raczek47 napisa�a: > No to tym.bardziej. Bombelki wmawiają rodzicom wielką swoją krzywdę a ci łykają > jak pelikany i robią larum zamiast pogonić do nauki. Najbardziej szokujace jest dla mnie w tym watku, ze tu nawet nie chpdzi o "pogonienie do nauki" - niepotrzebne im, to
że chemia im zbedna, a zadania na poziomie matury za trudne. Drama jest o niskie oceny, ktore "ona wpisuje" - to serio jest temat do angazowania rodziców w szkole sredniej, biorac pod uwage okolicznosci wyzej wymienione (brak zainteresowania przedmiotem i planow zdawania go na maturze
Przed sprawdzianem normalnie uczniowie zabierali książki do domu. Zapominalscy albo wracali po południu do szkoły albo prosili o zdjęcia na grupach klasowych.
innych rodziców. W starszych klasach nie było problemu bo zadawane było tyle i co chwila sprawdzian wiec starsza targa codziennie zestaw do szkoły i z powrotem. Sprawdziłąbym czy nie macie dostępu do podreczników online (tam chyba nauczyciel musi o to wystąpić) -- Ja mam bardzo wysoką inteligencję
uczniowie ściągają na sprawdzianach i kupują zadania domowe!) i po raz kolejny (bo już wielokrotnie obiecywałam sobie nie uczestniczyć w dyskusjach o chmurze) - nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka! do chmury trafiają różni uczniowie, z różnymi powodami, z różnymi zasobami - nawet jesli spora ich
domem przystanku, bo mieszkamy na osiedlu domów jednorodzinnych. Nie mamy przystanku ale mamy duza działkę i duzy dom, moje córki mają wygodne warunki do życia. Nie zamieniłabym przystanku pod nosem na mieszkanie w bloku gdzie córki miałyby pokoje po 10 metrów. Większość przyjaciół i znajomych córki
nauki do domu. Bo biedne, zwolnione, wykończone, dzieciątka i tak będę się musiały tego nauczyć, tylko zamiast w szkole, to w domu, np. na sprawdzian przed świętami, albo po. I zwalniający będą pierwsi w kolejce do jęczenia, że dzieci już o świętach myślą, a tu sprawdzian z biologii.
Dzieci w NP piszą sprawdziany z całego półrocza? Z umiejętności bym jeszcze do tego nie trzeba się przygotowywać w domu. Czego dotyczyly te sprawdziany i co mieli zrobić rodzice z informacją, że się odbędą? -- "Epicki wybór - coca-cola zero max!"
Ale ja miałaś zajebistą matematyczkę w szkole. Jak sprawdzian poszedł poniżej pewnego poziomu była powtóka i znowu sprawdzian. Jak wiedziała, ze kogoś stać na 4 a dostał 3 to dostawał dodatkowe zadania do domu... Nie wiem czy miałabym 5 z nauczycielką córki...wątpię
, nawet kartkówka trafiały do domu, dało się skontrolować, co i jak. Teraz... To wszystko jest fikcją.
Tak wiem. Na zebraniu poruszone, ze moze jednak 4 kartkówki, sprawdzian i projekt to za duzo..."niech odłożą smarfony". Zapytałam czy odłożenie telefonu wydłuża dobę do 48 godzin. Młoda ma rozpisane sprawdziany do końca października. Oni nie zaczęli jeszcze tych tematów ale sprawdzian juz wpisany
kobietazpolnocy napisał(a): > > Nie widzę absolutnie żadnego sensu w zmuszaniu dzieci i młodzieży do wysiadywan > ia 30+ godzin w szkole, by potem wymagać od nich „nadgodzin” w domu. To jest ni > eskuteczne i demotywujące oraz po prostu nieżyczliwe. Tak! Kompletnie nie
wydany sprawdzian do domu .. sprawdziany-kartkówki-prace klasowe NIE SĄ własnościa nauczyciela ale ucznia
zakresu sprawdzianu (bo ma do tego sprawdzianu dostęp). Ale lepiej by było, gdyby ten zakres znał wcześniej, szczególnie jeśli mówimy o sytuacji, gdy uczeń powinien coś robić dodatkowo w domu bo praca na lekcji nie wystarcza żeby opanować materiał (odnosiłam się do prac domowych). I znał nie tylko hasłowo