Borze szumiący, jak tam jest przepięknie 😍 uwielbiam Szwajcarię. Chyba się tam przeprowadzę na starość :p
sztancy. > Zastanawiam się nad alkoholem. Bazując na przykładzie mojego ojca, odkąd pamięt > am miał podwyższony cholesterol ale nigdy nie palił i właściwie nigdy nie pił a > lkoholu. Do tego był w wiecznym ruchu. Dożył starości bez chorób i z pełną mobi > lnością. > Myślę, że
przykładzie mojego ojca, odkąd pamiętam miał podwyższony cholesterol ale nigdy nie palił i właściwie nigdy nie pił alkoholu. Do tego był w wiecznym ruchu. Dożył starości bez chorób i z pełną mobilnością. Myślę, że niewiele jeszcze wiemy na ten temat, a największym błędem lekarzy jest przykładanie tej samej
Kobito, do siebie gadam teraz, to ponad pół wieku temu było... Na starość, ludzie tak mają:D Dało się jednak w kraju zostać, 3 dzieci urodzić, emeryturę wypracować, za co wdzięczna jestem losowi i już nie narzekam, nie wolno biadolić.
że na starość, takie choroby syna i męża mi zesłał. A taka potulna byłam, na wykłady 4, tramwajem jeździłam i na wszelkie ćwiczenia na UJ, z huty NH, na Karmelickej , pod Teatrem Bagatelą, wysiadałam i do Collegium Paderiewianum, dążyłam, potem pracy po studiach nie miałam, od świetlicy
Wiesz co, sama mam w tej chwili 18-latke i mimo że ma zmiany starcze - niedowidzi, słabo słyszy, ma mniejszą orientację w terenie, bardzo dużo śpi, porusza się mniej sprawnie - to jest to nieporównywalne z tym co widzę u psa mojej córki. U niego to nie jest tylko starość. Może i nie odczuwa bólu
Ja też, ale o ile to zmiany starcze, a pies nie zagraża bezpieczeństwu to no cóż, na starość nie ma lekarstwa i całkiem możliwe, że sam z siebie odejdzie. Naprawdę nie zawsze trzeba usypiać.
demencji. Jak ktoś był głupawy w wieku dojrzałym (nie wspomnę już o młodym) nie zmądrzeje automatycznie na starość. Do bycia mędrcem trzeba mieć potencjał i korzystać z niego czyli podejmować mądre decyzje odnośnie swojego rozwoju. Kilka mądrych starych osób znam, ale one zawsze były mądre. -- "Nie
samopoczucie, wiem to po sobie. Zajmuje to czas i nie zawsze mamy nam to siły i zdrowie ale nie mozna sie poddawac starości póki sił starczy. Trzeba tez myslec,że mozmy wyladowac w kazdej chwili w szpitalu i tam nie bez znaczenia będzie miał nasz zadbany wygląd. JAGO dobrze , ze umozliwiacie Ali taka
Tylko jak 40 czy 50 lat żyjesz w pewien sposób i masz w pamięci, jak to jest być głodnym albo chodzić bez butów, to na starość tego nie zmienisz.
bardzo_wredna_dziewucha napisała: > Może to starość, ale mam od jakiegoś czasu wrażenie, że dramatycznie spadła jak > ość usług. Współpracuję z wieloma podwykonawcami i przysięgam, że każdą jedną z > leconą i wykonaną rzecz trzeba sprawdzić 50 razy, bo: literówki, błędnie wpisan
Przyznam się. Jakość moich usług czasami też spada- sama się na tym łapię. Nie znam powodu. Może to starość, mgła mózgowa, może rutyna, wypalanie, a może świadomość spadku jakości ogólnie i powszechna akceptowalność jej bylejakości.
W moim przypadku, życie się kończy, a nie zaczyna. Jakieś wycieczki na starość powinny być, ale zdrowie nie pozwoliło.
bowemniejest_6 napisał(a): > Noooo i nie mam ani marchewkowej kurtki, ani szarego kondoma na glowie. Jak zyc > . 🥹 Wielu rzeczy nie masz. Np. ludzkiego mieszkania z łazienką i pralką oraz zabezpieczenia finansowego na starość. W twojej sytuacji posiadanie czy nieposiadanie
najwyższych i działa u niej taka przerysowana reguła czerwonej szminki. Ponieważ na stać ją na opłacenie mieszkania adekwatnego dla klasy średniej i odłożenie czegoś na przyszłość (ona na starość i tak będzie żyć z zasiłków, bo nie zdąży wyrobić normalnej emerytury), to szasta tą zarobioną kasą na mały