jest łatwo. Choć mam kumpla, co na rowerze wali 40 000-45 000 km rocznie, ale to przypadek szczególny. Zwykły obywatel rocznie przejeżdża 10 000 - 15 000 km rocznie. Ale nie 33 000 km. Rozliczałem trasy do Hamburga, ale nie prywatne jeżdżenie. Nie brałem kilometrówki za podjazd do sklepu, czy wyjazd
> Tylko po co wtedy inwestycja w gaz. Bo to jest wtedy taka proto-hybryda-plugin. Po mieście jeździsz na LPG o połowę taniej, ale wtedy wali cię konieczność tankowania co 400 km. Natomiast na trasie masz zasieg LPB+benzyna jak w dieslu.
przebiegu 29kkm srednie spalanie to 4,3l/100km Jezdze 75% miasto i 25% trasa - a to autostrada, a to krakow, a to na narty, a to z psem na grzyby... Ostatnie (gdy zrobilo sie cieplej - wtedy silnik splinowy nie musi grzac kabiny) wyniki z tankowan: 3,98/100 3,90/100 3,69/100 3,64/100 4,8/100 - mialem kilka
fashion spacerek gdzies po osniezonym lesie - wtedy jest bosko & wypoczynek w 100%. Z innych "wypoczynkowych" zajec a moze bardziej nalezy powiedziec relaksujacych - lubie prowadzic auto. Gdy swiat mi sie wali, wsiadam do auta & jade gdzies tam, potem jeszcze gdzies & jeszcze gdzies & powoli zaczynam
przestrzegaja odstepy kolejkowe w dalszym ciagu, drugi problem co mnie irytowal, jezeli klada towar na tasme ,to "wala to na kupe", ja ukladalam swoje artykulu w rzedzie,kodem do sensora, tak ze ten co stal za mna nie mogl "nawalic swoich" atrykulow, szybko szlo kasjerce przeciagac przez sensor, w
W ogóle nie mam pojęcia. Ewidencja przebiegu przyjmie wożenie dziecia, wszak urzędnik jest w stanie zweryfikować, czy wpisana trasa i cel jest związany z prowadzeniem ryzykownej działalności (oraz liczbę "przejechanych" kilometrów), ale nie siedzi z tobą w samochodzie. Czyż nie tak robią nasi euro
Miałaś kiedyś dziecko pod opieką? Nie da się zaplanować trasy bo nie na publicznych toalet w takiej liczbie, a jakoś przemieszczać się trzeba.
vivi86 napisał(a): > Planować trasy i jak nie odpieluchowane mieć pampersy. Zacznijmy więc wymagać tego samego od właścicieli psów. Spacer tylko tam, gdzie jest specjalny wybieg dla psów, a jeśli nie ma, to założyć psu pieluchomajtki lub zabrać przenośną kuwetę (choć kuweta nie
trypel napisał: > Nie mam dużego > 2 l to niewiele więcej niż 1.8 > A zestopniowanie pewnie Ty będziesz miał szersze > Ale muszę Ci powiedzieć że jazda po górach hybryda dopiero pokazuje jej zalety. > Niestety autostrada to nie jest jej ulubione środowisko Hmmm
z lekkim przymrużeniem oka sam Dzikowski. „Publicznie zawsze odpowiadam – tłumaczył Dzikowski – że Anna to była maszyna drążąca pod Wisłą tunel od strony praskiej, a Maria od strony centrum. Robotnicy rzeczywiście tak je nazywali”. Natomiast mocno zastanawia opinia Janusza Głowackiego. W
Znam - siebie samą :D Tzn. będąc szczerą rzeczywistość Nowego Ładu zdemobilizowała mnie na tyle, że finansowo doszłam do wniosku, że zamiast JDG po kilku latach lepiej będzie założyć spółkę, ale że sobie prezesuje we własnym januszexie z młodą i ambitną krwią na pokładzie to sobie "prezesuje" w