, zajdzie w ciążę, urwie mu nogę. A prawda jest taka że skoro to miejsce jest tak rozchwytywane to pewnie kolejki chętnych do pracy są duże. I są to ludzie doświadczeni, młodsi z lepszym wykształceniem. Inna sprawa że u ciebie urlop macieżyński jest dość krótki i takie rzeczy łata się zastępstwami.
Z mojego doswiadczenia, w NCN jest to przesłanka do przedłużenia grantu, z którego jest finansowany postdoc.
Chciałem zapytać, czy ktoś wie, jak to jest w polsce? Załóżmy, że jestem postdocem w polsce i zaszedłem (wiecie czego się nie robi dla dobra nauki) w ciążę. Rodzę będąc na postdocu i biorę urlop tacierzyński/macierzyński. Co się dzieje z moim postdocem? Czy jest przedłużany jak wrócę do pracy o
Pierwsza ciąża sie nie liczy, bo nie byłam pracownikiem niczego. Druga ciąża: L4 na ostatni tydzień ciąży, macieżyński wtedy max przysługujący mi (18 tyg) + 3 czy 4 chyba miechy wychowawczego + ok. 3 msc nazbieranego urlopu wypoczynkowego (razem jakieś 10 msc). Tacierzyński nie istniał
dawać matkom. Dzieci idą do szkoły i można iść spokojnie do pracy. Ale ileś tam lat się przesiedziało, nie każdy miał urlop macieżyński. Wiele takich wielodzietnych matek pracuje na pół etatu, alb na umowę o dzieło i to potem ciąży. Ciężko cholernie to odrobić. Choćby się stawało na głowie. Mi
W plecy to mają matki wcześniaków, bo jak urodzą np. 2 albo nawet 3 miesiące przed terminem a urlop macieżyński taki sam jak przy terminowym a, taki maluch w szpitalu i jak wyjdzie to kobiecie się kończy zaraz urlop i musi do pracy ( teraz jest ten rodzicielski a kiedyś nie było) i to dopiero
kangoorol napisała: > Ja, bo nie mieszkam w Polsce ;) > Zwolnienie mogłabym dostać na maksymalnie 10 dni. Urlop macieżyński bezpłatny 1 > 8 tygodni. Zasiłek macieżyński mam prawo dostać, o ile będę pracować do 35 tygo > dnia ciąży. Prawda że mobilizujące? Pracuję w kraju
Ja, bo nie mieszkam w Polsce ;) Zwolnienie mogłabym dostać na maksymalnie 10 dni. Urlop macieżyński bezpłatny 18 tygodni. Zasiłek macieżyński mam prawo dostać, o ile będę pracować do 35 tygodnia ciąży. Prawda że mobilizujące? Pracuję w kraju, który ma PKB trzy razy wyższe od Polski. W komunikacji
mruwa, nie wiem czemu podchodzisz do sprawy naładowana negatywnymi emocjami. To nie są wcale takie proste i łatwe sprawy jak sugerujesz. Moja żona gdy skończył sie urlop macieżyński nie mogła wrócić do pracy nie dlatego, że zamarzyło jej się siedzenie w domu za świadczenia wypłacane przez Państwo
"Macieżyński" pani poseł wzięło się pewnie od słowa żona? Któż inny jak tylko żona może urodzić dziecko , a więc któż może opiekować się dzieckiem na urlopie( teoria według ortodoksów PiS)? Fakt ,że jest podobno inżynierem po studiach na dawnej WSI w Kielcach(obecnie Politechnika) nie zwalnia ją
ale jak to jest możliwe? ciazowe dostaje w wysok. ok 1200 zl to macieżyński będzie wynosil tylko ok 720 zl??????????????????????????????????????????????????????
czyli w sumie to zasilek macieżyński będzie niższy niż zwolnienie ciążowe??????
Sorry, ale prawo jest prawem i nalezy go przestrzegać. Jeśli ktoś ciążę traktuje jako 9-miesięczny dodatkowy płatny urlop - nie waham się zredukować. Kieruję młodym zespołem, 90% to kobiety. 95% z nich urodziło po 1-2 dzieci; zdarzały się zwolnienia - uzasadnione - zadnych problemów. Również