No własnie, czy ktoś sie uczciwie przyzna jakiego rzędu ma obroty w swoim sklepie, tak mniej więcej. Zastanawiam się nad otworzeniem sklepu, nie wiem jeszcze dokladnie z czym. Ja wiem ze sprawa zysków, to bardzo dyskuyjny temat, a i niewiele osób chce wogóle o tym rozmawiać, dlatego o to
wszędzie. Ale chyba nie mają powodu do narzekań na obroty skoro od niedawna dwukrotnie powiększyli swoją powierzchnię.
tyle wlezie. Wróciła sraczka o słupki i cyferki. Wróciły durne przebudowy choć miało ich nie być. Wróciło wszystko oprócz oczywiście rewizji wynagrodzeń. Tutaj pandemia szaleje z pełną mocą. Można wpuścić na sklep 1000 osób ale spotkać się we troje w pokoju to już nie bo pandemia. No ale żeby nie
Witam, mam pytanko - jak oszacować przyszły obrót sklepu? Potrzebuję do pracy z marketingu. Z metra kwadratowego powierzchni? Może macie jakieś doświadczenia, chodzi o otwarcie osiedlowego sklepu spożywczo - przemysłowego w małym mieście koło Warszawy (typu: Radzymin, Błonie, Wesoła
Chcę sprzedać sklep zoologiczny na warszawskim bródnie. Sklep znajduje się w bloku przy ulicy Bolesławickiej 12 na tyłach sklepu LIDL. Sklep otworzyliśmy 6 lat temu jako nasz pierwszy interes w życiu. Przez ten okres stworzyliśmy markę która jest rozpoznawalna wśród okolicznych mieszkańców
Takiego lokalu na forach się nie sprzeda. Ale w tych domach jest super,jak to w domach do mieszkania, a nie na hobby. Przeważnie sklepy finansują się z obrotów. Trzeba mieć ruch i klientów, bez nich każdy interes padnie. B.Klimkiewicz.
Otwieraj! Będziesz miał jeszcze większe długi! To biznes dla takich idiotów jak TY. Czytać nie potrafisz forum, blog. Masz tam dane o sieci obroty, koszty, marże. Zacznij od tego. Bo coś mi się wydaje że tych długów nabawiłeś się bo do szkoły było "pod górkę". Ułatwię Ci żabki to biznes żydowski
a ja ci polecam przejechać sie do podwarszawskiej miejscowości Babice Stare (od Górczewskiej)- tam jest taki fajny sklep "mama i tata". mozna tam kupic wszystko dla dziecka i dla mamy w ciąży. ja osobiście tam jeżdżę i wiem, że duzo mam z W-wy też tam jeździ. Pojedź i zobacz jak oni działają
jm_1964 napisał(a): > Zgadza się, przecież wszyscy ludzie mający w Siedlcach jakieś pieniądze robią z > akupy w Warszawie. Na pewno pójdą te wszystkie marki, które trzepią obroty w Wa > wce - myślę głównie o H&M-ie czy KappAhl-u. Ale i o wielu innych. Ile Siedlce m > ają ludzi
handlowego kupi to co chciał w stolicy a przy okazji i hamburgera wciągnie i kolejny sklep odwiedzi... Do tego każdy nowy dobry sklep spowoduje upadek - lub modyfikację - jednego zapyziałego sklepo/straganu - z jednym butem jedną skarpetką i jedną nogawką od spodni. Ktoś stwierdził, że sklepy z Levisami
powypraszaj wszystkie klientki a jak sklep nie będzie miał obrotów to was zwolnią po prostu albo obniżą pensje a taniuch firm jest dość i wybór zostanie. Myślałby kto że większa sprzedaż to i lepsze perspektywy dla was. A co to Warszawa tak SOsnowiec broni.