demodee2 napisała: > Sorry, mempis, za użycie terminu "fanatyczki proaborcyjnej" w odniesieniu do Ci > ebie, ty akurat nie namawiasz do aborcji, ale są na forum osoby, które z jej pr > omocji uczyniły sobie sposób na życie. Namawianie do aborcji, promocja aborcji i jeszcze
> Nie, to nie „fanatyzm” - to są prawa człowieka i nie ma czegoś takiego jak „praborcyjnosc”, bo nikt nikogo do aborcji nie namawia. Sorry, mempis, za użycie terminu "fanatyczki proaborcyjnej" w odniesieniu do Ciebie, ty akurat nie namawiasz do aborcji, ale są na forum osoby, które z jej
antykoncepcje hormalna a ona zadnej, ekhm ona stosowala tzw stosunek przerywany. Nawet wtedy rzetelne zrodla imformowaly ze to nie jest metoda antykoncepcyjna. Ona na mature miala termin porodu. Ja dziecko urodzilam gdy odstawilam antykoncepcje, zaplanowane, chciane.
Tak dla przykładu podam, że w zeszłym roku moja synowa miała termin porodu na 12 lipca. Celowo pojechałam na tydzień na wakacje w czerwcu, żeby w lipcu już nigdzie się nie ruszać i być w pobliżu. Wszyscy mieli zapowiedziane, że żadnych odwiedzin w szpitalu nie będzie i że w sprawie odwiedzin sami
11. Tylko 4 proc. dzieci rodzi się w przewidywanym terminie. Termin porodu lekarz wyznacza orientacyjnie. Średnio dzieci przychodzą na świat 4 dni przed lub 2 dni po terminie. Poród odbywa się między 39. a 40. tygodniem ciąży.
hordol napisała: > poród na SOR to medyczny nonsens. ale liczba urodzeń w pl gwałtownie spada i > utrzymywanie iluś tam porodówek na których jest 1=2 poród/tydzień to też nonse > ns.nie wiem jak to rozwiązać. a Ty wiesz? Te pytania do lewicy. Bo szli z pięknymi hasłami i
nie było u mnie zadnych rozmów w stylu ...siadaj, teraz porozmawiamy.... jako dziecko często miałam anginy i własnie podczas chorowania obstawiałam sie medycznymi ksiazkami mamy, juz jako 8-9 latka wiedzałam teoretycznie jak działa organizm ludzki, przebieg porodu, zapłłodnienie, wszelkie
razem, przy każdej wizycie u lekarza. "Antek urodził się 10 października 2010 roku. Grałem wtedy po amatorsku w piłkę w klasie A. To była niedziela,miałem grać mecz. Przed spodziewanym terminem porodu wraz z Martą regularnie odwiedzaliśmy lekarza czy położną, którzy za każdym razem robili badanie RTG
miki.20105 napisała: > Zresztą nie wiadomo co ze świętami bo córka ma termin porodu na 20 grudnia yyyy Ale że zamierzacie zbiorowo z nią rodzić czy całą rodziną wgapiać się w noworodka 24/24? Bo jak nic z powyższych, to święta będą jak zwykle. -- cegehana napisał(a
uszka. Zresztą nie wiadomo co ze świętami bo córka ma termin porodu na 20 grudnia
. I nie ma co liczyć na cud, bo przerywanie niechcianej ciąży jest stare jak ludzkość. Nowy jest tu tylko termin "dziecko poczęte" i wiek płodu, od jakiego medycyna jest w stanie utrzymać przy życiu wcześniaka (można wymusić poród zamiast aborcji) > W moim odczuciu wszelkie wyżej rozwinięte
zamętu zrobić wcześniej, a nie dzień przed ślubem Jozwy i w okolicach terminu porodu Agi. Po mojemu ona żyć bez bycia betonowym centrum uwagi nie może. -- Wiedźma To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!