Nie, nie jest nowa, używam tych szamponów już z 4 lata - z przerwami na coś nowego i z podkulonym ogonem wracam. To marka trychologiczna, zanim zaczęło to być modne. :P Podobnie jest z peelingami, które stosowałam na skórę głowy lub z savon noir (od dobrych 20 lat). Cóż, nie mam ręki do biznesu
widać po tym wątku. ;-) Specjalistki od formurlacji jednak miały rację. Z Nacomi to tylko Savon Noir (czarne mydło peelingujące, mój przyjaciel od 20 lat).
Moja żelazna podstawa, to serum z wit C, retinoidy, kwasy, emulsja do mycia i spf, więc kupuję swoich ulubieńców. Potem mogę poszerzać o serum na powiekę, krem pod oczy, ceramidowy krem do twarzy, maski. Do włosów peeling, szampon, odżywka i olejek. Do ciała szczotka, rękawicą kessa, savon noir i
wanny, nakładam savon noir. Znowu puszczam gorąca wodę, żeby było parno i ciepło. Mam zapalone świece, przyciemnione światło i muzyczkę do hammam ze Spotify. Po 10 minutach robię masaż rękawica kessa. I nakładam glinkę. I z ta Glinka na ciele trudno robić cokolwiek, żeby nie uwalić wszystkiego
Savon noir, moze byc np. nacomi. Glinka ghassoul. Ale rzadko robię z glinką. :-)
Powiedz mezowi, zeby myl podlogi woda z francuskim savon noir, ewentualnie z mydlem marsylskim (Frosch ma) i fugi sa na biezaco domywane (zwlaszcza po tym czarnym mydle
Jeszcze mi się przypomniało: bier czarne mydło! (savon noir). Jest genialne, świetne do zmywania wszystkich podłóg (oprócz woskowanych parkietów), blatów, szafek, drzwi i framug, ścian (tych nadających się do mycia na mokro), kompletnie nieszkodliwe dla zdrowia, oraz wydajne (nakrętka na 5l wody
Frosch ma eko płyn na mydle marsylskim. Pachnie niezbyt mocno i mydłem. Ja zwykle używam eko savon noir w płynie (praktycznie bezzapachowe), ale nie wiem, czy jest do kupienia w Polsce (bo Frosch jest). -- https://forum.miau.pl/images/smilies/2014-99.jpg
Piszesz pewnie o tym https://m.ceneo.pl/28553427;pla?fto=342554227&se=YxWbm1iqQxdyrhZALD2q02WnsAqEsNg5&gclid=Cj0KCQjwl7qSBhD-ARIsACvV1X1QefjXnt0cinV17-oGpJ_YXxNlWZZDP-jDLG0382UBI2Zk9G5_bqAaAibDEALw_wcB To nie savon noir tylko zwykłe mydło.
Savon noir? Mam z nacomi, bardzo mocno oczyszczana, wręcz agresywnie, taki peeling enzymatyczny
Hity: - odżywki HTC Flylight, maski Merhair i Liquid Gold, wcierki, zwłaszcza Wasabi - wcierka Anwen Grow Me Tender - Miodowa Mydlarnia szampon w kostce Miód i Żurawina, masło do ciała Ambrozja - sole do kąpieli i błoto z Morza Martwego Mokosh - szczotka Lullalove z kokosa - mydło Savon Noir Alepia
i biedne usychaja. Pojawia się pajęczyna, wokół gałęzi, ale poza kilkoma małymi ciemnymi pajaczkami nic nie widać. Potraktowalam je już kilka razy savon noir rozpuszczonym w wodzie, ale nie widzę wyraźnej poprawy. Co to może być? I jak z tym walczyć?