli to zależy również od ciebie to nie

1 2 3 4 5 6